Mąż Tyran? Pomocy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Mąż Tyran? Pomocy

Witam , jesteście moją ostatnią deską ratunku jestem na skraju wyczerpania proszę pomóżcie Mi i mojemu małżeństwu.

Mam 20 lat jestem mężatką od stycznia tego roku , wyszłam za mężczyzne którego poznałam rok wcześniej , bywało różniej ale najczęściej były to wzloty chociaż był zaborczy (odseparował mnie od koleżanek) ale z koleżanek nigdy nic dobrego nie miałam , więc to może i wyszło mi na dobre. W Lipcu ubiegłego roku zaszłam w ciążę , ciąża przebiegała nawet spokojnie aż do 6 miesiąca czyli do dnia ślubu ( nie chciałam wychodzić za mąż ale mój mąż cały czas powtarzał że koro się kochamy to czemu dziecko ma sie wychowywać w rodzinie bez Boga?) Byłam tak szaleńczo w Nim zakochana że weszłam w TO ! Od stycznia moje życie jest horrorem - Wieczne awantury z moim mężem o to że wyprawka za droga , wózek dla dziecka za drogi a butelki takie a nie inne , mój mąż zarabia w państwowej robocie 3 tys, jest po 2 kierunkach studiów , ja zaś nie mam nawet matury bo w dzień matury wyszłam ze szpitala. Kłótnia z moimi rodzicami że mu dom nie pasuje ( Mieszkam w domu dom ma dwie połowy jedną z nich zajmuje babcia - niezalezne wejście 3 pokoje gaz prąd wszystko osobno) Mój mąż nie chce tam mieszkać choć babcia by wtedy przeprowadziła się do Mojej mamy , On chciał mieszkać u swoich rodziców bo by tam nie płacił ani grosza ( 2 pokoje - rodzice brat i siostra i my razem w pokoju) ... Moją mame wspieraliśmy 500 zł mies. dla niego to była olbrzymia suma robił awantury i ciągłe wypominanie że nie ma czegoś do jedzenia , albo że w domu nie ma ciepłej wody. Kiedy urodziłam dziecko ostro pokłócili sie nasi rodzice - nie odzywają się od 3 mies. Mąż wyprowadził się kiedy mały miał 3 tyg. od tej pory nie mieszkamy razem , on chce iść na wynajm ale mówi że jeżeli chce z nim mieszkać mam iść do pracy ! a dzieckiem sie zajmie albo Moja 80 letnia babcia albo jego 72 letnia. On nie chce przyjść do nas mieszkać bo by władował ok 60 tys. na remont u babci, nic mu nie pasuje... Kiedyś mnie pobił zaraz po porodzie... to było raz obiecał że nigdy tego nie zrobi, też boje sie z nim zamieszkać że znowu dojdzie do czegoś takiego. Od 2,5 mies jestem bez środków do życia utrzymują mnie rodzice , moja mama kupuje małemu ubranka bo rośnie i wszystko małe na niego, Teście nic nie dają małemu a mój mąż kupuje raz w miesiącu paczkę pampersów. Wie że go kocham i nie mam odwagi pójść do sądu , powiedział że na mnie pieniadzy nie bedzie łożył bo moge z nim zamieszkać i iść do roboty . Jestem w dołku jestem w stanie się poświęcic , nie wiem co robić , nie ciesze sie z macierzyństwa , codzienny płacz tęsknota sad Co robić

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

sorry ale jak dla mnie to nie życie, i nie wierzę w to że cię nie uderzy znowu albo dalej nie bedzie se znecał psychicznie nad tobą...opieka nad maluszkiem przez babcie 70-80 letnie to jakaś paranoja. ja swojego synka nawet u swojej na godzine samego nie zostawie bo babcie w tym wieku to same jak dzieci...jak chcesz z nim być to może żłobek?? i jakbyś poszła do pracy to byś sie od niego trochę uniezależniła...ale ja bym spieprzała od niego jak najdalej...rozwód alimenty a jak nie bedzie sie widywał z małym to jeszcze pozbawienie ojcostwa, bo później ci może na złość jeszcze robić...a może w między czasie Pan zmądrzeje??nie daj się, jesteś moda masz maluszka i masz o kogo walczyć...i nie poświęcaj się bo szkoda życia

3

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

To się wpakowałaś.
Nie pisz, że On Cię do czegoś zmuszał bo posiadasz własny rozum.
Zgodziłaś się.
KOchasz?
Widać jakie szczęście daje Ci Twój małżonek... Zastanów się nad swoim życiem i dziecka...

