pierwsza milosc ak o nie zapomniec? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

mialam wtedy 16 lat poznalam Mumka jak przyjechal do mojego brata kupic auto,ale nie bardzo bym nim zainteresowany sporo rozmawialismy on zaproponowal spotkanie ja sie zgodzilam.byl takim zwyklym chlopakiem niski szczuply po przejsciach(stracil dziewczyne w ciazy w wypadku )pare dni przed slubem.umowilismy sie na dyskoteke ale nie bylismy na niej bo tak  dobrze nam sie rozmawialo ze przesiedzielismy w aucie cala dyskoteke i przegadalismy,potem regularnie sie spotykalismy coraz bardziej angazujac sie w nasz zwiazek.bylo cudownie on mowil ze kocha sluchal mnie,nigdy nie oczekiwal ode mnie seksu na ktory ja nie bylam gotowa.no ideal normalnie,caly tydzien czekalam na weekend zeby go tylko zobaczyc a jak juz byl to nie istnial caly swiat motylki w brzuchu itd.on mowil o wspolnej przyszlosci dziecku jak skoncze szkole a ja w ogule nie rozumialam o czym on mowi,przeciez mialam dopiero 16 lat jaki slub jakie dziecko?ale balam sie mu to powiedziec ze jeszcze nie planuje az tak odleglej przyszlosci.w koncu za namowa ´;PRZYJACIOLEK<poszlam na dyskoteke z nimi ale bez niego.i sie skonczylo niestety.po paru miesiacach on przyslal mi kartke z wloch i z propozycja ze bedzie w polsce i czy sie spotkamy ale mial wypadek w pracy i wyladowal w szpitalu przyjechak mi o tym powiedziec jego sasiad.bardzo to mnie zmartwilo,ja przez wszystkie te miesiace myslalam o nim tesknilam wyobrazalam sobie nasze spotkanie.pojechalam do niego do szpitala ale rozmawialismy bardzo  ogolnie jak sie czujesz co slychac nic wiecej,nic o nas?!!!bylo mi przykro ale czego ja sie spodziewalam ze rzuci sie na mnie z otwartymi rekoma`?i zas zniknal na kilka tygodni a ja chodzilam i myslalam caly czas o nim odizolowalam sie od kolezanek znajomych.i trach spotkalismy sie przypadkiem na ulicy rozmawialismy znow sie umowilismy to byla nie zapomniana dyskoteka taniec przytulanie pocalunki romantyzmu co nie miara i znow tak trwalo pare tygodni on przyjezdzal gadalismy ze soba godzinami bylo super,az ktoregos dnia przyszedl jego kolega i mi powiedzial ze on ma sie zenic a ja to tylko taka zabawka,oj bardzo bolalo odrazu mu napisalam ze to koniec on dzwonil pytal dlaczego ale ja bylam zbyt nabuzowana zeby mu wyjasnic dlaczego.cierpialam bardzo nie moglam sobie darowac tego co powiedzial adam.i tak kilka lat,juz sobie poukladalam zycie mam meza dzieci bardzo kocham swojego meza i podoba mi sie fizycznie i wszystko tak jak powinno byc.czasem myslalam co u mariusza ale to bylo takie niewinne i tyle.az 2 lata temu znow spotkalam tego kolege i on mi powiedzial ze mumek wcale nie mial nikogo a chcial nas rozdzielic z zazdrosci i sie zaczely wyrzuty  czemu nie pozwolilam mumkowi na rozmowe nie spytalam.do tej pory mam wyrzutx sumienia ze nie dalam mu szansy na glupia rozmowe.kiedy mam kryzys jakis w malzenstwie to mysle ze z nim byloby mi lepej probowalam nawet do niego dzwonic ale odbierala jego zona a ja milczalam a tak chcialam choc go uslyszec....caly czas ludze sie na spotkanie przypadkowe zeby choc na chwile z nim porozmawiac zobaczyc co u niego,powiedziec czemu taka decyzje podjelam.czesto sie zastanawiam czy moze on tez mysli o mnie skrycie.jest dla mnie takim idealem mezczyzny do dzis taki nieskazitelny kochany.wiem ze nie powinnam o nim myslec ale to jest silniejsze ode mnie ,wiem ze to nie ma sensu on ma zone i coreczke ja swoja rodzine i tyle nasze drogi bezpowrotnie sie rozlaczyly  ale nadzieja umiera ostatnia.nadzieja tylko na spotkanie i rozmowe na nic wiecej.szkoda ze tak to wyszlo wszystko mialo byc tak pieknie......a ja to zepsulam na zawsze.zaluje bardzo ze to tak sie skonczylo a on pozostal taki idealny.kocham mojego meza naprawde bardzo ale mimo to czuje wielki sentyment do mumka.....jak o nim zapomniec?nie myslec?czy moze on tez o mnie czasen mysli?????

