smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2009-04-16 20:42:38

epica
Niewinne początki
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2009-04-16
Posty: 8

smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Znalzałam to forum i postanowiłam napisać, bo czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo niedobrego, nie mam się komu wyżalić, nie mam się do kogo przytulić i ogólnie wszystko widzę w czarnych barwach, nie widzę żadnego sensu ani celu w życiu...wcześniej był to mąż, dziecko, rodzina, teraz małżeństwo się rozpada, a mi jest trudno sobie z tym poradzić, myślałam, że łatwiej przez to przejdę, ale tak nie jest. Wiem, że muszę być silna dla dziecka, ale czasami już nie wytrzymuję, płaczę, mało co jem, boję się, że to może się przerodzić w coś gorszego, tym bardziej, że nie mam wsparcia w rodzicach, ani w bliskiej, szczerej osobie, z którą mogłabym otwarcie porozmawiać, czuję się strasznie samotna. Wiem, że najlepszym dla mnie lekarstwem byłaby miłość i próbowałam coś zrobić w tym kierunku, ale nie wyszło, a ja się czuję teraz jeszcze gorzej....wniosek nasuwa się sam, ale ja nie potrafię żyć sama, dla mnie nie ma sensu takie życie, czuję pustkę i smutek i nie potrafię sobie z tym poradzić. Może tutaj znajdę jakąś bratnią duszę, która pomoże mi przejść przez ten trudny okres w życiu i sprawi, że znowu się uśmiechnę...

Offline

 

#2 2009-04-16 20:45:56

szirina
Przyjaciółka Forum
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2008-11-30
Posty: 1147

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

witam smile
to może napisz coś więcej dlaczego znalazłaś się w takiej sytuacji ??


If you wanna be somebody
If you wanna go somewhere
You better wake up ......
... and pay attention !!!!!!!!

Offline

 

#3 2009-04-16 20:54:16

epica
Niewinne początki
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2009-04-16
Posty: 8

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Rozstałam się z mężem po 8 latach małżeństwa, najgorsze jest to, że on twierdzi, że to wyłącznie moje wina, on był idealny przez cały ten okres, niestety tak nie było i wina leży pewnie po obu stronach, tylko czemu oskarża tylko mnie? Źle się z tym czuję, wszystko jest jeszcze świeże, nie mieszkamy ze sobą od czterech miesięcy, nietety jestem skazana na kontakty z nim, ponieważ mamy dziecko.

Offline

 

#4 2009-04-16 21:04:22

szirina
Przyjaciółka Forum
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2008-11-30
Posty: 1147

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

czy on cię zdradził ??


If you wanna be somebody
If you wanna go somewhere
You better wake up ......
... and pay attention !!!!!!!!

Offline

 

#5 2009-04-16 21:13:00

epica
Niewinne początki
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2009-04-16
Posty: 8

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Zdrada nie była powodem, powodem była niedojrzałość emocjonalna mojego męża i zbyt wielki wpływ jego matki, na niego samego, poprostu nie odciął pępowiny, mimo swojego wieku. Ale to już mam za sobą i nic w naszych relacjach się nie zmieni, bo już jest na to za późno. Chciałabym tylko przestać czuć się taka samotna i bez żadnych perspektyw  na lepsze jutro...

Offline

 

#6 2009-04-17 00:05:06

harmony11
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-04-05
Posty: 419

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Pozbędziesz się samotności jeśli tylko uwierzysz w to, że przechodzimy przez różne etapy w życiu. Nie wierzę, że będziesz do końca życia samotna, po prostu musisz sama trochę stanąć na nogach by znaleźć towarzystwo nowego meżczyzny. Jesteś młoda i masz jeszcze szansę kogoś poznać! Wiem, że byłoby Ci łatwiej gdybyś w tej sekundzie kogoś miała, ale może sama perspektywa potraktowania tego jak dna, od którego można się już tylko odbić będzie Ci ułatwiać życie. Kiedyś będziesz o tym opowiadać jak o okrutnym momencie życia, który skończył się dobrze!


