Studia za granicą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Studia za granicą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Studia za granicą

Czołem!

Mój wątek odnosi się, tak jak w temacie, do studiów za granicą? , jakie są wasze doświadczenia? Jak z poziomem i językiem? Podoba wam się?

W przyszłym roku zamierzam wyjechać do UK razem z moim lubym. Ja studiować(nareszcie!!), mój ukochany chce pracować. Tak właśnie się zastanawiałam, może nie tyle co jest sens, co czy warto. Język znam na tyle dobrze, by sobie poradzić i dogadać się.
A wiadomo, w Anglii jest nieco lepiej niż tutaj, w Polsce.

Zapraszam do ewentualnej konwersacji. ;-)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Studia za granicą

A jak będziesz się tam utrzymywać? Będziesz potrzebowała pieniędzy na mieszkanie, jedzenie etc + opłatę za studia. Bo przecież w UK nie są one darmowe. Chcesz brać pożyczkę? Myślę, że warto się poważnie zastanowić zanim się człowiek zadłuży na ileś tysięcy... Akurat w Polsce poziom studiów jest wysoki, więc ja bym na Twoim miejscu została w Polsce. Chociaż to jeszcze zależy co chcesz studiować i czy chcesz potem wrócić do Polski. Ja sama studiuję w Norwegii, językiem władam bardzo dobrze, a same studia bardzo mi się podobają i są na szczęście darmowe, tak jak w Polsce. Muszę więc zarobić jedynie na czynsz i jedzenie, co wychodzi ok 2 dni w tygodniu, więc spokojnie się da pogodzić ze studiami. Jednak w UK bym studiować nie chciała, przynajmniej w Anglii, bo to dość brzydki i nieciekawy kraj (moim zdaniem oczywiście). Czemu w ogóle chcesz wyjeżdżać z Polski?

3

Odp: Studia za granicą

Póki co wszystko jest na poziomie dywagacji, nie chcę za szybko podejmować decyzji ze względu na pieniądze właśnie.
Dlaczego chciałabym wyjechać? Ze względu na kierunki studiów, które oferują, a w Polsce nie bardzo są. Poza tym, mimo poczucia jakiegoś tam patriotyzmu, nie bardzo chcę tutaj siedzieć. Poza tym kwestia jest też języka. Mimo że władam angielskim bardzo dobrze, chciałabym się podszkolić, zdobyć nowe doświadczenia. No i praca. Wiadomo, gdziekolwiek bym nie była, bez zawodu czy ewentualnych studiów, nie mam czego szukać. No chyba że jako popychadło.
Co do utrzymania się. Jeszcze przed rozpoczęciem studiów chcę się czegokolwiek złapać. Mam na miejscu kuzynkę, która mogłaby mi pomóc.
Zdaję sobie sprawę, że nie będzie pięknie i lekko, jednak chciałabym spróbować.

4

Odp: Studia za granicą

Co to za kierunki studiów są w UK, których w PL nie uświadczysz?

5

Odp: Studia za granicą

nbm idiotyczne pytanie.

Igla z tego co wiem, to w UK bardzo chetnie daja kredyty studenckie, ktore pozniej w rozny sposob sie splaca (nie pamietam juz dokladnie, ale jesli costam costam, to nie bedziesz musiala splacac big_smile kiedys kolega mi opowiadal, bo sam tak zrobil, tylko ze bylo to juz po ktoryms piwie, wiec nie do konca pamietam szczegoly wink). Mieszkania sa cholernie drogie, wiec troche kasy odlozonej musicie miec. Na utrzymanie, wyzywienie tez idzie w UK bardzo duzo kasy. Co do jezyka, z tego co wiem uniwersytety oferuja pierwszy rok/semestr zerowy, zeby podszkolic jezyk. Jesli tego nie potrzebujesz, to powinnas w PL zrobic TOEFLA albo jakis inny certyfikat.

To chyba tyle tongue

6 Ostatnio edytowany przez nbm (2012-10-25 11:17:12)

Odp: Studia za granicą

loveaellie: idiotyczne bo co? Nie chce mi się wertować pierdyliona stron, skoro zainteresowana może mi to streścić w 2 minuty.

