USIDLIĆ PODRYWACZA... - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2012-06-19 17:43:34

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

USIDLIĆ PODRYWACZA...

Witam wszystkich. Chciałabym się z wami podzielić moją historią. Jest dość zawikłana i skomplikowana, a zaczęła się jakieś 2 lata temu, może wcześniej.
Mieszkam w małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają. Więc mimo tego, że kogoś nie znałam to kojarzyłam z nazwiska. I właśnie jest w mojej miejscowości taki X. Mieszka ode mnie parę domów dalej dosłownie mam do niego 3 minuty smile zawsze słyszałam o nim różne rzeczy. Imprezowicz, babiarz, bawidamek. Tylko z opowieści. Byłam raczej nieśmiałą dziewczynką. Potem jeszcze w podstawówce pamiętam jak wygłupiał się z kumplem na skuterach. I tak ten czas leciał. Ja się zmieniłam, poszłam do gimnazjum, potem znalazłam się w fajnym liceum i zaczęłam obracać się w ciekawym towarzystwie. Schudłam, nabrałam tu i tam no i zaczęłam w końcu gdzieś wychodzić. Pewnego dnia szłam drogą w deszczowy dzień, nie zwracając zbytnio na nic uwagi i omal nie zostałam przejechana przez tegoż pana na chodniku, zamiast się wnerwić to się uśmiechnęłam, a on posłał mi pełne radości spojrzenie z delikatnym uśmiechem. Pomyślałam fajny typ. I się skończyło. Kilka tygodni później był półmetek. Wiedziałam, że idzie z koleżanką. Podczas tej imprezy przyglądał mi się, a potem...zaprosił do tańca. Rozmawialiśmy i przy okazji się poznaliśmy. Już wtedy się nim zainteresowałam. Niestety okazało się, że ma dziewczynę i to już 3 lata. Dałam sobie spokój. Potem był wspólny Sylwester, którego wyczekiwałam, bo doskonale wiedziałam że będzie tam on, mimo że przyszedł z dziewczyną. Minęło kilka miesięcy...a on zdobył do mnie nr. Pisaliśmy, prosił o spotkania. Odmówiłam. Po kilku tygodniach okazało się, że znalazł kogoś nowego. 8 miesięcy później znów napisał. Okazało się, że zerwał z dziewczyną. Dzwonił, prosił o spotkanie, nie przyszłam- miałam chłopaka. Kilka tygodni temu znowu zaczął dzwonić. Ja już byłam wolna, on też. Jednak wszystko zaczęło się 2 tygodnie temu. Spotkaliśmy się na imprezie. Nie odstępował mnie na krok. Był wspaniały, prawił komplementy, ale do niczego nie doszło, nawet do pocałunku. Od tamtej pory rozmawialiśmy prawie co dzień. Robił aluzje dotyczące tego że szuka dziewczyny. Bardzo go zbywałam i udawałam niedostępną. Zaprosił mnie do siebie, też odmówiłam. Przestał pisać. Zaczęłam łapać się na tym, że myślę o nim coraz częściej...co zrobić, czy da się takiego człowieka usidlić...?

Offline

 

#2 2012-06-19 18:35:45

rebel
Przyjaciółka Forum
Wiek: młoda
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 851

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Ile macie lat? 16?
Z opisu wnioskuję, że chyba tak, bo jeśli dwoje ludzi coś do siebie czuje, to po prostu umawiają się na randkę i tyle.
Rób jak chcesz, ale jeśli on faktycznie jest taki jak mówisz, to po co Ci taki pies na baby? Chcesz, żeby Ci koleżanki zazdrościły, a przy nadażającej się okazji wymieni Cię na jedną z nich jak samochód?


Ubi tu ... Ibi ego.

Offline

 

#3 2012-06-19 19:36:16

Leila01
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-11
Posty: 2141

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

"USIDLIĆ PODRYWACZA".... taki tytuł nosi Twój temat...
Nie pomyślałaś, że możesz być kolejna "naiwna ofiarą" tego Pana?

No ale to Twoja decyzja:)

Powodzenia zycze

Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-06-19 19:36:37)


To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

Offline

 

#4 2012-06-19 20:33:37

mada77
Zbanowany
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 291

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Witaj,nie przewiduje szczesliwego zwiazku z takim panem.Wlasnie koncze zwiazek z kims ,kto mial wiele kobiet zycia.Naprawde niewarto zaprzatac sobie kims takim glowy.Moj eks twierdzil,ze jestem najwieksza jego miloscia,ze mial ze mna najlepszy seks itd.Jednak kiedy nastapil kryzys,zdradzil mnie z tania dziwka z badoo.Taka to jest milosc od takich Don Jauanow.Pzdr.

