Zazdrosny facet.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez Traffikka (2012-07-30 22:15:47)

Temat: Zazdrosny facet..

Witam serdecznie wszystkie Panie, kieruję się do Was z pewnym problemem, a mianowicie jestem w związku z CHOROBLIWIE ZAZDROSNYM facetem i nie najlepiej mi z tym.
Takiej zazdrości jak ta nigdy wcześniej nie widziałam.. Oczywiście wynikają z niej bardzo częste kłótnie zakończone "cichymi dniami", a raczej z racji tego, iż ja umiem łatwo wybaczać (w porównaniu do Niego) to nie są to "ciche DNI", tylko "ciche GODZINY".  O co jest zazdrosny? Generalnie o to, że przypadkowi ludzie spotkani na ulicy się na mnie patrzą (!), uważa że ubieram się wyzywająco, gdy mam na sobie leginsy lub krótkie spodenki (mimo wysokich temperatur) i wręcz zabrania mi ich nosić, chociaż osobiście bardzo je lubię ze względu na to, że są wygodne. Podobnie z dekoltami, które naprawdę nie są takie duże, a jak mamy na dworze +30 stopni to nie będę się kisić w wysokich bluzkach.. Ja (aby uniknąć niepotrzebnych nieporozumień) zaczynam się stosować do Jego zasad, ale bardzo mi one nie odpowiadają... Chciałby, abym chodziła najlepiej w golfie i dresach, generalnie tak, żeby "nie kusiło" przechodnich mężczyzn. Nie wspominam już o plaży, kiedy jestem w stroju kąpielowym. Tak jak i na mieście patrzy na otaczających nas ludzi w sposób, jakby chciał ich zabić. Jest zazdrosny o to, że oni mogą sobie na mnie spojrzeć z każdej strony i nic im przez to nie zrobię (no przecież nie będę atakowała ludzi za to że na mnie patrzą!!!) Jest to bardzo denerwujące, szczególnie dlatego, że autentycznie muszę go trzymać, aby do kogoś przypadkiem nie wyskoczył z awanturą za (jak to On uważa) "brak szacunku do kobiet". Przyznam, że On ma ogromny szacunek do wszystkich Pań, jednakże z tego wynika też logika, że każdy tak jak i On, musi żyć wg Jego zasad. Jeżeli komuś broń Boże wzrok ucieknie z oczu na biust lub przelotnie spojrzy na "niewiastę", to jest to obrazą dla kobiet i taka osoba jest narażona na Jego gniew.
Pamiętam jak raz szliśmy i zauważyłam, że coś jest nie tak. Jak się okazało, nie podobało Mu się to jak chodzę! Bo za bardzo macham biodrami... Z lekką ironią w głosie przeprosiłam i powiedziałam, iż inaczej stąpać nie potrafię i robię to nieświadomie.
Nie lubi również kiedy piję alkohol ze swoimi znajomymi, a w szczególności gdy okazują się nimi mężczyźni, którzy stanowią moje główne towarzystwo. Podobnie z imprezami, spotykaniem się z kolegami itd.
Następnym wątkiem jest to, że przytulam się ze znajomymi na przywitanie/pożegnanie. Bo dla Niego to już za wiele..
Ehhh.. Kocham Go, a On mnie, nad życie. Mówi, że ma do mnie zaufanie, ale nie ma zaufania do innych ludzi. Chciałabym, aby ten związek przetrwał.. Co mogę zrobić? Nikomu nie życzę tak zazdrosnej drugiej połówki, to bardzo ograniczające (co mi przeszkadza)... Kochane Kobietki, ratujcie sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zazdrosny facet..

Myślę, że Twój facet najchętniej widziałby Cię w burce ...

A lubi coś w Tobie ten człowiek? Lubi jak oddychasz, czy za głośno?

Ech .. jeśli chcesz zostać jego własnością to się poddaj i słuchaj co Ci robić wolno, gdzie iść, gdzie patrzeć, do kogo się odezwać ... przecież to przejaw miłości z jego strony :?

3

Odp: Zazdrosny facet..
sierpniowa napisał/a:

Myślę, że Twój facet najchętniej widziałby Cię w burce ...