Dodam jeszcze, że szanujące się uczelnie mają egzaminy wstępne. A co do pracowania i studiowania, to z tego co pamiętam, student (legalnie) może pracować tylko 20h/tygodniowo.

7

Odp: Studia za granicą

Z kredytami to wiem. Kwestia jest tylko taka czy chcę się na tyle zadłużać. Chociaż wiem, że jeśli nie będę zarabiała ponad 15-20tys funtów, to mi umorzą.

Jeśli chce pracować to liczba godzin nie może przekroczyć tej, co mam na uczelni. Czyli mając 15h zajęć tygodniowo, maksymalnie tyle mogę pracować.

A z tymi kierunkami- mają większy wybór studiów artystycznych i biznesowych.

8

Odp: Studia za granicą
igla16 napisał/a:

Z kredytami to wiem. Kwestia jest tylko taka czy chcę się na tyle zadłużać. Chociaż wiem, że jeśli nie będę zarabiała ponad 15-20tys funtów, to mi umorzą.

Nie umorza ale odrocza. smile
Splacic musisz.
Moga ci dac np rok czy dwa na znalezienie pracy ale jak tylko twoje dane wpadna do rejestru podatkowego to na twoim progu wyladuje druczek na DD miesieczny na konto uczelni/credytora. big_smile

Nie ma tak ze pozyczysz 30 tysiecy funtow i ci ktos ten dlug radosnie umorzy smile

Wedlug prawa mozesz maksymalnie 20 godzin tygodniowo pracowac bedac jednoczesnie studentem.
Jak przekroczysz to cie nawet moga z uczelni wydalic.
Ostatnio byla wielka chryja w Londynie na ten temat wiec obecnie kazdy student pracujacy jest rzetelnie sprawdzany.

9

Odp: Studia za granicą

Istnieje możliwość wzięcia pożyczki w wysokości czesnego. Pożyczki - students? loan - udziela rząd angielski i zaczyna się ją spłacać po ukończeniu studiów.
Obecny system zakłada czesne w wysokości maksymalnej 3.290 ? rocznie. W 2012 roku wszystkie instytucje będą mogły zwiększyć tę k
Jeśli przez 25 lat nie przekroczysz danego progu dochodowego pożyczka ulega przedawnieniu i nie musisz jej w ogóle spłacać!!!

O to mi chodziło. A nie o to, że zaciągam się na kilkadziesiąt tys. funtów, a później nie muszę tego oddawać. ;-)

10

Odp: Studia za granicą

No właśnie warto się zastanowić czy branie pożyczki to dobry pomysł... Bo co jak Ci się po kilku latach odwidzi i będziesz chciała wrócić do Polski? Wiem, że teraz jesteś przekonana, że byś nie wróciła, ale nigdy nie mów nigdy, ja sama nigdy nie przypuszczałam, że wyląduję w Norwegii studiując informatykę. Ja, lingwistka! I na dodatek mi się te studia podobają, jestem oficjalnie nerdem... Więc naprawdę wszystko się może zdarzyć. A o jakich konkretnie kierunkach myślisz? Z artystycznych mamy np. ASP w Krakowie, na przyzwoitym poziomie, uważam. Masz już jakieś angielskie uczelnie na oku? Co do biznesu to się nie wypowiem, bo się kompletnie nie orientuję w temacie.

Odp: Studia za granicą

Jeśli o mnie chodzi to argument, ze studia w Polsce są darmowe więc lepiej zostać to kompletna bzdura. Owszem studia w Anglii są płatne, ale znaczą dużo wiecej niż te darmowe polskie...
Co do pożyczek rządowych. Radzę się o takie starać jak najwcześniej. Bodajże w styczniu albo lutym zaczynaja przyjmować podania. Jak już Sadie napisała pożyczka magiczne nie znika. Spłaca się ja dopiero jeśli zarabia się określona sumę rocznie. Przy tych wyższych już opłatach wynosi ona bodajże 21 tysięcy. Nawet jeśli zarabiasz wiecej to nie ma problemu ze splacaniem, bo wcale nie ściągają kosmicznych kwot. Ja od czerwca będę płaciła bodajże ?2 miesięcznie czy coś takiego. Pieniądze wychodzą od razu z wypłaty jako dodatkowy podatek, więc nawet ich nie widać.
Co do utrzymywania się to możesz rownież starać się o pożyczkę albo tzw tutaj "grant" nie wiem jakby się to po polsku nazywało. W każdym razie na życie pieniądze tez można dostać. Jeżeli masz pożyczkę to moja uczelnia przynajmniej dawała studentom ponad ?300 rocznie, bo im się tak podobało. Do tego masz jeszcze rożne stypendia które można dostać.
Więc jeśli o sprawy finansowe chodzi to da się przeżyć.
Co do pracy, ja studiując full-time pracowałam około 25 godzin tygodniowo i nie było to problem. Z tego co kojarze to tej zasady nie muszą przestrzegać studenci unii europejskiej. Nie wierzcie mi jednak na słowo, bo mogę się mylić. Jak mówię, To był mój wybór żeby pracować wiecej i nikomu nic do tego nie było. Ta zasada może się dotyczyć studentów na wizach. Sprawdzcie ;-)

