zostalam bezpodstawnie zwolniona z pracy,ktora byla moim marzeniem;pomyslalam,ze zemszcze sie na szefie-zadzwonilam do jego zony i powiedzialam,ze mial caly rok romans z moja kolezanką i,ze ona wkrotce rodzi i,ze to bedzie jego coreczka;zadzwonilam,ze swojej prywatnej komorki na stacjonarny i troche sie boje,ze chyba zle zrobilam.Czy moze mi cos teraz za to grozic?po czesci to byla prawda bo romansowali i razem na imprezy jezdzili.Teraz dostaje telefony z obcego nr. i nei odbieram.Czy moga mnie do sadu podac?
Z tym sądem bez przesady.
Ale teraz miej choć trochę odwagi i przyznaj się do wszystkiego, jeżeli zwolniono Cię bezpodstawnie to są na to inne sposoby by z tym walczyć, Twój pomysł był strasznie głupi, brakuje mi słów na takich ludzi, naprawdę.
słaby zart,dziecko to nie zart!!!!
Proponuje wydoroslec i dobrego psychiatre
mimi chyba nie wiesz czym się psychiatra zajmuje że tak mówisz...
bardzopracowita, faktycznie to był bardzo głupi pomysł i powinnaś to wszystko wyprostować. Konsekwencje dla Ciebie mogą być np takie, że jeśli pracowałaś w mało-konkurencyjnym (zresztą nie tylko) środowisku to jeśli szef dojdzie do tego, że Ty zrobiłaś ten głupi żart, możesz mieć problem ze znalezieniem kolejnej pracy.
Jeśli boisz się przyznać osobiście bądź telefonicznie, to może napisz list/e-mail, ale skoro już miałaś odwagę nakłamać to powinnaś to wyjaśnić! Może Twoje kłamstwo odbiło się nie tylko na szefie i jego żonie, ale np i dzieciach, które niczemu nie były winne.
Następnym razem pomyśl zanim coś zrobisz!
Jak Ci to do głowy przyszło? Też byłam źle potraktowana przez pracodawcę, ale nigdy nie pomyślałam, że mogę się tak zemścić. Ucierpiały na tym niewinne osoby, tj. żona i może dzieci.