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Podobno pierwsza miłość to coś co zawsze wraca i nie da się jej zapomnieć ; )

3

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

witaj znow sie spotykamy i jak gadalas z ty chlopakiem bo jestem bardzo ciekawa.a pierwsza milosc jest naprawde piekna i ja tesknie do niej bardzo

4

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

widzieliśmy się, rzuć okiem do tego wątku, bo troszkę dużo pisania o tym ; )
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=41981&p=3

5

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Ja nie wiem jak niektóre kobiety potrafią spieprzyć sobie życie na własne życzenie. Najpierw są rozmyślenia a w chwili kryzysu polecisz do niego...Co Wy z tą pierwszą miłość?? Bądźmy szczerzy - z takich miłości pozostają jedynie wspomnienia, bo rzadko z nich wychodzi coś poważniejszego, oczywiście zdarzają się przypadki, ale bardzo rzadko. No i wszyscy Ci co pobrali się mieli by wracać do swoich pierwszych miłości?? Ja też miałam swoje pierwsze miłości, ale w ogóle o nich nie myślę, chociaż w danej chwili byłam bardzo zakochana. Nawet nie wracam do tych chwil w myślach, no bo po co?? Było, minęło. Pierwsze uczucia, świeże, bez jakiegokolwiek doświadczenia. Z mojej perspektywy nie zasługują na to aby do tego wracać. To co mam w tej chwili jest o niebo lepsze. smile

6

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

ale ja nie napisalam ze bym poleciala do niego poprostu mowie onbyl taki idealny a jak sie jest z kims na stale to juz sie pojawiaja klopoty dnia codziennego i juz nie jest to samo.kocham mojego meza bardzo mocno i nie zamienilabym go tak naprawe na nikogo innego mumek pewnie tez ma wady i z nim nie byloby kak wesolo.a powspominac jest fajnie tylko to wlasne bicie sie z myslami ze moglo byc inacz6zej jest do bani

7

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Hmmm, tak widocznie chciał los. I tego się należy trzymać, a nie rozpamiętywać! smile

8

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Pewnie, że tak! Widocznie tak musiało być ; )

9

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

pewnie tak nam bylo pisane....ale gdybanie jest wpisane w nature kobiety

10

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

No tak, pewnie tak musiało być i tak jest : ) Ciesz się tym, co masz ; )

11

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

ciesze sie mam takie fajne dzieciaczki i maz tez dobry w sumie wczoraj to taka chwila slabosci.jestem tu dopiero 23dni ale juz powoli nie daje rady

12

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

no racja pierwsze miłości potrafią zatruć pamięc, kiedy sie juz o nich zapomni one powracają w najmniej odpowiednim momencie, wiem cos o tym, i myle ze kazdy o tym wie, nie da sie tego tak poprostu zapomniec. to chyba dziala w obie strony, a widze ze ty dla niego tez bylas wazna, to do niego tez to pewnie wraca, nie oszukujmy się, ale juz jest za pozno, to trudne ale niestety ...

13

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

dzieki za slowa wsparcia,bylam wazna ,bylam pierwsza dziewczyna po smierci jego narzeczonej i dziecka jezdzilam z nim regularnie na cmentarz mowil do nich o mnie wierzac ze slysza nas,ja bylam poprostz za mloda na taki powazny zwiazek chcialam miec uzo znajomych zabawy itd.on juz chcial sie ustatkowac ....i nie wyszlo.a ty z wlasnej autodestrukcji to znasz?

14

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Hej co do pierwszej miłości o niej nigdy się nie zapomina. Pierwsza miłość powinna być piękna . Niestety moja taka nie była.Kochałam go bardzo,to z nim przeżyłam pierwszy raz,a on po paru miesiącach mnie zostawił bo stwierdził że musi do matury się uczyć,a okazało się że miał już inną grubą i brzydką. wiec w czym była lepsza odemnie? Zadawałam sobie często to pytanie .miałam wtedy 16 lat.Po rozstaniu miałam za sobą dwie próby samobójcze.Nie udane,niestety ,jak wtedy mysłałam.  Teraz jestem żoną,mamą ale ten ból nadal siedzi we mnie,niespełniona miłość,marzenia,złość to tkwi gdzieś głęboko.On mnie złamał,zniszczył.Już nigdy nie będe taka jak kiedyś.To moja historia.Mimo upływu lat zadra siedzi w sercu