12

Odp: Studia za granicą

Wiecie coś na temat innych krajów w Europie, oprócz UK i Norwegi? (nie chce zakładać nowego wątku)

13

Odp: Studia za granicą

Beautiful Nightmare, tu nie chodzi o to, że warto zostać w Polsce, bo studia są darmowe. Warto zostać w Polsce, bo studia są na dobrym poziomie, a na dodatek darmowe. Czego ja z kolei nie powiedziałabym o Anglii, uważam, że jest wręcz odwrotnie. Dlaczego uważasz, że angielskie studia są więcej warte?

Nemezys: a jakieś konkretne pytania odnośnie konkretnych krajów?

14

Odp: Studia za granicą

Chodzi mi tutaj o Francję. Konkretnych pytań nie mam - po prostu, czy ktoś ma jakiekolwiek doświadczenia... smile

Odp: Studia za granicą
kaisa_malene napisał/a:

Beautiful Nightmare, tu nie chodzi o to, że warto zostać w Polsce, bo studia są darmowe. Warto zostać w Polsce, bo studia są na dobrym poziomie, a na dodatek darmowe. Czego ja z kolei nie powiedziałabym o Anglii, uważam, że jest wręcz odwrotnie. Dlaczego uważasz, że angielskie studia są więcej warte?

Jechli chodzi o poziom to nie mam porownania, bo w Polsce na uniwersytecie nie bylam. Z tego co sie  nasluchalam od znajomych, ktorzy studiuja w Polsce, to ze masz mase przedmiotow ktore musisz zdawac, a wiekszosc z nich wlasciwie nie wiadomo jak sie ma do twojego kierunku. Studiujac w Anglii ucze sie tego co sobie wybralam. Idac na bilogie, nie bede sie uczyla literatury, tylko biologii.
Aczkolwiek nie to jest glownym powodem. Moze studia w Polsce sa na wyzszym poziomie, moze trzeba sie bardzo napracowac, nie wiem. Jednak wiem, ze te polskie studia guzik ci dadza. Nie wydaje mi sie aby rozsadnym rozwiazaniem bylo studiowanie w Polsce przez 5 lat za darmo i pozniejszy przyjazd tutaj, kiedy gdziekolwiek nie pojdziesz powiedza ci, ze niestety twoj papierek nic tutaj nie znaczy i musisz zrobic kilka innych kursow zanim pedziesz mogla dostac prace w zawodzie.