Nie można uciec od samego siebie przenosząc się z miejsca na miejsce - E. Hemingway

Offline

 

#7 2009-04-17 05:48:11

liza1971
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2009-03-25
Posty: 361

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Każde rozstanie powoduje u nas zachwianie emocjonalne, nie ważne czy to jest chłopak czy też mąż. Czujemy się wtedy jakoś dziwnie brakuje nam pewności siebie myślimy co z nami nie tak . Na pewno to nie była Twoja wina nigdy nie ma winy jednostronnej za rozpad związku odpowiedzialność ponoszą dwie osoby . Wiesz nieraz lepiej się rozstać niż tkwić w beznadziejnym związku tylko po to żeby on trwał . Pozdrawiam .

Offline

 

#8 2009-04-17 08:56:21

oliwka
100% Netkobieta
Wiek: 30+
Zarejestrowany: 2009-03-01
Posty: 1385

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Widzisz Epica każdy w życiu przechodzi jakieś kryzysy.Mniejsze czy większe,ale zawsze jest coś.Życie nie jest usłane różami i daje nam nieraz okrutnie popalić.To forum jest właśnie po to,że żalimy sie i szukamy pomocy,podpowiedzi i w pewnym stopniu zrozumienia.Zrozumienia problemu lub samych siebie.Przechodzisz ciężki moment w swoim życiu i próbujesz się trzymać.Rozumiem,że nie masz powoli sił,ale musisz to przetrwać.Musisz znależ te siły,żeby się podnieść.Sposób na to musisz znależ sama.Jeżeli w zwiazku nie układało Ci się i nie byłaś szczęśliwa to dobrze,że tak się stało bo tylko meczyłabyś się i byłabyś nieszczęśliwa przez caly czas.Twój mężczyzna jak piszesz był nieodpowiedzialny więc nie dawał Ci szczęścia a to,że się wszystko rozpada i Cię obwinia za rozpad to nie jest tylko Twoja wina.Zawsz gdy coś się psuje w związku to wina jest z obu stron.Poprostu każdy z Was ma swoje zdanie na ten temat a on oskarżając Ciebie broni się w jakiś sposób,żeby sobie ulżyc.Pogubiliście się i jeżeli rozstajecie się to znaczy,że nie było dobrze pomiędzy Wami.Nie żałuj ,lepiej być samemu niż tkwić w beznadziejnym związku.Musisz się wziąść w garść i powiedzieć sobie,że jesteś silną,fajną babeczką,która będzie jeszcze szczęśliwa.Masz cudowne dziecko,które bardzo Cię potrzebuje.Daj jemu swoje szczęście i swoją miłość ,bo ono też w jakiś sposób to przeżywa.Ty też przeżywasz samotność i brak bliskości,ale to minie uwierz .Tylko musisz sama w jakiś sposób się z tym uporać.Każdy człowiek przeżywa swój problem na swój sposób i ten cały proces pogodzenia się z czymś u każdego trwa inaczej.Jedni podnoszą się szybciej inni póżniej.Ale pamiętaj czym wcześniej się otrząśniesz i pogodzisz z tym to będzie lepiej.Nie zatracaj się w tym.Poświęć się dziecku a osobę bliską swojemu sercu znajdziesz i napewno nie będziesz do końca sama.Masz tutaj nas i zawsze możesz napisać.Trzymaj się.Pamiętaj,że to co w życiu pragniemy to dostajemy tylko musimy tego chcieć.Życzę Ci uśmiechu na twarzy i pozdrawiam.Jak chcesz to napisz do mnie....


"Człowiek jest wielki nie przez to,co posiada,lecz przez to,kim jest;
nie przez to,co ma,lecz przez to,czym się dzieli z innymi."

Offline

 

#9 2009-04-17 12:44:09

gunia
Na razie czysta sympatia
Wiek: 28lat
Zarejestrowany: 2009-04-09
Posty: 28

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Epica, ja tez rostalam sie po 4latach i powiem, ze na poczatku bylo mi b.ciezko!tez nic nie jadlam, chudlam w oczach, nie wiidzialam sensu zycia bez niego, nie mialam wowczas pracy, wiec pozostwalo mi zbyt duzo czasu na rozmyslania, ale powiem ci szcerze, ze po ok pol roku, pozbieralam sie, znalazlam prace, poznalam nowych ludzi, znalazlam inne pasje ecc. i minelo juz 7 lat od tego rozstania i zbiegiem czasu nie zaluje i pamietaj czas leczy rany cos w ty jest/ a wczesniej absolutnie w to nie wierzylam/ najgorszy jest poczatek, bo trzeba sie przyzwyczaic do nowj sytuacji, ale na pewno nie proboj znalezc kogos na sile/ tez tak probowalam i lipa/ to przyjdzie samo w najmniej oczekiwanym momencie, takze glowa do gory i staraj sie wyszukiwac nowe zajecia a nie oplakiwac go!!!!

