Mam pytanie czy ktoś z Was próbował może soku noni przy problemach z tarczycą?
O jakich problemach mówisz? Chodzi o wole? Masz nad/niedoczynność? Czy może to problem nowotworowy?
Czy to nie jest ten "magiczny" sok co się zamawia przez przedstawicieli i butelka kosztuje jakies wielkie pieniądze??
Mam lekko powiększoną tarczyce . O tym soku dowiedziałam się od koleżanki , kupiłam go w aptece , a nie zamawiałam w internecie. Pije go około 3 tygodni i mam wrażenie , że moja tarczyca wraca do normy . Dlatego mnie interesuje , czy ktoś go też próbował i z jakim efektem. W internecie można wiele poczytać , ale chciałam znać prawdziwe opinie
Agnieszkal czy chodzisz z tarczycą do endokrynologa? Ja też miałam chorą tarczyce , mianowicie duża niedoczynność , gdy zaczęłam przyjmować leki wyniki stały się rewelacyjne. Z tego co wiem każdy problem z tarczycą taki jak niedoczynność, nadczynność, wola, guzki itd trzeba leczyć hormonami. Ja pomimo dobrych wyników cały czas biore leki.
Jak wygląda sprawa hormonów? Oprócz objętości tarczycy ważna jest też jej funkcja. Zanim zaczniesz eksperymentować z magicznymi miksturami, powinnaś się upewnić, czy Twój stan zdrowia nie wymaga zastosowania prawdziwej kuracji. Pamiętaj, że zarówno nad-, jak i niedoczynność tarczycy nie są obojętne dla zdrowia. Jeśli TSH masz w normie, a w samym gruczole nie widać podejrzanych guzków, wtedy możesz nabijać kieszeń naciągaczom sprzedającym lek na wszystko.
Madziulek 22 .
Jakie objawy skłoniły Cię do pójścia do endokrynologa? Czy twoja tarczyca była powiększona? Dużo czytałam na temat niedoczynności większość osób pisze , że nie miała energii , nie mogła spać , wypadały im włosy , łatwo wpadały w złość lub miały problemy z wagą. Ja energii mam za dwóch , mój mąż żartuje , że gdyby miał mojej 5 % to byłoby super. Śpie jak suseł , mam 165 cm wzrostu i waże 56 kg , nigdy się nie odchudzałam , jej to na co mam ochotę i kiedy chce. Myśle , że nie jestem bardziej nerwowa niż inni w dzisiejszych czasach, włosy wypadają mi , ale momentalnie odrastają. Już dawno pogodziłam się z tym , że rosną mi tylko do pewnej długości i na głowie mam pare warstw. Jednak jakiś czas temu ktoś zwrócił mi uwagę , że mam powiększoną tarczycę , szczerze mówiąc słyszałam to już raz parę lat temu. No i chyba wpadłam w paranoje , szyje oglądałam w lustrze po sto razy dziennie , na ulicy patrzałam się wszystkim tylko na szyje. potem usłyszałam o tym soku i zaczęłam go pić. Nie umiem tego ocenić obiektywnie , bo widze się codziennie , ale mam wrażenie , że jest lepiej. Nie wierze w cuda , ale boję się też , że żle dobiorą mi leki i będzie gorzej niż jest. Pamiętam jak po wybuchu w Czarnobylu podali mi płyn lugola i lekarka powiedziała , że to wszystkim załatwi tarczyce. Nie wiem co o tym myśleć , jak dotykam szyi to nie wyczuwam guzów tylko powiększenie jednego płatka tarczycy w stosunku do drugiego.
Przede wszystkim bądź spokojna, nie ma powodu do obaw. Martwisz się, że z tarczycą nie wszystko jest ok? Idź do lekarza, który potrafi ją ocenić obiektywnie. Jeśli będzie taka potrzeba, zrobi USG i sprawdzi hormony, może zajdzie potrzeba rozpoczęcia leczenia. Podstawowe leki w chorobach tarczycy mają za zadanie zwiększyć lub obniżyć poziom hormonów tak, by utrzymywał się on w normie. Nie bój się, niczego Ci nie rozregulują. W przeciwieństwie do magicznej mikstury, która nie wyleczy Cię, a może zaszkodzić, bo nie masz pewności, z czego i w jakich warunkach ją zrobiono. Poza tym, zapewnienia producenta noni o spektakularnych rezultatach w kuracji wielu rozmaitych chorób o zupełnie odmiennym punkcie wyjścia (nadciśnienie, SM, nowotwory, astma) są, delikatnie mówiąc, naciągane.
Płyn Lugola pity po wybuchu elektrowni miał za zadanie ochronić tarczycę. Jednorazowa duża dawka jodu blokowała gruczoł, by ten nie wychwytywał radioaktywnych pierwiastków.
Zatem głowa do góry, idź się przebadaj, bo martwiąc się o swoje zdrowie sama się wykańczasz.
Moje problemy zaczęły się od nadmiernego tycia,.. mało jadłam, dużo ćwiczyłam, ale mimo to waga szła do góry.Lekarz pierwszego kontaktu kazał mi iść do endokrynologa i wtedy stwierdzono mi niedoczynność. Zarówno przy nadczynności jak i niedoczynności może pojawić się wole czy guzki. Jeżeli masz jakiekolwiek przypuszczenia, że coś z Twoją tarczycą jest nie tak, to pójdź do lekarza i poproś o skierowanie do endokrynologa . Nieleczona tarczyca robi rewolucje w naszym organiżmie. Takie objawy jak napisałaś czyli: mała energia, problemy ze spaniem, wypadanie włosów, łatwe wpadanie w złość i problemy z wagą są objawami niedoczynność, natomiast duża dawka energii, wytrzeszczone oczy , wieczne pobudzenie oraz chudnięcie świadczą o nadczynności. Ja pierwsze leki ,które dostałam były źle dobrane, moja niedoczynność wzrosła, ale jakoś mój organizm tego zbytnio nie odczuł. Na kolejnej wizycie miałam znów robione tsh i dostałam inne leki.. od tamtej pory tarczyca mi się wyregulowała i waga szybko spadła w dół:) Ja chodzę do lekarza z każdą błahostką, lepiej chuchać na zimne. Wczesne wykrycie choroby daje 90% szansy na wyleczenie.
mi włosy wypadaja mocno serce wali mi w nocy ze chce wyskoczyc skoki cisnienia lęki zimno mi .szkoda słow wyniki wyszły dobre ale endokrylog powiedział ze moze mam za mało jodu i tarczyca zle pracuje i dał mi lek /pozdrawiam betina.