Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Słyszałam, że w 80 % przypadków utrzymuje sie i w latach późniejszych. Myślicie ze to prawda ?
Zapewne tak, dlatego powinno się dbać o odpowiednie odżywianie i ruch już od małego. Niestety, dzieci więcej czasu spędzają teraz przed telewizorem niż na świeżym powietrzu.
Mój partner jako małe dziecko był dosyć okazały
. Rodzice wysłali go do szkoły sportowej. Okazało się to dobrym pomysłem. Szybko stracił na wadze.
Offline
No właśnie, bo sport to podstawa, a nasze dzieci zdecydowanie za mało się ruszają. To chyba też dlatego, że i my - rodzice - nie dajemy im dobrego przykładu. Wracamy zmęczeni po pracy i siadamy przed telewizorem. Czy tak nie jest?
Oczywiście, że tak jest! ale właśnie dlatego, powinno się o tym więcej mówić, by coś zmienić! Powinno się nagłośnić sprawę otyłości wśród dzieci i namawiać je do sportu. Ostatnio widziałam taką reklamę w tv z Lubaszenkami - promują piłkę nożną wśród dzieci. Jak ja będę miała dziecko, będzie regularnie ćwiczyło (mam nadzieję:) )
Noo, widziałam - spoko filmik
Więcej powinno się mówić os porcie - to pewne! Dobrze, że tp zaczęło ten temat, może to zmobilizuje też innych? ![]()
dziecko czasem bierze przyklad z rodzica i jezeli rodzic duzo je to i dziecko
a jezeli chodzi o ruch to mozna wymyslic jakies zabawy sportowe na weekendy brac dziecko na dlugie spacery do parkow biegac z nimi itp
dobre nie tylko dla dzieca ale i dla nas
Offline
A podobno pulchniutkie dzieci do 5 roku życia mniej chorują.
Tak czy owak codzień spacer to podstawa choćby przysłowiowe "pół godziny dla rodziny".
Offline
Jako małe dziecko tak do 3 lat byłam tłuściutka.Teraz mam 25 lat i nigdy nie byłam gruba.Moja córcia ma 1,5 roku i też jest pulchniutka i nie przejmuję się tym wcale.Dużo się rusza,codziennie spaceruje.Lubi zjeść.Je zdrowo,ale z apetytem....
Offline
takie czasy. dzieci mają mało ruchu, dostają zwolnienia z wf i z wychowawczynią na wycieczki do McDonalda chodzą..
Offline
Moje córki zawsze były szczupłe więc z tym nie miałam kłopotu. Ale tak jak dzieci, które są pulchniutkie do 3 roku życia chudną i są jako dorosłe osoby szczupłe, tak szczupłe mogą przytyć jak będą miały nieograniczony dostęp do słodyczy, hoddogów itp. naprawdę dużo trudniej jest zgubić 1 kg niż 10 kg przytyć. Apeluję do młodych mam o rosądek.
Offline
niektóre dzieci wyrastają i "wyciagają sie ale trzeba odróżnić dziecko grube od pulchnego.
a sport... nie ma się co dziwić ze dzieci tyle siedzą w domu i nie chcą na dwór wychodzić bo patrzą na swoich rodziców którzy w wieku dajmy ma to 30 lat stękają jak dziadki. ja z małym wychodzę codziennie na dwór (są wyjątki pogodowe) i w tym czasie załatwiam i swoje sprawy (jak śpi) i jemu dostarczam atrakcji na placach zabaw. wyjście trwa dość długo i mały jest szczęśliwy.
p.s.
akurat ja mam prace dorywcze raczej chałupnicze i mogę sobie pozwolić na kilku godzinny spacerek, wiem że zazwyczaj tak nie jest ale nawet godzina dziennie to dużo.
Offline
Wiem jedno i ciągle się o tym mówi,że grube dziecko,niemowlę,to chory dorosły.Nie wolno dzieci przekarmiać,nawet niemowląt....
Ja mam sąsiadke co ma okazałe dziewczynki- niestety jak były male lubiały sobie zjeśc i tak im zostało ![]()
Dziewczynka która chodzi do 5 klasy waży więcej o 15 kilo ode mnie...a ja jestem znacznie starsza ![]()
Offline
to prawda dzieci tylko komputer telewizor i jeszcze najlepiej obiad w MC Donalds
Mam kuzyna 10 lat wazy myślę że wiecej niz ja...i widze jak potrafi zjesc dwie czekolady od babci na poczekaniu..obiad zaraz dokładka i wszystko za jednym zamachem, dzieci chyba po prostu nie zdaja sobie sprawy ze to jest złe... pozniej jak beda juz nastolatkami bedą się źle czuc w swoich ciałach.. ale tu jest tylko i wyłącznie ewidentna wina rodziców. Fakt jest taki ze urodził sie juz chyba z jakims obciazeniem genami bo jego ojciec i babcia tez sa "duzi" ale powinno sie przeciez kontrolowac takie dziecko..