A lubi coś w Tobie ten człowiek? Lubi jak oddychasz, czy za głośno?

Ech .. jeśli chcesz zostać jego własnością to się poddaj i słuchaj co Ci robić wolno, gdzie iść, gdzie patrzeć, do kogo się odezwać ... przecież to przejaw miłości z jego strony :?

______________
To jest tak, że On mi bardzo często prawi komplementy, jest naprawdę wielkim gentlemen'em i generalnie dobrze mi z Nim, ale niestety z jego zachowania wnioskuję, że chciałby mieć mnie tylko i wyłącznie na własność (dla siebie). I z nikim się nie dzielić. A ja przecież należę do świata, a nie tylko do Niego..

4

Odp: Zazdrosny facet..
Traffikka napisał/a:

To jest tak, że On mi bardzo często prawi komplementy, jest naprawdę wielkim gentlemen'em i generalnie dobrze mi z Nim, ale niestety z jego zachowania wnioskuję, że chciałby mieć mnie tylko i wyłącznie na własność (dla siebie). I z nikim się nie dzielić. A ja przecież należę do świata, a nie tylko do Niego..

No oczywiście, że jest miły, prawi komplementy ... jak inaczej Cię przy sobie zatrzyma? A z czasem ... pomalutku, cichaczem, przejmie całe Twoje życie i zamieni Cię w zastraszoną marionetkę bez własnej woli :-(

A Ty należysz do siebie samej :-)

5

Odp: Zazdrosny facet..

a ja z kolei zawsze mam facetów którzy w ogóle nie okazują zazdrości, czemu musi być zawsze ze skrajności w skrajność?? sad
musisz z nim szczerze porozmawiać, wrecz wylać mu kubeł zimnej wody na głowe, że by się opamiętał że nie jesteś jego własnością
ja jestem zazdrosną kobietą i mój były właśnie tak ze mna postąpił, ale to nie dąło skutku więc się rozstaliśmy it ak, ale rpzynosi mi korzyści w nowym związku bo staram się pilnować z zaborczymi zapędami

6

Odp: Zazdrosny facet..

Gdyby nie ta zazdrość, to  byłoby niemalże idealnie. . A jednak zazdrość jest. I trudno mi się jej pozbyć. Rozmawiałam z Nim nie raz, nie dwa, że to może okazać się zbyt wielką wadą, która może doprowadzić do zniszczenia relacji. Przejął się tym, że mam wątpliwości, jednak nie zmienił swojego zachowania... Czasami jak prowadzimy jakąś szczerą rozmowę, to w gruncie rzeczy wychodzi na to, że wszelkie kłótnie są moją winą.. A przynajmniej tak to odbieram, bo On sam zaprzecza i mówi, że to nie przeze mnie, tylko przez Niego. Jest świadomy swojej zazdrości, ale uważa, iż taki już jest i małe prawdopodobieństwo, że to ulegnie zmianie. sad

7

Odp: Zazdrosny facet..
Traffikka napisał/a:

Jest świadomy swojej zazdrości, ale uważa, iż taki już jest i małe prawdopodobieństwo, że to ulegnie zmianie. sad

Więc sytuacja jest czysta, on sam mówi Ci wyraźnie, że tak już zostanie.

8

Odp: Zazdrosny facet..
Traffikka napisał/a:

Gdyby nie ta zazdrość, to  byłoby niemalże idealnie. .

Ale nie jest idealnie i nie będzie.
Chcesz być z nim to musisz odbyć niezłą tresurę na to wygląda.

Powodzenia życzę.

9

Odp: Zazdrosny facet..

Ehh.. Nie wygląda mi to wszystko najlepiej.. sad Powalczę.. Musimy dać radę smile

10

Odp: Zazdrosny facet..
Traffikka napisał/a:

Ehh.. Nie wygląda mi to wszystko najlepiej.. sad Powalczę.. Musimy dać radę smile

Hm ... będzie Ci bardzo ciężko, zapewniam.
Ale życzę powodzenia ....