Epica i dodam ,ze moj facet tez nie potrafil odciac pepowiny od matki i teraz z perspektywy czasu oceniam, ze dobrze ze sie to zakonczylo, bo coz to byloby za zycie z matka jego w tle?

Offline

 

#10 2009-04-17 17:37:23

epica
Niewinne początki
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2009-04-16
Posty: 8

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Witajcie dziewczyny, wielkie dzięki za słowa otuchy i pocieszenia. Mam nadzieję, że dzięki Wam uda mi się przetrwać te trudne chwile samotności i kryzysu. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

Offline

 

#11 2009-04-17 18:18:11

Selena
Gość Netkobiet

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Smutek-trwa czasem bardzo długo.Czas-leczy rany,rozmywa wspomnienia.Musimy mu tylko pomóc-dając coś od siebie.

 

#12 2009-04-17 18:30:19

epica
Niewinne początki
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2009-04-16
Posty: 8

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Wiem, że czas leczy rany i mam nadzieję, że w moim przypadku smutek nie będzie trwał aż tak bardzo długo i jakoś się pozbieram, ale co masz na myśli Selena pisząc, że mam dać coś od siebie? W obecnym stanie nic mi nie przychodzi do głowy...

Offline

 

#13 2009-04-17 18:44:20

Selena
Gość Netkobiet

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Przechodziłam ten stan -smutku.Nikogo wtedy nie słuchałam,byłam załamana.Wiedziałam,że jeśli sobie sama nie pomogę-nikt nie zrobi tego za mnie.Powoli wracam do normalności,choć nadal nie jestem tą wesołą,promienną kobietą sprzed lat.
Epico,masz dziecko-ciesz się i żyj dla niego.Nie wolno się zamykać w czterech ścianach.Mnie pomagały długie spacery-samotne.A najwierniejszymi przyjaciółkami były książki,są nadal.
Powodzenia.Może tu na forum znajdziesz przyjaciół,bo bratnie dusze-na pewno.

 

#14 2009-04-17 19:01:47

szirina
Przyjaciółka Forum
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2008-11-30
Posty: 1147

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

czasami na regenerację dobrze robi zmiana otoczenia. jeśli masz możliwość wyjedź sobie gdzieś z dzieckiem albo i sama. staraj się nie przebywać sama w pomieszczeniu bo wtedy myśli i różne wspomnienia nas zabijają. z czasem wszystko się poukłada. może poznasz innego człowieka który da tobie więcej szczęścia niż twój mąż ?? może zakochasz się na nowo bez opamiętania jak 18 latka ?smile kto wie. bez przyczyny bóg na nas nie zsyła takiego cierpienia, głęboko w to wierze ..... u mnie się sprawdziło smile po roku cierpienia po rozstaniu nadszedł czas rekompensaty za moje łzy i choroby. jestem 100 razy szczęśliwsza niż z tamtym który tak mnie zranił .... zobaczysz że u ciebie tak samo będzie.


If you wanna be somebody
If you wanna go somewhere
You better wake up ......
... and pay attention !!!!!!!!

Offline

 

#15 2009-04-17 20:20:08

Tiff
Przyjaciółka Forum
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-03-28
Posty: 808

