Witam mam 21 lat. Od 6 lat jestem w związku z chłopakiem , to była wielka miłość. Zaczęliśmy się lepiej poznawać i okazało się, że nie jesteśmy tacy idealni i zaczęły się kłótnie jakieś głupie akcje: typu wyjechał sobie na weekend i nic nikomu nie powiedział (ma 23lata). Po tym dostałam kwiaty i przeprosiny, zapytałam czy robi to bo tak trzeba ,odpowiedział, że to mi się należy ,a on zrobił to co czuję. Odbyłam z nim bardzo długą rozmowę już drugą. Okazuje sie , że on chce być ze mną, nie potrafi się rozstać,ale nie potrafi nazwać tego co do mnie czuje. Nie powiedział , że mnie kocha ,ale tez nie powiedział że nie kocha. Próbowałam to wymusić by skończyć związek ,ale on nie chciał. Powiedział, że Coś czuje ,ale ja nie wiem co to znaczy coś?Ciągle myśli ,że dalej będzie lepiej , ciągle wspomina coś co było kiedyś , że była to taka sielanka. Ja nie wiem co mam robić? Potrzebuje jakiejś opinii. On zaczął się kolegować z kimś kto prowokuje go do pijackich imprez i oszukiwania mnie. Nie wiem ile by było dobrze?
Dodam ,że u nas nie było żadnych rozstań, żadnych zdrad.
oj u mnie też tak było...
5 lat razem, nagle zaczął wychodzić z kolegami nie uprzedzając mnie o tym, przestawał się odzywać co jakiś czas na 3 dni... coraz rzadziej mówił mi, że mnie kocha...aż nagle powiedział "nie wiem co czuję, wypaliłem się" i koniec związku.
Co prawda chciał za jakieś 3 mies. wrócić ale jego dziewczynka na chwilę została na dłużej-ciąża.
Tak więc...może go osaczasz za mocno?
Coś w tym jest , jestem jedynaczką i strasznie jestem natarczywa czasami , lubie się przytulać , a on tak czasami nawet nie chce. Myślisz , że jak trochę odpuszczę będzie lepiej?
Myślę, że to na pewno trochę pomoże.
Zawsze też możesz mu przypomnieć te szalone wspaniałe początki nie wspominając na robiąc, odświeżcie związek.
Na początku zawsze jest ta magia a później wkrada się monotonia i uczucie może wygasnąć. On musi się określić, bo to jest najbardziej kluczowa sprawa, która wszystko by wyjaśniła
5 2012-08-11 06:36:40 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-08-11 06:37:07)
jasneeee że tak! odpuść ! nie rób z siebie bluszczu
Dzięki , postaram się wyluzować i może uda mi się odtworzyć wspomnienia. Tylko problem w tym , że on nie potrafi się określić on nie potrafi mnie zostawić , nie chce . Ja stwierdziłam,że tak będzie łatwiej ,ale może warto spróbować ten jeden raz.
To może Ty przejmij pałeczkę i to Ty zacznij ustalać reguły...zacznij być stanowcza i szczera...a może szybciej się określi... bo tak to może przeciągać aż pojawi się ktoś jeszcze...
Ja próbowałam to wymusić na nim , ale bez skutku. Jedyne czego jestem pewna to to, że mnie nie zdradzi. Szczera to ja zawsze byłam i wymagam tego od niego. Jesteśmy w tak ciężkiej sytuacji , że nie potrafimy sobie z nią poradzić. On szuka innych rozwiązań chce to jakoś naprawić, a ja widzę jedno bolesne. Nie wiem możemy dać sobie rok, zobaczymy co się wydarzy ,
Myślę, ze powinnaś dac mu troszkę luzu. Mialam identyczny problem. 5 lat razem, codziennie dzwonił, pisał... Przez kilka ost miesiecy dzwonił bardzo rzadko, nie miał dla mnie czasu... robiłam mu awantury z tego powodu. Zerwał, bo niby miał tego dosc.
Tak więc jesli nie chcesz go stracić- nie czepiaj się o to, ze czasem czegoś Ci nie powie lub ma jakas tajemnice... Albo znajdz faceta na którego bedziesz naprawde zasługiwała ![]()
Zerwaliśmy, było to bardzo trudne. On chce żebyśmy się dalej przyjaźnili, bo znam go jak nikt inny,ale ja nie potrafię. Tyle nas łączyło,że teraz jest to bardzo trudne, a i tak idziemy razem na wesele i nie wiem jak to będzie. On jest taki miły teraz , jak by wcześniej nie mógł..strasznie jest mi przykro:/
Jednak wiem, że był to toksyczny związek bo ciągle coś musiał zrobić źle i jakieś tajemnice itp, ale tak byłam w niego wpatrzona że teraz muszę znajomości stare odnawiać bo je zaniedbałam, wolałam się z nim spotkać niż z jakąś koleżanką eh.. widzę swój błąd.
Pozdrawiam