11

Odp: Zazdrosny facet..
Traffikka napisał/a:

Ehh.. Nie wygląda mi to wszystko najlepiej.. sad Powalczę.. Musimy dać radę smile

Wytrwałości życzę smile

12

Odp: Zazdrosny facet..

Bo taki człowiek się nie zmienia, widzę po sobie. Ograniczam to jak jakiś alkoholik ilość wypitej wódki, ale zawsze coś tam zostanie 'łyknięte" no i tym "alkoholikiem" jest się przez całe życie. Ja nie wierzę w to że tak na zero da się wyleczyć z chorej zazdrości. Musisz zdecydować czy dasz radę być z kimś takim.

13

Odp: Zazdrosny facet..

Niestety, ale niczego dobrego Tobie to nie wróży. Owszem facet chyba się stara, a raczej na pewno tylko szkoda, że o własną satysfakcję a nie o Ciebie. Stara gadka typu "jestem jaki jestem" świadczy li tylko o jego egoizmie i chęci zamaskowania tegoż egoizmu. Jego uczucia dotyczą posiadania. Dla ścisłości posiadania Ciebie. Pomyśl, przemyśl, zastanów się. Każdy ma swoją drogę i wybór, ale pamiętaj, że pewnych spraw nie da się cofnąć a Ty ulegając na każdym kroku pozbawiasz się własnego Ja. Nawet jeśli kiedyś zabraknie Ci uległości i w końcu powiesz NIE to nie tylko będzie duży problem, ale jak już z nim się uporasz to pomyślisz "JAKA JA ..... BYŁAM". Niestety świat jest pełen wybacz określenie "naiwnych" kobiet, które wierzyły w dobre intencje. Pozdrawiam i życzę tylko dobrych wyborów. Cześć.

14

Odp: Zazdrosny facet..

Jeżeli nie ubierasz się rzeczywiście wyzywająco to facet nie ma prawa tego krytykować... To normalne, ze gdy jest lato ubierasz krótkie spodenki, a jak inaczej? Długie jeansy? No ewentualnie spódnica do kostek tongue może najlepiej habit..
Twój facet jest dziwny. Co z tego, że inni patrzą skoro mieć może tylko on? Powinien być dumny.
Na Twoim miejscu powiedziałabym, że będę się ubierac tak jak mi wygodnie a jeżeli mu nie pasuje to trudno, będzie musial sobie znaleźć dziewczynę - zakonnice.

15

Odp: Zazdrosny facet..

Miło jest jak facet okazuje zazdrość. Ale są różne typy zazdrości, najgorsza jest ta chorobliwa i urojona. Kiedyś czytałam artykuł na ten temat, zresztą doświadczyłam też tego, musisz być czujna i uważać aby później się to nie przemieniło w przemoc i znęcanie się nad Tobą...

16

Odp: Zazdrosny facet..

Dziękuję każdej z Was. Jesteście naprawdę Wspaniałe. Spodziewam się ciężkiego czasu w tym związku, trudnych decyzji.. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej, chociaż po dzisiejszej rozmowie z Nim coraz bardziej wątpię w nadzieję dla tego związku, który naprawdę był bardzo przyszłościowy.
~Agusia82
Przemoc z Jego strony? To jest wykluczone w 101%. Tu jestem tego pewna, On kobiety by NIGDY nie tknął, nawet jakby ona sama chciałaby mu zrobić krzywdę. Co do tego nie mam wątpliwości.

Pozdrawiam serdecznie moje Rozmówczynie i jeszcze raz ogromne dzięki!

17

Odp: Zazdrosny facet..

powiem Ci tak: ja walczyłam przez dwa lata, starałam mu to tłumaczyć, prosiłam ale nic to nie dawało. W końcu się poddałam i zostawiłam chłopaka, a też był to przyszłościowy związek i myśleliśmy o wspólnej przyszłości. Ogólnie wszystko było między nami w porządku, on traktował mnie jak największy skarb, mówił że jestem najważniejsza, a wystarczyło że wspomniałam że mój kolega coś tam powiedział to już była afera bo rozmawiałam z kolegą... Niestety tacy ludzie się nie zmieniają, więc zastanów się czy dasz radę znosić to całe życie.

