co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wątek Zamknięty

#1 2012-07-03 01:55:46

Sun on cloudless sky
Net-Facet
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2012-07-01
Posty: 311

co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem,że nadal mimo 32 lat i młodego wyglądu jestem sam ,byłem i nie wiadomo czy nie zostanę sam na zawsze? To pytanie do kobiet bo założyłem tu konto by prosić o jakąś podpowiedź albo odpowiedź na niżej postawione pytania.
Aby wam drogie Panie to ułatwić streszczę może mój życiorys pod kontem kontaktów damsko-męskich.Pierwszy kontakt z dziewczyna i zarazem ostatni miałem w wieku 14 lat -uczyła mnie po prostu całowąć i to wszystko.Traktowała mnie jak swojego chłopaka a ja ją ...trudno powiedzieć.W późniejszych latach do żadnych kontaktów nie doszło, no prócz trzymania za rękę podczas tańca na studniówce:-). Przewinęło się parę dziewczyn ,które mi się podobały -pierwsza z nich w klasie maturalnej, sąsiadka z bloku ale konkurent się pojawił i mimo,ze "kręciłem " z nią ,to poszła do niego.Miał samochód ,może dlatego.Ja byłem wówczas maturzysto a ona miała 16lat.
Później w czasach studenckich poznałem inna dziewczynę ale to było pechowe bo ona była zajęta i zdecydowała,ze poznamy się bliżej to dokona wyboru.Niestety tamten się dowiedział i zaczą jej i mi grozić.Wybrała jego ale trudno powiedzieć czy to przez groźby.
trzecia nieszczęśliwa miłość trwa do dzisiaj a znam ją od 10lat.Wtedy wydawała się średniej aparycji,jednak od około 4 lat nie mogę o niej zapomnieć ,mimo,że ona gdy się dowiedziała o moim uczuciu ,to po prostu zaczęła mnie ignorować.Pisaliśmy na nk.pl ale już nie piszemy bo po tej wiadomości mnie ignoruje.Podejrzewam ,ze została skrzywdzona przez pewnego chłopaka ale chyba nie o gwałt tu chodzi ,tylko o zwykłe wykorzystanie młodzieńczej naiwności.Jestem pewien ,ze nie jest dziewicą ,właśnie przez tego chłopaka.Spotykała się z nim ale nie byli oficjalnie parą.Jedna rzecz w jej zachowaniu mnie zdziwiły.Od momentu,gdy z tamtym chłopakiem przestała się spotykać zaczęła się strasznie ostro malować i ubierać jak dziwka.Po kilkunastu miesiącach jej to minęło.i do dzisiaj zachowuje się normalnie.Dodam,że to dziewczyna z patologicznej rodziny...ojciec alkocholik,zmarł jak miała jakieś 13 lat a mam  jej jak była malutka.Po śmierci ojca mieszkała u brata ,na tym samym osiedlu co wcześniej.gdy skończył 18 przeniosła się do domu po ojcu.chodziły plotki ,ze się puszcza aby mieć na życie i ,ze podobno usunęła niechciana ciąże.Ona ma teraz 22 lata,wiem,że od wielu lat pracuje.Ja osobiście nie wierzę w te głupoty.a o jej względy nie zabiegam bo mi poradzono,że jak jest mi drogą osobą ,to powinienem jej wybór uszanować.

mam pytanie czy jej dziwne zachowanie z przed lat( z tym dziwkarskim makijażem) i tą ignorancją mojej osoby w tej chwili da się jakoś wyjaśnić?podejrzewam ,ze mnie ignoruje bo chce mi dać do zrozumienia ,ze ze nie mam szans.

nie umiem też sobie odpowiedzieć na pytania:
1dlaczego nie mogę się dopasować z żadną dziewczyną ,nawet w necie? w sensie takim ,ze oboje siebie na wzajem zechcemy a mam na wielu portalach konta.
2dlaczego niektóre dziewczyny piszą do mnie a gdy ja im odpisze,od tej pory głucha cisza.nawet się ponownie nie logują od tamtej pory co wysłały mi wiadomość.Po co więc mnie zaczepiały?
3dlaczego pewna dziewczyna z badoo.pl po dłuższej rozmowie na tym portalu,gdy zapytałem jakie chciała by by jej facet miał cechy charakteru nagle urwała rozmowę i zupełna ignorancja.Czy zadałem jej prostackie pytanie bo wydaje mi się ,ze nie.
4czy ja może jestem nie atrakcyjny i dlatego ,te ładne mnie nie chcą? fota w awatarze moim jest.



jeśli chodzi o moją osobowość to jestem śmiałą osobą ale w realu gdy stanie mi na drodze ładna dziewczyna ,to nagle śmiałość pryska jak bańka mydlana i tylko w takich sytuacjach.Podejrzewam też ,że nie umiem kompletnie odczytywać sygnałów wysyłanych przez kobiety- tak mi się wydaje. Na dyskoteki od ponad dwóch lat nie chodzę ale wcześniej gdy chodziłem i tak tylko raz trafiła mi się szansa na poznanie fajnej laski,tyle,że śmiałość mnie opuściła i nic z tego nie wyszło.Po prostu jej koleżanka powiedziała mi ,ze jeśli chce numer do tej na której zawiesiłem oko ,to muszę z tamtą zatańczyć.pojawiły się jednak dwa problemy.....brak śmiałości i to,że ja nigdy nie tańczyłem z dziewczyna na dyskotece.niestety przegrałem i jej nie poznałem.
jeśli chodzi o to czy miałem jakieś adoratorki,to tak ,owszem ale tylko 4. pierwsza jak miałem 14 lat,później pojawiła się druga w szkole średniej ale ja byłem jeszcze niedojrzałym gówniarzem i nic z tego nie wyszło.Następne dwie ,to były nie atrakcyjne a jedna z nich nawet otyła i dlatego nic nie wyszło.Po prostu nie chciałem ich."Rozrzuciłem" też swoje namiary na różnych stronach w necie ,już nawet nie pamiętam bardzo jakie to były ,niektóre nawet erotyczne.najwięcej na forum o2.pl.Zostawiłem swjego meila z krótką informacja ale bez dramatyzowania ani żadnych desperackich tekstów.

jeśli któraś z was chce zobaczyć moje profile na portalach randkowych ,to mogę dać namiary bo być może w tych profilach jest coś źle.
Tak na zakończenie dodam ,że ja dość specyficzny gust mam i nie tylko do kobiet ,w ogóle nawet jak się ubieram to na kolorowo przeważnie i jak to niektórzy mówią "gustownie bardzo".Nie stroje się by się za mną oglądali ,tylko po prostu takie rzeczy mi się podobają i się dobrze w nich czuje.Z kobietami tez tak jest...wszystkie dziewczyny ,na których zawieszam oko uznawane są przez większość facetów za ładne.tutaj też nie czynię tego celowo bo przecież żadna z dziewczyn nie ma na czole napisanego "jestem pięknością"  ,tylko dowiaduje się o tym ,po tym jak mi się spodoba  ,a nie przed. Niektórzy nawet a w tym i moja siostra mówią mi,że ja już sam zostanę bo za wysoko mierzę po prostu a te dziewczyny co mi się podobają ,to tak na prawdę mogą mieć każdego a ja sam nie jestem "ciachem". I co jaj mam zrobić .Zmienić gusta nie mogę bo podobno się nie da -byłem z tym nawet u psychologa i wiem ,że z gustami się podobno nie dyskutuje.Nie da się tego zmienić.

mam nadzieje ,że udzielicie mi jakichś wskazówek i spróbujecie odpowiedzieć na moje pytania.Będę wdzięczny i sory ,że tyle napisałem ale chciałem jak najwięcej wskazówek podać co do mojej osoby.

Ostatnio edytowany przez goracy&samotny (2012-07-03 22:23:12)

Offline

 

#2 2012-07-03 10:42:05

sweil
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 519

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Sam jesteś sobie winien. Skupiasz się głównie na tym, żeby dziewczyna była ładna, masz jakiś tam swój ideał, którego nie znalazłeś i pewnie będziesz tak szukał do końca życia. Ogólnie Twoje podejście jak na 32 lata jest żenujące, może czas dojrzeć?

P.S. Do tych dziewczyn też piszesz z takimi błędami jak tutaj? Sorry, ale nie mogłam się powstrzymać.

Offline

 

#3 2012-07-03 11:00:11

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

I po co opisujesz swoje zycie? Nie warto tak sie otwierac do tego publikujac swoj wyglad.
Ich nic nie rusza, sa coraz bardziej twarde i kobiecosci poza wygladem w nich nie ma a dzisiejsze kobiety to same kretaczki, najczesciej w necie oczekuja okreslonej propozycji, ze nie nabierzesz sie na ich umeczone, romantyczne teksty dla naiwniakow ale jak to kupujesz to zlewaja i ida dalej.
Poza tym jak szukaja gosci z kasa to foto czy to co piszesz ze robisz w wolnym czasie potwierdza tylko ze nim nie jestes.
Kogo zas widze z ladnymi kobietami? Jak nie przystojny to chociaz postawny gosc musi byc, dzis nawet taki mimo ze nijaki z twarzy wysiadal z extra panna:(
Uroda liczy sie dla kazdego a mezczyzn szczegolnie i od zawsze tak bylo, jak ktorejs tego wyraznie brak to zrzuca niedojrzalosc, no prosze bez zartow..