4

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

kochaniem męża dziecka nie nakarmisz,po co ci był ten ślub?idź do sadu po alimenty,skoro ci kasy nie daje,ja bym dziecka raczej z babcia 80 letnią nie zostawiła,z ta 72 zresztą też nie!

5 Ostatnio edytowany przez Doonna (2012-08-03 08:39:14)

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Zly maz i ojciec ktory chce zebys tak szybko zostawila dziecko bez matki i poszla do pracy.
Pomysl powaznie o zyciu dla Ciebie i dziecka, nie ogladaj sie na niego, nie jest nic wart, musisz jak najpredzej zalatwic sprawe utrzymania...zapomnij o milosci do niego, jego to nie interesuje, to egoista, uciekaj...cale zycie przed Toba.
Potraktowal Cie jak szmate, maslisz ze bedzie lepiej?
... przykro mi ale w zyciu nie slyszalam zeby taki typ sie poprawil, wrecz przeciwnie...

6

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

nie mam odwagi go zostawić sad wstydzę się mojego małżeństwa... Szczerze tylko zęby do ludzi i udaje że jest dobrze.

7

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Dlaczego to robisz?
Zal mi Cie, nie rozumie dlaczego nie masz wiary w siebie?
Poczytaj wiecej na naszym forum, przekonasz sie ze nie tylko Ty tak sie czujesz i masz problemy...moze  cos dla siebie znajdziesz, moze napisz czego sie boisz.
Zawsze jest jakies wyjscie, trzeby tylko chciec...
Trzeba tez wiedziec i byc pewnym czego sie chce.

8

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Płacisz za własną głupotę. Jak dalej się będziesz wstydzić, co ludzie powiedzą to zapłacisz więcej.

Fajnie, że go kochasz, ale obawiam się że on Ciebie nie. Kochanej osoby się tak nie traktuje.

Nikt Ci nie pomoże, ja Ci mogę napisać że zrobiłaś głupotę i zamknęłaś sobie wszystkie furtki rodząc dziecko i wychodząc za niego w tak młodym wieku, nawet bez matury. I że jeszcze nie jest za późno, żeby się wycofać, bo przecież masz rodziców którzy pomogą, możesz poszukać pomocy w jakiś organizacjach...

Ale Ty będziesz żywiła nadzieję, że może jednak się ułoży, dasz mu wrócić, dostaniesz po mordzie, znowu mu wybaczysz. Dziecko się odchowa, Ty będziesz jeszcze bardziej od niego uzależniona, bo przecież bez pracy i bez wykształcenia się nie utrzymasz, a Twoi rodzice będą już starsi i Ci nie pomogą. I tak ani się obejrzysz nieszczęśliwie minie Ci życie.

Oczywiście jest też nadzieja, że on sam Cię zostawi na lodzie.

9 Ostatnio edytowany przez Entropia (2012-08-03 12:35:36)

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Proszę o wykasowanie tego postu, niechcący zacytował mi się własny.

10

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Przykro mi to pisać, ale nie widzę ratunku. Twoje małżeństwo nie istnieje. Związałaś się z człowiekiem niedorozwiniętym emocjonalnie. Najlepsze co możesz zrobić to wnieść sprawę o alimenty. Natychmiast. Na dziecko i Ciebie. Niestety, musisz też szukać pracy. Najlepiej czegoś, co byś mogła robić w domu. Żeby mieć świadczenia i jakiekolwiek pieniądze. On zarabia ok 3000, żądaj 2000 dla siebie i dziecka, jest coś co nazywa się regres - on zapłaci za miesiące, gdy go nie było. Nie wiem, ile sąd przyzna, ale skoro on mieszka przy rodzicach, a Ty sama, możesz uzasadnić swoje i dziecka potrzeby.

11 Ostatnio edytowany przez Asteroida24 (2012-08-03 15:51:42)

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Wygląda na to,że on idzie na wygode..Każdy facet lubi być wygodny.A ,że czuje że przestaje sobie radzić to zaczyna szukać winy w tobie nie dopuszczając że w nim może wina być.Do tego mówi ci,że masz iść do pracy..Czy on nie wiedzi że małe dziecko jest?Daj sobie spokój z nim..Pogadaj z nim szczerze czy jest szczęśliwy w tym związku.A co do mieszkania jesli tamto mu nie pasuje czemu nie robi nic w tym kierunku żeby cos zmienić,np. poszukać mieszkania jakiegoś co będzie JEMU pasowało..Facet ciamajda i tyle...

