Witam!
Zdaję sobie sprawę, że mój wątek może trochę nie pasować do tego działu za co z góry przepraszam.
Odkąd pamiętam miałam problemy z żołądkiem, różne zatrucia, wycinany wyrostek, częste zapalenia, grypy żołądkowe. Przez pewien okres w życiu paliłam papierosy i zdarzało mi się robić to nawet na czczo. Często miałam bóle brzucha, poranne nudności, nieprzyjemne uczucie "ssania", zaparcia i tak dalej i tak dalej. Dwa lata temu miałam gastroskopie, rok temu usg brzucha, badania niczego nie wykazały. I od kilku dni znowu powróciły poranne mdłości, dziwne ssanie w żołądku. Ogólnie mam tak, że rano rzadko mam apetyt, a jak coś o tak wczesnych godzinach to tak jakby na siłę. I jestem ciekawa, czy przez rok po badaniu usg mogłam nabawić się wrzodów? Czy mogły przez tak krótki czas nagle się pojawić? Przepraszam za "głupie pytania", ale mam tak napięty grafik, że nie mam czasu na wizytę u lekarza, zresztą zaliczyłam ich już dużo a ostatnie związane były z zupełnie czymś innym. Powoli zaczynam popadać w jakąś paranoję i wiele osób nazywa mnie hipochondryczką, co doprowadza mnie do wściekłości. Czytałam dzisiaj objawy wrzodów na żołądku, dwunastnicy i mam bardzo podobne dolegliwości z tym, ze rok temu mialam usg brzucha, a dwa lata temu gastroskopie i nic nie wykryła. Jeśli ktoś wie coś na ten temat, posiada jakąś wiedzę, nawet minimalną, to proszę o pomoc i radę. Dziękuję i pozdrawiam!