hej dziewczyny, mam pewien problem poznalam pewnego hindusa na portalu randkowym. od razu napisal mi ze szuka zony dla wizy i zaplaci 400 funtow na miesiac przez 5 lat. ja mu napisalam ze mu nie pomoge ale postaram sie znalesc kogos kto zgodzil by sie na taki uklad, oczywiscie nie znalazlam zadnej takiej dziewczyny ale on strasznie mnie bajeruje i naciska az mam wyrzuty sumienia, ja napewno sie z nim nie hajtne ale nie wiem jak mu napisac ze mu w zaden sposob nie pomoge. czy sa tu takie dziewczyny po takich malzenstwach?
aaa i jeszcze jedno. co myslicie o takich malzenstwach?
mam kolezanke ktora wyszla za araba z milosci i jest szczesliwa ale tak to na pewno bym sie nie odwazyla w niektorych krajach jestes zona wiec jestes wlasnoscia moze Cie zaprosic do siebie i juz nie wrocisz lepiej nie ryzykowac
ewela - poczytaj na forum .
Jest tu wiele wątków w tym temacie - żaden miły czy zachwycający.
Ja odradzam.