16

Odp: Studia za granicą

Ano widzisz. Ja byłam na studiach polskich, obecnie jestem na norweskich, jednak mam z pewnego źródła informacje o studiach angielskich. Nie są to raczej pozytywne wrażenia. Wszystko na zasadzie doucz się sam, przeczytaj sobie w internecie,(na dodatek nie ma miejsca na kreatywność tylko bierne kopiowanie). Bo przecież po co uczyć się czegoś na pamięć jak można sobie wyszukać w internecie? Zgadzam się poniekąd, że niektóre przedmioty na studiach nie są do końca przydatne, np. taka filozofia, ale jest to niestety standard nie tylko w Polsce. Na filologii miałam np. łacinę. Niby związane ze studiami, bo też język, ale nigdy tej wiedzy do niczego nie użyłam, bo... do czego? Reszta przedmiotów była związana całkiem ściśle z tematem studiów. Tak samo np. na chemii poza tzw. przedmiotami humanizującymi, które z niewiadomego mi powodu są obowiązkowe na studiach ścisłych, wszystko jest związane z tematem studiów. Nie wiem więc o jakich kierunkach mówisz, że mają zupełnie nieprzydatne przedmioty? Jeśli chodzi o uznanie papierów... cóż, zawsze jest z tym problem jak wyjedziesz zagranicę, niemniej jednak jest to kwestia papierkowej roboty. Znam kilka osób, które zdały licencjat w Polsce, a np. kontynuowały zagranicą i jedynie musiały dostarczyć tłumaczenie indeksu wraz z punktami ECTS i bez problemu dostały się na magisterkę już tam. Wszystko oczywiście zależy jakie kto ma plany, ale absolutnie nie zgadzam się z tym, że Polska jest be i wszystko tu beznadziejne, a Anglia super i ach och. Uważam, że po prostu należy się dobrze zastanowić co się chce osiągnąć i potem dokładnie zaplanować jak to osiągnąć. Uważam, że w Polsce studiować warto, bo naprawdę mamy dobry poziom (oczywiście mowa tu o tych najlepszych polskich uniwersytetach, nie jakichś 50tych na liście krajowej), więc dlaczego wybierać studia w obcym kraju, gdzie na dodatek kosztuje to nas majątek?

Odp: Studia za granicą

Moze zaczne od tego, ze te twoje "zrodla" apropo angielskich uczelni sa w bledzie. Jedna z rzeczy ktora decydowala o tym na jaki uniwersytet mam sie wybrac, byla wlasnie dostepna pomoc, ze tak powiem. Owszem sa uczelnie gdzie wszystko robisz sama, bo tak bylo jest i bedzie, jednak nie jest to obecne we wszystich placowkach. Na mojej uczelni, wykladowcy byli pomocni jak tylko mogli, zostawali po zajeciach, przyjmowali w swoich biurach, odpowiadali na email z pytaniami tego samego dnia, a nawet organizowane sa warsztaty ktore maja na celu pomoc studentom. Jesli zapukasz, a wykladowca bedzie w swoim biurze to na pewno nie odejdziesz z niczym. Ale jak mowie to zalezy od uczelni i od wykladowcy, jakos nie chce mi sie wierzyc, ze na uczelniach w Polsce czy w Norwegii, czy gdziekolwiek indziej wszyscy tylko nadskakuja, zeby pomoc. Jak juz mowila to zalezy, wiec takie generalizowanie uczelni w calym panstwie jest bezsensowne.
Co do kopiowania i braku kreatywnosci, to tez lekka bzdura. Nikt nie zabrania indywidualnego myslenia, a wrecz przeciwnie jest ono jak najbardziej mile widziane.

Co do tych nieprzydatnych przedmiotow, sama napisalas, ze studia scisle maja obowiozkowe przedmioty humanistyczne i sama nie wiesz dlaczego. Ja studiowalam matematyke finansowa, wiec mialam wyklady zwiazane z matematyki, jak i z finansami. Nie bylo obowiazkiem dla mnie nauka przedmiotow typowo humanistycznych. Czy obowiazek nauki danych przedmiotow sie przydaje, moze tak, moze nie, zalezy jak kto sie na to zapatruje. Wiem jednak, ze gdybym szla na studia scisle i nagle ktos mi wyskakuje z tym, ze mam sie uczyc literatury, to pierwsze pytanie jakie bym zadawala, to po co mi to?

Jesli chodzi o kontynuacje studiow, to masz racje, nie jest to niemozliwe. Bo dlaczego mialoby byc. O co mi chodzilo to, ze jesli przyjezdzasz tutaj jako pani magister ze swoim dyplomem, to czesto ten dyplom bedzie tutaj nie wiele wart. Pytasz dlaczego, juz mowie. Spotkalam kiedys pania ktora pracowala przez wiele lat jako kwalifikowana fizjoterapeutka, tutaj nie mogla dostac pracy w zawodzie pomimo tego, ze posiadala dyplom, poniewaz wymagali od niej papierow, ktore oni uznaja za wazne. Wiec musiala wybrac sie na kursy i szkolenia, zeby dostac prace ta ktora wykonywala w Polsce. Czy tak jest ze wszystkimi, pewnie nie. Jednak slyszalam o wielu osobach, ktore przyjezdzaja tutaj z nadziejami na cudowne posady i wysokie zarobki, no bo przeciez maja tytul magistra i bardzo czesto na tych nadziejach sie konczy.

