bardzo toksyczny zwiazek - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2012-10-11 12:10:06

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

bardzo toksyczny zwiazek

moze zaczne od tego, ze nikt nie jest bez winy, ale o tym niżej...
Jestem 26 letnim facetem świadomym praw i obowiązków. A teraz do rzeczy. Trwam w związku z moja dziewczyna ponad 2 lata. Pochodzimy z jednego miasta, i mieszkamy tez wspólnie w jednym z wiekszych miast w Polsce. Ja kocham ja, ona mnie, a diabel tkwi w detalach. Po pierwsze moje winy: brak inicjatyw w zwiazku, duzo gadania, malo konsekwencji. Po drugie: ona jest ode mnie uzalezniona. Wlada kazdym aspektem mojego zycia, lacznie z tym jakiej muzyki mam sluchac. Nie panuje nad soba, bije mnie. Ja mam sie zmieniac i juz.duzo tego jest..nie umiemy odejsc, chociaz wiem, ze trzeba. Co mam robic? Dodam, ze mowi, ze bedzie sypiac z kim popadnie gdy odejde. Hm?

Ostatnio edytowany przez harpoon1986 (2012-10-11 12:18:54)

Offline

 

#2 2012-10-11 12:17:16

czarna1982
Tajemnicza Lady
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-09-30
Posty: 95

Re: bardzo toksyczny zwiazek

A dlaczego chcesz odejść? Piszesz, że ją kochasz a ona Ciebie, może warto zacząć pracować nad sobą, nad związkiem? Zacznij być bardziej stanowczy, zacznij wyrażać swoje zdanie... Jak kobieta widzi, że może faceta wciągnąć pod pantofel to czemu nie?? Od początku tak było, że to ona o wszystkim decydowała?

Offline

 

#3 2012-10-11 12:24:19

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

Re: bardzo toksyczny zwiazek

probowalem. Ona to traktuje jak objaw mojej chorej meskiej dumy. Poza tym w jej mniemaniu jestem bezrozumny. Ona nienawidzi mojego braku pokory. Nie nie bylo tak od poczatku.

Offline

 

#4 2012-10-11 12:46:16

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5506

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Moim zdaniem to Ty jesteś uzależniony od niej, nie ona od Ciebie. Ona dobrze wie, że może z Tobą zrobić wszystko...i to robi... a Ty boisz się postawić, bo...
"bedzie sypiac z kim popadnie gdy odejde."
Ja bym odpowiedziała, że to jej d... i jej sumienie...
Powiedziałabym tak, gdyby normalne i spokojne, szczere rozmowy nie pomogły. Spróbowałabym ewentualnie jeszcze pójść na terapię dla par... jeśli by sie nie zgodziła, to postawiłabym sprawę jasno. Albo robimy coś "z tym" albo do widzenia... szkoda życia, nerwów i uczuć... to na prawdę chory związek i trzeba go leczyć albo zakończyć.


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#5 2012-10-11 12:54:41

diana45
Przyjaciółka Forum
Wiek: 47
Zarejestrowany: 2012-03-02
Posty: 634

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Margolinka ma rację.Dziewczyna stosuje szantaż emocjonalny.Masz zamiar to znosić przez całe życie?

Offline

 

#6 2012-10-11 13:10:23

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

Re: bardzo toksyczny zwiazek

nie ja od niej a ona ode mnie. Mam odciete zycie spoleczne. Ona mowi, ze nie rozumie tego, ze mam potrzebe wlasnej przestrzeni.

Offline

 

#7 2012-10-11 13:15:29

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5506

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Ona rozumie, ale nie mówi tego, bo tak jej wygodniej... w ten sposób Cię kontroluje. To ONA ci narzuca wszystko, a Ty nie potrafisz tego zmienić, więc to Ty jesteś uzależniony, bo boisz sie jej reakcji i brniesz dalej w to ... wszystko...
Musisz to najpierw sam zrozumieć, żeby móc coś z tym zrobić. Jesteś wolnym człowiekiem , nie jesteś ubezwłasnowolniony...razem podejmuje się sprawy związane ze związkiem a nie z własnym życiem społecznym, czy choćby wyborem muzyki...poddaje się właśnie człowiek uzależniony. Tak samo jak narkoman, poddaje się "chęci zażywania" narkotyku, alkoholik poddaje się "chęci wypicia", a Ty poddajesz się "chęciom Twojej dziewczyny"...

Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-10-11 13:18:17)


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#8 2012-10-11 13:22:43

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

Re: bardzo toksyczny zwiazek

to trwa tak dlugo i tak intensywnie ze nie mam sil nic robic. Moge albo poddac sie calkowicie i stracic tozsamosc, albo odejsc, a wtedy ona bedzie sie mscic.