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Badania mówią, że prawdziwa miłość trwa 3, 4 lata. Nawet jeśli jest jednostronne uczucie i czujesz,  że nie możesz sobie z tym poradzić, to faktycznie dalej go kochasz, bo pewnie nikt nie był Ci wcześniej bliższy niż ten mężczyzna- no przepraszam na miano mężczyzny nie zasługuje ten człowiek. U mnie też miłość jednostronna trwała mniej więcej tyle. On może i czuł coś do mnie, ale nie robił nic w tym kierunku aby to był poważny związek, poza tym zmiana panienek to podstawa przecież. Dziwne, że każda była w jakiś sposób do mnie podobna. Nawet moja kuzynka mu któregoś razu wpadła w oko (w sumie to jest kopia mnie, z tą różnicą że ja mam ciemne włosy, ale miałam jasne za tego czasu, gdy byliśmy ze sobą bliżej, ona mieszka w tym samym mieście co on, a ja 60 km dalej, więc w sumie byłoby to wygodne prawda- oczywiście pomińmy fakt, że teraz studiuje w innym mieście), pisał wtedy do mnie i radził mnie się, co ma zrobić aby jej się przypodobać- całe szczęście moja kuzynka jest rozsądna i nie zrobiłaby mi tego. Oczywiście przez okres tego czasu byli faceci jacyś tam, ale w każdym z nich szukałam jego. Nie znalazłam. Każdy nast. robił ze mnie idiotkę i mnie ranił- i nie mówię tu tylko o facetach z którymi łączyło mnie coś, ale też o zwykłych kolegach. Postanowiłam nie pozwalać sobie na takie traktowanie i teraz mam wielki dystans do płci przeciwnej. Miłość do tej osoby już mi przeszła. Nawet całkiem niedawno. Chyba kwestia czasu. Może i przyzwyczajenia? Nie wiem. Na pewno istotny jest dla mnie fakt, że nie można być samym. Zostawać ze swoimi chorymi myślami. Najlepiej zagłuszyć się muzyką, która nastawia nas optymistycznie. Otaczać się ludźmi, którzy potrafią Cię rozbawić mimo wszystko. Mam nadzieję, że takich ludzi znajdziesz na tym forum. A Ty nie będziesz cieszyć się tu tylko w postaci średnika czy dwukropka i nawiasu. Chciałabym abyś uśmiechała się do monitora normalnie tongue Życzę Ci jak najlepiej. Pamiętaj, że w końcu znajdziesz kogoś kto będzie godny Twojej osoby. Ja czuję, że chyba jestem w trakcie poznawania takiego kogoś.

Wiem, rozpisałam się, pewnie mało z Was przeczyta to ze względu obszerności mojej wypowiedzi, w końcu powinnam znacznie szybciej przejść do meritum smile  Kobiety wszystkie po przejściach łączmy się!


Doznawać uczuć, kochać, cierpieć, poświęcać się będzie zawsze istotą życia kobiet. 

Offline

 

#16 2009-04-18 22:48:48

epica
Niewinne początki
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2009-04-16
Posty: 8

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Też mam takie myśli Selena, że jak sama sobie nie pomogę to nikt nie jest w stanie mi pomóc. Sama muszę się z tym uporać, bo to siedzi w mojej głowie, ale z drugiej strony rozmowa z drugą osobą nastraja mnie optymistycznie i daje nadzieję na lepsze jutro. Powtarzam sobie, że inni ludzie mają większe zmartwienia i smutki i jakoś sobie muszą radzić, więc i ja muszę ten okres przecierpieć, bo całe życie nie jest usłane różami. Szirina wierzę, że Bóg ma swój plan i nie robi nic bez przyczyny. W końcu nie mogę być całe życie nieszczęśliwa i wierzę, że los się i do mnie kiedyś uśmiechnie, chociaż w miłości jakoś do tej pory nie miałam zbytniego szczęścia...Niedawno się przekonałam Gunia, że szukanie miłości na siłę nie ma sensu i żadnych szans na przetrwanie, więc poczekam cierpliwie aż sama przyjdzie i wtedy będę wiedziała, że to ta prawdziwa. Tiff - ja przeczytałam całą Twoją wypowiedź i dziękuję za słowa otuchy i wiarę w drugiego człowieka. Też mam nadzieję, że wkrótce będę się uśmiechać i będę żyła szczęśliwa. Już się cieszę, że odnalazłam to forum, na którym można poznać wiele wartościowych ludzi, którzy wysłuchają, wesprą w trudnych momentach, nie oceniają, ale pomagają:)Bardzo Wam dziękuję.