Offline

 

#5 2012-06-19 21:08:37

skomplikowana
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2012-01-14
Posty: 328

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Najgorsze jest to, że gdy chcemy kogoś usidlić najczęściej same wpadamy w sidła, jakoś tak dziwnie ten świat jest skonstruowany.

Jak każdej kobiecie na tym forum proponuje przeczytać książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy".
Skoro on jest taki fifa rafa podrywacz to możesz zaskoczyć go jedynie tym, że nie polecisz na jego wdzięki, jeśli będzie musiał się o Ciebie bardziej postarać, jeśli włoży dużo własnych sił aby Cię zdobyć to przynajmniej będziesz dla niego kimś bardziej wartościowym.

Ale tacy jak on są niebezpieczni, zazwyczaj wbrew pozorom chorują na niskie poczucie własnej wartości stąd ciągłe podrywy i chęci udowodnienia sobie, że nie jest taki zły.

Myślę, że już stałaś się dla niego ciekawym obiektem, dzięki temu jak go zbywałaś smile podoba mi się to.
Jeśli jesteś pewna siebie, kochasz siebie i jesteś zadowolona ze swojego życia to on nie powinien być dla Ciebie zagrożeniem.. ale gdy wyczujesz jakieś zagrożenie to odwrót.

Pozdrawiam


"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

Offline

 

#6 2012-06-20 09:20:41

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Tak sobie przeczytałam te wasze wypowiedzi. I chyba macie rację. To jest facet, który do mnie pisze gdy nie ma nikogo w pobliżu, albo gdy daję mu jakieś tam maleńkie szanse, w postaci uśmiechu...nie powiem-podoba mi się. Bardzo i to już długo. I jak tu się któraś zapytała ile mamy lat to nie 16, tylko 19 i 22 i zapraszał mnie już wielokrotnie do siebie tylko piszę, że odmawiałam.

Offline

 

#7 2012-06-20 11:18:20

betheone
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2012-06-13
Posty: 301

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

skomplikowana napisał:

Najgorsze jest to, że gdy chcemy kogoś usidlić najczęściej same wpadamy w sidła, jakoś tak dziwnie ten świat jest skonstruowany.

Jak każdej kobiecie na tym forum proponuje przeczytać książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy".
Skoro on jest taki fifa rafa podrywacz to możesz zaskoczyć go jedynie tym, że nie polecisz na jego wdzięki, jeśli będzie musiał się o Ciebie bardziej postarać, jeśli włoży dużo własnych sił aby Cię zdobyć to przynajmniej będziesz dla niego kimś bardziej wartościowym.

Ale tacy jak on są niebezpieczni, zazwyczaj wbrew pozorom chorują na niskie poczucie własnej wartości stąd ciągłe podrywy i chęci udowodnienia sobie, że nie jest taki zły.

Myślę, że już stałaś się dla niego ciekawym obiektem, dzięki temu jak go zbywałaś smile podoba mi się to.
Jeśli jesteś pewna siebie, kochasz siebie i jesteś zadowolona ze swojego życia to on nie powinien być dla Ciebie zagrożeniem.. ale gdy wyczujesz jakieś zagrożenie to odwrót.

Pozdrawiam

Też czytałam również polecam książkę i polecam też drugą część 'dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy' smile
Zbywałaś go i bądźmy szczerzy, to go kręci, widać, że ma powodzenie i dla niego jest nie do pomyślenia, że dziewczyna mogła go zlać. Pisał, pisał, zbywałaś go ciągle, teraz przestał pisać i Ty się łapiesz, że o Nim myślisz. Nie ma tutaj logiki. Sama się tak jak powiedziała koleżanka ' łapiesz w sidła' zamiast 'łapać' jego.

Offline

 

#8 2012-06-20 11:18:51

Doonna
Przyjaciółka Forum
Wiek: Przyzwoity :)
Zarejestrowany: 2012-03-07
Posty: 974

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Historia ani nie zawiklana, ani skomplikowana ot poprostu chlopak kozysta z zycia i zabawia sie z panienkami, to wszystko.

Jesli chcesz go zdobyc to trzymaj sie w poblizu ale na dystans, on jeszcze sie nie wyszalal i jesli teraz dasz mu sie uwiesc bedziesz tylko jedna z wielu...przyszla-poszla i nastepna prosze.