Ostatnio edytowany przez peeter (2012-07-03 11:02:07)

Offline

 

#4 2012-07-03 11:31:11

yoghurt007
net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4380

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Szczerze mówiąc to nie wydaje mi się, aby pytanie się kobiet o te kwestie cokolwiek zmieniło. To trochę jak pytanie ryby na jaką przynętę da się złapać. Lepiej zapytać doświadczonego wędkarza, na co łowi. wink

Nie uważam się za doświadczonego wędkarza, ale parę rybek udało mi się złapać... Z tego co zauważyłem, to dzielisz włos na czworo. Dziewczyna z patologii, o której pisałeś ma 22 lat. Tych kilka lat temu mogła się malować ostro ot tak sobie - bez jakiegokolwiek powodu. Moja młodsza siostra chodzi obecnie do liceum. Zarówno ona, jak i jej koleżanki, które ją odwiedzają przechodziły taki etap. Taki młodzieńczy kaprys.

To dobrze, że nie ufasz plotkom i się nie specjalnie przejmujesz takimi rzeczami. Czasem jednak w plotkach kryje się ziarenko prawdy. Skoro dziewczyna, jak to mówisz, to patologia, w dodatku musząca sama się utrzymać, to możliwe, że te plotki są prawdą. Ale to w sumie bez znaczenia.

Co do twojego pytania o cechy charakteru. Odstrasza konstrukcja tego typu pytań, a przynajmniej wpływa ona na odbiór osoby. Jeśli pytasz "jakie cechy chcesz aby miał facet" brzmi.....desperacko. Lepiej zapytać co sobie taka jedna z drugą ceni. Choć lepiej nie pytać - większość odpowiada i podobnie.

Kolejna sprawa - styl pisania i ilość błędów. Ze stylem nie ma tragedii, ale ilość błędów trochę deprymuje.

Inna rzecz - twoja znikająca śmiałość w obecności ładnej kobiety. To jednak spory problem. Ale można i na to coś poradzić....

Wspominałeś, że masz siostrę - może ona jakoś może ci pomóc?

Co do tego, że nie jesteś ciachem....nie każdy jest, a mimo wszystko potrafi poderwać takie laski, że na sam widok człowiek sztywnieje. Fizyczność się podoba....ale pociąga intelekt i sposób bycia. Kup sobie jakieś logo czy coś, zobacz co tam modnego jest, albo poproś siostrę czy jakąś jej koleżankę. To nie wstyd. Zapisz się na siłownię, czy na jakieś sztuki walki - poprawisz kondycję, sylwetkę i dzięki temu samoocenę.


Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

Offline

 

#5 2012-07-04 17:44:20

anjess83
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-09-04
Posty: 99

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Widzę że masz podobne dylematy jak ja. Na siłę nie zmieniaj gustu. Skoro jakaś dziewczyna Ci nie odpisuje,tzn że nie jest zainteresowana, Jeśli mi na kimś zależy to zawsze odbiorę, odpiszę. Szukaj, a  w tym samym czasie dbaj o siebie, ćwicz, kup jakieś modne ubrania... Trzeba próbować. Ja będę.

Offline

 

#6 2012-07-04 18:30:15

Sun on cloudless sky
Net-Facet
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2012-07-01
Posty: 311

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

sweil napisał:

Sam jesteś sobie winien. Skupiasz się głównie na tym, żeby dziewczyna była ładna, masz jakiś tam swój ideał, którego nie znalazłeś i pewnie będziesz tak szukał do końca życia. Ogólnie Twoje podejście jak na 32 lata jest żenujące, może czas dojrzeć?

P.S. Do tych dziewczyn też piszesz z takimi błędami jak tutaj? Sorry, ale nie mogłam się powstrzymać.

nie ,żadnego ideału nie mam.nie czytałaś uważnie tego co napisałem. Zarzucaniem mi nie dojrzałości ,nie zatuszujesz swojej irytacji faktem,ze faceci to wzrokowcy.Tego typu irytacje przejawiają nie atrakcyjne kobiety.



peeter napisał:

I po co opisujesz swoje zycie? Nie warto tak sie otwierac do tego publikujac swoj wyglad.
Ich nic nie rusza, sa coraz bardziej twarde i kobiecosci poza wygladem w nich nie ma a dzisiejsze kobiety to same kretaczki, najczesciej w necie oczekuja okreslonej propozycji, ze nie nabierzesz sie na ich umeczone, romantyczne teksty dla naiwniakow ale jak to kupujesz to zlewaja i ida dalej.
Poza tym jak szukaja gosci z kasa to foto czy to co piszesz ze robisz w wolnym czasie potwierdza tylko ze nim nie jestes.

opisałem swoje życie bo szukam odpowiedzi na pewne pytania i wskazówek co robić dalej albo czego nie robić.Myślałem ,ze zamieszczenie tu życiorysu będzie pomocne.Nie pisałem tego wszystkiego by poruszyć jakąś kobietę i żeby wywołać litość.Cel był taki jak pisałem.Myślę ,ze przesadzasz z ocena kobiet.Nie powinieneś wrzucać ich do tego samego worka.Widz,ze nieźle Cie jakaś/jakieś kobiety skrzywdziły.A myślałem,ze to ja dostawałem całe zycie ostry "wpierdol" od płci przeciwnej.........

peeter napisał:

Uroda liczy sie dla kazdego a mezczyzn szczegolnie i od zawsze tak bylo, jak ktorejs tego wyraznie brak to zrzuca niedojrzalosc, no prosze bez zartow..

to tylko świadczy o niej,że sama jest nie atrakcyjna skoro tak ja zabolało ,ze uroda ma duże znaczenie.




yoghurt007 napisał:

Szczerze mówiąc to nie wydaje mi się, aby pytanie się kobiet o te kwestie cokolwiek zmieniło. To trochę jak pytanie ryby na jaką przynętę da się złapać. Lepiej zapytać doświadczonego wędkarza, na co łowi. wink

wiesz ,znam takich fachowców ale oni potrafią podrywać tylko panienki na jedna noc.To taki specyficzny "rodzaj" kobiet łasych na dobry bajer, ładna furę i portfel. Ja niestety nie gustuje w takich. Rozumiem ,ze od kobiet się tutaj niczego nie dowiem....poszukam w takim razie jakiegoś poważnego męskiego forum.







yoghurt007 napisał:

To dobrze, że nie ufasz plotkom i się nie specjalnie przejmujesz takimi rzeczami. Czasem jednak w plotkach kryje się ziarenko prawdy. Skoro dziewczyna, jak to mówisz, to patologia, w dodatku musząca sama się utrzymać, to możliwe, że te plotki są prawdą. Ale to w sumie bez znaczenia.

no nie wierze tym plotkom ,może dlatego,ze mam klapki na oczach? nie wiem.Możliwe ,ze przez jakiś czas miała jakiegoś sponsora ,z tąd plotka ,ze była prostytutką-ludzie czasem lubią wyolbrzymiać. A sponsoring to zupełnie co innego.Ale to tylko domysły.Ona nie jest patologią,tylko pochodzi z rodziny patologicznej.Sama nie pali,nie pije ,nie ćpa ,pracuje i jak na kobietę z takim życiorysem to powinna skończyć w agencji towarzyskiej, na obwodnicy a jest odwrotnie.Ma u mnie bardzo duży autorytet nie tylko z tego powodu.Dla mnie jest boginią piękności ale nie tylko o urodę tu chodzi.Jej osobowość jest niezwykła bo jak już pisałem przed chwila jest ułożoną kobietą ,mimo ,że łatwo jej w życiu nie było.A wiesz mi takie przypadki jak ona to wyjątki bo było mi dane znać kiedyś dziewczyny tak wychowywane jak ona i żadna z nich dobrze nie skończyła.Dlatego ona jest dla mnie wyjątkowa.Po za tym mieszka sama, sama się utrzymuje z pracy w markecie, jest gospodarna, rozsądną i jest mądrą kobieto.


yoghurt007 napisał:

Co do twojego pytania o cechy charakteru. Odstrasza konstrukcja tego typu pytań, a przynajmniej wpływa ona na odbiór osoby. Jeśli pytasz "jakie cechy chcesz aby miał facet" brzmi.....desperacko. Lepiej zapytać co sobie taka jedna z drugą ceni. Choć lepiej nie pytać - większość odpowiada i podobnie.

to jedyna cenna rada jaką do tej pory tu otrzymałem.Możesz napisać co w tym odstraszającego? 


yoghurt007 napisał:

Kolejna sprawa - styl pisania i ilość błędów. Ze stylem nie ma tragedii, ale ilość błędów trochę deprymuje.

ja nie robię błędów. to był "wypadek przy pracy"


yoghurt007 napisał:

Inna rzecz - twoja znikająca śmiałość w obecności ładnej kobiety. To jednak spory problem. Ale można i na to coś poradzić....

Wspominałeś, że masz siostrę - może ona jakoś może ci pomóc?

