dzieciaki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: dzieciaki

Czesc,wlasnie sie zalogowalam do kobietek:Dmam 13 letniego syna ktory zaczyna juz chyba wchodzic lub che wchodzic tylko nie wiem w co?Dorosle zycie,ale mamo kup mi pistolet!!Chce byc juz dorosly,ale i chce sie pobawic,a dopiero byly pieluszki a tu problemy typu papierosy,typu klamanie jak u takiego dziecka wzbudzic jakas odpowiedzialnosc za swoje czyny?Caly czas jest na nie,wie ze zle zrobil ale i tak pojdzie zrobic.Tato co cie to interesuje co bede robic jak szkole skoncze jak bede zamiatac ulice to bede ja nie ty!!!-mowi i co ja mam lac!!!!!!!!!!i tak to nic nie da nie zgadzam sie z tym,jest za duzy musi zrozumiec,rozmowa nic nie daje bo klamie wszystkich obwinia naokolo tylko nie siebie,wszyscy winni na podworku tylko nie on,on nie winny,rece opadaja:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dzieciaki

Witam agusia smile
To niezwykle ciekawy temat. Mam tak przemądrzałego 16 latka w domu tongue

3

Odp: dzieciaki

witam
Może ja się czepiam ale też jestem mamą i nie rozumiem dlaczego zadajesz pytanie: jak u takiego dziecka wzbudzić odpowiedzialnośc za swoje czyny?
Odpowiedzialność chyba trzeba budować od najmłodszych lat.Jeśli nie robiłaś tego do tej pory to raczej teraz Ci się nie uda.
Napisz więcej o wychowaniu syna: jakie ma obowiązki,jakie przywileje,jakie stosujesz kary,jaki masz kontakt z synem,czy ma kolegów i jacy są.

4

Odp: dzieciaki
agusia33 napisał/a:

Tato co cie to interesuje co bede robic jak szkole skoncze jak bede zamiatac ulice to bede ja nie ty!!!-mowi i co ja mam lac!!!!!!!!!!i tak to nic nie da nie zgadzam sie z tym,jest za duzy musi zrozumiec,rozmowa nic nie daje bo klamie wszystkich obwinia naokolo tylko nie siebie,wszyscy winni na podworku tylko nie on,on nie winny,rece opadaja:(

Ja bym mu chyba wręczyła grabki i miotełke i nakazała iśc pozmiatać ulice wink
Nie mam oporu przed tym by 13-16latka wysłac do ciezkiej pracy od której dostaje sie odcisków na rękach wink Nic lepiej nie uczy ponoszenia konsekwencji.
Moja 19letnia chrześnica została przez moją siotre wysłana do Anglii na prace sesonowe wink
Pojechała na pietruszki tylko raz. zarobiła około 6000 na czysto ale dzis konczy Politechnikę Wraszawską i nie planuje juz wyjazdów sezonowych wink
Pietruszki śniły jej się jeszcze 3 tygo od powrotu a atmosfera polaczków na emogracji była najlepsza szkołą zycia wink

5

Odp: dzieciaki
gojka102 napisał/a:

witam
Może ja się czepiam ale też jestem mamą i nie rozumiem dlaczego zadajesz pytanie: jak u takiego dziecka wzbudzić odpowiedzialnośc za swoje czyny?
Odpowiedzialność chyba trzeba budować od najmłodszych lat.Jeśli nie robiłaś tego do tej pory to raczej teraz Ci się nie uda.
Napisz więcej o wychowaniu syna: jakie ma obowiązki,jakie przywileje,jakie stosujesz kary,jaki masz kontakt z synem,czy ma kolegów i jacy są.