Jednym z argumentow, ktore ciagle powtarzasz, to ze studia w Anglii nie sa darmowe. Szkoly w Polsce tez podobno sa darmowe, a jak sie posklada do kupy te wszystkie skladki, komitety rodzicielskie, ksiazki, zeszyty itd. to wcale to takie darmowe nie wychodzi. Na studiach tez na pewno trzeba za duzo rzeczy placic. Tutaj jak zaplacilam czesne, to na tym sie skonczylo, nie musialam placic za nic wiecej. Czy kosztowalo mnie to majatek, moze i tak, suma sie zebrala. Jednak nie jest to jak pozyczka w banku, ktora wisi ci nad glowa i musisz ja splacac obojetnie czy masz prace czy nie. Pomysl o tym jako o dodatkowym podatku ktory musisz zaplacic w zaleznosci od tego ile zarabiasz. Wcale sie to tak bardzo nie odbija na twojej kieszeni, a jakby nie patrzec to inwestycja w twoja przyszlosc.

18

Odp: Studia za granicą

Ok, żeby było konkretniej: moje "źródła" studiowały architekturę na angielskim uniwersytecie i są bardzo rozczarowane. Bardzo. Zajęcia bardzo rzadko, nauczyć się programu do projektowania mieli sami z internetu plus zabijano w nich kreatywność mówiąc, że przy każdym projekcie muszą podać jakim dokładnie budynkiem się wzorowali tworząc swój projekt. Czyli nie ma opcji, że wpadłaś na super pomysł sama, Ty masz skopiować kilka budynków i zrobić z nich "nowy". Oczywiście nie mówię, że tak musi być na każdym angielskim uniwerku, ale jednak o czymś świadczy. Po prostu daleka bym była od stwierdzeń w stylu "polskie wykształcenie nic nie znaczy, angielskie jest lepsze".

Jeśli chodzi o humanistyczne przedmioty: tak, są one z jakiegoś powodu obowiązkowe na studiach ścisłych, ale nie przesadzajmy, że ma się ich całą masę. Z tego co pamiętam to był to jeden przedmiot, który się wybierało. Chodzi rzekomo o poszerzanie horyzontów, choć zupełnie nie rozumiem dlaczego nie można w takim razie zmusić humanistów do zdawania podstaw matematyki. Wszak to królowa nauk wink

No ale tak podsumowując: jasne, wszystko zależy kto jakie ma plany. Jak wiesz na 100%, że będziesz mieszkała w Anglii to studiuj tam. Ja po prostu widzę, że wiele osób ma nierealistyczne wyobrażenia, że ta Anglia to taka o ileś poziomów wyżej od Polski i tam wszystko lepsze. A to nieprawda.

19

Odp: Studia za granicą

Moja znajoma studiuje architekturę gdzieś w Anglii i mówiła podobnie do tego, co pisze Kaisa_Malene - specjalnie zrezygnowała ze studiów na UJ żeby tam pójść i teraz sama mówi, że tego żałuje... ale szczegółów nie znam smile

Odp: Studia za granicą

Bardzo mi przykro, ze waszym znajomym studia sie tutaj nie podobaja. Masz racje, swiadczy to o tym, ze niektore uczelnie nie daja studentom odpowiedniego wsparcia, albo nie pozwalaja im sie rozwinac. Jedna nie znaczy to, ze wszedzie jest tak samo. Mam nadzieje, ze przyznasz, ze w Polsce uczelnie tez nie sa takie cudowne. Bywa roznie i wszystko zalezy od tego co komu pasuje. Moze na tym zakonczmy.

Co do twojego ostatniego zdania,

kaisa_malene napisał/a:

Ja po prostu widzę, że wiele osób ma nierealistyczne wyobrażenia, że ta Anglia to taka o ileś poziomów wyżej od Polski i tam wszystko lepsze. A to nieprawda.

