Witam:)
Byłam na weselu 12 sierpnia, kiedy przydarzył mi się wypadek. Tańcząc, chłopak obok nadepnął mi na stopę tak, że upadłam i nie mogłam się podnieść. Następnego dnia stopa była cała sina i spuchnięta. Na prześwietleniu okazało się, że mam pękniętą kość klinowata. Noga została usztywniona szyną na 26 dni. Dnia 7 września, szyna została ściągnięta, ale jeszcze nie mogę normalnie chodzić. Czy w związku z takimi okolicznościami wypadku mam szansę na odszkodowanie?
Pozdrawiam, Moniica.