Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

Dodaj odpowiedź

#1 2007-07-22 23:53:57

Elunia
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2007-07-22
Posty: 5

Rozmowa kwalifikacyjna

W tym roku sie obronilam i wlasnie poszukuję pracy, a więc przede mną pierwsza rozmowa kwalifikacyjna. No czytałam różne poradniki, bo chcę się dobrze przygotować, ale wiem,że to tylko teoria a jak wygląda to w praktyce? Czy zawsze padają te standardowe pytania?Nie wiem jak przygotowac odpowiedzi, bo to wszystko i tak wyjdzie szablonowo, a jak każdy się przygotowuje na takie same pytania z tych samych źródeł, to na pewno trudno jest się czymś wyróżnić.

Offline

#2 2007-07-23 21:42:34

Puma
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2007-07-23
Posty: 21

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

Pracuję w firmie rekrutacyjnej więc chętnie podpowiem Ci kilka rad. Kiedy ktoś przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną - to jego pierwszy sukces smile Został wybrany z całej sterty nadesłanych cv i wszystko teraz w jego rękach. Dla mnie najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Patrzę jak taka osobą siada, jak podaje dłoń i jak się zachowuje. Dopiero potem zwracam uwagę na to co ma do powiedzenia i w jaki sposób mówi. Potem sprawdzam jak kandydat przygotował się do rozmowy, co i ile wie o firmie dla której chce pracować.  Potem sprawdzam predyspozycje psychiczne. Przyznam ,że bywam prowokatorem w rozmowie. Chce zobaczyć jak taka osoba zachowa się w ogniu pytań , czy się zdenerwuje, obrazi, itd. Chce się dowiedzieć jak taki ktoś będzie podejmował polemikę i osobiście takich kandydatów najbardziej cenię. Samodyscyplina, kreatywność, poczucie własnej wartości, entuzjazm - na to najbardziej zwracam uwagę smile

Offline

#3 2007-07-24 14:50:13

Angelina
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2007-07-24
Posty: 7

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

Fajnie poznać to co ma do powiedzenia rekruter:)no tak naprawdę rzekomo liczy się pierwsze wrazenie, ale niekoniecznie, bo przecież ważne jest też to na jakie stanowisko się zaaplikowało i czy pracodawca poszukuje się specjalisty czy po prostu kogoś kto się szybko uczy i jest elastyczny...No skoro to pierwsze Twoje interview, to bez stresu się nie obejdzie...Ja osobiście mam za sobą tyle rozmów,ze chodzę an nie już po prostu dla treningu;))) i każde było inne: na jednym zadawali mi te standardowe pytania, na innym kazali oceniać wizerunek ich firmy, no i w ten sposób zrobili sobie niezłe badanie marketingowe, bo zapewne każdy kandydat mówił co innego, no na jeszce innej rozmowie szczegółowo wypytywano mnie o pracęz klientem, jak sobie z nim radzę w trudnych  sytuacjach, jak oceniam menedżerów z różnych kraków z którymi pracuję...Tak więc rozmowa rozmowie nierówna!!!Ale Ty na pierwszej rozmowie i być może z niewielkim jeszcze doświadczeniem, na pewno będziesz musiała zmiezrzyć się ze standardowymi pytaniami w stylu Twoje mocne i słabe strony, największe wyzwania itp.a to dopiero wyzwanie, żeby w tym standardzie pokazać swoją oryginalność i indywidualizm:))POWODZENIA!!!!smile

Offline

#4 2007-07-24 23:41:00

Ada
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2007-07-24
Posty: 56

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

ja pamiętam takie interview,że polecieli jak z poradnika dla szukających pracy: dlaczego wybrała pani naszą firmę, jakie dotychczasowe obowiązki mogą się okazać przydatne na nowym stanowisku, mocne i słabe strony, największe wyzwanie, jak radzę sobie ze stresem, jak wyobrażam sobie siebie za 5 lat, no i niewiele mówiłam o mojej pracy, i nie wiem czemu służą tego typu pytania, skoro każdy i tak ma już wyuczone odpowiedzi, co warto wspomnieć odpowiadając na konkretne,np. na to o słabych stronach dobrze jest powiedzieć jaka to słaba strona i dodać,że się nad nią już pracuje i wszystko zmierza ku poprawie:D i tak zwykle można wybrnąc mówiąc,że np, słaby niemeicki, al ejuż poprawiamy albo,że jesteśmy kiepskim kierowcą, ale praktyka czyni mistrza:) Interview to taki teatr, w którym się po prostu musimy sprzedać, i to dobrze....

