bezcelowe wylanie żalu... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » bezcelowe wylanie żalu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: bezcelowe wylanie żalu...

Piszę, bo nie wiem co robić... a właściwie wiem... że nic nie zrobie...
Nienawidze kłamstwa, a mam je na codzień... Nie rozumiem tego... czasami mam wrażenie, że kiedy pije kawe, to mówi mi, że pije herbate... dowiaduje się o ściemach i szczęka mi opada bo są to sprawy, które kompletnie nie mają znaczenia... ale są też takie, które mają ....


Wiem co sobie pomyślicie... że może trzymam go krótko i niepozwalam na nic...
Też się nad tym zastanawiam, ale przecież... Tyle rzeczy było między nami, tyle razy mnie zranił tak, że powinnam 34697546 razy umrzeć na złamane serce. Myślałam... I nie wpadłam na nic... Nie zabraniam niczego... rozumiem wiele rzeczy, dbam, kocham, tęsknie... a dni mijają i nie czuję się jak kobieta. Od bardzo dawna... a mam dopiero 20 lat. Nie chcę pisać o wszystkich rzeczach, bo szczerze - nawet anonimowo jest mi w pewnym sensie wstyd (wstydze się siebie, ze pozwoliłam na to wszystko...) I zleciały prawie 3 lata, a ja siedzę teraz tutaj i piszę to wszystko... i jest coraz ciężej to zakończyć z każdym dniem

KSIĄŻE Z BAJKI przestał istnieć... a istniał w mojej wyobraźni, którą on zbudował mi ponad 3 lata temu. A ja zostałam. Frajer roku.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

przykre.. ale lepiej byłoby gdybyś to z siebie wyrzuciła.. ulżyłoby Ci-nie wiemy kim jesteś, to nie jest ważne, ważne by spróbować Ci pomóc.. jeśli jednak zdecydujesz się to pisz- my zrozumiemy, doradzimy jeśli będziem umiały, żal i smutek też da się zwalczyć, jesteś młoda, silna-będziesz jeszcze szczęśliwa ale musisz zacząć działać.. walczyć o siebie!

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

rzeczywiście-20lat i 3letni związek(tak mi się przynajmniej wydaje),w którym ciężko ci się odnależć i pewnie jeszcze ciężej odejść...pozwalasz na ściemy,cierpisz-bo pewnie mocno kochasz.
ALE młodość przed tobą!
niewiem czego się wstydzić-tu nie musisz się ujawniać,a może opisanie problemu pomoże ci,może któraś z nas ci doradzi?nie musisz korzystać ze wszystkich naszych rad,ale może poczujesz się mniej odosobniona,może ktoś ma podobną sytuację do twojej-anonimowa rada czy przyjaźń jest czasem lepsza od prawdziwej:)

4

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Spróbuj Kafka popisać o tym co tak boli.
Forum daj anonimowość a spojrzenie na siebie oczami innych czasem pomaga.
Jedno jest pewne, przez moment nie będziesz samotna w swoim smutku.
Powodzenia .

5

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Witaj Kafka smile
Mogę śmiało napisać, że byłam w podobnej sytuacji...... trwałam w takim chorym związku 4 lata i zakończyłam go mając 19 lat!
Byłam oszukiwana, zdradzana i wykorzystywana.........czułam, że tylko ja tak naprawdę daję z siebie wszystko a on tylko bierze sad, przecież nie można kochać za dwoje prawda?
Dziś nie żałuję że zakończyłam to! Jestem szczęśliwa, że los pozwolił mi spotkać męża. To on pokazał mi co znaczy prawdziwa wzajemna miłość, czym jest szacunek....

6 Ostatnio edytowany przez kafka_89 (2009-03-26 12:47:41)

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Znam się... Wiem jak to jest. Po pierwsze to wstydze się sama siebie. Po drugie boje się jednego. A raczej może nie boję, ale wiem, że jedyne co od Was usłysze to "skończ to" "zerwij" itp... a ja wiem, że ja tego nie zrobie...