Offline

 

#9 2012-10-11 13:31:36

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5506

Re: bardzo toksyczny zwiazek

harpoon1986 napisał:

to trwa tak dlugo i tak intensywnie ze nie mam sil nic robic. Moge albo poddac sie calkowicie i stracic tozsamosc, albo odejsc, a wtedy ona bedzie sie mscic.

I to właśnie dowód na Twoje "uzależnienie". Jeśli jest aż tak źle, to ja (zaznaczam że ja bym tak zrobiła na Twoim miejscu) spakowałabym swoje manatki (jeśli mieszkacie razem) i powiedziała krótko... "ja Cię kocham, ale tak dalej być nie może, przemyśl sobie wszystko i daj znać jak zrozumiesz, że związek dwóch osób to nie więzienie, a każdy ma prawo w nim choćby do własnego zdania, przyjaciół i zainteresowań" i kazałabym wybrać...czy chce uleczyć Wasz związek, czy też wybiera rozstanie.
Jeśli "mściła by się", to albo ma problemy natury psychicznej, albo jest po prosty typem "tyrana" i nie potrafi kochać. Ale to już Ty wiesz najlepiej jak jest z nią. Więc wybór jest prosty, albo "leczenie" albo rozstanie.


No tak... wyedytuje swój post, bo zwróciłam uwagę jeszcze na jedną sprawę (którą napisano)...
Jeśli tak nie było, to może jest powód jej zachowania? Zdradziłeś ją? Ignorowałeś? Wybierałeś kolegów i piwo? A przede wszystkim jak spytała forumowiczka poniżej...ile macie lat?

Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-10-11 13:49:18)


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#10 2012-10-11 13:45:07

czarna1982
Tajemnicza Lady
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-09-30
Posty: 95

Re: bardzo toksyczny zwiazek

harpoon1986 napisał:

probowalem. Ona to traktuje jak objaw mojej chorej meskiej dumy. Poza tym w jej mniemaniu jestem bezrozumny. Ona nienawidzi mojego braku pokory. Nie nie bylo tak od poczatku.

Piszesz, że nie było tak na początku, dlaczego??? To Ty byłeś inny, czy ona? Jesteście w tym samym wieku, czy ona jest starsza?

Offline

 

#11 2012-10-11 13:53:19

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

Re: bardzo toksyczny zwiazek

bylem inny. Pilem i palilem. Dla niej sie uspokoilem. Ja mam 26 ona 23

Offline

 

#12 2012-10-11 14:02:21

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

Re: bardzo toksyczny zwiazek

i nigdy jej nie zdradzilem.

Offline

 

#13 2012-10-11 14:07:14

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5506

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Piłem i paliłem, to bardzo oszczędnie napisane. Piłeś za dużo? Ignorowałeś ją ze względu na kumpli? Nie szanowałeś jej zdania?
Powiem jeszcze jedno, że nawet jeśli by tak było, a Ty zmieniłbyś się i teraz starał się w związku, to ona również nie ma prawa tak się zachowywać. Może jednak dla lepszego zrozumienia sytuacji, podałbyś kilka przykładów, co oznacza Twoim zdaniem "wolność w związku i przestrzeń dla siebie" a co jej zdaniem...


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#14 2012-10-11 14:08:01

czarna1982
Tajemnicza Lady
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-09-30
Posty: 95

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Uspokoiłeś się dla niej, to dobrze, widocznie bardzo Ci na niej zależało skoro się zmieniłeś... Większość pisze, żebyś się spakował i wyszedł. ale czy to jest rozwiązanie problemu??? Pytanie jest proste: czy chcesz z nią dalej być??? Jeżeli tak to musisz zacząć pracować na sobą przede wszystkim. Nie mówię, że od razu masz być stanowczy i wszystko ma być po Twojej myśli, nie, małymi kroczkami, a się uda smile Dobrze jak byś mógł zasięgnąć porady psychologa w takiej sytuacji, może i ona by się zgodziła pójść z Tobą? Na razie próbuj powoli małymi krokami, wyrażaj własne zdanie, wyjdź od czasu do czasu na spotkanie z kumplami... Powodzenia życzę smile

Offline

 

#15 2012-10-11 14:21:53

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5506

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Margolinka napisał:

Powiedziałabym tak, gdyby normalne i spokojne, szczere rozmowy nie pomogły. Spróbowałabym ewentualnie jeszcze pójść na terapię dla par... jeśli by się nie zgodziła, to postawiłabym sprawę jasno. Albo robimy coś "z tym" albo do widzenia... szkoda życia, nerwów i uczuć... to na prawdę chory związek i trzeba go leczyć albo zakończyć.

