nadzieja umiera ostatnia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nadzieja umiera ostatnia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: nadzieja umiera ostatnia

piszę tylko dlatego, że chciałam się z kimś podzielić moją sytuacją
jestem już bez sił a należę do silnych i zaradnych kobiet
pokochałam pokochałam człowieka, który nie chce ze mną być taka jak ja z nim
byliśmy kiedyś razem
potem znowu nie
potem znowu byliśmy
5 lat miałam z nim kontakt, stał się właśnie nie wiem kim przyjacielem, znajomym, kolegą
tyle tylko, że ja chcę z nim być bo go kocham, a on powiedział mi prosto z serca, że to nie jest miłość, że mnie nie pokocha, że traktuje mnie jak koleżankę, lubi ze mną rozmawiać ale nie będzie mnie oszukiwać, chciał utrzymywać koleżeński kontakt,
ponieważ nie mogę być jego koleżanką i powierniczka oczywiście powiedziałam po wielu przepłakanych nocach, że taki układ jest nie dla mnie
niby wszystko jasne wyjaśnione proste a czuję jak umieram
nadzieja - jest a jakże - może kiedyś mnie pokocha - jak siebie nie oszukiwać

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: nadzieja umiera ostatnia

Zajmij się czymś. Znajdź sobie hobby, staraj się, żeby cały dzień zapełnić i kłaść się do łóżka padnięta. A z czasem samo przejdzie, samo minie. Tylko nie kontaktuj się z nim w ogóle

3

Odp: nadzieja umiera ostatnia

Dokładnie, im dłuższy i częstszy kontakt z "obiektem westchnień" tym gorzej na tym wyjdziesz.
Zapełnij sobie czas zajęciami, i innymi ludzmi, może jakieś nowe znajomości? To bardzo często pomaga smile

4

Odp: nadzieja umiera ostatnia

Guzik prawda. Kiedyś byłam w podobnej sytuacji i bywało że miałam dzień wypełniony 20/24h (uczelnia, dwie prace, proby z zespołem, spotkania ze znajomymi), wracałam i padałam na łożko a i tak myslałam tylko o jednym. Na to jedynym lekarstwem jest czas (dłuuuuuugi) lub nowa miłość. Jak ktoś jest w takim stanie jak autorka wątku to cokolwiek by nie robił, wykonuje to mechanicznie, bez wczucia się w to a w głowie ma jedno. Autorkę pozdrawiam i życzę szybkiego wyjścia z tego staniu, najlepiej za sprawą, nowego,ciekawego człowieka smile

5

Odp: nadzieja umiera ostatnia
Tegan napisał/a:

Guzik prawda. Kiedyś byłam w podobnej sytuacji i bywało że miałam dzień wypełniony 20/24h (uczelnia, dwie prace, proby z zespołem, spotkania ze znajomymi), wracałam i padałam na łożko a i tak myslałam tylko o jednym. Na to jedynym lekarstwem jest czas (dłuuuuuugi) lub nowa miłość. Jak ktoś jest w takim stanie jak autorka wątku to cokolwiek by nie robił, wykonuje to mechanicznie, bez wczucia się w to a w głowie ma jedno. Autorkę pozdrawiam i życzę szybkiego wyjścia z tego staniu, najlepiej za sprawą, nowego,ciekawego człowieka smile

Dokładnie tak! Jeżeli kogoś kochasz podświadomie o nim myślisz, a najtrudniejszy jest właśnie czas kiedy leżysz w łóżku.

Mogę Cię pocieszyć tylko tym, że trafiłaś na szczerego faceta, który nie owija w bawełnę i mówi jak jest.

6

Odp: nadzieja umiera ostatnia

Bo to mądry mężczyzna jest - pewnie dlatego czuję to co czuję
Piszecie wszystko to co rozum mój już wie
tylko to serce

7

Odp: nadzieja umiera ostatnia

ścięłam moje długie włosy - nie pomogło, nie polecam w ramach terapii

8

Odp: nadzieja umiera ostatnia
kannak napisał/a:

ścięłam moje długie włosy - nie pomogło, nie polecam w ramach terapii

haha - przepraszam, przypomniałaś mi jeden wątek na tym forum gdzie ktoś pytał czy jak kobiety zmieniają fryzurę to odcinają się od przeszłości..

Wychodź do ludzi - są wakacje na pewno kogoś ciekawego poznasz.. czas leczy wink

9 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-08-20 22:53:39)

Odp: nadzieja umiera ostatnia

zdublowało mi post - przepraszam

10

Odp: nadzieja umiera ostatnia

Kochanie. nic prócz czasu nie pomoże. Jestem dojrzałą kobietą i mam za sobą miłość, której nie da się opisać... mój były mąż... Wiesz, trwało to 10 bitych lat. Nie mieściło mi się w głowie, że po latach będziemy spędzać ze sobą namiętne noce, jak nastolatki..... i wiesz co? Coś pękło. Wiem dzisiaj, że ten człowiek nie zmieni się, będzie chyba nawet gorzej.... Niedawno rzuciłam palenie, mam plany zajęcia się sobą, nie tylko pracą, bo w nią intensywnie uciekałam i wreszcie doceniam własną wolność i każdego dnia od rana świeci słońce. Wiesz, na wszystko potrzeba czasu. Jednym zajmuje to kila tygodni, miesięcy, innym paru dobrych lat. Ale pamiętaj, każdy ten czas czegoś uczy.W życiu tak bywa, że beczka lubi się odwrócić. Życzę wytrwałości, spokoju i cierpliwości. Przyjdzie dobry dzień.....

11

Odp: nadzieja umiera ostatnia

ja też w akcie buntu po poprzednim zwiazku obcielam wlosy, ale nie żałuję, w jakiś sposób było to oczyszczające, pozdrawiam

12

Odp: nadzieja umiera ostatnia

nie wiem czy jeszcze ktoś będzie się tym interesował i odpowie ale nastąpił ciąg dalszy naszej pseudo znajomości. Niby kolega, niby jesteś bliska mi osobą,  przegadałam cały bity rok z panem i wiecie co ... on ma 19-letnią pannę. W głowie mi się nie mieści, że o tym mi ni powiedział - wiem historia jak wiele innych. Najzabawniejesze jest to, że jak za każdym razem nie odbieram telefonu, wiadomości to słyszę, że jestem ważna. Nie chce być ważna, nie chce być przyjaciółką faceta którego kocham. Jak mu to mówię to zarzucam mi egoizm, że przecież mówił mi że jestem koleżanką a z tamtą dziewczyna chce być i może będzie zaraz z inna a może będzie miał z tą dziecko. Raz przez telefon mi twierdził, że zrywa oficjalnie ze mną kontakt. Po minucie dzwoni, że ma dla mnie mięso z dzika w nagrodę. Ok jest mi ciężko nie odbierać tych zrąbanych telefonów ale litości bo już nie mam sił. Czy jestem egoistką. Po co on stara się o kontakt ze mną, nie kocha mnie, ma kogoś czy on na prawdę nie może zająć się swoim życiem i dac mi spokój.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nadzieja umiera ostatnia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024