żadna z sióstr o tym nie wie. nie mam odwagi się do tego przyznać a po za tym jak mi pomoże? gdyby to brat ,to co innego.


yoghurt007 napisał:

Co do tego, że nie jesteś ciachem....nie każdy jest, a mimo wszystko potrafi poderwać takie laski, że na sam widok człowiek sztywnieje.

to się nazywa chyba dobry bajer ale gdzie się tego nauczyć?


yoghurt007 napisał:

Fizyczność się podoba....ale pociąga intelekt i sposób bycia. Kup sobie jakieś logo czy coś, zobacz co tam modnego jest, albo poproś siostrę czy jakąś jej koleżankę. To nie wstyd. Zapisz się na siłownię, czy na jakieś sztuki walki - poprawisz kondycję, sylwetkę i dzięki temu samoocenę.

brak samooceny doskwiera mi tylko przy atrakcyjnych kobietach ,po za tym jest git. Z siłownią przyjaźnię się od wielu lat,a sztuki walki muszą poczekać.Z tym logo ,to masz na myśli firmowe ciuchy? ja z tego co słyszałem i wiem po sobie samymi,to ubieram się dość gustownie- pisałem o tym w życiorysie:-).Zaopatrzenie odzieżowe robię głownie na allegro bo w siedleckich sklepach wytworne ciuchy ,to jeśli są to bardzo drogie.A preferuje odzież sportową ,rzadziej dres.Podejrzewam ,ze gdybym miał więcej adoratorek to by mi podwyższyło samoocenę.Tak mi się przynajmniej wydaje.A powiem Ci ,ze coraz częściej dochodzę do wniosku ,ze bycie gustownym ,to przekleństwo.
A zapomniał bym o umiejętności poprawnego odczytywania sygnałów nie werbalnych wysyłanych przez kobiety....może to być przyczyna mojego nieszczęścia? jak myślisz?


.pozdrawiam.





anjess83 napisał:

Widzę że masz podobne dylematy jak ja. Na siłę nie zmieniaj gustu. Skoro jakaś dziewczyna Ci nie odpisuje,tzn że nie jest zainteresowana, Jeśli mi na kimś zależy to zawsze odbiorę, odpiszę. Szukaj, a  w tym samym czasie dbaj o siebie, ćwicz, kup jakieś modne ubrania... Trzeba próbować. Ja będę.

Wiem,że gustu nie powinienem starać się zmienić bo i tak go nie zmienię.Gustu po prostu zmienić się nie da.Jest takie powiedzenie.."z gustami się nie dyskutuje".

Ostatnio edytowany przez goracy&samotny (2012-07-04 18:34:13)

Offline

 

#7 2012-07-04 19:11:32

Sun on cloudless sky
Net-Facet
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2012-07-01
Posty: 311

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

anjess83 napisał:

Widzę że masz podobne dylematy jak ja. Na siłę nie zmieniaj gustu. Skoro jakaś dziewczyna Ci nie odpisuje,tzn że nie jest zainteresowana, Jeśli mi na kimś zależy to zawsze odbiorę, odpiszę. Szukaj, a  w tym samym czasie dbaj o siebie, ćwicz, kup jakieś modne ubrania... Trzeba próbować. Ja będę.

dzięki za wsparcie i miłe słowa.

Offline

 

#8 2012-07-04 19:47:09

sweil
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 519

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

goracy&samotny napisał:

nie ,żadnego ideału nie mam.nie czytałaś uważnie tego co napisałem. Zarzucaniem mi nie dojrzałości ,nie zatuszujesz swojej irytacji faktem,ze faceci to wzrokowcy.Tego typu irytacje przejawiają nie atrakcyjne kobiety.

Napisałabym Ci dosłownie co o Tobie sądzę, ale nie chcę, żeby mnie zbanowali tongue

Niby po dwóch zdaniach wyczuwasz moją irytację - to gratuluję, ale się mylisz. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że mężczyźni to wzrokowcy i nie denerwuje mnie to - wręcz przeciwnie, jeszcze motywuje do tego by ładnie i schludnie wyglądać. Nie mam z tym żadnego problemu, bo zazwyczaj podobam się tym panom, na których mi zależy smile Ale nie o tym temat.

Może źle się wyraziłam, albo Ty źle zinterpretowałeś - nie zarzuciłam Ci niedojrzałości, z powodu tego, że przykładasz dużą wagę do wyglądu zewnętrznego, ale za ogół - jak Cię czytam - zupełnie mi nie psuje to wszystko do faceta, który ma 32 lata.

Offline

 

#9 2012-07-04 23:24:00

Sun on cloudless sky
Net-Facet
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2012-07-01
Posty: 311

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

sweil napisał:

goracy&samotny napisał:

nie ,żadnego ideału nie mam.nie czytałaś uważnie tego co napisałem. Zarzucaniem mi nie dojrzałości ,nie zatuszujesz swojej irytacji faktem,ze faceci to wzrokowcy.Tego typu irytacje przejawiają nie atrakcyjne kobiety.

Napisałabym Ci dosłownie co o Tobie sądzę, ale nie chcę, żeby mnie zbanowali tongue

to napisz e-maila do mnie.Tylko bez cackania się w tym e-mailu bo ja obłudy nie lubię i postaraj się pisząc uargumentować. Lubie konstruktywna krytykę. salo_mon@o2.pl


sweil napisał:

Niby po dwóch zdaniach wyczuwasz moją irytację - to gratuluję, ale się mylisz. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że mężczyźni to wzrokowcy i nie denerwuje mnie to - wręcz przeciwnie, jeszcze motywuje do tego by ładnie i schludnie wyglądać. Nie mam z tym żadnego problemu, bo zazwyczaj podobam się tym panom, na których mi zależy smile Ale nie o tym temat.

bo jak przeczytałem to co napisałaś ,to mi się przypomniały czasy kiedy dałem kilka razy ogłoszenie do "Ogłoszeniowej" ,która wychodzi w Siedlcach i dziewczyny ,które pisały do mnie, gdy słyszały ,ze się mi nie podobają( a pytały o spotkanie ,to im odpowiadałem prawdę...że nie są w moim typie) to pisały mniej więcej to co Ty. Dlatego taki wniosek wyciągnąłem



sweil napisał:

Może źle się wyraziłam, albo Ty źle zinterpretowałeś - nie zarzuciłam Ci niedojrzałości, z powodu tego, że przykładasz dużą wagę do wyglądu zewnętrznego, ale za ogół - jak Cię czytam - zupełnie mi nie psuje to wszystko do faceta, który ma 32 lata.

a to z powodu?

Ostatnio edytowany przez goracy&samotny (2012-07-04 23:27:56)

Offline

 

#10 2012-07-05 09:32:08

yoghurt007
net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4380

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

to jedyna cenna rada jaką do tej pory tu otrzymałem.Możesz napisać co w tym odstraszającego?

Bo brzmi to desperacko. Nigdy nie pytaj kobiety jakiego faceta by chciała, jaki jej się podoba, jaki styl ubierania czy fryzurę lubi. NIGDY. Zdradzasz tym swój brak pewności siebie. A kobiety nie lubią facetów bez charakteru.

ja nie robię błędów. to był "wypadek przy pracy"

Takich wypadków choćby w tym zdaniu miałeś trzy.

to się nazywa chyba dobry bajer ale gdzie się tego nauczyć?

Bajer bajerem, ale chodzi o to, aby kobieta czuła się w twoim towarzystwie naturalnie, swobodnie, pewnie i bezpiecznie. I dobrze jeśli się dużo śmieje smile


Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

Offline

 

#11 2012-07-05 10:31:56

november
100% Netkobieta
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 968

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Czytając pierwszego posta odniosłam wrażenie takie jak Yoghurt007 - to co piszesz na temat swojego postępowania wskazuje na desperację... Rozumiem, że poszukujesz wskazówek i jakiejś pomocy w odgadnięciu jak masz dotrzeć do kobiet, ale na pytanie o to, dlaczego nie możesz dopasować się z dziewczyną nawet w necie, trudno jest znaleźć odpowiedź.
Przede wszystkim to w sieci są ludzie bardzo różni. Różne mają pobudki obecności na czatach, portalach itp. Wbrew pozorom to, że w Internecie jest tak wiele kobiet, wcale nie oznacza, że będzie Ci łatwiej znaleźć odpowiednią dla siebie - zarówno pod względem fizycznym jak i charakteru, a już nie wspominając nawet o osobach, które nie wysyłają pustych zaczepek i mają raczej uczciwe intencje - bo to jest chyba takie podstawowe "sito".
Wspomniałeś, że masz konta na kilku portalach randkowych, nazwijmy je tak. Może jednak warto bardziej przerzucić się na real i po prostu walczyć ze swoją nieśmiałością? Bo uważam, że jesteś osobą nieśmiałą, tylko katalizatorem Twojej nieśmiałości są kobiety, które są Twoim zdaniem atrakcyjne.
Zdjęcia Twojego nie widziałam, więc nawet nie mam wyobrażenia jak wyglądasz. Powiem Ci jednak, że przecież kwestia atrakcyjności fizycznej to sprawa bardzo nieobiektywna - sam powiedziałeś, że o gustach się nie dyskutuje. z pewnością są kobiety, dla których jesteś atrakcyjny. Rozumiem, że przywiązujesz wagę do wyglądu, bo to nic dziwnego. Myślę, że warto jednak także zastanowić się nad innym wymiarem atrakcyjności, takim który docenia większość kobiet (choć przecież też patrzymy na wygląd). Trudno mi powiedzieć jak to jest u Ciebie, ale sądzę, że kobiety już po krótkiej wymianie wiadomości potrafią ocenić, czy facet ma to coś. Nie wiem o czym z nimi rozmawiasz, jak zagadujesz na portalach itp, więc nie jestem w stanie dać wskazówek, co w Twoich wypowiedziach uznałabym za mało pociągające czy odstręczające.
W każdym razie, jak dla mnie, pewne jest, że kluczem jest - stety-niestety - Twoje nastawienie. Piszesz, że niektórzy mówią, że już będziesz sam bo za wysoko mierzysz i "po prostu te dziewczyny co mi się podobają ,to tak na prawdę mogą mieć każdego". Popatrz sobie na necie ile jest par, w których kobieta jest, nazwijmy to ładnie, ozdobą faceta? To świadczy o tym, że jest też coś takiego jak atrakcyjność wewnętrzna - np. błyskotliwość, inteligencja itp. Poczytaj sobie też ile jest kobiet, za którymi wielu facetów się ogląda a mimo to one nie mogą znaleźć odpowiedniego - właśnie dlatego, że są zbyt atrakcyjne i faceci, którzy mogliby je interesować omijają je łukiem właśnie z takim przeświadczeniem jak Twoje, że ona jest za ładna, może mieć każdego, na pewno mną się nie zainteresuje.