Offline

#5 2007-07-25 00:31:55

Elvira
Net Przyjaciółka
Zarejestrowany: 2007-07-22
Posty: 93

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

A mnie kiedyś zapytano o hobby i to było pierwsze pytanie:)Więc popłynęłam, jak wspomniałam, że lubię koncerty i że akurat się wybieram do Chorzowa na Pearl Jam, to rozmowa zaczęła się na temat Pearl Jam i Linkin Park;) no i tak ze 20 minut. No ale to była rozmowa z jakimś anglojęzycznym managerem, więc było luzacko, może nawet za bardzo! Pracy nie dostałam, ale to było moje najprzyjemniejsze interview!!!smile
Czemu nie dostałam pracy? bo szukali ludzi którzy łatwo się podporządkują i wejdą w rutynę codzienności, tak więc nie można też się pokazać od zbyt wariackiej strony, trzeba znaleźć złoty środek:)

Offline

#6 2007-07-25 01:25:26

Agata
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2007-07-22
Posty: 23

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

a najbardziej mi się podoba sprytny sposób unikania podczas spotkania twarzą w twarz trudnego tematu: PIENIĄDZE, brudną robotę HRowcy odwalaja najczęściej w trakcie rozmowy telefonicznej, no niby w porządku, bo się człowiek nie miesza na interview, no ale i tak jest niezręczna sytuacja bo i tak wiadomo,że temat taki to główny i podstawowy, a dziwnym trafem nie wypada o tym rozmawiać, jakby ludzie  dla samej tylko przyjemności szukali pracy, interview to rzeczywiście taki teatr, w którym wszyscy udają: panie od HR, że sa miłe i że są świetnymi psycholożkami a kandydaci jak bardzo się cieszą, że zostali zaproszeni na rozmowę do tej  firmy...

Offline

#7 2007-07-25 10:02:57

Ollala27
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2007-07-25
Posty: 6

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

rozmowy, chyba gównie do wielkich korporacji maja kilka etapów, np. j a uczestniczyam kiedy w takim procesie,e najpierw do mnei zadzwonili,eby sié ze mná umówi na rozmowe telefoniczna po angielsku, no zeby sprawdzic  czy nie klamie w CV. Przemilaczam fakt ,ze  rekruterka ledwie znala angielski i wyraznie miala wyuczone na pamiaec z zaangielszczonym akcentem kilka pytan, i szczerze mowiac ledwo ja rozumialam, a jak dopytywalam czy moze powtorzyc to sie strasznie mieszala, zenada jakas!po tej rozmowie zaprosili mnie na na spotkanie z pania z HR, i kazali zrobic test jezykowy-gramatyczny!!! i dopiero ostatni etap byl z menedzerem z Anglii, pierwotnie miala to byc rozmowa przez telefon, ale okazalo si eze bylo spotkanie twarza w twarz. no i tak czlowiek sie zaangazowal w przygotowania i przeszedl tyle etapow ze niepredko bedzie myslal o zrezygnowaniu,no i chyba taki ma to wywolywac efekt, no chyba ze sie myle to mnie poprawcie!

Offline

#8 2007-09-13 19:32:48

Lena
Moderator
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2007-09-12
Posty: 33