Offline

 

#9 2012-06-20 11:38:25

McMiodek
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-03-25
Posty: 3393

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

A w której części ten chłopak jest podrywaczem? Mial 3 lata, czy nawet więcej dziewczynę. Później ona miała kogoś, później on, a na koniec obydwoje wolni. A co z opowieści można usłyszeć? Wszystko.  Nie sugerujcie się tytułem, w moim przekonaniu błędnym.  A jak Ci autorko zależy, to po prostu się odezwij i umowcie się na randkę. I nie baw się w taka zimną, bo nawet tu są pewne granice. Widać że to normalny facet, nie jest w Tobie zakochany do szaleństwa, bo cie tak naprawdę nie poznal, więc bez przesady, że będzie łatał, skoro mu dajesz do zrozumienia, że i tak nie ma czego szukać.smile Odezwij się do niego, wcale nie musisz z nim od razu być, ale nie zachowuj się też jak madame le foch smile
Pozdrawiam smile


Życie jest małą ściemniarą,
wróblicą, wygą, cwaniarą...
Plącze nam nogi i mówi "Idź"...

Offline

 

#10 2012-06-20 14:34:01

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

McMiodek napisał:

A w której części ten chłopak jest podrywaczem? Mial 3 lata, czy nawet więcej dziewczynę. Później ona miała kogoś, później on, a na koniec obydwoje wolni. A co z opowieści można usłyszeć? Wszystko.  Nie sugerujcie się tytułem, w moim przekonaniu błędnym.  A jak Ci autorko zależy, to po prostu się odezwij i umowcie się na randkę. I nie baw się w taka zimną, bo nawet tu są pewne granice. Widać że to normalny facet, nie jest w Tobie zakochany do szaleństwa, bo cie tak naprawdę nie poznal, więc bez przesady, że będzie łatał, skoro mu dajesz do zrozumienia, że i tak nie ma czego szukać.smile Odezwij się do niego, wcale nie musisz z nim od razu być, ale nie zachowuj się też jak madame le foch smile
Pozdrawiam smile

Tak, bo to jest dość skomplikowane. On gdy ma dziewczynę, to się nawet przyzwoicie zachowuje. Zapraszałam go na Studniówkę- to się nie zgodził bo mu dziewczyna nie pozwoliła. Czyli facet słucha się. Z drugiej strony on jest taki bardzo kokieteryjny. Podrywa, to to to tamto te jego teksty dwuznaczne, nawet podobno przy dziewczynie był w stanie inną wziąć na kolana. Nie widziałam tego- podobno. Słyszałam od koleżanki, że teraz gdy nikogo nie ma to jeździ sobie na laski na jedną nockę, a potem do nich nie dzwoni...nie wiem ile w tym prawdy może tak jest. Nie focham się po prostu trzymam na dystans. A teraz po ostatniej rozmowie w niedzielę gdy się odezwałam a on tylko tak od olewki to nie chcę pierwsza. Pomyśli, że jestem natręt.

Offline

 

#11 2012-06-20 16:21:47

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Wiecie co kochane, on od dawna mnie do siebie zapraszał. W tamtym tygodniu to nawet co dzień pisał. No i umówiłam się z nim na wczoraj. Nie poszłam, bo dziewczyny z innego forum mi powiedziały, że jeżeli pójdę to będę głupia, bo on mnie olewa. Posłuchałam ich rady. On się do mnie nie odzywa, tak mniej więcej do piątku było ok. W sobotę nie pisaliśmy, bo go nie było i w niedzielę do niego zagadałam, ale już mnie trochę olał. Powiedział, że był gdzieś niedaleko mojego domu, ale ja nie przyszłam. W sumie nie dziwię mu się.

Offline

 

#12 2012-06-21 13:14:17

peeter
Net-facet
Wiek: dla madrych w sam raz
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 2142

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

O tym pisze wszedzie jak jest podrywaczem to czemu sadzisz ze zmieni sie dla kogos?? Bo cos czujesz ale jak on ma duze powodzenie czy obojetne mu z jaka sie kocha to bedzie tak robil i juz. Nie dasz szansy normalnemu to bedziesz sie z nim wozila lata jemu zas to lata kolo nosa, nikogo na sile nie zmienisz i tyle w temacie.

Widze po roznych tekstach ze warto byc takim jak on, po co szanowac kobiety jesli szukaja szczescia u tych co nie umieja go dac?