"Zmienić gusta nie mogę bo podobno się nie da" - gust gustem, ale zmiana swojego podejścia w niektórych kwestiach jest możliwa.

Ostatnio edytowany przez november (2012-07-05 10:38:10)


Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...
www.pieprzenie.net

Offline

 

#12 2012-07-05 10:53:16

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Jego glos to tylko przyklad jaka jest teraz trudna sytuacja a dostepnosc sieci nie pomaga samotnym jak by mozna sobie wyobrazac, spoleczenstwo tez mamy dzis zbyt zajete jak nie praca to szukaniem czegos extra skoro otwarlo sie tyle mozliwosci przed nami. Takiej swobody obyczajowej jak na zachodzie tez u nas nie ma, nieliczni co maja wieksze libido korzystali z okazji a siec tylko rozszerzyla grono ich przyszlych partnerow, dla reszty to nadal nie jest szansa.

Atrakcyjne kobiety zas tkwia w jakiejs bajce, nieprawda ze sa niezauwazane czy akurat by zwrocily uwage na kogos co je zaczepi, nie, masowo daja kosza i to jest ich glowny problem ze sa same, ile jest teraz w sieci sposobow na poznanie a w realu?? Po prostu lubia jak sie nad nimi lituje i juz wiec niech sobie dalej chlipia a zycie im ucieka przez palce.
Same juz nie mysla i czuja sie tak jak im podsuwaja media - jak piekne ksiezniczki w krainie ogrow:/...

Ostatnio edytowany przez peeter (2012-07-05 10:56:15)

Offline

 

#13 2012-07-05 11:04:20

yoghurt007
net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4380

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

peeter takie głupoty wypisujesz, że aż oczy bolą. Gdyby to ode mnie zależało, to już dawno dałbym ci bana za wieczne malkontenctwo i ubliżanie kobietom.



november - ja mam podobne odczucia....


Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

Offline

 

#14 2012-07-05 11:16:24

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Z pewnymi ludzmi nie ma o czym gadac wiec nie bede nawet komentowal tych zaczepek...
Jak ktos podlizuje sie kobietom a w innych watkach marudzi jak ja i sie tego wypiera udajac macho to bardzo wspolczuje:/
Za posiadanie racji trudno sie gniewac na kogos:0

Coz ludzie czesto widza w kims kogos kim wcale nie jest, mam przyklady z zycia na to. Mamy kolege w pracy co mimo ze wie sporo, zrobil nawet doktorat a mimo to dlatego ze jest otyly i przez to bardziej wesoly ma ciagle na pienku z reszta. Za poglady jakie glosi a ktorych sam nie wymyslil jest uznawany za dziwaka czy idealiste, na pewno za czesto o tym mowi, troche jak kaznodziejstwo. Co by jednak nie robil maja go i tak za frajera i dobry temat do kpin, typ goscia ktory nadaje sie na kozla ofiarnego a kobiety nie mysla inaczej oceniajac juz po paru detalach co potem ciezko zmienic. Tak jak ogolnie wiadomo ze decyzja on bedzie kolega czy partnerem zapada w kilku pierwszych sekundach znajomosci...

Offline

 

#15 2012-07-05 11:21:15

november
100% Netkobieta
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 968

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

peeter napisał:

Jego glos to tylko przyklad jaka jest teraz trudna sytuacja a dostepnosc sieci nie pomaga samotnym jak by mozna sobie wyobrazac, spoleczenstwo tez mamy dzis zbyt zajete jak nie praca to szukaniem czegos extra skoro otwarlo sie tyle mozliwosci przed nami. Takiej swobody obyczajowej jak na zachodzie tez u nas nie ma, nieliczni co maja wieksze libido korzystali z okazji a siec tylko rozszerzyla grono ich przyszlych partnerow, dla reszty to nadal nie jest szansa.

Atrakcyjne kobiety zas tkwia w jakiejs bajce, nieprawda ze sa niezauwazane czy akurat by zwrocily uwage na kogos co je zaczepi, nie, masowo daja kosza i to jest ich glowny problem ze sa same, ile jest teraz w sieci sposobow na poznanie a w realu?? Po prostu lubia jak sie nad nimi lituje i juz wiec niech sobie dalej chlipia a zycie im ucieka przez palce.
Same juz nie mysla i czuja sie tak jak im podsuwaja media - jak piekne ksiezniczki w krainie ogrow:/...

Cóż, powiem tak - chyba trafiałeś na same kobiety z problemami, skoro "masowo dają kosza", bo to chyba sposób na podniesienie swojego poczucia wartości. A być może dają kosza, bo po prostu faceci, którzy do nich "zarywają" im nie odpowiadają. Może część z nich to księżniczki - podobnie, jak faceci, którzy mają problem ze znalezieniem drugiej połówki mogą być jak królewicze... Generalizujesz i to jest błąd. Osobiście znam i "księżniczki" i "książąt" ale znam też normalnych ludzi, którzy po prostu jeszcze nie trafili na właściwego człowieka.
I jeszcze kwestia atrakcyjności - to nie jest tylko to, jak ktoś wygląda, ale tez jak się czuje. Jeśli dobrze i pewnie czujesz się jako "Ty", to już to może być silnym wabikiem na kobiety. Z kolei bycie rozgoryczonym i sfrustrowanym, bo jesteś odrzucany przez wszystkie "atrakcyjne kobiety" to do niczego nie zachęcasz.
Sugeruję pracę nad podejściem do atrakcyjności, nie tylko cudzej, ale i własnej.

Mały dopisek: ani doktorat, ani czyjaś otyłość wcale nie musi o niczym świadczyć, jednak o ile samo posiadanie doktoratu nie pozwala na jakieś wnioski, o tyle o otyłym facecie mogę pomyśleć, że np. zaniedbuje się, jest mało aktywny (by nie powiedzieć leniwy) itp. Są to wnioski, które mogą być oczywiście mijające się z prawdą, ale niestety - tu masz rację - liczy się już pierwszy kontakt.
Powiedziałeś, że to typ faceta, który nadaje się na kozła ofiarnego. I niestety, tak też się zdarza, z tym że "winę" za to ponosi często sama osoba, które tym kozłem ofiarnym jest. Po prostu jej niektóre cechy i zachowania -często nieasertywne - skłaniają do tego otoczenie. To bolesna prawda niestety. Ciekawą książką w tym temacie jest pozycja "Trudne osobowości". Miałam okazję ją ostatnio czytać - naprawdę pozwala wyłapać wiele negatywnych cech osobowości i u siebie, i u innych. Podstawowa zasada, jaka w książce się pojawia brzmi:
"Pamiętaj, że nie możesz zmienić czyjegoś zachowania. Możesz zmienić tylko swoje".

Ostatnio edytowany przez november (2012-07-05 11:32:18)


Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...
www.pieprzenie.net

Offline

 

#16 2012-07-05 11:31:06

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Mozliwe ze ma sie takie 'zezowate szczescie' i trafia na te niewlasciwe, w tej kwestii nie mowie nie. On tez moze takie miec.
Glownie wyglad jest dla nich przekazem czy warto sie nim interesowac a jesli nie ma odpowiedniej postury, jakies inne braki to ubior tez nie pomoze, trzeba wtedy patrzec na mniej oblegane kobiety. Ja nie uderzam wlasciwie do tych pieknych choc pare w przyblizeniu takich znalem wiec cale szczescie wiem o czym i kim mowie..
Wg mnie jest dla nich tyopwym 'kolega', robi jakis blad czy nie, za mily, za szczery, zbyt otwiera sie i ujawnia z uczuciami?
Autor watku pyta sie grzecznie wiec moznaby odpowiedziec czy ustalic inne fakty z zycia zamiast mu cos wytykac, gdzie meska solidarnosc?

