czy milosc istnieje ;-)? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy milosc istnieje ;-)?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: czy milosc istnieje ;-)?

Ciagle trafiam na nieodpowiednich facetow gdzie ci  mezczyzni  ? czasami trace juz nadzieje ze kiedys w koncu trafie na tyego wlasciwego ....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

OMG! Kolejna osoba, która ciągle trafia na kogoś nieodpowiedniego. Co to się dzieje? Ostatnio tyle tutaj narzekań, że brakuje normalnych dziewczyn i facetów. Zaczynam się zastanawiać jak to jest naprawdę? Powiem szczerze, że znam sporo spokojnych, zwyczajnych i przede wszystkim inteligentnych kobiet stanu wolnego i niewiele mniej mężczyzn i wcale nie mieszkam w kosmosie big_smile

3

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

A ja wpadałam od drani, którzy mnie pociągali do inteligentnego, młodego chłopczyka ;] więc warto było trochę powpadać! big_smile
Pamiętam, że kiedyś nigdy bym nie spojrzała na taki typ.. musiałam trochę dorosnąć i pocierpieć widocznie, żebym uznała że potrzebuję dobrego faceta, nie łobuza.

4

Odp: czy milosc istnieje ;-)?
yassmine napisał/a:

Ciagle trafiam na nieodpowiednich facetow gdzie ci  mezczyzni  ? czasami trace juz nadzieje ze kiedys w koncu trafie na tyego wlasciwego ....

To napisałam w innym poście ale można i umieścić tutaj.


Czym jest miłość?
Miłość jest w każdym człowieku. Tylko szukamy odpowiedniej osoby, którą możemy obdarować naszym uczuciem.
I tutaj szukamy już, brzydko mówiąc, jednostki, która będzie spełniała nasze wyobrażenia, potrzeby, która będzie naszym uzupełnieniem, dzięki której będziemy czuli się lepiej. Z taką osobą nawiązujemy pewną nić porozumienia, wspólny język, dzielimy się poglądami, zainteresowaniami, czujemy potrzebę dawania czegoś od siebie ale z wzajemnością/nie może to być wymuszone bo to się czuje i zresztą to nie byłoby to:)/.
Nachodzą nas myśli, mamy świadomość tego, że TA osoba spełnianasze "umysłowe"/intelektualne / i emocjonalne potrzeby.
Potrafimy razem śmiać się i płakać, kłócić i godzić.
Potrafimy wspólnie rozwiązywać problemy.
Potrafimy ze sobą ROZMAWIAĆ co jest najważniejsze.
Musimy patrzeć w tym samym kierunku i idąc dalej do przodu musimy się wzajemnie wspierać.
Powinny być też WSPÓLNE chęci budowania tej więzi, tego związku bo bez pracy nad nim wszystko runie...

A co wtedy?
Wtedy przychodzi cierpienie. Człowiek zamyka się w sobie i wydaje mu się, ze umiera.
Jednak mija czas, blizny pozostają, a ta nieszczęśliwa istota zaczyna jednak czuć.
Tylko, że jedni boją się ponownie odnaleźć tę miłość w sobie, inni wycierają ją z kurzu i znowu bacznie się rozglądają:)

Gdyby zycie było proste i podsuwało nam pod nos wszystkie"rozwiązania", to nie docenialibyśmy tego szczęścia gdy już je znajdziemy.
A teraz cierpliwości, wytrwałości Ci życzę i  nie staraj się patrzeć na "każdego" napotkanego faceta jako partię do związku bo niewykluczone, że się pomylisz a ta Twoja "właściwa" połówka przebiegnie obok.


Pozdrawiam

5

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

yassmine....mam dokładnie tak samo jak TY sad nie wiem co ze mna jest nie tak ale przyciagam samych drani!!! Jestem po 30 i straciłam juz naprawdę nadzieję na to że ktoś bezinteresownie mógłby mnie pokochać sad ,,,,,

Dlaczego sie tak dzieje że serce wciąż zły kierunek wskazuje
prowadząc swym biciem ku komuś
kto tylko czeka by dostarczyć jedynie kolejnego zawodu sad