Każda epoka ma swoje wady, które sumują się z wadami epok wcześniejszych - i to właśnie nazywamy dziedzictwem ludzkości.
Człowiek, który zaczął dostrzegać swe wady, wie już, jaką ma wybrać drogę.

Offline

 

#13 2012-06-21 13:32:46

mada77
Zbanowany
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 291

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Zgadzam sie z Toba,Peeter.

Offline

 

#14 2012-06-21 16:59:03

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Nie ja nie sądzę, że się zmieni. To wszystko jest tak skomplikowane. Facet...praktycznie nie do usidlenia. Zawsze leciałam na takich...i potem ryczałam, bo wszystko szybko się sypało albo wręcz przeciwnie byłam z kimś w rodzaju ciapciusia. A ten...od samego początku czuję do niego miętę. Nie wiem jaki jest, gdy się z nim zostanie sam na sam. Działa na mnie niesamowicie...pociąga mnie fizycznie, ale nie chcę by to się skończyło tylko seksem, nie tego oczekuję...wciąż jednak los mi go stawia przed sobą. Może nie często, ale jednak- i to jest takie naciąganie się...on chce ja nie idę ja chcę on się nie odzywa.

Offline

 

#15 2012-06-21 17:06:52

peeter
Net-facet
Wiek: dla madrych w sam raz
Zarejestrowany: 2012-03-19
Posty: 2142

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

To nie zazdroszcze, dla mnie meczyc sie z kims jest toksyczne i juz. Mam tez jedna osobe ciagle na mysli, bardzo swieza historia ona mlodsza o 11lat i bardzo seksowna ale co z tego, gdybym o nia ciagle zabiegal tez bylbym w podobnej sytuacji bo to nie ma przyszlosci, mieszkalismy 3mce ale za duzo roznic, wiecej klotni niz tego milego, mimo tego ze piekna osoba jest tuz obok nie polecam. Niech mnie uwodzi poza (skromniejsza) uroda swym intelektem, dobrocia, duza dawka czulosci i to ma sens, poza tym ze bedzie szczera a nie ukrywala cos co przekresla szanse na cokolwiek powaznego jak w jej przypadku:(...


Każda epoka ma swoje wady, które sumują się z wadami epok wcześniejszych - i to właśnie nazywamy dziedzictwem ludzkości.
Człowiek, który zaczął dostrzegać swe wady, wie już, jaką ma wybrać drogę.

Offline

 

#16 2012-06-21 17:12:01

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Hmm tak no facet jest trudny, ma tak dziwny charakter, wie że jest babiarzem, no ale ja też nie jestem w sumie lepsza, chociaż lepiej się maskuję:) Czuję, że jeżeli nie spróbuję to będę żałować...

Offline

 

#17 2012-06-21 17:14:42

Leila01
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-11
Posty: 2141

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

A próbuj sobie. Tylko żeby Twój kolejny temat nie nosił tytułu: A miało być tak pięknie, a okazał się podrywaczem.

Powodzenia.


To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

Offline

 

#18 2012-06-21 17:16:35

kilokaloria
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-06-21
Posty: 18

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

A moim zdaniem przychodzi taki czas, u każdego faceta-uwodziciela, podrywacza, 'zdobywcy', kiedy znajduje swoją wybrankę i ... już. Po prostu zakochuje się, i nie szuka tylko 'zdobyczy', którymi się bawi, a potem rozgląda za następnymi.
Moim zdaniem zgódź się na spotkanie, jeśli sama się nie przekonasz, nie będziesz wiedzieć.
Czasem naprawdę warto zaryzykować.

Offline

 

#19 2012-06-21 17:17:30

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Kurcze ja wiem jaki on jest, nie raz na imprezach widziałam, do niego trzeba dziewczyny o mocnych nerwach, skoro laska wytrzymała z nim 3 lata?

Offline

 

#20 2012-06-21 17:21:45

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Niedawno rozmawiałam z nim o jego byłych dziewczynach i to nie jest tak że on miał dziewczynę do "przedymania" i dlatego bo ładna to się pochwali, a co. Wiem że mu na nich zależało. Powiedział, że jeszcze nie spotkał tej jedynej, chociaż mu się tak wydawało i dla niego najodpowiedniejszą kobietą byłaby taka, która z nim potrafiłaby wytrzymać, z jego ciężkim charakterem. Zdziwiłam się co do takowego wyzwania, bo kto by pomyślał, że on powie mi coś takiego...chciałabym żeby się przy mnie zmienił. Bardzo. I dlatego nie wiem jak postępować z nim.