Offline

 

#17 2012-07-05 11:41:07

Good Man
Net-facet
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2011-09-07
Posty: 295

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

goracy&samotny napisał:

sweil napisał:

Sam jesteś sobie winien. Skupiasz się głównie na tym, żeby dziewczyna była ładna, masz jakiś tam swój ideał, którego nie znalazłeś i pewnie będziesz tak szukał do końca życia. Ogólnie Twoje podejście jak na 32 lata jest żenujące, może czas dojrzeć?

nie ,żadnego ideału nie mam.nie czytałaś uważnie tego co napisałem. Zarzucaniem mi nie dojrzałości ,nie zatuszujesz swojej irytacji faktem,ze faceci to wzrokowcy.Tego typu irytacje przejawiają nie atrakcyjne kobiety.

Akurat Sweil, nie należy do nieatrakcyjnych kobiet. Wiem, bo widziałem. Tak więc Twoja teoria legła w gruzach.
Trochę więcej kultury to by się Tobie przydało, kolego. Wstaw swoją fotkę, to zobaczymy jaki z Ciebie przystojniak.

Offline

 

#18 2012-07-05 11:45:32

november
100% Netkobieta
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 968

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

peeter napisał:

Mozliwe ze ma sie takie 'zezowate szczescie' i trafia na te niewlasciwe, w tej kwestii nie mowie nie. On tez moze takie miec.
Glownie wyglad jest dla nich przekazem czy warto sie nim interesowac a jesli nie ma odpowiedniej postury, jakies inne braki to ubior tez nie pomoze, trzeba wtedy patrzec na mniej oblegane kobiety. Ja nie uderzam wlasciwie do tych pieknych choc pare w przyblizeniu takich znalem wiec cale szczescie wiem o czym i kim mowie..
Wg mnie jest dla nich tyopwym 'kolega', robi jakis blad czy nie, za mily, za szczery, zbyt otwiera sie i ujawnia z uczuciami?
Autor watku pyta sie grzecznie wiec moznaby odpowiedziec czy ustalic inne fakty z zycia zamiast mu cos wytykac, gdzie meska solidarnosc?

Wiesz co, sadzę, że wielu facetom byłoby łatwiej znaleźć kogoś, gdyby każdego "kosza" nie przypisywali jakimś cechom swojego wyglądu, bo tak naprawdę dla kobiet, do których ci faceci "startują", te cechy mogą mieć drugorzędne znaczenie. Kwestia jest w tym, że łatwiej powiedzieć sobie, że kobieta mnie nie chce bo mam duży brzuch albo odstające uszy, niż odkryć prawdziwe podejście kobiety. Z tym jest niestety ciężko, bo zazwyczaj w takich kontaktach trudno o zupełną szczerość i bezpośredniość (zarówno u wyrywanych facetów, jak i kobiet).

Ostatnio edytowany przez november (2012-07-05 11:59:49)


Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...
www.pieprzenie.net

Offline

 

#19 2012-07-05 11:45:43

yoghurt007
net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4380

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Kurde, ale wy macie kompleksy ja pierniczę. Jakie zezowate szczęście? Jaki brak wyglądu?

Mając moje 170cm wzrostu i ważąc 60kg byłem chudy jak szczapa. W dodatku na mojej twarzy można było zaznaczać prawdziwe konstelacje, bo taki pryszczaty byłem. Lata minęły, sporo przytyłem (ważyłem nawet 80kg), ale teraz dalej jestem szczupły - stałem się jedynie dobrze zbudowany. Z trądzikiem też przeszło, choć lata z nim walczyłem i była to bardzo ostra walka - łącznie z tak silnymi antybiotykami, że musiałem być na ścisłej diecie i regularnie badać wątrobę i nerki. Koniec końców zadecydowałem, że zdrowie ważniejsze (bo efektów leczenia nie było), a trądzik stopniowo minął z wiekiem.

Niezależnie od tego czy byłem chudy, blady i pryszczaty, czy naturalnie opalony i dobrze zbudowany to na powodzenie nie mogłem narzekać. Dlatego zwalanie winy na wygląd to szukanie wymówek dla swojego charakteru.

Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-07-05 11:53:17)


Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

Offline

 

#20 2012-07-05 11:59:05

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

november napisał:

peeter napisał:

Mozliwe ze ma sie takie 'zezowate szczescie' i trafia na te niewlasciwe, w tej kwestii nie mowie nie. On tez moze takie miec.
Glownie wyglad jest dla nich przekazem czy warto sie nim interesowac a jesli nie ma odpowiedniej postury, jakies inne braki to ubior tez nie pomoze, trzeba wtedy patrzec na mniej oblegane kobiety. Ja nie uderzam wlasciwie do tych pieknych choc pare w przyblizeniu takich znalem wiec cale szczescie wiem o czym i kim mowie..
Wg mnie jest dla nich tyopwym 'kolega', robi jakis blad czy nie, za mily, za szczery, zbyt otwiera sie i ujawnia z uczuciami?
Autor watku pyta sie grzecznie wiec moznaby odpowiedziec czy ustalic inne fakty z zycia zamiast mu cos wytykac, gdzie meska solidarnosc?

Wiesz co, sadzę, że wielu facetom byłoby łatwiej znaleźć kogoś, gdyby każdego "kosza" nie przypisywali jakimś cechom swojego wyglądu, bo tak naprawdę dla kobiet, do których ci faceci "startują", mogą mieć drugorzędne znaczenie. Kwestia jest w tym, że łatwiej powiedzieć sobie, że kobieta mnie nie chce bo mam duży brzuch albo odstające uszy, niż odkryć prawdziwe podejście kobiety. Z tym jest niestety ciężko, bo zazwyczaj w takich kontaktach trudno o zupełną szczerość i bezpośredniość (zarówno u wyrywanych facetów, jak i kobiet).

Tego nie ocenimy na tym forum, nie patrzylem na inne dzialy tak uwaznie jest dzial Oto ja, moje foto itp?
Wiem dla jakich ma to 2rzedne znaczenie - dla tych ktore ciesza sie gdy jakikolwiek facet do nich podejdzie ale jak tylko bedzie ich wiecej niz jeden na rok to zaczynaja upodabniac sie zachowaniem do tych powszechnie ogladanych z podziwem.
Mi najczesciej nie mowia co nie pasowalo we mnie a w sieci mozna przeciez to zrobic, jak nie ma tylko setki innych na tapecie to co szkodzi napisac zdanie czemu nie chce spotkac sie/kontynuowac znajomosci? Reakcje moga byc rozne, rozumiem ale poza tym nie musi czytac co potem jej napisze jesli tak sie boi.
Ja od razu wnikam w jej osobowosc (typowy Rak) i moze to byc blad, odslania wiele o sobie wiec jestem juz przegrany jako kandydat, wiem wiecej niz powinienem i bylaby przewaga nad nia, tyle ze sam tez pisze o sobie.
Wiele tematow mnie interesuje i nie jestem taki cyniczny oraz zlosliwy jak tu, wnioskow innych niz te co prezentuje nie moge miec bo musialbym byc nieszczery:(

Offline

 

#21 2012-07-05 12:10:03

november
100% Netkobieta
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 968

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

peeter napisał:

Tego nie ocenimy na tym forum, nie patrzylem na inne dzialy tak uwaznie jest dzial Oto ja, moje foto itp?
Wiem dla jakich ma to 2rzedne znaczenie - dla tych ktore ciesza sie gdy jakikolwiek facet do nich podejdzie ale jak tylko bedzie ich wiecej niz jeden na rok to zaczynaja upodabniac sie zachowaniem do tych powszechnie ogladanych z podziwem.
Mi najczesciej nie mowia co nie pasowalo we mnie a w sieci mozna przeciez to zrobic, jak nie ma tylko setki innych na tapecie to co szkodzi napisac zdanie czemu nie chce spotkac sie/kontynuowac znajomosci? Reakcje moga byc rozne, rozumiem ale poza tym nie musi czytac co potem jej napisze jesli tak sie boi.
Ja od razu wnikam w jej osobowosc (typowy Rak) i moze to byc blad, odslania wiele o sobie wiec jestem juz przegrany jako kandydat, wiem wiecej niz powinienem i bylaby przewaga nad nia, tyle ze sam tez pisze o sobie.
Wiele tematow mnie interesuje i nie jestem taki cyniczny oraz zlosliwy jak tu, wnioskow innych niz te co prezentuje nie moge miec bo musialbym byc nieszczery:(

O rany... No dobra, to do którego worka chciałbyś mnie wrzucić?

Powiem Ci np. za co ja kiedyś facetowi w sieci dałam "kosza", bo może to pokaże Ci, że Twoje myślenie jest mylne co do "detali", po których się ocenia...
Koleś wydawał się inteligentny, fajnie się z nim gadało o historii i na inne ciekawe tematy. Elokwentny, czarujący, pod względem fizyczności nie był moim "ideałem", ale mimo to w jakiś sposób był pociągający. Dałam sobie spokój, kiedy przy umawianiu spotkania - miał to być spontaniczny spacer po Warszawie, może zajście do knajpki - powiedział, że zamiast umawiać się na mieście, to on przyjedzie do mnie samochodem, na moje osiedle. Ale żeby nie było, że on się chwali swoim autem (i aby nie wyszło, że mnie chce złapać na swoją kasę) miał zaparkować gdzieś dalej. Bo przecież on nie chciał się chwalić swoją furą... Masakra. Stwierdziłam, że po pierwsze, jakby chciał "nie robić na mnie wrażenia autem" to by o tym wcale o nim nie wspominał. Po drugie z góry założył, że mi zaimponuje kasa i samochód, czyli ocenił mnie z góry pod kątem panienek, z którymi wcześniej się spotykał - co też o nim świadczy. a po trzecie, to "niemówienie" było tak sztuczne, że widać, że właśnie chciał mi zaimponować autem. Stwierdziłam zatem, że jest bufonem, a ja nie jestem osobą, której on szuka.
Ot - taki "detal", a uważam, że postąpiłam słusznie.

