Witam, Wszystkich
Są to mojej początki ale może ktoś pomoże mi wytłumaczyć pewną sprawę.
Znam się z pewną dziewczyną spotykamy się co jakiś czas, na razie do niczego nie doszło (pracujemy razem), zaznaczam że dogadywaliśmy się bardzo dobrze na początku do momentu jak nie wystrzeliłem że chciałbym czegoś więcej od tego czasu spotkaliśmy się jeszcze parę razy(a ona chce tylko przyjaźni)
Może mi ktoś wyjaśnić dlaczego w pracy traktuje mnie jakbym nie istniał a gdy jesteśmy sam na sam jest zupełnie inaczej ?
Ostatni wyjazd służbowy był dla mnie strasznie męczący dlatego że traktowała mnie gorzej niż obcego. (były tam też inne osoby z firmy)
Zaczyna mnie to trochę irytować. Czy porozmawiać z nią o tym ? a jeśli chciałbym zerwać taką znajomość to czy uciąć temat i się przestać odzywać czy też szczerze porozmawiać i zakończyć ten etap i zostać tylko na stopie koleżanki z pracy (bez umawiania się na wspólne wypady, które notabene były również z jej inicjatywy). Zostaje jeszcze jedna opcja żeby przestać się odzywać i poczekać na jej reakcję tylko tego już próbowałem i kończyło się na jej propozycjach i wspólnych wypadach. Więc z tego nic już nie rozumiem chce mnie mieć do wspólnych spotkań ale nie chce dać nic w zamian?
Czekam na sugestie