Ja nie radzę "trzasnąć drzwiami i uciec od problemu". Jednak jeśli druga osoba nie chciałaby nic zrobić, byłaby święcie przekonana o swoich racjach i na nic zdawały by się prośby. Takie życie bowiem w wieku 26 lat, to marnowanie życia. Jeśli jest się z tym nieszczęśliwym... Co gdyby pojawiło się dziecko w takim związku? Wtedy 3 osoby byłyby nieszczęśliwe a nie 2...


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#16 2012-10-11 16:34:08

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

Re: bardzo toksyczny zwiazek

piszac szerzej, kiedys z kolegami 2 razy na miesiac chodzilismy do pubow. Palilem paczke dziennie. Odrzucilem wszystko dla niej bo tego wymagala. Problem z tym, ze to bylo za malo. Musialem zaczac ubierac sie jak ona chce itp. Wszystko pod jej kopyto. A biada jesli chcialem spedzic czas inaczej niz z nia...

Offline

 

#17 2012-10-11 16:36:37

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

Re: bardzo toksyczny zwiazek

poza tym z nia nie ma rozmowy bo doslownie i nie przekrecam, nazywa siebie geniuszem a myslacych inaczej niz ona nazywa glupcami.

Offline

 

#18 2012-10-11 16:47:48

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

Re: bardzo toksyczny zwiazek

a co znaczy wolna przestrzen? to jest miejsce na mone pasje, na moich znajomych na zycie normalne, spoleczne, ktore lubilem zawsze i ktore lubie nadal i nie uwazam, zeby to np. znaczylo, ze jej nie kocham albo, ze zalezy mi bardziej na spotkaniach z kumplami niz z nia. Ja dla niej porzucilem muzyke, porzucilem rysunek, porzucilem czytanie. wszystko zostawilem, zeby maksymalnie zaspokoic jej potrzebe mojej obecnosci. I ona nie rozumie, czemu ja nie odczowam takiej samej potrzeby przebywania ze soba kiedy to tylko mozliwe.

Offline

 

#19 2012-10-11 16:56:33

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5459

Re: bardzo toksyczny zwiazek

harpoon1986 napisał:

...Ja dla niej porzucilem muzyke, porzucilem rysunek, porzucilem czytanie. wszystko zostawilem, zeby maksymalnie zaspokoic jej potrzebe mojej obecnosci. I ona nie rozumie, czemu ja nie odczowam takiej samej potrzeby przebywania ze soba kiedy to tylko mozliwe.

Wyobrażasz sobie siebie za 5, 10, 15 lat... z tą rezygnacją ze wszystkiego?
To może po prostu zniknij... pod tym "bluszczem"...


„Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.” – F.C. Oetinger

Offline

 

#20 2012-10-11 17:05:41

harpoon1986
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2012-10-11
Posty: 10

Re: bardzo toksyczny zwiazek

co masz na mysli mówiąc "zniknij pod bluszczem" ?

Offline

 

#21 2012-10-11 18:26:15

dorota.f
Redaktor Działu Ślub i Wesele
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 2487

Re: bardzo toksyczny zwiazek

harpoon1986 napisał:

Wlada kazdym aspektem mojego zycia, lacznie z tym jakiej muzyki mam sluchac. Nie panuje nad soba, bije mnie. Ja mam sie zmieniac i juz.duzo tego jest..nie umiemy odejsc, chociaz wiem, ze trzeba. Co mam robic? Dodam, ze mowi, ze bedzie sypiac z kim popadnie gdy odejde. Hm?

I Ty się pytasz, co dalej?
To jakiś żart ten Twój wpis? Jakoś nie ogarniam, że tak można funkcjonować i nazywać to związkiem. To co najwyżej współegzystowanie na nierównych zasadach.


Blogowe pogaduchy o ślubach, weselach i innych imprezach.
http://www.indidi.pl/blog/
-------------------------------------------------------------
15.08 - Olek

Offline

 

#22 2012-10-11 18:38:08

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 5459

Re: bardzo toksyczny zwiazek

To mam na myśli: "Kiedy poznaje faceta, zakochuje się na zabój. Oddaje mu się bez reszty, ale... w zamian chce tego samego. 100% jego czasu i zainteresowania tylko nią. Gdy tego nie ma, cierpi. Ale nie tylko ona. Prawdopodobnie jej wybranek cierpi jeszcze bardziej.