Offline

 

#21 2012-06-21 17:22:38

Leila01
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-11
Posty: 2141

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

loliteczka000 napisał:

Kurcze ja wiem jaki on jest, nie raz na imprezach widziałam, do niego trzeba dziewczyny o mocnych nerwach, skoro laska wytrzymała z nim 3 lata?

I tak wiesz, że sie z nim umówisz etc więc nie wiem co chcesz usłyszeć, przyzwolenie od "forumowiczów"? To Twoje zycie i Twoje decyzje.


To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

Offline

 

#22 2012-06-21 17:24:10

kilokaloria
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-06-21
Posty: 18

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Ale skąd wiesz jaki jest dokładnie? Spędziłaś z nim czas, sam na sam, żeby poznać jego zachowanie, reakcje, to jaki jest tylko przy Tobie? Na to potrzeba trochę czasu, a już szczególnie nie wysuwaj wniosków po imprezach. Tam różne maski ludzie przywdziewają, z różnych też powodów. 
Poza tym na pewno nie słuchaj opinii innych. I przekonaj się sama smile

Offline

 

#23 2012-06-21 17:25:51

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

kilokaloria napisał:

Ale skąd wiesz jaki jest dokładnie? Spędziłaś z nim czas, sam na sam, żeby poznać jego zachowanie, reakcje, to jaki jest tylko przy Tobie? Na to potrzeba trochę czasu, a już szczególnie nie wysuwaj wniosków po imprezach. Tam różne maski ludzie przywdziewają, z różnych też powodów. 
Poza tym na pewno nie słuchaj opinii innych. I przekonaj się sama smile

Nie byłam z nim sam na sam. Pisałam tylko na gg. Widać różnicę przy kolegach się popisuje. Jaki byłby sam? Nie wiem sama.

Offline

 

#24 2012-06-21 17:31:14

kilokaloria
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-06-21
Posty: 18

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Masz odpowiedź smile Człowiekowi trzeba dać szansę na poznanie się, z różnych stron.. Poza tym jak powiedziałam, facetom też się kiedyś nudzi flirtowanie i coraz to nowe 'dziewczynki'. Tez potrzebują stabilizacji emocjonalnej i uczuciowej.
Wiem co mówię, mój Luby też nie był święty, niejedną dziewczynę ... jak to się mówi... 'miał' wink I co to ja o nim nie słyszałaaam! Ale zaryzykowałam, i proszę, rok jesteśmy razem. A wcześniej na moich wręcz oczach zmieniał się. Owszem, są problemy, jak w każdym związku, ale jednego jestem pewna - kompletnie wyleciało mu z głowy romansowanie.
Spróbuj też! Nie angażuj się od razu całą sobą i całym sercem. Daj mu czas na sprawdzenie samego siebie. Jeśli mu zależy, pierwsza się o tym dowiesz.

Offline

 

#25 2012-06-21 17:37:57

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

kilokaloria napisał:

Masz odpowiedź smile Człowiekowi trzeba dać szansę na poznanie się, z różnych stron.. Poza tym jak powiedziałam, facetom też się kiedyś nudzi flirtowanie i coraz to nowe 'dziewczynki'. Tez potrzebują stabilizacji emocjonalnej i uczuciowej.
Wiem co mówię, mój Luby też nie był święty, niejedną dziewczynę ... jak to się mówi... 'miał' wink I co to ja o nim nie słyszałaaam! Ale zaryzykowałam, i proszę, rok jesteśmy razem. A wcześniej na moich wręcz oczach zmieniał się. Owszem, są problemy, jak w każdym związku, ale jednego jestem pewna - kompletnie wyleciało mu z głowy romansowanie.
Spróbuj też! Nie angażuj się od razu całą sobą i całym sercem. Daj mu czas na sprawdzenie samego siebie. Jeśli mu zależy, pierwsza się o tym dowiesz.

A powiedz mi kochana czy on do Ciebie jakoś "podwalał" w ogóle co zrobiłaś, że tak się zmienił jakie metody...