18

Odp: Zazdrosny facet..
Traffikka napisał/a:

Dziękuję każdej z Was. Jesteście naprawdę Wspaniałe. Spodziewam się ciężkiego czasu w tym związku, trudnych decyzji.. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej, chociaż po dzisiejszej rozmowie z Nim coraz bardziej wątpię w nadzieję dla tego związku, który naprawdę był bardzo przyszłościowy.
~Agusia82
Przemoc z Jego strony? To jest wykluczone w 101%. Tu jestem tego pewna, On kobiety by NIGDY nie tknął, nawet jakby ona sama chciałaby mu zrobić krzywdę. Co do tego nie mam wątpliwości.

Pozdrawiam serdecznie moje Rozmówczynie i jeszcze raz ogromne dzięki!

Traffikka, a skad masz ta pewnosc? znasz go cale zycie? pamietaj, pewnych rzeczy nie mozemy byc pewne w 100%!

co do Twojego faceta to hmmm... moze wyjedzcie do Pakistanu, czy do innego arabskiego kraju, gdzie kobiety sa cale pozakrywane! niech nie zapomni jednak kazac Ci zakladac rekawiczek na rece plus okulary przeciwsloneczne i cala twarz zakryta! moze wtedy bedzie mu dobrze, i wtedy bedziesz miala przyszlosciowy zwiazek... dopoki sie nie znudzi...

zazdrosnicy to chyba najgorszy typ czlowieka. sama bylam z zazdrosnym facetem, nie wytrzymalam. czasami lepiej myslec o sobie, i nawet isc jakis czas przez zycie samemu niz byc z takim typem czlowieka i zatracac siebie...

19

Odp: Zazdrosny facet..
Traffikka napisał/a:

Nie lubi również kiedy piję alkohol ze swoimi znajomymi, a w szczególności gdy okazują się nimi mężczyźni, którzy stanowią moje główne towarzystwo. Podobnie z imprezami, spotykaniem się z kolegami itd.

Zastanów się, czy nie tutaj tkwi problem.
Oczywiście przesadza, ale może niechcący dałaś mu ku temu powód...?

Pozdrawiam,
A.

20

Odp: Zazdrosny facet..
Traffikka napisał/a:

Ehhh.. Kocham Go, a On mnie, nad życie. Mówi, że ma do mnie zaufanie, ale nie ma zaufania do innych ludzi. Chciałabym, aby ten związek przetrwał.. Co mogę zrobić? Nikomu nie życzę tak zazdrosnej drugiej połówki, to bardzo ograniczające (co mi przeszkadza)... Kochane Kobietki, ratujcie sad

ehhhhh jakbym widziala mojego meza w tej kwestii braku zaufania do innych. Szczerze powiem moj jest potwornie zazdrosny, bardzo nie lubil moich znajomych, z ktorymi mialam bardzo intensywny kontakt ze wzgledu na tryb zycia. Wymyslil sobie, ze jak wyjedziemy do jego kraju bedzie mial mnie tylko dla siebie (praktycznie nikogo nie znalam w tym kraju zanim tam przyjechalismy no i bariera jezykowa bo nie kazdy mowi po angielsku czy po niemiecku). Pech chcial, ze ja to towarzyska jestem i szybko znalazlam sobie swoich znajomych. Przelknal to ale i tak pragnie spedzac prawie caly wolny czas ze mna. I ta zazdrosc.....hmm wystarczy nie prowokowac i starac sie, zeby taki zazdrosnik byl usatysfakcjonowany. O ile oczywiscie to nie jest juz chorobliwe. Tym co piszesz to troche sie martwie bo moj maz az tak nie szaleje. Ale ubieram sie tak, zeby nie musial sie wsciekac, ze za duzo wystawiam smile Kompromisy


_______________________________________

Wieczne Miasto BG

21 Ostatnio edytowany przez Sadie (2012-07-31 19:14:37)

Odp: Zazdrosny facet..
aggy napisał/a:

I ta zazdrosc.....hmm wystarczy nie prowokowac i starac sie, zeby taki zazdrosnik byl usatysfakcjonowany.