Kobieta-bluszcz zaborczo i ślepo kocha swojego mężczyznę. Nigdy nie ma dość, chce spędzać z nim każdą chwilę. Oplata go swą chorą miłością, uniemożliwiając normalne życie. Nie widzi wad ukochanego. Wierzy, że znalazła swojego księcia. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna.

Psychologowie twierdzą, że takie kobiety automatycznie poszukują miłości skazanej na niepowodzenie. Angażują się w związki, które bardzo rzadko mają szansę na przetrwanie. Wybranek tak naprawdę nie jest ich wymarzonym kochankiem, miłością życia, tylko wyzwaniem. Celem do zdobycia"

Przedmówczyni ma rację - TO nie związek to psychopatologia. Więzienie jest karą a i w więzieniu WOLNO czytać książki, oglądać TV, korzystać z siłowni. Tobie wolno?

Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-10-11 18:39:32)


„Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego.” – F.C. Oetinger

Offline

 

#23 2012-10-11 20:31:34

elodia
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2012-09-18
Posty: 73

Re: bardzo toksyczny zwiazek

czarna1982 napisał:

A dlaczego chcesz odejść? Piszesz, że ją kochasz a ona Ciebie, może warto zacząć pracować nad sobą, nad związkiem? Zacznij być bardziej stanowczy, zacznij wyrażać swoje zdanie... Jak kobieta widzi, że może faceta wciągnąć pod pantofel to czemu nie?? Od początku tak było, że to ona o wszystkim decydowała?

Co za dziwne podejście do sprawy. Jak facet bije kobietę to cham i trzeba uciekac,ale jak kobieta bije to trzeba nad sobą pracowac. Od każdego, kto używa przemocy, się ucieka.

Offline

 

#24 2012-10-11 21:12:43

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5506

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Elodia, masz tu sporo racji. Tak jest, ponieważ to kobieta zawsze jest widziana, jako ta słaba psychicznie, łatwa do manipulacji. Tymczasem kobiety również bywają tymi "tyranami", osobami które próbują szantażem wymusić na partnerze "posłuszeństwo". Od bijących na pewno powinno się uciekać, jeśli jednak widzimy szansę na polepszenie, to należy dać tą "drugą szansę"...taką na ocknięcie się. No chyba że sytuacja jest już nie do uratowania, a kobieta pomocy nie chce i nic nie pomaga...wtedy zdecydowanie należy uciekać i to jak najdalej...


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#25 2012-10-12 07:33:49

samanthab313
Dobry Duszek Forum
Wiek: Mogło by być mniej...
Zarejestrowany: 2012-08-25
Posty: 133

Re: bardzo toksyczny zwiazek

harpoon1986 napisał:

a co znaczy wolna przestrzen? to jest miejsce na mone pasje, na moich znajomych na zycie normalne, spoleczne, ktore lubilem zawsze i ktore lubie nadal i nie uwazam, zeby to np. znaczylo, ze jej nie kocham albo, ze zalezy mi bardziej na spotkaniach z kumplami niz z nia. Ja dla niej porzucilem muzyke, porzucilem rysunek, porzucilem czytanie. wszystko zostawilem, zeby maksymalnie zaspokoic jej potrzebe mojej obecnosci. I ona nie rozumie, czemu ja nie odczowam takiej samej potrzeby przebywania ze soba kiedy to tylko mozliwe.

I do tego masz pełne prawo! Do swojej przestrzeni, przyjaciół, swego hobby!  Bo przecież bycie w związku, czy to małżeńskim, czy nie, nie oznacza ubezwłasnowolnienia!!  Nie wyobrażam sobie takiego życia. A wogóle, czy taki układ można nazwać miłością? Ta twoja pani to jakaś despotka /sorry/..  Nie szkoda ci tych młodych lat? Otrząśnij się i dobrze zastanów w co brniesz!


Czas się nie spieszy, to my nie nadążamy..

Offline

 

#26 2012-10-12 12:11:21

Artemida
Przyjaciółka Forum
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2012-07-28
Posty: 1433

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Nie walcz. Zrób eksperyment. Przez tydzień, dwa, nie sprzeciwiaj się Jej. I uważnie obserwuj JEJ ZACHOWANIA I SWOJE ODCZUCIA.

Bo widzisz, może Ona naprawdę jest genialna i dlatego nikt Jej nie rozumie, co ją wyprowadza z równowagi (geniusz może być emocjonalnie zupełnie przeciętny albo nawet niedorozwinięty).