To tutaj mnie za to nie polubisz, bo uwazam, ze Anglia jest lepsza od Polski. Dlaczego? Poniewaz mieszkaja tutaj, zarowno mnie jak i mojej rodzinie jest duzo latwiej. Nikt sie nie martwi o to, ze nie bedzie pieniedzy na zaplacenie rachunkow. Nie trzeba oszczedzac miesiac czy dwa zeby sobie porzadne buty kupic itd. No ale tutaj juz wchodzimy na zupelnie inny temat.

Tak na marginesie mowiac, nie wiem jak twoja sytacja wyglada, ale gdyby w Polsce bylo tak cudownie jak mowisz to nie siedzialabys teraz w Norwegii i zastanawiala sie nad pozbyciem sie polskiego obywatelstwa.

Pozdrawiam smile

21

Odp: Studia za granicą

Mówiąc o łatwość życia to już zupełnie inny temat - finansowo zawsze i wszędzie lepiej będzie za granicą niż w Polsce. Ale jednak - tam są pieniądze, z znajomi są tutaj (przynajmniej na początku wyjazdu).

Wracając do tematu studiów - w Polsce jest różnie. Porządne uniwersytety są spoko, ale szkoły prywatne (do której np ja chodzę) wielokrotnie zawodzą studentów... no i oczywiste jest to, że jak ktoś chce wyjechać na stałe do jakiegoś kraju - to tam lepiej robić studia. To proste...

Ja zastanawiam się nad studiami we Francji (oczywiście nie od razu, tylko jak podszkole język), dlatego zaglądam na te wątki szukając informacji jakiejś smile

22

Odp: Studia za granicą

Z mojego doswiadczenia na pewno polecam studiowanie scislych kierunkow w Angli lub Szkocji. Bardzo dobry poziom i studiuje sie od razu konkretne przedmioty. Dodatkowo w Szkocji studia sa za darmo wiec nie trzeba martwic sie pozyczkami. Czesto godzin na uczelni nie ma az tylu co na polskich uniwerkach wiec spokojnie mozna dodatkowo pracowac chocby na pol etatu, o ile to nie jest dosc restrykcyjny uniwerek jak Cambridge lub Oxford gdzie studentom w ogole odradza lub nawet zakazuje sie pracowac w trakcie semestru.

23

Odp: Studia za granicą

Każdy chyba ma inne doświadczenia, zna inne opowieści itd - trudno więc jednoznacznie określić jakie studia są dobre, a jakie nie. Nie mówiąc już o zainteresowaniach - każdy inne! smile

24

Odp: Studia za granicą

Nemezys - co chciałabyś wiedzieć o Francji? Ja studiuję tutaj architekturę i może mogłabym jakoś pomóc.. smile

Beautiful Nightmare - pewnie koleżanka poszła studiować architekturę na słabą uczelnię i kiepskim poziomem i po prostu tak to wygląda. Tak samo jak w Polsce niektore Politechniki są słabe a niektore oferują fajne programy. To zależy. Jeśli miałabym do wyboru np wyjazd gdzieś do Anglii do nieznanej uczelni, bo to ANGLIA czy zostanie w Polsce ale na uczelni o lepszym poziomie zostałabym w Polsce.

Odp: Studia za granicą
minnka1990 napisał/a:

Beautiful Nightmare - pewnie koleżanka poszła studiować architekturę na słabą uczelnię i kiepskim poziomem i po prostu tak to wygląda. Tak samo jak w Polsce niektore Politechniki są słabe a niektore oferują fajne programy. To zależy. Jeśli miałabym do wyboru np wyjazd gdzieś do Anglii do nieznanej uczelni, bo to ANGLIA czy zostanie w Polsce ale na uczelni o lepszym poziomie zostałabym w Polsce.

Wiadomo wszedzie sa lepsze i gorsze uczelnie, nie ma to nic wspolnego o jakim panstwie mowimy. Oczywiscie, ze im wyzszy poziom na uczelni tym lepiej. Nie mialam na mysli, ze byle jaka angielska uczelnia jest lepsza od najlepszych polskich uniwersytetow. Chodzilo mi o to, ze bedac w Anglii, osiagniecia z angielskich uczelni sa wyzej cenione niz te polskie kwalifikacje. Czy to znaczy, ze sa lepsze, niekoniecznie, jednak nie zmienia to faktu, ze mieszkajac w Anglii duzo latwiej jest po studiach wlasnie angielskich.