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

Jeżeli chodzi o rozmowę kwalifikacyjną- najlepiej być po prostu sobą. Jeżeli będziecie udawać to rekruter i tak to wyłapie, nawet jeśli nie na początku to pamiętajcie, że przeważnie jest okres próbny. Co więcej - szukajcie takich ofert, które naprawdę Was interesują, nie aplikujcie na to co popadnie wówczas odpanie Wam problem wymyślonego uzasadniania dlaczego chcecie pracować właśnie w tej firmie i na tym stanowisku. Szanujcie swój czas i czas rekrutera. Jeśli już zostaliście zaproszeni na rozmowę przygotujcie się trochę- dowiedzcie się czegoś więcej na temat firmy (choć o wiele lepiej byłoby dowiedzieć się tego jeszcze przed wysłaniem swojej aplikacji), pomyślcie nad wyobrażeniem sobie pracy na danym stanowisku i swoich umiejętności czy możliwości w tym zakresie. Pierwsze wrażenie owszem ważne, ale.... nie najważniejsze. Co do zarzutu szablonowych pytań- tak się składa że jest pewien kanon, który zawsze się pojawia bo mimo, że Wam on nic nie mówi dla pracodawcy jest bardzo istotny. Nie ma sensu się sztucznie do tego typu pytań przygotowywać - jeśli nie koloryzujesz w CV to odpowiedź będzie dla Ciebie banalnie prosta. Ważne jeśli coś jest dla Ciebie niezrozumiałe - dopytaj, rekruter nie zje Cię z tego powodu. Lepsze to niż głucha cisza.
Jeżeli chodzi o przechodzenie kolejnych etapów rozmów- to nie jest kwestia zaangażowania kandydata - pamiętajcie, że to w końcu pracodawca ma ostatnie słowo. Bardziej jest to kwestia chęci zminimalizowania prawdopodobieństwa pomyłki.


"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

Offline

#9 2007-09-14 09:34:58

Emilia
Moderator
Wiek: wiadomo ;)
Zarejestrowany: 2007-08-27
Posty: 228

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

Lena napisał:

Jeżeli chodzi o rozmowę kwalifikacyjną- najlepiej być po prostu sobą. Jeżeli będziecie udawać to rekruter i tak to wyłapie, nawet jeśli nie na początku to pamiętajcie, że przeważnie jest okres próbny. Co więcej - szukajcie takich ofert, które naprawdę Was interesują, nie aplikujcie na to co popadnie wówczas odpanie Wam problem wymyślonego uzasadniania dlaczego chcecie pracować właśnie w tej firmie i na tym stanowisku. Szanujcie swój czas i czas rekrutera. Jeśli już zostaliście zaproszeni na rozmowę przygotujcie się trochę- dowiedzcie się czegoś więcej na temat firmy (choć o wiele lepiej byłoby dowiedzieć się tego jeszcze przed wysłaniem swojej aplikacji), pomyślcie nad wyobrażeniem sobie pracy na danym stanowisku i swoich umiejętności czy możliwości w tym zakresie. Pierwsze wrażenie owszem ważne, ale.... nie najważniejsze. Co do zarzutu szablonowych pytań- tak się składa że jest pewien kanon, który zawsze się pojawia bo mimo, że Wam on nic nie mówi dla pracodawcy jest bardzo istotny. Nie ma sensu się sztucznie do tego typu pytań przygotowywać - jeśli nie koloryzujesz w CV to odpowiedź będzie dla Ciebie banalnie prosta. Ważne jeśli coś jest dla Ciebie niezrozumiałe - dopytaj, rekruter nie zje Cię z tego powodu. Lepsze to niż głucha cisza.
Jeżeli chodzi o przechodzenie kolejnych etapów rozmów- to nie jest kwestia zaangażowania kandydata - pamiętajcie, że to w końcu pracodawca ma ostatnie słowo. Bardziej jest to kwestia chęci zminimalizowania prawdopodobieństwa pomyłki.