12

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Kotuś daj sobie z nim spokój. On zarabia tyle pieniędzy i nic Ci nie daje? Gdybys złożyła sprawe, sąd przyznałby tobie i dziecku alimenty, napewno niemałe pieniążki.Krótko jesteście po ślubie a on już wobec Ciebie taki? Kretyn nieodpowiedzialny. Jesteś młodziutka i jeszcze ułożysz sobie życie ale nie z nim.To prawda jak ktoś napisał nie poświecaj życia,bo po kilku latach z kimś takim zadasz sobie pytanie......Czy był tego wart?

13

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Kobietki drogie, czasami bronię męskiego punktu widzenia, ale też chciałabym żeby do Was coś dotarło: mężczyzna bardzo dużą wagę przykłada do pieniędzy. Panowie zupełnie inaczej wyobrażają sobie życie po ślubie. Żeniąc się myślą, że od tej pory będą się dorabiac we dwoje, że stan wspólnych finansów się poprawi. Dzieci też nie chcą tak zaraz. Gdybyście nie naskakiwały tak  na piszących tutaj mężczyzn, dałybyście się im wypowiedziec do końca, zrozumiałybyście jak bardzo różnią wasze oczekiwania od ich punktu widzenia na wzajemne gospodarowanie.

Kymila Twój mąż jest przemocowcem. Pal sześc jego dwa fakultety, może i wykształcony, ale nie zmienia to faktu, że coś z nim nie tak. Proponuje wizytę u prawnika. On prawdopodobnie doradzi Ci żebyś wystąpiła o zabezpieczenie alimentów, które nota bene bywają często wyższe od samych alimentów. Łaski Twój maż nie robi, bo będąc ojcem powinien partycypowac w kosztach  utrzymania maluszka. Alimenty należą się też na Ciebie, bo w tej chwili nie możesz pracowac, czemu się nie dziwię przy tak małym dziecku. Pomysł żeby zajmowały się maluszkiem babcie jest nie do przyjęcia. Niech to powie sędziemu na rozprawie o alimenty - zobaczymy reakcję.

Następnie powoli nadrabiałabym braki w wykształceniu. Pomyśl w czym jesteś dobra, jaki zawód chciałabyś wykonywac. Jesli masz jakieś technikum to już jesteś na dobrej drodze. Możesz wybrac studium policealne ( przyjmują bez matury, studium pomaturalne - matura wymagana).
Masz wsparcie rodziny, a to już wiele. Pamiętaj, niezależną kobietą nie da się tak pomiatac.

14

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

chaber05 jeśli tak to panowie są bardzo dalecy od bycia realistami. Założenie rodziny zawsze wiąże się ze zwiększeniem wydatków, jak ktoś sam się utrzymuje i wie, ile co kosztuje, to chyba powinien być tego świadom. Chyba, że dopiero wyprowadził się od mamusi i przeżywa szok, że przychodzi coś takiego jak rachunki. :0

Co do reszty się zgadzam. smile

15 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2012-08-06 11:28:32)

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Generalnie faceci są realistami, ale ich oczekiwania względem finansów małżeńskich są często  inne od kobiecych..
Zwróccie uwagę na fakt: pan chce mieszkac u swoich rodziców, bo tam będzie za darmo! To typowy sknera i mam nadzieję, że nie urażę autorki posta - pasożyt.

Jeśli mężczyzna mówi, że chce się razem dorabiac, to znaczy dosłownie razem. Zadajcie wszystkim znanym Wam  mężczyznom pytanie: "kiedy dziecko, w jakim odstępie czasowym po ślubie oraz przez jaki okres są gotowi utrzymywac bezrobotną żonę" i zaznaczcie, że nie będziecie krytykowac jego uzasadnienia ani się wysmiewac, że niedojrzały - możecie byc zdziwione odpowiedzią. Panowie są większymi materialistami niż się powszechnie sądzi, o odmawianiu sobie nie chcą słyszec. Stąd tyle wątków kobiet na forach dotyczących poniżania, krytykowania ich za " siedzenie w domu przy dziecku ".  Owszem mężczyźni chcą zakładac  rodziny, ale nie chcą byc jedynymi żywicielami. I o ile przez jakiś tam okres czasu faktycznie tylko oni zarabiają na utrzymanie, to jednak przychodzi taki czas, że mówią dośc. Niestety często jest to  wyrażone w sposób uwłaczający żonie, chamski i złośliwy.

Entropio, argument, że panom brak realistycznego podejścia do kwestii posiadania rodziny może byc odbity jak piłeczka. Mężczyźni tak samo mówią o kobietach: jeszcze nie zdążyliśmy się zgrac, nacieszyc sobą, dorobic, a szanowna małżonka dziecko chce miec. Czy ona myśli realnie? Przy naszym stanie finansów? Dla kobiety 2500 zł na miesiąc może byc wystarczające, ale niekoniecznie dla mężczyzny.