Ostatnio edytowany przez november (2012-07-05 12:14:06)


Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...
www.pieprzenie.net

Offline

 

#22 2012-07-05 12:12:56

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Caly czas mysle o pewnej osobie, mialem z nia duzo czasu i okazji rozmawiac, chcialem jej orgranizowac wspolny czas, cos co pozwoli rozerwac, co z tego jesli miala inne wyobrazenie na ten temat czy poczucia humoru? To znow sprowadza sie do czyjegos uroku, z kims kto go posiada wiele prostych zajec wydaje sie niezwykle, nie mowiac o chwilach we dwoje.
Jedyne co podkreslila ale dopiero na moje zyczenie to jakie mam zalety, ze jestem madry, wrazliwy, opiekunczy. Za czesto nie bylem wesoly przy niej jesli denerwowala mnie czyms czy ja jej nie wyszedlem naprzeciw oczekiwan.
Sa tez typy ludzi fizycznie jak i psychicznie ktorych mozna na podstawie ich cech okreslic jako pozadane, tacy ktorzy widza nawet w ich obecnosci ze kobiety patrzac wesolo zatykaja sobie usta i szepcza cos do kolezanki, ci farciarze nie uchowaja sie w naszym wieku i starszym jako single, oni nie beda przezywac tego co my i zadawac sobie takich pytan jak w tym watku

Offline

 

#23 2012-07-05 12:19:51

november
100% Netkobieta
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 968

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

peeter napisał:

Caly czas mysle o pewnej osobie, mialem z nia duzo czasu i okazji rozmawiac, chcialem jej orgranizowac wspolny czas, cos co pozwoli rozerwac, co z tego jesli miala inne wyobrazenie na ten temat czy poczucia humoru? To znow sprowadza sie do czyjegos uroku, z kims kto go posiada wiele prostych zajec wydaje sie niezwykle, nie mowiac o chwilach we dwoje.
Jedyne co podkreslila ale dopiero na moje zyczenie to jakie mam zalety, ze jestem madry, wrazliwy, opiekunczy. Za czesto nie bylem wesoly przy niej jesli denerwowala mnie czyms czy ja jej nie wyszedlem naprzeciw oczekiwan.
Sa tez typy ludzi fizycznie jak i psychicznie ktorych mozna na podstawie ich cech okreslic jako pozadane, tacy ktorzy widza nawet w ich obecnosci ze kobiety patrzac wesolo zatykaja sobie usta i szepcza cos do kolezanki, ci farciarze nie uchowaja sie w naszym wieku i starszym jako single, oni nie beda przezywac tego co my i zadawac sobie takich pytan jak w tym watku

A po co pytasz o swoje zalety? Przecież na początku znajomości, a tym bardziej na pierwszy-drugim spotkaniu - nie dostaniesz szczrej, głebokiej odpowiedzi o zalety;/ Mądry, wrażliwy i opiekuńczy - może taki jesteś, nie znam Cię - w każdym razie to są rzeczy ogólnikowe, których nie można o kimś powiedzieć, jeśli się go nie zna. Tym bardziej zatem na pierwszym spotkaniu taki tekst to - wybacz - bardziej zbycie pytania...
A ci "szczęśliwcy", o których mówisz, równie dobrze mogą być sami i dobrze się ze sobą bawić, bo po prostu nie koncentrują się na tym, że są sami.
A co do uroku, to już powiedziałam - urok osobisty to nie to samo co atrakcyjny wygląd.
Są pytania, na które nie da się odpowiedzi. Po prostu tak bywa i albo trzeba stan akceptować normalnie, albo pracować nad sobą (ale nie przesadnie dostosowywać się do czyichś oczekiwań, bo to też jest sztuczne). I przy okazji... nie gorzknieć, że "nikt mnie nie chce". Jeśli ktoś nie wyzbędzie się jakiegoś żalu - a myślę, że autor wątku ma jakiś taki żal do kobiet - to będzie każdą kolejną tym żalem (często nieuświadomionym) zrażał.

Ostatnio edytowany przez november (2012-07-05 12:23:47)


Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...
www.pieprzenie.net

Offline

 

#24 2012-07-05 12:20:30

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

november napisał:

peeter napisał:

Tego nie ocenimy na tym forum, nie patrzylem na inne dzialy tak uwaznie jest dzial Oto ja, moje foto itp?
Wiem dla jakich ma to 2rzedne znaczenie - dla tych ktore ciesza sie gdy jakikolwiek facet do nich podejdzie ale jak tylko bedzie ich wiecej niz jeden na rok to zaczynaja upodabniac sie zachowaniem do tych powszechnie ogladanych z podziwem.
Mi najczesciej nie mowia co nie pasowalo we mnie a w sieci mozna przeciez to zrobic, jak nie ma tylko setki innych na tapecie to co szkodzi napisac zdanie czemu nie chce spotkac sie/kontynuowac znajomosci? Reakcje moga byc rozne, rozumiem ale poza tym nie musi czytac co potem jej napisze jesli tak sie boi.
Ja od razu wnikam w jej osobowosc (typowy Rak) i moze to byc blad, odslania wiele o sobie wiec jestem juz przegrany jako kandydat, wiem wiecej niz powinienem i bylaby przewaga nad nia, tyle ze sam tez pisze o sobie.
Wiele tematow mnie interesuje i nie jestem taki cyniczny oraz zlosliwy jak tu, wnioskow innych niz te co prezentuje nie moge miec bo musialbym byc nieszczery:(

O rany... No dobra, to do którego worka chciałbyś mnie wrzucić?

Powiem Ci np. za co ja kiedyś facetowi w sieci dałam "kosza", bo może to pokaże Ci, że Twoje myślenie jest mylne co do "detali", po których się ocenia...
Koleś wydawał się inteligentny, fajnie się z nim gadało o historii i na inne ciekawe tematy. Elokwentny, czarujący, pod względem fizyczności nie był moim "ideałem", ale mimo to w jakiś sposób był pociągający. Dałam sobie spokój, kiedy przy umawianiu spotkania - miał to być spontaniczny spacer po warszawie, może zajście do knajpki - powiedział, że zamiast umawiać się na mieście, to on przyjedzie do mnie samochodem, na moje osiedle. Ale żeby nie było, że on się chwali swoim autem (i aby nie wyszło, że mnie chce złapać na swoją kasę) miał zaparkować gdzieś dalej. Bo przecież on nie chciał się chwalić swoją furą... Masakra. Stwierdziłam, że po pierwsze, jakby chciał "nie robić na mnie wrażenia autem" to by o tym wcale o nim nie wspominał. Po drugie z góry założył, że mi zaimponuje kasa i samochód, czyli ocenił mnie z góry pod kątem panienek, z którymi wcześniej się spotykał - co też o nim świadczy. a po trzecie, to "niemówienie" było tak sztuczne, że widać, że właśnie chciał mi zaimponować autem. Stwierdziłam zatem, że jest bufonem, a ja nie jestem osobą, której on szuka.
Ot - taki "detal", a uważam, że postąpiłam słusznie.

Musialbym przejrzec Twoje wpisy i dopiero cos bym stwierdzil ale to tylko slowa a sa gorsze i lepsze dni.
Historia jaka opisujesz jest wymowna, faktycznie po co o tym mowil jesli nie szpanuje, dobrze zrobilas:)
Ja bym wybral spacer bo to mnie masz poznac a nie moj samochod, za jakis czas kupie inny i co wtedy?
A powazniej to mam nadzieje ze poznam kogos kto rozwieje moje watpliwosci co do kobiet, przelamie zla passe, nie lubie takich bufonow i jesli lapia sie na to jakies, wazne jest to jakie masz podejscie do innych, czy umiesz sie poswiecic, zrozumiec kogos (caly czas chce ale malo danych) i tak zwyczajnie bawic sie z tego ze jest sie razem, proste przyjemnosci i zdarzenia ktore dzieja wokol a co dzien cos takiego sie dzieje. Ile moge dac moze dopiero przekonac sie ona gdy da mi szanse, teksty w stylu: Badzmy 'przyjaciolmi' lub Mozemy byc tylko kolegami zamyka mnie kompletnie na taka osobe, dla niej to jest fair a dla mnie jak niezasluzony policzek

Offline

 

#25 2012-07-05 12:24:28

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Nie nie. Mieszkala u mnie wiec sila rzeczy juz troche znala po 3mcach, to nie byl 1szy dzien czy spotkanie raz na kiedy...
Taki szczesliwiec moze byc i jest czesto z kims 'na dobre' a jesli mu nie wychodzi to szybko znajduje nowa kandydatke, od czyjejs strony jest potencjalnym hulaka a dla siebie jest zwyciezca, kims co wybiera w zyciu to co chce, dostaje i swiadomie kieruje nim

Offline

 

#26 2012-07-05 15:42:42

sweil
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 519

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Good Man napisał:

goracy&samotny napisał:

sweil napisał:

Sam jesteś sobie winien. Skupiasz się głównie na tym, żeby dziewczyna była ładna, masz jakiś tam swój ideał, którego nie znalazłeś i pewnie będziesz tak szukał do końca życia. Ogólnie Twoje podejście jak na 32 lata jest żenujące, może czas dojrzeć?

nie ,żadnego ideału nie mam.nie czytałaś uważnie tego co napisałem. Zarzucaniem mi nie dojrzałości ,nie zatuszujesz swojej irytacji faktem,ze faceci to wzrokowcy.Tego typu irytacje przejawiają nie atrakcyjne kobiety.