26

Odp: Studia za granicą

Minnka jak jest z dostaniem się na bezpłatną uczelnię? A prywatne ile mniej więcej kosztują? Mieszkasz tam długo, czy jakoś uczyłaś się języka?

27

Odp: Studia za granicą

"Problem" z niższym poziomem w Anglii jest sztuczny. My od lat przyzwyczajeni jesteśmy do kieratu, rygoru. Tony materiałów, zabójcze sesje, zarwane noce, zastraszająca ilośc przedmiotów, które w ogóle nie są potrzebne, ale zaliczyć trzeba. W Anglii jest odwrotnie, jak ktoś tu wyżej napisał, jeśli idę na biologię to uczę się biologii, a nie wszystkiego pochodnego i tego co ma w słowie literkę "b" bo może się kiedyś przyda. W Anglii MOŻNA się uczyć, a nie TRZEBA. To jest znacząca różnica. I tak, trzeba samemu szukać, nikt nie stoi z kijem i nie narzuca czegoś co jest ponad program. Jeśli czyimś celem jest skończenie studiów na średnim poziomie bez przemęczania się to je właśnie tak kończy i nikt pretensji do niego nie ma. Ale jak ktoś CHCE się uczyć, jak to jest jego pasją to wiedzę i pomoc ma na wyciągnięcie ręki wystarczy, że powie tylko słowo. To jest system, w którym trzeba się samemu pilnować i trzeba samemu wiedzieć czego się chce.

28

Odp: Studia za granicą

Ok, Beautiful Nightmare, rozumiem Twój punkt widzenia i ja nie mam nic do pomysłu wyjechania zagranicę, po prostu jestem wyczulona na ludzi, którym się wydaje, że ich życie będzie nagle jak w bajce, bo wyjadą do Anglii. Jestem za tym, by być realistycznym. Na pewno nie wszystkie uczelnie angielskie są do bani, ale zupełnie bezpodstawne wydaje mi się stwierdzenie, że w Anglii są lepsze możliwości studiowania i nie warto studiować w Polsce. Mamy kilka naprawdę porządnych uniwersytetów (UJ, UW, UAM, UMK, UG etc). I masz rację, ja wybrałam studia w Norwegii, choć początkowo wcale tego nie planowałam, ale w Anglii studiować nie chciałam, choć też się dostałam. Możliwe, że bym do Polski wróciła, gdyby norweskie studia były płatne. Oczywiście cieszy mnie, że mogę się obecnie sama utrzymać, czego nie mogę powiedzieć o moim okresie studiów w Polsce, ale tak to niestety jest: w Anglii trzeba wziąć pożyczkę, żeby opłacić szkołę, w Polsce potrzeba kasy na utrzymanie. I tu i tu się człowiek zapożycza, więc wychodzi na jedno.

Beautiful Nightmare napisał/a:

Nie mialam na mysli, ze byle jaka angielska uczelnia jest lepsza od najlepszych polskich uniwersytetow. Chodzilo mi o to, ze bedac w Anglii, osiagniecia z angielskich uczelni sa wyzej cenione niz te polskie kwalifikacje. Czy to znaczy, ze sa lepsze, niekoniecznie, jednak nie zmienia to faktu, ze mieszkajac w Anglii duzo latwiej jest po studiach wlasnie angielskich.

Ano właśnie, o to mi chodziło smile Tak naprawdę to się ze sobą w dużej części zgadzamy. Po prostu wiem, że wielu osobom się właśnie wydaje, że obojętnie jaki uniwersytet angielski jest lepszy od polskiego.

29

Odp: Studia za granicą
Teo napisał/a:

jeśli idę na biologię to uczę się biologii, a nie wszystkiego pochodnego i tego co ma w słowie literkę "b" bo może się kiedyś przyda. W Anglii MOŻNA się uczyć, a nie TRZEBA.

Właśnie to jest ciekawe. Czy TYLKO w Polsce jest takie podejście do nauczania? Przecież w każdym kraju są te lepsze i gorsze szkoły, które dają więcej lub mniej możliwości. Ale nawet na najlepszych uczelniach w Polsce trzeba uczyć się (przynajmniej na I roku) przedmiotów "niepotrzebnych".

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Studia za granicą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024