Naprawdę sporo już w życiu widziałam. Wiem, że panowie mogą byc urażeni, ale to spośród nich rekrutują się największe sknery. Polecam na długie zimowe wieczory odszukanie wątku z forum Kobieta, zatytułowanego " najbardziej skąpy facet - ranking". Lektura powala na kolana, a moim typem jest pan piorący prezerwatywy.

Autorce i pozostałym polecam wątek "całe życie na mojej głowie" niejakiego Krzysztofa L.

Poczytajcie i błagam Was kobietki - wybierajcie rozważnie swoich mężów i ojców Waszych dzieci, bo sygnały, ze coś z facetem nie halo można zauważyc, o ile nie ma się różowych okularów i parcia na ślub, bo jakieś spodnie na kołku w domu muszą wisiec.
Tak swoją drogą, wiecie ile na tym forum pisuje dziwaków? Całe mnóstwo!  No, ale kobiety to opiekuńcze istoty, często też naiwne. Jeszcze się dziwią co ja się tak kogoś uczepiłam - popaprańca wyczuję na milę.

16

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Dla mnie facet, który chce wisieć na swoich rodzicach, mając już rodzinę to rzeczywiście pasożyt. Mnie by było głupio, mam dwie ręce i dwie nogi. No chyba, że sytuacja byłaby już naprawdę zła.

Co do skner, pewnie że się zdarzają i to nawet często, ale nie ma co tak generalizować. Wiadomo, że jak już się zdecydują na dziecko to kobieta chociaż przez chwilę będzie w domu, inaczej się nie da. (No chyba, że to pan chciałby zostać w domu z dzieckiem, ale myślę, że niewielu by chciało.) Poza tym są też przyczyny obiektywne, jak choćby bezrobocie, pracodawcy mniej chętnie zatrudniają młode kobiety, a już zwłaszcza młode matki. I jednak kobiety statystycznie zarabiają mniej na tym samym stanowisku. Człowiek realistycznie podchodzący do życia weźmie to pod uwagę.

To że kobieta zawsze dąży do dziecka, a mężczyzna to odkłada to też stereotyp, bywa różnie, a zdarzają się i wpadki.

Czy znam sknery? Pewnie, że tak. Znam facetów, którzy by chcieli, żeby ich przyszła małżonka zarabiała co najmniej tyle co oni, a przy tym robiła wszystko w domu (bo oni palcem nie kiwną), a przy tym miała czas być świetną, zaskakującą ich kochanką o wyglądzie Miss Polonii.

No tak to już się nie da, ja się chce mieć związek partnerski i żeby żona też zarabiała, to się trzeba udzielać w obowiązkach domowych, bo jedna osoba nie obskoczy. A jak się chce mieć rodzinę tradycyjną i gotowy obiadek na dzień dobry, to trzeba zapewnić na to kasę.

Co do jednego się z chabrem05 zgadzam, takich panów należy omijać szerokim łukiem.

17

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Witaj.

Czytając Twój post, strasznie się zdenerwowałam, właściwie na Ciebie. Jak dla mnie, to albo jesteś tak głupia i ślepo zakochana, albo poprostu jeszcze nie dojrzałaś do bycia dorosłą.
Dlaczego pozwalasz na takie zachowanie? Nie rozumiem. Aby wymagać od innych szacunku, trzeba najpierw szanować siebie.
Znam kilka takich kobiet jak Ty, które mają męża debila, i powiem Ci, że już nie raz uciekały to tu to tam, a jak im kochany obiecał poprawę wracały i jakiś czas było cudnie, a potem znów to samo.
Dziewczyno, weź się za siebie, jak nie dla siebie to dla dziecka. Przecież maturę możesz jeszcze zdać, i na studia też możesz jeszcze pójść. Nigdy nie jest za późno by walczyć o siebie

Pozdrawiam, życzę powodzenia i podjęcia słusznej decyzji

18

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Stereotypy nie biorą się znikąd.

Pomijając kwestię do czego dąży mężczyzna, a do czego kobieta, czytając tutejsze wpisy odnoszę wrażenie kompletnego braku porozumienia i dogadania wielu kwestii. Tak jakby przed ślubem o niczym nie rozmawiali, niczego nie ustalali. Ba! Myślę, że każde ciągnie w swoją stronę i myśli, że to drugie go zrozumie.
Aha, jeszcze jedno - seks bez zabezpieczeń. Omijałabym łukiem faceta, który nie wie co to prezerwatywa, takiego zrzucającego całkowitą odpowiedzialnośc za antykoncepcję na kobietę również. Czytając opisy mężów oczy przecieram, toż to całe pola buraczane. Partnerstwo? A co to za ustrojstwo? Wielu mężczyzn ma ciekawe poglądy, oj ciekawe.