Wszystko był ok. Zawsze tak jest. Zostawał u mnie na noc. Spędzaliśmy całe dnie. I znowu... z dnia na dzień (nie wiem... obudził się i stwierdził, że co? Dzisiaj wszystko zepsuje?) Kompletnie bez powodu poszedł kit, nawet nie specialnie ukryty i niespotkaliśmy się. Nie napisał, nie zadzwonił. To było przedwczoraj. A wczoraj zamiast zrobić cokolwiek.... to było jeszcze gorzej. Nie widziałam się z nim. Wieczorem napisał, że jedzie do kolegi. Wcześniej pokłóciłam sie z nim przez sms-y, bo nie dał mi okazji osobiście, a ja nie umiem być taka super i silna. Więc miał wrócić o 21wszej.... tylko, że ja wiedziałam, że to nie prawda i weszłam na internet wysłać sms-a z bramki do koleżanki, na mojej impulsy byly wykorzystane więc skorzystałam z jego.... a tam był wysłaby sms z ok 16tej... że jedzie do kumpla ale innego, z kulmami a potem cytat : "na dyskotekowy podryw". Wiem, że z niego podrywacz nie jest i prawdopodobnie było to w sensie że beda szaleć i już kompeletnie mam to w d*** ale sam fakt, że znowu...  I tak mija dzisiaj trzeci dzień.... W którym ja siedze w domu, on szaleje, a to wszystko stało sie od tak bez żadnego powodu, bo było super... i to nie jest pierwszy raz.

I jaki może być Wasz komentarz? Tylko taki, że będzie jeszcze gorzej. Bo to, że powinnam obić mu twarz inie wrócić wiem doskonale sama. Ale chyba zbyt wiele razy zbyt wiele rzeczy przechodziło na konto "doświaczeń w związku" i teraz naprawde ciężko. Ale też coraz częściej łamie się. W każdym razie ja już nie wierze w to, że może być super. Nie wierze w to kiedy mówi to dzeiwczyna ze starzem 1 roku... Są faceci (dobrze to wiem) którzy dopiero po 2 latach pokazują swoją twarz. I jesteś wtedy w takim szoku... bo myślałaś dotyczchczas że spadła Ci gwiazdka z nieba... Miłości nie ma. Jest tylko jak już małżeństwo. A ja głupia myślałam sobie... ehhh szkoda gadać. To był mój pierwszy facet... Nie jestem super ani laska... nigdy nie miałam powodzenia. Raz mi się trafiło ślepej kurze ziarno i to? Okazuje się, że ślepej się wydawało


czasami się czuje jakbym grała w jakimś fear factor... szkoda tylko, że normalnie za to dostają kasę... hmm. Ogólnie to jest jeszcze jeden problem o którym powinnam Wam powiedzieć, bo przez niego też jest 92563534 ciężej - którko : wspólna klasa w liceum, wspólny kierunek na studiach : WSPÓLNI ZNAJOMI.

7

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Kafka, co można Ci powiedzieć w takiej sytuacji?
Jak pocieszyć?
Laska czy nie to i tak nie ma gwarancji na szczęście w miłości. Piękne/i ,zgrabne i utalentowane/i też doznają zdrady ,łez i upokorzeń .

8

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Przecież ja to wiem. O tej urodzie napisałam w kontekście, że on był moim pierwszym facetem i wcześniej nie miałam powodzenia. Dlatego myślałam, że spotkało mnie szczęście i nareszczie... nareszcie... pozatym.... miałam 17lat więc cóż... byłam podekscytowana

9

Odp: bezcelowe wylanie żalu...
kafka_89 napisał/a:

Przecież ja to wiem. O tej urodzie napisałam w kontekście, że on był moim pierwszym facetem i wcześniej nie miałam powodzenia. Dlatego myślałam, że spotkało mnie szczęście i nareszczie... nareszcie... pozatym.... miałam 17lat więc cóż... byłam podekscytowana

Wiem i rozumiem.