Offline

 

#17 2009-04-20 22:34:51

ida
Niewinne początki
Wiek: 37
Zarejestrowany: 2009-03-16
Posty: 6

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Epica--nie jestes sama;) wiem,ze to zadne pocieszenie ale mnie czasem pomaga:)
tez sie nie dawno rozstalam-to nie byl maz i nie mam z nim dziecka ale tez bardzo bolalo--i boli nadal,ale juz inaczej..zapadlam sie po tym rozsatniu totalnie--ale juz mi go nie brakuje,widze ten zwiazek zupelnie w innym swietle--i to juz dla mnie sukces--ze skupiam sie na sobie,na tym jak mam dlaje zyc i jak sie podniesc,zeby zyc--a to czas zrobil..zaczynam czuc wstret i odzrzuca mnie na sama mysl o nim--to tez zrobil czas..Daletgo spokojnie--daj bolowi sie wyplakac,daj lza sie wylac,daj czasowi poplynac,osnuc to innymi wydarzeniami..Masz skarb--bo masz dziecko--!!
Rozmowa z kobietmi duzo mi pomaga--a jakos tak sie okazalo ,ze w tym samym czasie kilka znanych mi zwiazkow sie posypalo--te dziewczyny tez cierpia,to mi daje sile,ze one mnie rozumieja kiedy mam znizke formy,bo czuja to samo..mamy lepsze i gorsze dni--malymi krokami sie podniesiesz tylko probuj--ja upadam dzien za dniem ale kazdy malutenki sukces--kazdy usmiech czy chwile kiedy wracaja mi marzenia niosa mnie w nowy dzien..mnie pomogla tez gleboka,szczera spowiedz--(mimo iz nie jestem zagozala katoliczka--ta forma oczyszczenia relacji z Bogiem i sama soba przy okazji wprawil mnie w dobra energie)
Trzymaj sie --dasz rade..!!ja tez smile strach ma wielkie oczy--przezd zmianami zwlaszcza--jestem z Toba..

Offline

 

#18 2009-04-22 20:20:50

epica
Niewinne początki
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2009-04-16
Posty: 8

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Właśnie myśl o tym, że nie ja pierwsza i nie ostatnia to przechodzę też dodaje mi sił, zresztą jakoś nie mam szczęścia w miłości (przynajmniej do tej pory) i to już nie pierwszy raz kiedy zawiodłam się na facecie, więc wiem, że to z czasem minie...oczywiście teraz to było duzo poważniejsze więc i czas pewnie będzie dłuższy....w każdym razie myśl, że jesteście ze mną daje mi siłę do codziennego wstania z łóżka i zmierzenia się z kolejnym dniem. Dzięki za dobre myśli i słowa:)

Offline

 

#19 2009-04-23 12:18:55

malibox
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-04-23
Posty: 15

Re: smutek po rozstaniu - ile to jeszcze potrwa?

Hej dziewczyny a raczej Kobiety. Rozstałam się z Mężczyzną 5 tygodni temu. To on zerwał ze mną. Powody?? Hm..mam 25 lat a zachowuję się jak dziecko, nie mówię co mnie boli, wszystko mi pasował w naszym związku. To on zawsze prowadził "wykłady" na temat co jest złe, ja płakałam słuchałam ale nie dawałam mu argumentów że źle mówi. Byłam potulna i jak to on określił plastyczna. Brak pewnosci siebie od dzieciństwa trzymanie się głupich stereotypów że tego nie powinnam mówić tego robić. Poszłam po poradę do psychologa. Po wyżaleniu się u pani doktor po wypełnieniu testów dowiedziałam się to co już wiedziałam. Zapisała mnie na terapię. czekanie 7-8 miesięcy:( . Wiecie co nadal za nim tęsknie nadal chcę być z nim uważam że to facet mojego życia.  Ale staram się myśleć pozytywnie. Czytam fajne książki e-booki, które nastawiają mnie pozytywnie do świata i chyba dzięki nim staję się odważna. Zauważam rzeczy które psuły nasz związek i powoli staję się inna. Pewna siebie. Fakt wieczorami lży lecą z oczu, non stop myślę o nim, ale jakoś żyję. Mój sposób na to jest prosty. Przed snem jak już leżę w łóżku sobie powtarzam codziennie da się żyć bez niego lub jestem pewna siebie itp. takie wpływanie podświadome na własne zachowanie. Spróbujcie sobie mówić przed snem właśnie takie rzeczy. Tobie Epica polecałabym: jestem silna i szczęśliwa lub coś w tym stylu. Rano obudzisz się z innym nastawieniem powtarzaj w ciągu dnia kilka razy. Napisz mi za kilka dni czy zadziałało:-) na mnie działa ja myślę o pewności siebie i że jestem kobietą sukcesu!!!


dążę do----------> 50

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013