Witam,
w lipcu tego roku zdiagnozowano u mojej mamy wodonerczne nerki prawej. Ogromne tak stwierdzili lekarze, do tego nerka nie funkcjonuje praktycznie wcale, badania wykazały, że w 7%. Zlecono całkowite usunięcie tej nerki. Szukałam dużo na ten temat, ale ciężko znaleźć mi informacje jak wygląda operacja, czy później jest długa rekonwalescencja, w sumie znalazłam jakieś szczątkowe informacje na ten temat. Mama bardzo boi się całej operacji, powikłań, narkozy ( ma chore serce, więc pewnie stąd jej obawy), jednak lekarz powiedział żeby decydowała się szybko na operację bo może dojść do roponercza. Bardzo prosiłabym, aby ktoś kto przechodził taką operację podzielił się ze mną informacjami na ten temat, chciałabym przekonać mamę do tej operacji, ale i sama dowiedzieć się coś na ten temat i czego można się później spodziewać. Pozdrawiam serdecznie ![]()
Pobyt w szpitalu to 5-7 dni. W przypadku nieprawidłowego gojenia rany co częściej występuje u chorych z zakażonym wodonerczem pobyt może być dłuższy. Rekonwalescencja to około 2 miesięcy na powrót do pełnej sprawności.
Pytanie, choć ważne, zadane zostało prawie siedem lat temu, nie sądzę, że odpowiedź jeszcze się Autorce przyda. Z drugiej strony nie jest wykluczone, że nie przyda się komuś innemu.
Swoją drogą mój mąż w ubiegłym roku miał operację na nerce - znacznie mniej inwazyjną i wykonaną metodą laparoskopii. Oczywiście musiał podpisać na nią zgodę, jednak lekarz pomylił się i podał do podpisu formularz zgody na usunięcie nerki (nefrektomia). Co prawda nie do końca było pewne co okaże się po zajrzeniu do jamy brzusznej, ale szybko się zorientował, obrócił to w żart i podał właściwy, niemniej pamiętam jak nieprzyjemne było samo odczucie postawienia się w sytuacji osoby, która naprawdę stoi przed taką koniecznością.