10

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Kafka nie chciałam Cię w żaden sposób urazić.......rozumiem Cię.
Musisz sama zdecydować co dalej........co jest najważniejsze w Twoim życiu...

Z tym stażem to było o mnie, bo nie zrozumiałam ( mój trwa już ponad 5 lat)

11

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Nie, nie było do Ciebie. Wiesz mam znajome, które są ze swoimi "misiami" po kilka miesięcy i "ich misie" by się tak nie zachowały...

12

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

No tak.......takie głupie gadanie jeszcze bardziej Cię denerwuje i dołuje.....
Tylko misie po jakimś czasie również odkryją swoje prawdziwe oblicza
Najlepiej poznaje się partnera gdy się już z nim mieszka, taka codzienność pozwala odkryć wiele zarówno wiele zalet jak i wad.......
Nie chcę Ci pisać co masz zrobić, bo nie mam do tego prawa ...Pamiętaj Ty jesteś najważniejsza i zasługujesz na miłość i szacunek wink

13

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Nigdy nie myślałam o sobie, że jestem ważna, albo najważniejsza. I nie robie z siebie tu Matki Teresy, bo nią nie jestem tylko chodzi o to, że jakoś tak mam od urodzenia. Nigdy nie wyuczono mnie pewności siebie. To jest moja zaje*ista wada, bo gdyby nie ona to WRĘCZ JESTEM PEWNA, że to nie wyglądałoby w ten sposób.

14

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Wiesz co, jest mi głupio ciągle pisać ,że rozumiem........ale kurcze Cię rozumiem w 100%!!!!

15

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

smile:):)

16

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

najgorsze jest to, że ten brak pewności siebie inni potrafią doskonale wykorzystać sad

17

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Ale droga Kafko smile nosek do góry, mamy wiosnę smile........co ma być to będzie!
Pomyśl jaka jesteś piękna, dobra....ile możesz jeszcze zdziałać

18

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

... smile

gdyby tylko przyszedł i powiedział mi co chce osiągnąć i dlaczego...
Itak wiem, ze z akilka dni bedzie znowu leżał krzyżem i poraz kolejny mowil "ostatni raz"

19

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Wiesz.......gdy zrywałam z byłym to on klęczał przede mną i z płaczem błagał o szansę...
Tylko, że przez ostatnie jego wybryki, zachowanie, kłamstwa i zdradt tak go znienawidziłam, że jego łzy wogóle mnie nie ruszały.........
Być może w Twoim przypadku potrzebna jest poważna rozmowa - ty powiesz co Cię boli, on o co jego i będzie ok..........

20

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Z nim sie nie da rozmawiać. Pozatym uwierz mi- jego nic nie boli. On ma za dobrze. Bo wyobraź sobie że rzucasz kogoś kto dał ci tyle swobody i praktycznie możesz robic co chcesz...


X 13:22:33
on w ogole powinien zachowac sie jak Twoj chlopak i zabrac Cie na jakies piwo czy cos
y 13:23:03
... prosze cie
x 13:23:08
no a on nie moze kupic czegos Tobie?
x13:23:13
przeciez to dziwne jest
x13:23:24
on powinien Ci przyniesc pieniadze w zebach, kiedy wie ze Ty nie masz grosza
x13:23:25
a on ma
x 13:23:31
bo skoro sie bawi to znaczy ze ma


fragment rozmowy ze znajomą... smile gdyby wiedziała, że to jest akurat najmniejszy problem. Jak juz mówiłam nikt nie wie o tym jakie są problemy, bo to nie w moim interesie... smile Ludzie zazwyczaj wiedzą, że jakoś leci, albo że troche sie pokłóciliśmy

21

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Tak Kafka, wiem .....myślę, że nie jesteś materialistką (tak jak ja big_smile) dla Ciebie ważne są inne wartości.....niematerialne smile, takie jak miłość, czułość, pragnienie rozmowy i zrozumienia....
On robi co chce, bo dałaś mu, jak sama napisałaś, dużo swobody, ZA DUŻO!!!!! A jemu to pasuje, myśli o sobie i świetnie się bawi....TYLKO.... momencie gdy kopniesz go w cztery litery dopiero zrozumie co stracił

22

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Kiedyś to się stanie... może nie narazie ale jak już o tym myśle, to prędzej wolałabym iść do klasztoru niż mieć takiego męża.

