już jako małą dziewczynkę los mnie nie oszczędzał. mój ojciec bardzo surowy i wymagający. czwórka to nie była pozytywna ocena i ten strach kiedy trzeba mu było o tym powiedzieć. miał wiele kochanek i każda była ważniejsza ode mnie. ale największym katem w domu był mój pradziadek, który przychodził niepostrzeżenie i molestował mnie. ale na tym los nie poprzestał.mój dziadek wyrzucił mnie i mamę z domu rodzinnego kiedy mój ojciec wylądował w więzieniu podejrzany o morderstwo. powiedział że to nie hotel odłączając światło i wodę. bieda mnie nie oszczędzała. kiedy była wycieczka w liceum cała klasa się składała, bo ja często chodziłam wtedy głodna. kiedy dostałam się na studia myślałam, że los w końcu się do mnie uśmiechnął. ale wtedy poznałam jego, mojego kolejnego kata. mam z nim dziecko, a on pije i mnie bije. mama mieszka daleko, ojciec to drań, a dziadkowie zupełna porażka. to nie film, to życie...
WITAJ mili217.
Wiele scenariuszy do filmów opartych jest na faktach prawdziwych. Te najwięcej budzą grozy, wyciskają łzy z oczu.
Twoja historia życia, opisanie okropnych przeżyć, jakich byłaś udziałem począwszy od małej dziewczynki do dojrzałej kobiety, choć przedstawiona w kalejdoskopowym skrócie, w formie suchej relacji, aż nadto jest dowodem i świadectwem Twojego bólu i NIEMEGO KRZYKU o pomoc.
Ten łańcuszek tragicznych dla Ciebie wydarzeń najwyższy czas przerwać.
Jaka jest Twoja pozycja w domu, pracujesz, czy też zajmujesz się wychowaniem dziecka?
Piszesz, że studiowałaś, ale czy ukończyłaś studia i masz jakiś wyuczony zawód?
Czy zgłaszałaś pobicia przez męża na policję?
Jest również tzw. niebieska linia, gdzie można zgłaszać przemoc w rodzinie.
Proszę Cię, zacznij walkę o SIEBIE i DZIECKO. O godziwe, normalne życie w sensie, że bez awantur, krzyku, bicia ze strony męża alkoholika.
Serdecznie Cię pozdrawiam i przytulam ![]()