Offline

 

#26 2012-06-21 17:50:42

kilokaloria
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-06-21
Posty: 18

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Kochana, ŻADNE metody! Daj mu się poznać, Ty go poznaj, i jedyną i zawsze działającą metoda jest... miłość smile Oczywiście możesz z nim porozmawiać, po jakimś czasie, że słyszałaś to i owo. Ja swojemu tak powiedziałam, że słyszałam, widziałam niejedno. On sam się przyznał, że 'z niejednego pieca chleb jadł', ale dodał, że nie jest z tego dumny, i że nareszcie wydoroślał. Wszyscy byli w szoku, że on, taki bawidamek, ma dziewczynę, i nie dawali nam długo. A tu rok strzelił, i nikogo już nie dziwi to. Oczywiście zanim bylismy razem, spotkał się raz czy dwa z inną. Ale miał porównanie, sam mnie wybrał. I raz na zawsze odwidziały mu się inne.. przepraszam za wyrażenie.. dupy! Mam 100%.
Także musisz uzbroić sie w cierpliwość, zacisnąć zęby i czekać, na miłość smile

Offline

 

#27 2012-06-21 17:53:21

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

kilokaloria napisał:

Kochana, ŻADNE metody! Daj mu się poznać, Ty go poznaj, i jedyną i zawsze działającą metoda jest... miłość smile Oczywiście możesz z nim porozmawiać, po jakimś czasie, że słyszałaś to i owo. Ja swojemu tak powiedziałam, że słyszałam, widziałam niejedno. On sam się przyznał, że 'z niejednego pieca chleb jadł', ale dodał, że nie jest z tego dumny, i że nareszcie wydoroślał. Wszyscy byli w szoku, że on, taki bawidamek, ma dziewczynę, i nie dawali nam długo. A tu rok strzelił, i nikogo już nie dziwi to. Oczywiście zanim bylismy razem, spotkał się raz czy dwa z inną. Ale miał porównanie, sam mnie wybrał. I raz na zawsze odwidziały mu się inne.. przepraszam za wyrażenie.. dupy! Mam 100%.
Także musisz uzbroić sie w cierpliwość, zacisnąć zęby i czekać, na miłość smile

Ale pytam czy byłaś jakoś niedostępna. Czy np nie pisałaś pierwsza albo nie dzwoniłaś ?

Offline

 

#28 2012-06-21 18:03:13

kilokaloria
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-06-21
Posty: 18

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Na początku owszem, musiał się postarać. Ale nie udawałam nic, że np. mnie nie interesuje, co robi, albo że nie mam akurat ochoty na spotkanie. Czasem nawet sama je proponowałam. I pisałam pierwsza, ale nie za często wink  nie narzucałam się ze swoją obecnością. Nie miałam żadnej taktyki. Po prostu pokazałam, że mi też zależy, ale że nie jestem zdesperowana

Offline

 

#29 2012-06-21 18:07:51

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

kilokaloria napisał:

Na początku owszem, musiał się postarać. Ale nie udawałam nic, że np. mnie nie interesuje, co robi, albo że nie mam akurat ochoty na spotkanie. Czasem nawet sama je proponowałam. I pisałam pierwsza, ale nie za często wink  nie narzucałam się ze swoją obecnością. Nie miałam żadnej taktyki. Po prostu pokazałam, że mi też zależy, ale że nie jestem zdesperowana

Wiesz w większości to on pisał czy nawet dzwonił. Zdarzyło mi się raz do niego napisać w niedzielę tak bez okazji co robi... i tak jakby mnie olał, pisał od nie chcenia albo w ogóle nie pisał i pomyślałam że musiałam mu się jakoś narzucić. Nie chciałabym tego, dlatego się nie odzywam on też przestał, a w tamtym tygodniu prawie o dzień się odzywał. Nie chciałabym przesadzić np. z "włażeniem mu do tyłka".

Offline

 

#30 2012-06-21 18:11:47

mada77
Zbanowany
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 291

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Dalej sie wkrecaj,dziewczyno,super robisz.Zastanawialas sie w ogole gdzie Ty w tym wszystkim jestes?Przeciez to on rozdaje karty.Ty tanczysz tak,jak on Ci zagra.Aprawda taka,ze ma Cie gdzies.I dalej uraczasz nas postami,w ktorych uraczasz nas-zadzwonil,nie zadzwonil.I TAK tWOJE ZYCIE WYGLADA-ZALEZNE OD NIEGO.Opamietaj sie.

Offline

 

#31 2012-06-21 18:17:46

kilokaloria
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-06-21
Posty: 18

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

no bo z tym nie można przesadzać, z tym włażeniem do tyłka nawet będąc w związku. ale musicie się spotkać, od czegoś zacząć, bo pisząc, dzwoniąc, nie będziecie niczego pewni. a co do 'pisania od niechcenia', to czasem my mamy takie wrażenie, a dla nich to zupełnie normalne wink
zaproponuj spotkanie, to nic złego! najlepiej niedługo. żadne tam planowane, tym bardziej, że tak blisko mieszkanie. zadzwoń kiedyś i powiedz : 'co powiesz na spacer? znam świetne miejsce, i muszę się nim z kimś podzielić. bądź gotowy za 5 minut!'. czasem taki typ chłopaka lubi, kiedy dziewczyna bierze sprawy w swoje ręce, oczywiście w granicach rozsądku. drugiego spotkania Ty już nie proponuj, tylko czekaj na jego ruch.
Do dzieła, do dzieła! a on jest w Twoim wieku?