Dlatego: dzieci dopiero po upewnieniu się, że ten konkretny mężczyzna i ta konkretna kobieta są tymi, z którymi chcemy posiadac potomstwo.  A tak, tylko dzieci cierpią. Przez Was drogie panie też.

Rynek pracy, tutaj źle się dzieje. Z perspektywy czasu mogę powidziec - fatalnie. Gdzie te żłobki, gdzie przedszkola. Żeby dziecko dostało miejsce w przedszkolu oboje rodzice muszą pracowac, a jak otrzymac pracę skoro nie ma komu powierzyc malca, błędne koło.
Teraz powiedzcie mi drogie panie, ile z Was oraz Waszych chłopaków, narzeczonych posiada w tym temacie wiedzę. Strzelę i powiem- żadną.

Mężczyźni uwielbiają dwa w jednym,  za cenę promocyjną, a najlepiej za darmo.  Tak jak pisałaś: Miss Polonia, robot wieloczynnościowy, kochanka idealna, matka doskonała, talent administracyjno-ekonomiczny zarabiający co najmniej średnią krajową, do tego wyrozumiała i spolegliwa. A pan mąż? On się będzie chwalił jaką to ma żonę i jak się potrafił w życiu ustawic. Niech kolegów na miejscu trafi.
A tak, mając żonę bezrobotną, mieszkając u któregoś z rodziców, nie mając kasy na swoje zabawki i przyjemności zwane hobby, nie mogąc życ wygodnie życiem kawalera mając status zaobrączkowanego, do tego samemu mając nierówno pod berecikiem - trzeba coś z tym zrobic, czyli pogonic babę do roboty chocby drobiazg miała zostawic w bramie. Rodziców też należy wydoic pod pozorem "trzeba sobie pomagac" i "młodzi muszą się jakoś dorabiac".

Wyżyłam się na klawiaturze i na kochanych mężczyznach, którzy na szczęście nie wszyscy tacy. Mam niestety na oku następne ciamajdy życiowe, jęczące nad swoim losem złym ( znaczy się kawalerowie po 30-ce, których kobiety nie doceniają).

19

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Witam , troche czasu minęło od tego wątku ...
Powiem wam że naprawdę byłam ślepo zakochana w tym człowieku który tak skrzywdził Mnie i Dziecko, zaraz po tym wątku złożylam sprawe o alimenty, sąd przyznał mi zabezpieczenie , niedługo odbywa się sprawa alimentacyjna , rozmawiałam z prawnikiem powiedział że spokojnie dostanę ok 1000 zł na siebie i dziecko ( Mój MĄŻ przesrał sobie prawe odwołując się od pozwu czyli pieniędzy na Dziecko ) zresztą On nie ma Nic na siebie...
Zerwał z Nami kontakt , kiedyś dzwoniłam do Niego że dziecko jest jedną nogą w szpitalu - spławił Mnie powiedział że odzywam się bo chce wyciągnąć kasę na Mikołaja. Tyle wiem po portalach społecznościowych że się bawi, mam nadzieję że w końcu znajdzie sobie Kobiete której założy burkę na głowę i zagoni do roboty.

Od nowego roku planuje iść do pracy, z Dzieckiem zostanie moja mama której nie przedłużyli umowy o pracę więc to zawsze jakieś rozwiazanie, zapisałam się na Maturę , chodzę na korepetycję i serce powoli się wygaja smile Dziękuję wam za wszystkie odpowiedzi WIEM byłam egoistką myślałam tylko o swoim uczuciu , nie kierowałam się dobrem Dziecka... Mały rośnie mówi Tata Czasami serce chce mi pęknąć , nie raz doprowadzam się do łez ale wiem że nie mogę , mam dla kogo żyć , po nowym roku składam pozew o separacje, po tym szybkim ślubie pozostał tylko nie smak i żal ...
Któż wie może kiedyś poznam kogoś kto będzie Ojcem dla Mojego Syna ... Teraz nie wyobrażam sobie chrzcin , że własny Ojciec nie stanie dziecku przy Ołtarzu...

20

Odp: Mąż Tyran? Pomocy

Kymila, ciesz się że pokazał kim jest dość szybko i nie zdążył zniszczyć Ciebie, dziecka i Twojej rodziny.
Miałaś z tym nieszczęściu dużo farta, mimo wszystko wink

Pozdrawiam

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024