Akurat Sweil, nie należy do nieatrakcyjnych kobiet. Wiem, bo widziałem. Tak więc Twoja teoria legła w gruzach.
Trochę więcej kultury to by się Tobie przydało, kolego. Wstaw swoją fotkę, to zobaczymy jaki z Ciebie przystojniak.

Przestań, w ogóle szkoda czasu na jakiekolwiek komentarze tutaj tongue wink

Offline

 

#27 2012-07-05 16:20:31

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

A propos tego co robi sie zle bo czy powinno sprawa dyskusyjna - dzis dzien lapania za biust wiec do dziela:D duzo bedzie smiechu jesli znacie wyrozumiale kolezanki a przy okazji wzrosnie ego gdy nie odmowi:P

Offline

 

#28 2012-07-06 03:41:34

Sun on cloudless sky
Net-Facet
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2012-07-01
Posty: 311

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

yoghurt007 napisał:

ja nie robię błędów. to był "wypadek przy pracy"

Takich wypadków choćby w tym zdaniu miałeś trzy.

a w którym miejscu?






november napisał:

Czytając pierwszego posta odniosłam wrażenie takie jak Yoghurt007 - to co piszesz na temat swojego postępowania (...)
Wspomniałeś, że masz konta na kilku portalach randkowych, nazwijmy je tak. Może jednak warto bardziej przerzucić się na real i po prostu walczyć ze swoją nieśmiałością? Bo uważam, że jesteś osobą nieśmiałą, tylko katalizatorem Twojej nieśmiałości są kobiety, które są Twoim zdaniem atrakcyjne.

Te konta pojawiły się bo się przerzuciłem z realu na neta.Jeszcze dwa lata temu dość często chodziłem na dyskoteki i prowadziłem ożywione życie towarzyskie.Od dwóch lat pofolgowałem, zająłem się na poważnie
siłownią ale nie znaczy to,że stałem się domatorem. Po prostu rzadziej bywam w towarzystwie.Na całe szczęście z nie śmiałością w życiu codziennym problemów nie mam ale mam za to tam gdzie pisałem i jest ona uciążliwa.


november napisał:

Zdjęcia Twojego nie widziałam, więc nawet nie mam wyobrażenia jak wyglądasz. Powiem Ci jednak, że przecież kwestia atrakcyjności fizycznej to sprawa bardzo nieobiektywna - sam powiedziałeś, że o gustach się nie dyskutuje. z pewnością są kobiety, dla których jesteś atrakcyjny.

moje zdjęcie jest w moim awatarze a cała galeria tutaj -wpisz w wyszukiwarkę www:fotka/profil/rozsadnychlopak



Pewnie ,ze są kobiety dla których jestem atrakcyjny- czasem ,któraś do mnie napisze.Niestety rzadko która z nich jest atrakcyjna a jak się już taka znajdzie to z drugiego końca Polski.Takim nie odpisuje bo to non sens.
W realu było jeszcze gorzej.Mi się jeszcze nie zdarzyło aby jakaś atrakcyjna kobieta dała mi do zrozumienia ,ze się jej podobam.No po za tą dziewczyna z czasów szkoły średniej.




november napisał:

Rozumiem, że przywiązujesz wagę do wyglądu, bo to nic dziwnego. Myślę, że warto jednak także zastanowić się nad innym wymiarem atrakcyjności, takim który docenia większość kobiet (choć przecież też patrzymy na wygląd).

no w moim przypadku oba wymiary atrakcyjności są ważne ale "przynętą " dla mnie jest atrakcyjność, ta fizyczna.


november napisał:

Trudno mi powiedzieć jak to jest u Ciebie, ale sądzę, że kobiety już po krótkiej wymianie wiadomości potrafią ocenić, czy facet ma to coś. Nie wiem o czym z nimi rozmawiasz, jak zagadujesz na portalach itp, więc nie jestem w stanie dać wskazówek, co w Twoich wypowiedziach uznałabym za mało pociągające czy odstręczające.

przykładowe wiadomości ,które wysyłałem:

"Heja.Ale bomba!Też jesteś z Siedlec?Musimy się koniecznie poznać.Mariusz.Pozdrawiam"


"Witam.Mariusz jestem a TY? poznamy się?."



"Hej,poznamy się?Mariusz jestem"



"Witaj.Ale masz słodziutkie fotki.Chętnie bym popisał z Tobą"




"Chyba się w Tobie zakochałem."
--------









november napisał:

W każdym razie, jak dla mnie, pewne jest, że kluczem jest - stety-niestety - Twoje nastawienie. Piszesz, że niektórzy mówią, że już będziesz sam bo za wysoko mierzysz i "po prostu te dziewczyny co mi się podobają ,to tak na prawdę mogą mieć każdego". Popatrz sobie na necie ile jest par, w których kobieta jest, nazwijmy to ładnie, ozdobą faceta? To świadczy o tym, że jest też coś takiego jak atrakcyjność wewnętrzna - np. błyskotliwość, inteligencja itp.

wszystko ok,tylko,że ta błyskotliwość i inteligencja nie jest wypisana na czole.Co kobieta w pierwszej kolejności widzi jak się spojrzy na faceta np. na dyskotece czy na ulicy? Moim zdaniem jego auto prezencję a później ,to co napisałaś.Tak myślę.Po za tym ja mam iq trochę ponad przeciętną ale nie odczułem jako by był to "lep" na dziewczyny a mam ich pełno w pracy.Żeby kobieta przekonała się ,ze facet jest błyskotliwy i int.,to ten musi najpierw do takiej pierwszy zagadać bo w takiej niestety kulturze przyszło nam żyć.Wyjątek tu stanowią koleżanki z pracy czy szkoły.



november napisał:

Poczytaj sobie też ile jest kobiet, za którymi wielu facetów się ogląda a mimo to one nie mogą znaleźć odpowiedniego - właśnie dlatego, że są zbyt atrakcyjne i faceci, którzy mogliby je interesować omijają je łukiem właśnie z takim przeświadczeniem jak Twoje, że ona jest za ładna, może mieć każdego, na pewno mną się nie zainteresuje.

tak ,wiem i szkoda mi ich.Gdybym umiał czytać w myślach ,to bym podleciał do takiej na ulicy i sprawę załatwił....ale co by gdyby



november napisał:

"Zmienić gusta nie mogę bo podobno się nie da" - gust gustem, ale zmiana swojego podejścia w niektórych kwestiach jest możliwa.

masz na myśli nie kierować się wyglądem ,tylko charakterem?



november napisał:

peeter napisał:

Jego glos to tylko przyklad jaka jest teraz trudna sytuacja a dostepnosc sieci nie pomaga samotnym jak by mozna sobie wyobrazac, spoleczenstwo tez mamy dzis zbyt zajete jak nie praca to szukaniem czegos extra skoro otwarlo sie tyle mozliwosci przed nami. Takiej swobody obyczajowej jak na zachodzie tez u nas nie ma, nieliczni co maja wieksze libido korzystali z okazji a siec tylko rozszerzyla grono ich przyszlych partnerow, dla reszty to nadal nie jest szansa.

Atrakcyjne kobiety zas tkwia w jakiejs bajce, nieprawda ze sa niezauwazane czy akurat by zwrocily uwage na kogos co je zaczepi, nie, masowo daja kosza i to jest ich glowny problem ze sa same, ile jest teraz w sieci sposobow na poznanie a w realu?? Po prostu lubia jak sie nad nimi lituje i juz wiec niech sobie dalej chlipia a zycie im ucieka przez palce.
Same juz nie mysla i czuja sie tak jak im podsuwaja media - jak piekne ksiezniczki w krainie ogrow:/...

Cóż, powiem tak - chyba trafiałeś na same kobiety z problemami, skoro "masowo dają kosza", bo to chyba sposób na podniesienie swojego poczucia wartości.(...)
I jeszcze kwestia atrakcyjności - to nie jest tylko to, jak ktoś wygląda, ale tez jak się czuje. Jeśli dobrze i pewnie czujesz się jako "Ty", to już to może być silnym wabikiem na kobiety.

to ja tak mam ,że dobrze się czuję jako "Ja" ,no do póki nie próbuje zawrzeć znajomości z atrakcyjną kobietą:-( .Ale ogólnie sam ze sobą czuję się wyśmienicie, nie jestem pozerem i pewnie bym nawet nie umiał być.









peeter napisał:

Jego glos to tylko przyklad jaka jest teraz trudna sytuacja a dostepnosc sieci nie pomaga samotnym jak by mozna sobie wyobrazac, spoleczenstwo tez mamy dzis zbyt zajete jak nie praca to szukaniem czegos extra skoro otwarlo sie tyle mozliwosci przed nami.

tak ,sytuacja jest ciężka dla obu płci z przewagą mężczyzn.To nie o zajętość chodzi a o"
-kult ciała
-upadek zasad moralnych
-wzrost wymagań u obu płci

tak w ogóle ,to w googlach jest tego cała masa.Można postudiować dlaczego rośnie liczba samotnych.

