Jeśli jest wariatką, współczuję. Ale może nie jest. Ważne pytania: czy kiedykolwiek Cię zaatakowała, gdy byłeś bezbronny (spałeś)? Czy zaatakowała Cię nożem, innym ostrym narzędziem? Czy atakując Cię, ma zamiar Cię uszkodzić, NIE PATRZY CO ROBI, uratowała Cię jedynie własna siła i przytomność umysłu? Czy rzuca w Ciebie przedmiotami (i nie patrzy czym)? Czy wpada we wściekłość i niszczy sprzęty? Czy bijąc Cię wrzeszczy, że Cię zabije, albo że nienawidzi, nie zasługujesz by żyć? Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiesz "tak", wyprowadź się NATYCHMIAST.

Jak częste są awantury? Codziennie?  Kilka razy dziennie? Średnio co tydzień?

Co się dzieje między awanturami? Czy bywa ciepła, kochająca? Czy przeprasza, że się uniosła? Czy płacze?

Jeśli Jej bicie, to machanie rączkami, to zupełnie co innego, niż gdy mężczyzna (silniejszy) bije kobietę.

Czy uważasz, że macie udane życie seksualne?

Czy porzuciłeś wszelką muzykę, czy tylko niektóre gatunki (jakie)? Czy porzuciłeś rysunek w ogóle? Czy porzuciłeś czytanie w ogóle, czy Ona dobiera Ci lekturę? Czy porzuciłeś wszelkich znajomych, czy konkretną grupę? Czy w miejsce Twoich znajomych pojawili się inni (np. Jej znajomi, wspólni znajomi)?

Ona może się okazać cudowną Kobietą. Może potrzebujesz tylko wiedzy jak z Nią postępować.

Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-10-12 12:12:13)


"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

Offline

 

#27 2012-10-12 21:14:09

samanthab313
Dobry Duszek Forum
Wiek: Mogło by być mniej...
Zarejestrowany: 2012-08-25
Posty: 133

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Artemida napisał:

Nie walcz. Zrób eksperyment. Przez tydzień, dwa, nie sprzeciwiaj się Jej. I uważnie obserwuj JEJ ZACHOWANIA I SWOJE ODCZUCIA.

Bo widzisz, może Ona naprawdę jest genialna i dlatego nikt Jej nie rozumie, co ją wyprowadza z równowagi (geniusz może być emocjonalnie zupełnie przeciętny albo nawet niedorozwinięty).

Jeśli jest wariatką, współczuję. Ale może nie jest. Ważne pytania: czy kiedykolwiek Cię zaatakowała, gdy byłeś bezbronny (spałeś)? Czy zaatakowała Cię nożem, innym ostrym narzędziem? Czy atakując Cię, ma zamiar Cię uszkodzić, NIE PATRZY CO ROBI, uratowała Cię jedynie własna siła i przytomność umysłu? Czy rzuca w Ciebie przedmiotami (i nie patrzy czym)? Czy wpada we wściekłość i niszczy sprzęty? Czy bijąc Cię wrzeszczy, że Cię zabije, albo że nienawidzi, nie zasługujesz by żyć? Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiesz "tak", wyprowadź się NATYCHMIAST.

Jak częste są awantury? Codziennie?  Kilka razy dziennie? Średnio co tydzień?

Co się dzieje między awanturami? Czy bywa ciepła, kochająca? Czy przeprasza, że się uniosła? Czy płacze?

Jeśli Jej bicie, to machanie rączkami, to zupełnie co innego, niż gdy mężczyzna (silniejszy) bije kobietę.

Czy uważasz, że macie udane życie seksualne?

Czy porzuciłeś wszelką muzykę, czy tylko niektóre gatunki (jakie)? Czy porzuciłeś rysunek w ogóle? Czy porzuciłeś czytanie w ogóle, czy Ona dobiera Ci lekturę? Czy porzuciłeś wszelkich znajomych, czy konkretną grupę? Czy w miejsce Twoich znajomych pojawili się inni (np. Jej znajomi, wspólni znajomi)?

Ona może się okazać cudowną Kobietą. Może potrzebujesz tylko wiedzy jak z Nią postępować.

To jakaś zagmatwana porada...  Zamiast tak kombinować, trzeba powiedzieć otwarcie : związek dwojga ludzi to nie  jakaś katorga i męczarnia!  O czym my mówimy?!  A tej pani która tak traktuje partnera, potrzebny jest co najmniej psycholog. Ja w każdym razie dawno bym uciekła od kogoś takiego, kto nie daje mi oddychać..


Czas się nie spieszy, to my nie nadążamy..

Offline

 

#28 2012-10-13 18:00:24

Artemida
Przyjaciółka Forum
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2012-07-28
Posty: 1433

Re: bardzo toksyczny zwiazek

Wiem, co mówię, samantho.  A Ty prawdopodobnie jesteś poza przednią linią swoich wiadomości.


"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013