15

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

no to troszke inaczej ale tez przykre ja nie umiem sobie czasem darowac ze nie pozwolilam mu na rozmowe a moglo byc inaczej.a nadia to twoja coreczka.zostalas mlodziutka mama gratulacje.a tamtymi nie powinnysmy sie przejmowac.moje dzieciaczki juz maja po 3 i 4 latka ale pamietam jak wczoraj jak byly takie malutkie jak twoja coreczka

16

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Tak Nadia ma już rok,czasem chciałabym być ładniejsza ,szczuplejsza tylko po to by mógł mnie zobaczyć i żałować

17

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

waga to chyba problem wielu kobiet po urodzeniu dzieci.no ja tez chcialab<m byc szczuplejsza ale dla mojego meza zeby mu sie podobac,choc on mowi ze dla niego jestem najpiekniejsza i moje zbedne (MOIM ZDANIEM)kg mu w niczym nie przeszkadzaja.a widujesz tamtego chlopaka?

18

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

nie widzieliśmy sie już 4 lata.ja dużo nie przytyłam ale jestem niska i on stwierdził że dlatego nie możemy razem być ech

19

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Ja dzis ku swojemu zdziweniu, po kilku lampkach czerwonego wina uslyszalam w radio jakas stara piosenke i musialam schowac sie w lazience w polowie imprezy, bo nagle poczulam ze lzy zaczynaja naplywac mi do oczu.. Pierwsze milosci wracaja naprawde w dziwnych momentach. Rzadko o nim mysle, nie widzielismy sie kilka lat.. a jednak raz na jakis czas potrafi stanac mi przed oczami i wtedy nie ma przebacz. Placz, zal i rozpamietywanie. Chyba taki juz ich urok, tych pierwszych milosci.

Jestem tylko ciekawa, czy faceci tez o nich tak czesto mysla, czy to tylko nasza "babska" domena?

20

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Zapomnij o nim. Masz rodzinę !
Chcesz to zniszczyć?? W każdym związku zdarzają się złe dni ale to mija !!
Myślisz, że on byłby w stanie zostawić dla Ciebie żonę?
wątpię.. Romans tak, ale nie zniszczy rodziny a tym bardziej, ze jest dziecko..
zapomnij i ciesz się z rodziny którą masz !

21

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

no fakt dziwn moment fajnie tak odplynac na chwile powspominac te pierwsze milosci nasze,no ja tez sie zastanawiam czy oni o nas pamietaja wspominaja.pomoc tak jak napisalam qwyzej nie zostawilabym rodziny dla niego bo pewnie pojawily by sie problemy dnia codziennego i tez nie byloby tak cudownie.a poza tym moj maz jest dobry nie pije,czesto mi mowi komplementy tylko jakos tak na codzien brak tego czasu na te n romantyzm uniesienia itp.ciesze sie ze go mam tylko mowie to czasem wraca,ale na chwile.myslalam ze to tylko ja tak mam a tu jednak nie.fajnie powspominac i tyle.ale pomimo to chcialabym go zobaczyc spytac jak mu si zyje i zobaczyc czy jeszcze serce zabilo by mocniej choc nie wiem po co.......?

22

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

kazda milosc jest pierwsza naa swoj sposob.......

23

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

oj te pierwsze milosci.......ale czytajac wiekszosc postow to jednak nie warto inwestowac w nia zbyt wiele w sensie zostania z nia do konca zycia.....choc zdarzaja sie wyjatki i jak wszedzie.Moja byla piekna romantyczna ale teraz czuje sie bezpieczniejsza a romantyzmu mniej ale taka kolej rzeczy....

24

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

pierwsza, druga czy trzecia miłość... nigdy się nie zapomina.
A można kogokolwiek zapomnieć? zawsze się pamięta o bliskich sercu osobach...