Good Man napisał:

goracy&samotny napisał:

sweil napisał:

Sam jesteś sobie winien. Skupiasz się głównie na tym, żeby dziewczyna była ładna, masz jakiś tam swój ideał, którego nie znalazłeś i pewnie będziesz tak szukał do końca życia. Ogólnie Twoje podejście jak na 32 lata jest żenujące, może czas dojrzeć?

nie ,żadnego ideału nie mam.nie czytałaś uważnie tego co napisałem. Zarzucaniem mi nie dojrzałości ,nie zatuszujesz swojej irytacji faktem,ze faceci to wzrokowcy.Tego typu irytacje przejawiają nie atrakcyjne kobiety.

Akurat Sweil, nie należy do nieatrakcyjnych kobiet. Wiem, bo widziałem. Tak więc Twoja teoria legła w gruzach.

Nie bardzo mnie interesuje jej uroda .Po za tym,że tobie się podoba ,to znaczy tylko tyle,ze się tobie podoba,nikomu innemu nie musi.

Good Man napisał:

Trochę więcej kultury to by się Tobie przydało, kolego. Wstaw swoją fotkę, to zobaczymy jaki z Ciebie przystojniak.

Wiesz,ze identycznie można by o tobie napisać?













november napisał:

peeter napisał:

Caly czas mysle o pewnej osobie, mialem z nia duzo czasu i okazji rozmawiac, chcialem jej orgranizowac wspolny czas, cos co pozwoli rozerwac, co z tego jesli miala inne wyobrazenie na ten temat czy poczucia humoru? To znow sprowadza sie do czyjegos uroku, z kims kto go posiada wiele prostych zajec wydaje sie niezwykle, nie mowiac o chwilach we dwoje.
Jedyne co podkreslila ale dopiero na moje zyczenie to jakie mam zalety, ze jestem madry, wrazliwy, opiekunczy. Za czesto nie bylem wesoly przy niej jesli denerwowala mnie czyms czy ja jej nie wyszedlem naprzeciw oczekiwan.
Sa tez typy ludzi fizycznie jak i psychicznie ktorych mozna na podstawie ich cech okreslic jako pozadane, tacy ktorzy widza nawet w ich obecnosci ze kobiety patrzac wesolo zatykaja sobie usta i szepcza cos do kolezanki, ci farciarze nie uchowaja sie w naszym wieku i starszym jako single, oni nie beda przezywac tego co my i zadawac sobie takich pytan jak w tym watku

A po co pytasz o swoje zalety? Przecież na początku znajomości, a tym bardziej na pierwszy-drugim spotkaniu - nie dostaniesz szczrej, głebokiej odpowiedzi o zalety;/ Mądry, wrażliwy i opiekuńczy - może taki jesteś, nie znam Cię - w każdym razie to są rzeczy ogólnikowe, których nie można o kimś powiedzieć, jeśli się go nie zna. Tym bardziej zatem na pierwszym spotkaniu taki tekst to - wybacz - bardziej zbycie pytania...
A ci "szczęśliwcy", o których mówisz, równie dobrze mogą być sami i dobrze się ze sobą bawić, bo po prostu nie koncentrują się na tym, że są sami.
A co do uroku, to już powiedziałam - urok osobisty to nie to samo co atrakcyjny wygląd.
Są pytania, na które nie da się odpowiedzi. Po prostu tak bywa i albo trzeba stan akceptować normalnie, albo pracować nad sobą (ale nie przesadnie dostosowywać się do czyichś oczekiwań, bo to też jest sztuczne). I przy okazji... nie gorzknieć, że "nikt mnie nie chce". Jeśli ktoś nie wyzbędzie się jakiegoś żalu - a myślę, że autor wątku ma jakiś taki żal do kobiet - to będzie każdą kolejną tym żalem (często nieuświadomionym) zrażał.

nie mam żadnego żalu.Pomyliłaś mnie z Peeterem






sweil napisał:

Good Man napisał:

goracy&samotny napisał:

nie ,żadnego ideału nie mam.nie czytałaś uważnie tego co napisałem. Zarzucaniem mi nie dojrzałości ,nie zatuszujesz swojej irytacji faktem,ze faceci to wzrokowcy.Tego typu irytacje przejawiają nie atrakcyjne kobiety.

Akurat Sweil, nie należy do nieatrakcyjnych kobiet. Wiem, bo widziałem. Tak więc Twoja teoria legła w gruzach.
Trochę więcej kultury to by się Tobie przydało, kolego. Wstaw swoją fotkę, to zobaczymy jaki z Ciebie przystojniak.

Przestań, w ogóle szkoda czasu na jakiekolwiek komentarze tutaj tongue wink

Pytanie: kto Ci każe komentować?

Ostatnio edytowany przez goracy&samotny (2012-07-06 03:54:34)

Offline

 

#29 2012-07-06 08:36:44

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Tak mam zal do kobiet i bede mial zawsze, na tyle ile ich poznalem powinno sie mi udac, nie by przez glupie detale dostawac kosza czy ich materializm, regulki itp. Tak jak teraz goraco to super, libido kazdemu rosnie a patrze na nie i pary jak spragniony na wode:/

A to jak autorowi watku wytykaja ze leci na atrakcyjne to zwykla hipokryzja, oszukiwanie siebie i innych,
czy ktos byl jakis czas lub zdecydowalby w ogole na kogos kto go wcale nie pociaga lub nawet odpycha wygladem??
Nie sadze, zdesperowana kobieta tylko moze tak zrobi ale nikt poza tym.
Kazdy chce przezyc, nawet krotko, chwile szczescia a jak nie ma z kim, gdy te co go chca nie budza w nim zadnych emocji a nawet pozadania to z czym do ludzi?
Inni wg mnie tak pilnuja swych przyczolkow - tego co osiagneli ze bojac zazdrosci beda opowiadac najwieksze brednie byle ktos nie osmielil im zazdroscic. To jest dobre ze radza komus czego sami nie zrobia, tak jak mnie podpuszczali z podrywem w nietypowych miejscach a jak to zrobilem mowili ze sami nie mieliby odwagi ale mimo to kazdy ma kogos:/
Mimo to nie przeszkadza im to miec mnie za nieporadnego goscia choc sami sa do bani.
Tak samo mlodozencom odradza sie wstepowac w ten stan, tyle ze kto to robi? Ci co juz sa dawno maleznstwem, obojetnie dobrze im czy zle to zniechecaja, zaklamanie na maxa....

Ostatnio edytowany przez peeter (2012-07-06 08:41:21)

Offline

 

#30 2012-07-06 09:06:56

yoghurt007
net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4380

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

goracy&samotny napisał:

a w którym miejscu?

Zdanie zaczynamy wielką literą (dwa błędy), a kończymy kropką (trzeci błąd).

Wiadomości, które wysłałeś aż zionęły desperacją i płycizną. Wiesz co ja z nich wyłapałem? Ot kolejny napaleniec, co liczy na szybki seks. Jeśli nick również masz podobny, to nie licz na jakikolwiek odzew.


peeter napisał:

Tak mam zal do kobiet i bede mial zawsze

I która panna chciałaby się umawiać z takim osobnikiem? Zawsze będziesz spławiany...


Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

Offline

 

#31 2012-07-06 09:12:13

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

O znow odezwal sie nasz guru, kobiety jak sie rzuca z zachwytu za krytykowanie pechowcow to zyc nie dadza, nie wiadomo bedzie za ktora sie brac:/...

Offline

 

#32 2012-07-06 09:23:13

peeter
Netbabeczka
Wiek: 35
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 441

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

Z tego forum i tak sie zadna z nikim nie umowi:/ Smialo mozna pisac co sie mysli bo jak nie zlosc to milczenie, nieliczne tylko chca innych rozumiec ale sa w dramatycznej mniejszosci.
To jest miejsce dla nich gdzie moga wymienic sie poradami, poza tym pozalic sie na swych facetow od ktorych zamiast odejsc to desperacko chca ratowac zwiazek skazany z gory na porazke - bo nie wybraly wartosciowych gosci, zamiast tego dzianych zarozumialych szpanow z ktorymi nikt i nigdy nie moze byc szczesliwy

Offline

 

#33 2012-07-06 09:29:21

yoghurt007
net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4380

Re: co ja robię źle albo czego nie robię tak jak powinienem?

peeter siejesz takim defetyzmem, że to się w pale nie mieści. I mylisz się - z tego forum można poznać sporo wartościowych dziewczyn. Nawet nie mówię o związku jakimś, ale choćby o stopie koleżeńskiej.

Marudź, płacz i narzekaj dalej to może znajdziesz jakąś psychiczną masochistkę, która cie przyjmie z otwartymi rękami.


Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

Offline

 

Wątek Zamknięty

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2011