Offline

 

#32 2012-06-21 18:20:32

Leila01
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-01-11
Posty: 2141

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

mada77 napisał:

Dalej sie wkrecaj,dziewczyno,super robisz.Zastanawialas sie w ogole gdzie Ty w tym wszystkim jestes?Przeciez to on rozdaje karty.Ty tanczysz tak,jak on Ci zagra.Aprawda taka,ze ma Cie gdzies.I dalej uraczasz nas postami,w ktorych uraczasz nas-zadzwonil,nie zadzwonil.I TAK tWOJE ZYCIE WYGLADA-ZALEZNE OD NIEGO.Opamietaj sie.

Mada77 ja czytam twoje posty i "wszystkim"udzielasz tak rezolutnych rad a w porównaniu z Twoimi"wyczynami" z partnerem /byłym/ to niebo a ziemia....


To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

Offline

 

#33 2012-06-21 18:33:14

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

kilokaloria napisał:

no bo z tym nie można przesadzać, z tym włażeniem do tyłka nawet będąc w związku. ale musicie się spotkać, od czegoś zacząć, bo pisząc, dzwoniąc, nie będziecie niczego pewni. a co do 'pisania od niechcenia', to czasem my mamy takie wrażenie, a dla nich to zupełnie normalne wink
zaproponuj spotkanie, to nic złego! najlepiej niedługo. żadne tam planowane, tym bardziej, że tak blisko mieszkanie. zadzwoń kiedyś i powiedz : 'co powiesz na spacer? znam świetne miejsce, i muszę się nim z kimś podzielić. bądź gotowy za 5 minut!'. czasem taki typ chłopaka lubi, kiedy dziewczyna bierze sprawy w swoje ręce, oczywiście w granicach rozsądku. drugiego spotkania Ty już nie proponuj, tylko czekaj na jego ruch.
Do dzieła, do dzieła! a on jest w Twoim wieku?

Haha oj kochana on i spotkanie...to by się zakończyło szybką jazdą nawet 200 na godzinę jego motórkiem. Taki to właśnie typ jest. Wysilić to on się jakoś nie lubi. Ale to co mi koleżanki powiedziały- facet spoko jest, śmieszny, ma swoje teksty czasem dwuznaczne, ale seks to byś z nim miała zajebisty, bo podobno na takiego wygląda smile Tylko że mi o ten seks chodzi raczej w najmniejszym stopniu. Chciałabym skorzystać z okazji w końcu i a nóż widelec coś by z tego wyszło. Obecnie leczę się z poprzedniego związku, miesiąc temu się rozstałam z chłopakiem i dziwne by było gdybym zaczęła się z nim spotykać. Gdy z nim rozmawiałam to robił różne podteksty w stylu że szuka fajnej ładnej dziewczyny, blisko...ja to obrałam w żart, ale każdy już mi mówi-kobieto on na Ciebie leci! Zresztą jak on się zachowywał. Przyszłam z koleżankami na imprezę tą ostatnio i pierwsze co to zobaczyłam jak z daleka mi się patrzy...odwróciłam się, a gdy doszłam do stolika on z daleka wykrzykuje, dzwoniłem do Ciebie teraz, chodź koło mnie. Potem się dosiadł i siedział koło mnie. Kumple go wołali a on...siedział dzielnie przy mnie. Tyle tam dziewczyn było, ładniejszych, szczupłych a on tylko koło mnie. Gdy szłam do łazienki to prosił bym jak najszybciej wróciła, gdy poszedł coś kupić to zaraz złapał mnie za rękę i mówił tylko mi nie uciekaj. A tyle o czym gadaliśmy- studia, dziewczyny, praca i tak dalej. Potem przesiadlismy się. Poszedł za mną i usiadł koło mnie. A przecież z drugiej strony mógł usiąść. Potem pytał czy przypadkiem głodna nie jestem to mi coś kupi. Cały czas próbował mnie objąć, ale nie nachalnie, bo i tak mu tą rękę zabierałam, a on się tylko śmiał. Na koniec pojechaliśmy parę osób samochodem jego kolegi się przejechać. Było nas 7 osób w tym 3 dziewczyny a w nich ja. Powiedziałam że usiądę na środku. On: nie nie Ty ze mną z tyłu. No i potem śpiewał mi piosenki przez całą drogę. Trzymając nogę na kolanie- moim. Na tyle mu pozwoliłam. Śmiałam się przy tym, bo połowa to była tak uwalona że usnęła. A że udało mu się pogłaskać kawałek mojej kostki- to potem podniecał się tym jak fajnie było głaskać moją nóżkę i musimy to jak najszybciej powtórzyć...pisał i pisał, a teraz...przestał- i zrozum tu takiego.