25

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?
agnieta1987 napisał/a:

mialam wtedy 16 lat poznalam Mumka jak przyjechal do mojego brata kupic auto,ale nie bardzo bym nim zainteresowany sporo rozmawialismy on zaproponowal spotkanie ja sie zgodzilam.byl takim zwyklym chlopakiem niski szczuply po przejsciach(stracil dziewczyne w ciazy w wypadku )pare dni przed slubem.umowilismy sie na dyskoteke ale nie bylismy na niej bo tak  dobrze nam sie rozmawialo ze przesiedzielismy w aucie cala dyskoteke i przegadalismy,potem regularnie sie spotykalismy coraz bardziej angazujac sie w nasz zwiazek.bylo cudownie on mowil ze kocha sluchal mnie,nigdy nie oczekiwal ode mnie seksu na ktory ja nie bylam gotowa.no ideal normalnie,caly tydzien czekalam na weekend zeby go tylko zobaczyc a jak juz byl to nie istnial caly swiat motylki w brzuchu itd.on mowil o wspolnej przyszlosci dziecku jak skoncze szkole a ja w ogule nie rozumialam o czym on mowi,przeciez mialam dopiero 16 lat jaki slub jakie dziecko?ale balam sie mu to powiedziec ze jeszcze nie planuje az tak odleglej przyszlosci.w koncu za namowa ´;PRZYJACIOLEK<poszlam na dyskoteke z nimi ale bez niego.i sie skonczylo niestety.po paru miesiacach on przyslal mi kartke z wloch i z propozycja ze bedzie w polsce i czy sie spotkamy ale mial wypadek w pracy i wyladowal w szpitalu przyjechak mi o tym powiedziec jego sasiad.bardzo to mnie zmartwilo,ja przez wszystkie te miesiace myslalam o nim tesknilam wyobrazalam sobie nasze spotkanie.pojechalam do niego do szpitala ale rozmawialismy bardzo  ogolnie jak sie czujesz co slychac nic wiecej,nic o nas?!!!bylo mi przykro ale czego ja sie spodziewalam ze rzuci sie na mnie z otwartymi rekoma`?i zas zniknal na kilka tygodni a ja chodzilam i myslalam caly czas o nim odizolowalam sie od kolezanek znajomych.i trach spotkalismy sie przypadkiem na ulicy rozmawialismy znow sie umowilismy to byla nie zapomniana dyskoteka taniec przytulanie pocalunki romantyzmu co nie miara i znow tak trwalo pare tygodni on przyjezdzal gadalismy ze soba godzinami bylo super,az ktoregos dnia przyszedl jego kolega i mi powiedzial ze on ma sie zenic a ja to tylko taka zabawka,oj bardzo bolalo odrazu mu napisalam ze to koniec on dzwonil pytal dlaczego ale ja bylam zbyt nabuzowana zeby mu wyjasnic dlaczego.cierpialam bardzo nie moglam sobie darowac tego co powiedzial adam.i tak kilka lat,juz sobie poukladalam zycie mam meza dzieci bardzo kocham swojego meza i podoba mi sie fizycznie i wszystko tak jak powinno byc.czasem myslalam co u mariusza ale to bylo takie niewinne i tyle.az 2 lata temu znow spotkalam tego kolege i on mi powiedzial ze mumek wcale nie mial nikogo a chcial nas rozdzielic z zazdrosci i sie zaczely wyrzuty  czemu nie pozwolilam mumkowi na rozmowe nie spytalam.do tej pory mam wyrzutx sumienia ze nie dalam mu szansy na glupia rozmowe.kiedy mam kryzys jakis w malzenstwie to mysle ze z nim byloby mi lepej probowalam nawet do niego dzwonic ale odbierala jego zona a ja milczalam a tak chcialam choc go uslyszec....caly czas ludze sie na spotkanie przypadkowe zeby choc na chwile z nim porozmawiac zobaczyc co u niego,powiedziec czemu taka decyzje podjelam.czesto sie zastanawiam czy moze on tez mysli o mnie skrycie.jest dla mnie takim idealem mezczyzny do dzis taki nieskazitelny kochany.wiem ze nie powinnam o nim myslec ale to jest silniejsze ode mnie ,wiem ze to nie ma sensu on ma zone i coreczke ja swoja rodzine i tyle nasze drogi bezpowrotnie sie rozlaczyly  ale nadzieja umiera ostatnia.nadzieja tylko na spotkanie i rozmowe na nic wiecej.szkoda ze tak to wyszlo wszystko mialo byc tak pieknie......a ja to zepsulam na zawsze.zaluje bardzo ze to tak sie skonczylo a on pozostal taki idealny.kocham mojego meza naprawde bardzo ale mimo to czuje wielki sentyment do mumka.....jak o nim zapomniec?nie myslec?czy moze on tez o mnie czasen mysli?????

po pierwsze to nie pij tyle a po drugie milosc to smierdzace gowno... moze kiedys wszyscy to zrozumieja i swiat bedzie pieknym miejscem smile

26

Odp: pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

nie pije prawie wcale!!!!!!!!milosc jest piekna tylko ludzie wszystko potrafia sp....

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » pierwsza milosc ak o nie zapomniec?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024