...chodzic kanalami i po zachodzie slonca, zakrywac sie burka i gruba toga, wlosy chowac pod chusta, wyrzucic akcesoria do makijazu i zaprzyjaznic sie spowrotem  z szarym lnem i propagowac naokolo naturalna bladosc i wyrzucic przyrzady depilacyjne smile


aggy napisał/a:

Ale ubieram sie tak, zeby nie musial sie wsciekac, ze za duzo wystawiam smile Kompromisy

Ta jasne kompromisy...
To ty wyjechalas do innego kraju to ty zachowujesz sie tak zeby "nie prowokowac" i to ty sie starasz zeby "ten zazdrosnik" byl "usatysfakcjonowany". Wlasnie zrewolucjonizowalas definicje kompromisu smile

22

Odp: Zazdrosny facet..

też byłam z takim typem. nie dałam rady. i tez był to 'przyszłościowy' związek...

23

Odp: Zazdrosny facet..
Sadie napisał/a:
aggy napisał/a:

I ta zazdrosc.....hmm wystarczy nie prowokowac i starac sie, zeby taki zazdrosnik byl usatysfakcjonowany.

...chodzic kanalami i po zachodzie slonca, zakrywac sie burka i gruba toga, wlosy chowac pod chusta, wyrzucic akcesoria do makijazu i zaprzyjaznic sie spowrotem  z szarym lnem i propagowac naokolo naturalna bladosc i wyrzucic przyrzady depilacyjne smile


aggy napisał/a:

Ale ubieram sie tak, zeby nie musial sie wsciekac, ze za duzo wystawiam smile Kompromisy

Ta jasne kompromisy...
To ty wyjechalas do innego kraju to ty zachowujesz sie tak zeby "nie prowokowac" i to ty sie starasz zeby "ten zazdrosnik" byl "usatysfakcjonowany". Wlasnie zrewolucjonizowalas definicje kompromisu smile

hahhaa wyluzuj Sadie, on tez poszedl na kompromisy. i to w wielu rzeczach. Powiedzial mi wprost czego nie lubi, Ja powiedzialam wprost czego ja nie toleruje. I oboje to zlikwidowalismy w zwiazku. I sie tu nie zale. Ja wyjechalam z nim do jego kraju bo to byla szansa zeby zaczac wszystko od nowa. On mi pomogl w moim destrukcyjnym zyciu i ten wyjazd byl swietnym pomyslem. Prowokowac mialam na mysli raczej raczej w stosunku do tego co pisala autorka watku. Jesli ktos nie lubi mini to trzeba to moze powinna to ograniczyc?
Kanalami? szarym lnem? wybujala fantazja haha ale niech ci bedzie bo ja nie mam raczej powodu czyc sie nieszczesliwa i taka zgnebiona. Przeczytalas troche za duzo z mojego dosc luznego tekstu. Ale niech ci bedzie.
A co wy z tymi burkami skaczecie? Jak tylko ktos powie wyjechalam z nim do jego kraju, kompromisy i takie tam to kazda sobie wyobraza maz muzulmanin i kraj arabski. Serio? eeech.


__________________________________________

Wieczne Miasto BG

24

Odp: Zazdrosny facet..
Cynicznahipo napisał/a:
Traffikka napisał/a:

Nie lubi również kiedy piję alkohol ze swoimi znajomymi, a w szczególności gdy okazują się nimi mężczyźni, którzy stanowią moje główne towarzystwo. Podobnie z imprezami, spotykaniem się z kolegami itd.

Zastanów się, czy nie tutaj tkwi problem.
Oczywiście przesadza, ale może niechcący dałaś mu ku temu powód...?

Pozdrawiam,
A.

Ja mu nie dałam powodu do zazdrości. Z tego co rozmawialiśmy to jest ona spowodowana zachowaniem jego byłej partnerki. I już mu nie przejdzie. Sama nie wiem czy dam radę to znosić. Generalnie to On by chciał, abym ja była równie zazdrosna (!), zauważyłam to ostatnio, jak próbował wywołać moją zazdrość. Oczywiście dużo nie musiałabym zdziałać żeby "efektywnie odeprzeć ten pseudo atak", jednak zirytowało mnie to zachowanie jak czekał tylko na moją reakcję .. "Za karę" olałam to i właściwie to było dobre rozwiązanie, bo nie naraziłam się na kolejną sprzeczkę a jednocześnie udało mi się uspokoić takie działanie z jego strony. Nie rozumiem tego! Żeby samemu być zazdrosnym i wiedząc że druga połówka tego nie lubi, próbować wywołać podobne zachowania u niej...

25 Ostatnio edytowany przez Traffikka (2012-08-01 20:19:02)

Odp: Zazdrosny facet..

Ah nie wspomniałam Wam jeszcze jakie piekło było jak się dowiedział o tym, że mój trener (trenuję chód sportowy) musiał mi wymasować mięsień dwugłowy uda (znajduje się z tyłu nogi, od kolana do pośladka). Sport to moja pasja, a szczególnie dyscyplina, którą uprawiam. Kocham to co robię, ale niestety mam kontuzjowaną nogę i przed treningami wymagany jest (w moim przypadku) w miarę profesjonalny masaż owego miejsca, jednakże On tego nie rozumie. Uważa, że to tylko zwykłe macanie itp... Dawno nie trenowałam ze względu na kontuzję, od jutra powoli wracam do sportu i już mam akcje, że jak się On dowie, że miałam masaż mięśnia to się wkurzy, tj. kolejna głupia kłótnia .. kolejne Jego domysły .. MASAKRA.. sad

26

Odp: Zazdrosny facet..
aggy napisał/a:
Sadie napisał/a:
aggy napisał/a:

I ta zazdrosc.....hmm wystarczy nie prowokowac i starac sie, zeby taki zazdrosnik byl usatysfakcjonowany.

...chodzic kanalami i po zachodzie slonca, zakrywac sie burka i gruba toga, wlosy chowac pod chusta, wyrzucic akcesoria do makijazu i zaprzyjaznic sie spowrotem  z szarym lnem i propagowac naokolo naturalna bladosc i wyrzucic przyrzady depilacyjne smile


aggy napisał/a:

Ale ubieram sie tak, zeby nie musial sie wsciekac, ze za duzo wystawiam smile Kompromisy

Ta jasne kompromisy...
To ty wyjechalas do innego kraju to ty zachowujesz sie tak zeby "nie prowokowac" i to ty sie starasz zeby "ten zazdrosnik" byl "usatysfakcjonowany". Wlasnie zrewolucjonizowalas definicje kompromisu smile

hahhaa wyluzuj Sadie, on tez poszedl na kompromisy. i to w wielu rzeczach. Powiedzial mi wprost czego nie lubi, Ja powiedzialam wprost czego ja nie toleruje. I oboje to zlikwidowalismy w zwiazku. I sie tu nie zale. Ja wyjechalam z nim do jego kraju bo to byla szansa zeby zaczac wszystko od nowa. On mi pomogl w moim destrukcyjnym zyciu i ten wyjazd byl swietnym pomyslem. Prowokowac mialam na mysli raczej raczej w stosunku do tego co pisala autorka watku. Jesli ktos nie lubi mini to trzeba to moze powinna to ograniczyc?
Kanalami? szarym lnem? wybujala fantazja haha ale niech ci bedzie bo ja nie mam raczej powodu czyc sie nieszczesliwa i taka zgnebiona. Przeczytalas troche za duzo z mojego dosc luznego tekstu. Ale niech ci bedzie.
A co wy z tymi burkami skaczecie? Jak tylko ktos powie wyjechalam z nim do jego kraju, kompromisy i takie tam to kazda sobie wyobraza maz muzulmanin i kraj arabski. Serio? eeech.

Bo burki sa tak zaprojektowane zeby nie kusic mezczyzn. I stad to porowanie. A gdzies ty wyjechala to uwierz mi jest mi ganc pomada bo w koncu nie moj zwiazek i nie moj problem. smile
Tylko fajnie to zabrzmialo.....kompromisy po czym lista rzeczy ktorych ty nie robisz smile

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024