23

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Dokładnie, sama doskonale zdajesz sobie z tego sprawę jak ta sytuacja Cię męczy, dołujesz się ........
Ja sobie tłumaczyłam tak - a jeśli zajdę w ciążę i urodzę maleństwo, co wtedy? będę sama z dzieckiem bo on będzie miał inne sprawy, ważniejsze? kolegów, imprezy i co gorsze inne kobiety??? Powiedziałam sobie dosyć już, nie muszę z nim być! miałam tylko 19 lat a doświadczyłam tyle złego......nie pozwól sobie na to Kafka

24

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Wiesz... smile na to akurat chyba za późno tongue co przeżyłam to moje. Ale zobaczymy jak to będzie... Ale Tobie szczerze gratuluje. Miałaś dużo siły i samozaparcia i Bóg Ci to wszystko zwrócił podwójnie, co musiałaś przecierpieć. 19letnia dziewczyna nie powinna wiedzieć tyle o życiu. Nie powinna być już nad doświadczona w negatywnym tego słowa znaczeniu.

25

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

I Tobie się uda zobaczysz......po pewnym czasie ta złość, którą w sobie nosisz, ten żal wybuchną i uwolnisz się, życzę Ci tego z całego serca:)

26 Ostatnio edytowany przez kafka_89 (2009-03-26 16:50:15)

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Dziękuje smile ale wiesz... to nie jest takie proste. Nawet gdybym miałą to skończyć, to jednego jestem pewna - musiałabym się odciąć kompletnie, żebydać rade. a tutaj co? studiów nie rzuce, znajomych też nie zmienie.... jednym słowem gdzie miałabym uciec...


Jednym słowem narazie nie rzucam sie w spazmy, bo nie mogę sobie na to pozwolić. Nie zamierzam robić zamieszania i poczekam co życie mi zaproponuje. Nie mam w sobie złości, a jak już to tylko na siebie. Jego też nie mogę winić za to, że taki jest bo przecież nie łączy nas ani małżeństwo ani dzieci i poprostu mogę sobie teoretycznie odejść. W praktyce jednak daleko nie odejde, bo np. już jutro mamy wspólne zajęcia. I nawet jeżeli sobie obiecam Bóg wie co już jutro będę się bić po twarzy, ale postaram się trzymać twardo bo na tyle mnie stać. On nie zobaczy jutro na tej twarzy smutku.

27

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

I tak trzymaj smile
Mogę wiedzieć co studiujesz? Jeśli nie chcesz, nie pisz.......w lipcu skończyłam studia, długo to trwało bo w między czasie urodziłam córeczkę ale skończyłam i jestem z siebie dumna big_smile

28

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

biznes miedzynarodowy... zazdroszcze smile:):):). Ja mam jeszcze dddddddddduuuuuużo przed sobą

29

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Ten czas szybko minie......nawet nie będziesz wiedziała kiedy i będziesz magistrem smile
ja mam inżyniera ale narazie tyle mi wystarczy big_smile

30

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Pewnie. Mnie by też wystarczyło. A jeszcze wszystko przed Tobą. Fajnie, że Tobie się udało.

31

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Byłam na uczelni. Rozmowa była... jak ze znajomym znajomego. Potem próbował wytrącić mnie z równowagi. Ale mu nie wyszło, przynajmniej nie zobaczył tego. To chyba koniec... ale co śmieszne - nie z mojej strony. Ja p*********.

32

Odp: bezcelowe wylanie żalu...

Troche żalowo, że pomagacie tylko wybranym przypadkom smile.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » bezcelowe wylanie żalu...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024