Oj, nie zgodzę się.
Po pierwsze, warto zastanowić się, jaki jest profil idealnego kandydata i dopasować swoje zachowania i słowa do tego. Po prostu trzeba się wpisać w wyobrażenie rekrutującego o idealnym kandydacie. Rekruterzy raczej tego nie wyłapują - przynajmniej nie w moim przypadku. Czasem chodzę sobie na rozmowy kwalifikacyjne tak dla wprawki - a szanować czasu rekrutera ani myślę.
Oczywiście, warto dowiedzieć się czegoś o firmie, bo zawsze można potem powiedzieć, że ich idee pokrywają się z moimi. To działa w wypadku młodych, niedoświadzonych panów rekrutujących, w przypadku kobiet raczej nie.
Warto też panować nad ciałem. Trzeba rekruterowi pokazać, że jesteśmy takie otwarte,bezpośrednie, a jak gadamy z facetem, to także ciepłe. Na stare baby działa tekst w rodzjau: "Jaka pani jest podobna do mojej mamy" itp. Często się rozklejają - tyle że cały czas trzeba grać, starać się być jak najbardziej autentycznym. Jendo małe potknięcie i koniec. Cały czas należy podtrzymywać kontakt wzrokowy i lekko pochylić się do przodu, szczególnie, gdy rozmowa przestanie być kwalifikacyjną, a zacznie być bardziej prywatna.
A teraz parę słów o mnie. Jak pisałam, chodzę czasem na takie rozmowy. Zazwyczaj staram się o przyjęcie  na stanowiska, na które nie mam odpowiednich predyspozycji, doświadczenia czy wykształcenia. Przychodzę więc wyluzowana, bo nie specjalnie zależy mi na takiej pracy. Staram się tak pokierować rozmową, że schodzi na tematy prywatne. Potem okazuje się, że np,. rekrutujący kończył te same studia co ja, mamy wspólnych znajomych albo te same pasje. Czasem na końcu widzę w oczas dwugiej osoby pewne oczarowanie mną - niezależnie czy to mężczyzna czy kobieta - nezależnie w jakim wieku. Potem telefon, kolejny etap rozmowy, powtórka z rozrywki, potem znowu dzwonią i mówią, że właśnie zostałam menedżerem oddziału bankowego np. Ja wtedy mówię, że jednak muszę się zastanowić, potem, że dostałam lepszą ofertę. Na tym jednak się nie kończy, przez pewien czas dzwoni facet i mówi, że warunki finansowe możemy negocjować i takie tam. W końcu odpuszcza, a ja kolejny raz uświadamiam sobie, jaki mam wpływ na ludzi!
Tylko powstrzymajcie się z zarzutami, że to nieetyczne.


Góry są po to, by w nich być a nie, by je zdobywać.

Offline

#10 2007-09-14 21:17:42

Lena
Moderator
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2007-09-12
Posty: 33

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

Po pierwsze, warto zastanowić się, jaki jest profil idealnego kandydata i dopasować swoje zachowania i słowa do tego. Po prostu trzeba się wpisać w wyobrażenie rekrutującego o idealnym kandydacie. Rekruterzy raczej tego nie wyłapują - przynajmniej nie w moim przypadku. Czasem chodzę sobie na rozmowy kwalifikacyjne tak dla wprawki - a szanować czasu rekrutera ani myślę.

Po co wpisywać się w wyobrażenie o idealnym kandydacie? Owszem może jest to i dobre gdy chodzisz na rozmowy dla zabawy- gdy szukasz pracy szybko się na tym przejedziesz :> Poza tym pomyślałaś o tym, że im więcej takich rozmów "zaliczasz" tym więcej dróg sobie zamykasz. Rozgarnięty rekruter nie zaprosi więcej na rozmowę takiej osoby jak TY- po co mi kandydat, ktory się bawi, zajmuje mój czas i nic z tego nie wynika.
By the way jestem wyczulona na ludzi, którzy właśnie w podstępny sposób próbują mi się przypodobać. Przyjdź do mnie na rozmowę a wówczas się przekonasz, że nie zawsze jest tak łatwo jak Ci się wydaje.


"Przeszłość i teraźniejszość są naszymi środkami. Tylko przyszłość jest celem."

Offline

#11 2007-09-15 18:21:47

Emilia
Moderator
Wiek: wiadomo ;)
Zarejestrowany: 2007-08-27
Posty: 228

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

Na rozmowy chodzę "dla wprawy" - niestety, w sytuacji rozmów kwalifikacyjnych zazwyczaj ogarniała mnie panika (tym, większa, im bardziej zależało mi na danej posadzie). Znajoma psycholożka poradziła mi, żebym zmierzyła się z tym problemem w powyższy sposób. Tak się składa, że nie chodzę na nie codziennie, więc na pewno drugi raz tego samego rekrutującego nie spotkam.
Poza tym - manipulacja nie zawsze jest "podstępnym sposobem".


Góry są po to, by w nich być a nie, by je zdobywać.

Offline

#12 2008-02-26 23:05:02

LuShin
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 7

Re: Rozmowa kwalifikacyjna

Ja miałam bardzo przyjemne interview! Zapytano mnie o hobby, a właściwie to coś co miałam wpisane w CV  czyli chodzenie na koncerty, na jakim ostatnio byłam...No więc odpowiedziałam, że na Hey, bo akurat tak było, poza tym bardzo miło się rozmawiało, padły jakies standardowe pytania ale dużo było o mnie samej, nie tyle o planach, bo te można zawsze wymyślić i ściemnić, ale o tym  jaka jestem co lubię robić:)

Offline

Dodaj odpowiedź

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson