witam wszystkich, mam na imię Kamila i mam 24 lata , mój problem polega na tym że jakiś czas temu zerwał ze mną moj obecny były . Kocham go nadal i chciałabym do niego wrócić ale on nie daję mi szany mimo że spotykamy się czasami, piszemy , dzwonimy.. interesujemy się Tobą , nie rozumiem go, gdy mówię o "nas" on mówi że dzieli nas wiele ( 50 km ) nie czaję to aż taki wielki powód , to raz mówi że nie jest gotowy na związek.. jeśli on nie chce być ze mną to po co to wszystko ? a ja tkwie jakby w wielkiej próżni i nie wiem co mam robić , życie płynie dalej.. a ja się zatrzymałam na jedym epizodzie już poł roku..
Dodam jeszcze z jego strony nie wygląda to jak "przyjaźń" , niby tak chce żeby miedzy nami było , ale to jest przysłowiowy "pies ogrodnika" . Kiedy widzi że ktoś się kolo mnie kręci odrazu jest foch, przy tym pisze że "chcialby mnieć mimo wszystko mnie dla siebie" eh.
Za dużo by chciał.
Albo jesteście razem, albo nic mu do twoich relacji z innymi facetami.
tylko że ja mu się tłumaczę ze wszystkiego.. nie umiem mu tak powiedzieć , może mam nadzieję że coś zrozumie , że będzie chciał być ze mną nie wiem... ;/
No to po co mu się tłumaczysz ze wszystkiego? Jesteś jego niewolnicą, a on twoim panem, czy jak? Nawet bycie w związku nie obliguje do "tłumaczenia się" z czegokolwiek.
No to po co mu się tłumaczysz ze wszystkiego? Jesteś jego niewolnicą, a on twoim panem, czy jak? Nawet bycie w związku nie obliguje do "tłumaczenia się" z czegokolwiek.
ppopieram
Bo chce żeby wiedział że liczy się tylko "on" i nic więcej.. Niestety nawet w naszym związku tak było ja sie tłumaczyłam , a on hm.. różnie > Moje myślenie w tej chwili wygląda tak , niszczę tym siebie .
No to teraz jak się czuje twoim panem i władcą, a ty go jedynie w tym utwierdzasz, to na co liczysz?
Ale dla Ciebie liczy sie tylkio On, a on niestety ma Cie gdzies... DLaczego Dziewczyny sie tak nie szanuja? Przeciez jak nie bedziecie sie szanowaly to nikt nie bedzie szanowal Was! Ja rozumiem uczucie uczuciem, ale niestety rozumku tez trzeba uzywac:/
Jeśli zaczynam go olewaĆ , mysleć że takie coś naprawde nie ma sensu , ograrniać się , napisze " ze jestem dla niego wszystkim, ze ma tylko mnie , że jest na samym dnie itp itd nie kącząca się opowiesc , mną wtedy kieruję uczucie i od nowa się wszystko zaczyna
nie jest to dla mnie prostę i nie wiem co już mam robić
No to powiedz mu ze gadac to kazdy potrafi i ze licza sie czyny... Niech Ci udowodni, potwierdzi to, o czym mowi
No..:/ nie wiem czy podziała..
Przyzwyczail sie do ciebie i che cie miec na wylacznosc podczas, gdy on bierze zycie garsciami. Nadal ciebie ma dla siebie, choc niezobowiazujaco i jest wlasciwie oficjalnie wilny. Zyc nie umierac:). Myslisz, ze jestes jedyna kobieta w jego zyciu?
Co ten koleś sobie wyobraża?
Sprawa jest prosta: Albo jesteście oficjalnie razem, albo niech spada. Czemu masz tkwić w niepewności? Jakby mu naprawdę zależało, to by sie już dawno zdecydował ![]()
Chce miec ciasto i zjesc ciasto. Dosłownie - chce seksu, a jednocześnie szukac innej zdobyczy, która mu też to zapewni.
Nie wiem.. wydaję mi się ze tak , choć czasami już sama nie wiem
ciaglę mówi o tym że już z nikim nie bedzie , ze mnie tylko kocha a jednak nie chce tak jakby "oficjalnie"
Nie wiem.. wydaję mi się ze tak , choć czasami już sama nie wiem
ciaglę mówi o tym że już z nikim nie bedzie , ze mnie tylko kocha a jednak nie chce tak jakby "oficjalnie"
taa moj byly jak mnie zostawilal to tez gadal 'chce byc sam, nikogo nie mam, nikogo nie chce.. Chce Cebie ale tak wyszlo" a dwa dni pozniej mial super laske:D tzn mial ją juz od dawna, tylko tak sobie klamal..
przejrzyj na oczy ![]()
łatwo powiedzieć trudniej mi to wszystko zostawić.. kocham go , ale chyba macię rację , jak miałby się ogranac zrobił by to dawno temu ![]()