Nie czepiasz sie!!!oczywiscie ze wpajam mu i nadal to robie jakie sa konsekfencje za zle czyny a jakie za dobre,ale do tego dochodzi angielska szkola ktora wpaja dzieciom ze sa bez karni i ze moga robic wszystko na co maja ochote i nikt i nic nie moze im nic zrobic,bo dzieci maja prawo!!!!!!Obowiazki typu sprzata swoj pokoj pomaga w obowiazkach domowych typu-obiera ziemniaki,zamiata podworko,odkurza,smieci wynosi,takze robi sporo rzeczy!!!!Staram sie aby czesc rzeczy bylo naszym wspolnym dzielem typu prace w ogrodzie.Kary to tylko odciecie od pleya zakaz wychodzenia na podworko.A co do kontaktu to tu jest wlasnie problem bo jest na etapie wielkiego klamania i co chwile SCIEMNIA ale to prawie na kazdym kroku tak jak by chcial za imponowac czyms bez sensownym,oczywiscie ja wiem jeszcze kiedy on klamie a jak go przycisne to wreszcie powie prawde.Wpajam mu ze jak ma jakis problem to moze pogadac,mial problem ze swoim przyrodzeniem typu kropeczki przyszedl wystawil i powiedzial mama co to jest,kosztowalo go to duzo gdyz juz dojrzal!!!!Takze pod tym wzgledem jest bardzo ok ale jezeli chodzi o szkole to sciemnia lub wogole nie mowi dowiaduje sie po fakcie,w nauce jest dobrze.Tylko oczywiscie zachowanie,natura przewodcy musi byc oczywiscie w centrum za interesowania i z tym wiaze sie wiele glupich zagrywek bo trzeba czyms za imponowac.Koledzy owszem wychodzi do kolegow przed nasz dom lub w odrebie nie jest to daleko okolo 20 metrow spokojna dzielnica domkow,ale dzieciaki wlasnie maja glupie pomysly a on razem z nimi oczywiscie.Jeden z towarzystwa to chlopczyk omnibus w szkole,ale ostatnio tak sie napil(z inna grupa dzieci)ze do szpitala pojechal,reszta to jego rowiesnicy.

6

Odp: dzieciaki

agusia kłamie się wówczas jesli kłamstwo przynosi lepsze profity niż powiedzenie prwdy wink Kłamie się tych co wierzą w kłamstwo i nie prostestują że kłamstwem się brzydzą.
Jesli mój syn skłamie a ja to wyczuje to nazywam rzecz po imieniu. Jestes kłamcą. Kłamiesz mnie a ja takich zachowań nie akceptuję.
Nigdy mi nic dziecko nie ukradło bo raczej mają świadomość że nie jestem w stanie zaakceptowac takich zachowań.

7

Odp: dzieciaki

Ano słyszałam też niestety niejedno o tych angielskich szkołach, co niczego dobrego nie uczą... Cóż, Qrsywa ma rację, że kłamie się wtedy, kiedy się opłaca kłamać. Wymyśl jakąś bardzo solidną karę za kłamstwa, by mu się odechciało na samą myśl wink I przede wszystkim: bądź konsekwentna.

I taki mały offtop, ale ja muszę niestety, jestem purystką: można kogoś okłamać lub komuś (s)kłamać, ale nigdy "kogoś kłamać". Tak samo jak się chodzi boso lub na bosaka, nigdy "na boso".

8

Odp: dzieciaki
kaisa_malene napisał/a:

Ano słyszałam też niestety niejedno o tych angielskich szkołach, co niczego dobrego nie uczą... Cóż, Qrsywa ma rację, że kłamie się wtedy, kiedy się opłaca kłamać. Wymyśl jakąś bardzo solidną karę za kłamstwa, by mu się odechciało na samą myśl wink I przede wszystkim: bądź konsekwentna.

I taki mały offtop, ale ja muszę niestety, jestem purystką: można kogoś okłamać lub komuś (s)kłamać, ale nigdy "kogoś kłamać". Tak samo jak się chodzi boso lub na bosaka, nigdy "na boso".

Oki,tylko nie mam pomyslu na jakas dobra i skuteczna kare,jezeli mnie oklamuje tez to oczywiscie nazywam po imieniu ale i tak to nie dziala,dzis przyniosl wyniki z testu science bardzo dobre wyniki:)oczywiscie pochwala byla Dumna mama.

9

Odp: dzieciaki

No ja Ci nie podsunę pomysłu, bo nie znam Twojego syna i nie wiem co by go ruszyło. Musisz mu zakazać czegoś, na czym mu bardzo zależy. Albo nakaż mu np. wysprzątać całe mieszkanie. Zmęczy się chłopak i może mu się następnym razem odechce kłamać jak pomyśli co go czeka wink I jeśli np. skłamie dnia następnego to ma wyszorować mieszkanie od nowa, niezależnie od tego, że posprzątał je wczoraj. To jeszcze bardziej okrutna kara wink

10

Odp: dzieciaki
kaisa_malene napisał/a:

No ja Ci nie podsunę pomysłu, bo nie znam Twojego syna i nie wiem co by go ruszyło. Musisz mu zakazać czegoś, na czym mu bardzo zależy. Albo nakaż mu np. wysprzątać całe mieszkanie. Zmęczy się chłopak i może mu się następnym razem odechce kłamać jak pomyśli co go czeka wink I jeśli np. skłamie dnia następnego to ma wyszorować mieszkanie od nowa, niezależnie od tego, że posprzątał je wczoraj. To jeszcze bardziej okrutna kara wink

Miałam raczej na mysli by syn wiedział że  ty wiesz kiedy on kłamie wink to skutecznie łamie komfort kłamstwa smile
Jesli czujesz że kłamie powiedz mu to wprost. Krótki komunikat "Kłamiesz mnie" lub "czuje się okłamywana przez ciebie" jest dośc silnym bodźcem mówiącym mu "kurna matka wyczuwa".
Czesto stosujemy jakies wymijające umoralniania ale w naszych karach czy wrzaskach na dzieci brakuje komunikatu wprost. Kiedy dziecko wzieło mi kiedys z portfela niewielką sumke pieniedzy a ja się zorientowałam że mi ukradł, nazwałam rzecz taką jaką widziałam. "Ukradłeś mi pieniądze" "to jest złodziejstwo" "jesteś złodziejem?"
Krótkie konkretne informacje dają mu sygnał, że traktuje ta sprawę poważnie i nie ma u mnie akceptacji na takie zachowania.
Nigdy wiecej sie to nie powtórzyło. Nazywa sie to łamaniem komfortu wink Kara jest tu w większości przypadków zbędna ;)Dziecko dostaje rażącą informację o zaistniałej sytuacji. Większosc dzieci nie chce byc postrzegana jako kłamca czy złodziej.

11

Odp: dzieciaki
Qrsywa napisał/a:
kaisa_malene napisał/a:

No ja Ci nie podsunę pomysłu, bo nie znam Twojego syna i nie wiem co by go ruszyło. Musisz mu zakazać czegoś, na czym mu bardzo zależy. Albo nakaż mu np. wysprzątać całe mieszkanie. Zmęczy się chłopak i może mu się następnym razem odechce kłamać jak pomyśli co go czeka wink I jeśli np. skłamie dnia następnego to ma wyszorować mieszkanie od nowa, niezależnie od tego, że posprzątał je wczoraj. To jeszcze bardziej okrutna kara wink

Miałam raczej na mysli by syn wiedział że  ty wiesz kiedy on kłamie wink to skutecznie łamie komfort kłamstwa smile
Jesli czujesz że kłamie powiedz mu to wprost. Krótki komunikat "Kłamiesz mnie" lub "czuje się okłamywana przez ciebie" jest dośc silnym bodźcem mówiącym mu "kurna matka wyczuwa".
Czesto stosujemy jakies wymijające umoralniania ale w naszych karach czy wrzaskach na dzieci brakuje komunikatu wprost. Kiedy dziecko wzieło mi kiedys z portfela niewielką sumke pieniedzy a ja się zorientowałam że mi ukradł, nazwałam rzecz taką jaką widziałam. "Ukradłeś mi pieniądze" "to jest złodziejstwo" "jesteś złodziejem?"
Krótkie konkretne informacje dają mu sygnał, że traktuje ta sprawę poważnie i nie ma u mnie akceptacji na takie zachowania.
Nigdy wiecej sie to nie powtórzyło. Nazywa sie to łamaniem komfortu wink Kara jest tu w większości przypadków zbędna ;)Dziecko dostaje rażącą informację o zaistniałej sytuacji. Większosc dzieci nie chce byc postrzegana jako kłamca czy złodziej.

Dzieki kobietki zaczne od kary typu sprzatania domu:)bedzie ostro bo bedzie miec co!!!!!!Ale jak pare razy posprzata pod rzad to mu sie znudziD

12

Odp: dzieciaki

Tylko pamiętaj, że musisz być konsekwentna. Jej, mój tata był mistrzem surowych kar, zawsze mi się odechciewało kłamstw i kręcenia na samą myśl... Wiem, że potrafiłby mi powiedzieć, że np. nie będzie mnie podwoził do szkoły (musiałam dojeżdżać ze wsi do miasta) i mam sobie zasuwać na rowerze, bo kasy na autobus też mi nie da. A na rowerze to by mi przynajmniej 40 minut zajęło... Tego typu kary są bardziej motywujące (a właściwie demotywujące) niż np. zakaz komputera, moim zdaniem.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024