Offline

 

#34 2012-06-21 18:38:49

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Leila01 napisał:

mada77 napisał:

Dalej sie wkrecaj,dziewczyno,super robisz.Zastanawialas sie w ogole gdzie Ty w tym wszystkim jestes?Przeciez to on rozdaje karty.Ty tanczysz tak,jak on Ci zagra.Aprawda taka,ze ma Cie gdzies.I dalej uraczasz nas postami,w ktorych uraczasz nas-zadzwonil,nie zadzwonil.I TAK tWOJE ZYCIE WYGLADA-ZALEZNE OD NIEGO.Opamietaj sie.

Mada77 ja czytam twoje posty i "wszystkim"udzielasz tak rezolutnych rad a w porównaniu z Twoimi"wyczynami" z partnerem /byłym/ to niebo a ziemia....

Spoko Leila01 nic się nie dzieje każdy ma prawo swoje zdanie wyrazić smile a fajnie jest poznać 2 różne strony smile

Offline

 

#35 2012-06-21 18:40:11

manda26
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-05-16
Posty: 129

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Typ lubi sie bawić Twoim kosztem i ogólnie ma Cie gdzieś.Nie ma co się bawić w jakieś poznawanie i spotkania,tylko znalezc inny obiekt westchnień.
Napisałaś,że jeśli nie spróbujesz będziesz żałować.A ja myśle,ze jeśli spróbujesz,to będziesz żałować.
Chłopaczyna się jeszcze nie wyszalal.Jakby chciał coś z Tobą na poważnie,to dawno zrobiłby jakiś krok.
A to,że od czasu do czasu sie do Ciebie odezwie,to nic wielkiego nie znaczy.Ma taką zachciankę i już.

Offline

 

#36 2012-06-21 18:52:42

mada77
Zbanowany
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 291

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Wlasnie dlatego,ze bylam z takim potworem,wiem jak to jest.Juz dawno wiedzialam co mam robic,mialam przemyslenia,ale tego nie wcielalam.Tak bardzo sie uzaleznilam od tego chorego zwiazku,ze w tym tkwilam,pomimo rozsadkowi.Nie jestem madra po szkodzie,wiec udzielam rad.Udzielam rad,poniewaz duzo nad tym wszystkim myslalam.A dzialac zaczynam dopiero teraz,tzn zyc bez oprawcy.

Offline

 

#37 2012-06-21 19:01:33

kilokaloria
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-06-21
Posty: 18

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

Ja jestem za dawaniem ludziom szans, tym bardziej, że właściwie Autorka nie ma swoich przeżyć i opinii na temat tegoż Chłopaka.
Nie twierdzę, że to się świetnie skończy, nie mam pojęcia, co siedzi w głowie tego Pana, ale ludzie się zmieniają

Offline

 

#38 2012-06-21 19:01:58

loliteczka000
Na razie czysta sympatia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-06-19
Posty: 29

Re: USIDLIĆ PODRYWACZA...

mada77 napisał:

Wlasnie dlatego,ze bylam z takim potworem,wiem jak to jest.Juz dawno wiedzialam co mam robic,mialam przemyslenia,ale tego nie wcielalam.Tak bardzo sie uzaleznilam od tego chorego zwiazku,ze w tym tkwilam,pomimo rozsadkowi.Nie jestem madra po szkodzie,wiec udzielam rad.Udzielam rad,poniewaz duzo nad tym wszystkim myslalam.A dzialac zaczynam dopiero teraz,tzn zyc bez oprawcy.

Wiesz co gdyby to był mój pierwszy facet to mogłabym się uzależnić, ale z nimi miałam już do czynienia. To nie jest przymus być z nim, nie jest też tak że jestem w nim zakochana. Podoba mi się jak już pisałam i chciałabym może nie teraz, ale kiedyś spróbować.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013