Offline
Ania poruszyła bardzo ważny problem - kwestię akceptacji własnego ciała u młodych ludzi.
Wielu dorosłych zapomina, że rodzic/krewny/znajomy, który mówi dziecku "Jesteś brzydki/gruby" tak naprawdę mówi "Twoje ciało nigdy nie da Ci przyjemności". Dlatego nawet wtedy, kiedy należy działać, ponieważ nadwaga dziecka wpływa na jego zdrowie lub istnieje obawa, że tak właśnie się stanie, trzeba pamiętać o absolutnej delikatności przy poruszaniu tego tematu. Niekiedy zdarza się, że nastolatek, który jest bombardowany takim "wytykaniem" niedoskonałości swojego ciała zaczyna myśleć, że nigdy to się nie zmieni i popada w apatię, którą będzie zagłuszać... Następną porcją jedzenia.
Lepiej jest zapisać się całą rodziną na basen i wybrać z dzieckiem na rower, a dojrzewającej córce uzmysłowić, że jej ciało będzie jednak mocno się zmieniać niż wyśmiewać otyłość dziecka podczas rodzinnych obiadów polanych tłustym sosem...
Co do tego, czy nadwaga utrzymuje się w przyszłości, czy nie, trudno jest wyrokować. Są dzieci, które jak tu już niektóre forumowiczki pisały, wyrosły ze swoich problemów, często dotyczy to także nastolatek (z wiekiem przestają się tak nagle zaokrąglać
). Ale są także dzieci, którym otyłość towarzyszy w dorosłości. Dlatego myślę, że warto jest dbać o to, żeby niezależnie od swoich kształtów dzieci nauczyły się akceptować swoje ciało, wtedy nawet walka z otyłością przychodzi o wiele prościej.
Offline
tylko,czy rodzice nie widza,ze dziecko jest grube?
zdrowy rozsadek rodziców powninien brac gore nad przyjemnościami dziecka.
Offline
Widzą, ale nie wiedzą co z tym zrobić albo nie potrafią odmówić dziecku. Dziecko bierze przykład z rodziców: je tak jak oni, prowadzi podobny tryb życia. Kto jak nie rodzice ma pokazać dziecku, że można inaczej?
Offline
u mnie niestety bylo tak, że mój brat dojadał po mnie posiłki (ja byłam strasznym niejadkiem) i zaczął się szybko zaokrąglać. moja mama była z nim u dietetyka, miał dietę, ale co z tego, że miał skoro i tak mama nie umiała go upilnować jak szedł do szkoły. zjadał chipsy, batony, potem w pokoju poukrywane miał słodycze. no i niestety sie nie udało. do tej pory jest otyły...
Offline
zdecydowanie tak.bo bledy czesto popelniaja.rodzice,dziadkowie.ilez t6 razy slyszelismy,.ty tak malo jesz..i wpychanie dziecku na sile,tego co lubi..
Offline
Mam przykład, sąsiadka ma córkę, jedynaczka... jejku ona ma wszystko, a wygląda strasznie... gruba a małą... żal mi jej.. Rodzice niby ją pilnują i nie dają słodyczy, a mimo to ona ciągle tak wygląda.. Biedna dziewczynka
Offline
Czy myślicie, że można przekonać rodziców, że źle odżywiają swoje dzieci? I czy w ogóle powinniśmy się do tego wtrącać np gdy jest to rodzina?
Offline
Myślę, że najgorsze, co możemy zrobić to zachować bierność. Warto powiedzieć rodzicom, gdy waga ich dzieci nas niepokoi, w końcu niekiedy wielu rodziców nie rozumie, jak poważny problem ma ich maluch...
Offline
No niby tak, ale reakcja m oże być "Nie wtrącaj się, nie Ty wychowujesz nasze dziecko"...
Dzieci takie są nieszczęśliwe.. a co później???Za kilka lat...
Offline
Niedawno byłam świadkiem sytuacji, że na sugestię, że dziecko nie jest głodne, bo zjadło prawie całą paczkę ciastek jej rodzice mówią: "ale ona nic normalnego nie zjadła przez cały dzień, to musi zjeść kolację." Oczywiście nie zjadła.
Offline