6

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

Są wartościowi mężczyźni, są wartościowe kobiety, świat jeszcze nie całkiem zwariował... Czasem trzeba przejść długą drogę, by spotkać tą właściwą osobę. Niekiedy okaże się, że ten KTOŚ był cały czas obok. Powodzenia! wink
Ja tak jak Lusija jestem z kimś, kto nie był w ,,moim" typie. Szukałam kogoś zupełnie innego. A kiedy Go poznałam wystarczyło jedno spojrzenie, by nabrać pewności, że to Ten, na którego czekam smile

7

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

Istnieje. Tylko nie oszukujmy się - ludzie są leniwi. Wieczne narzekania, że trafiamy na nieodpowiednich partnerów czy partnerki, ale kto powiedział, że miłość jest łatwa? Komedie romantyczne wyprały nam mózgi, że wszystko jest fajne, lekkie, przyjemne i kolorowe, a tu w realnym świecie musimy stawić czoła zimnemu prysznicowi.

Wszyscy by chcieli mieć wszystko od razu, najlepiej podane na tacy. Ale tak nie ma. Czasem trzeba przejść długą drogę żeby poznać kogoś naprawdę wartościowego..

Zarówno kobiet jak i mężczyzn na tym świecie jest mnóstwo. To, że poznamy dwóch nieodpowiednich partnerów wcale nie musi oznaczać, że jesteśmy do niczego. Skoro takie sytuacje Ci się przydarzyły potraktuj to jako lekcję. Może miałaś wyciągnąć z niej jakieś wnioski? Może Bóg, Siła Wyższa - czy w co tam wierzysz - chce Ci coś przez to powiedzieć.

Nic nie dzieje się bez przyczyny.

8

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

Tak, istnieje.

9

Odp: czy milosc istnieje ;-)?
sweil napisał/a:

OMG! Kolejna osoba, która ciągle trafia na kogoś nieodpowiedniego. Co to się dzieje? Ostatnio tyle tutaj narzekań, że brakuje normalnych dziewczyn i facetów. Zaczynam się zastanawiać jak to jest naprawdę? Powiem szczerze, że znam sporo spokojnych, zwyczajnych i przede wszystkim inteligentnych kobiet stanu wolnego i niewiele mniej mężczyzn i wcale nie mieszkam w kosmosie big_smile

Też znam takich ludzi, a również nie żyję w kosmosie. I dlatego nie specjalnie taką postawę płaczliwo-roszczeniową rozumiem. Tym bardziej, że przecież "widziały gały co brały".

10

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

Też zadaje sobie to pytanie... Nie mówię, że nie ma na świecie wartościowych ludzi, ja wiele razy na nich trafiam, tylko jak do tej pory nikt nie uznał mnie za osobę wartościową sad
Ale miłość chyba istnieje. Znam kilka par, po których widać, że się kochają, mocno sie kochają, a ja strasznie im tego zazdroszczę.

11

Odp: czy milosc istnieje ;-)?
yoghurt007 napisał/a:

Też znam takich ludzi, a również nie żyję w kosmosie. I dlatego nie specjalnie taką postawę płaczliwo-roszczeniową rozumiem. Tym bardziej, że przecież "widziały gały co brały".

"Widziały gały co brały" - to po pierwsze.
Po drugie wydaje mi się, że narzekanie, bierze się również z tego, że często nie potrafimy zaakceptować wad drugiego człowieka, szukamy na siłę ideału, którego rzecz jasna nie ma smile Nie mówię, że mamy tolerować chamstwo, prostactwo itp., bo to jest nie do przyjęcia, ale jak czasami słucham wymagań dziewczyn co do ewentualnych partnerów to nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Po trzecie Ci co najwięcej narzekają, najczęściej nie robią nic w kierunku poznania nowej, odpowiedniej osoby, a siedzieć w domu i płakać przed kompem do niczego nie prowadzi.

12

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

Siedzieć i płakać przed kompem to może i nie ale czasami i tak można poznać kogoś ciekawego... smile
Portale randkowe mają to do siebie, że przynajmniej cel jest jasny i wiemy, że ktoś jest zainteresowany zawarciem znajomości. Są już nawet takie dla osób wierzących, ateistów, samotnych rodziców. Można spróbować.
Oczywiście pomijam to, że można trafić na osoby poszukujące niekoniecznie miłej przygody bo i takich nie brakuje.

13

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

Witam Was smile
Ja kiedyś też mówiłam tak: "Boże czy na tym świecie są jacyś normalni faceci"? Byłam w związku małżeńskim już i niestety nie układało nam się. Dochodziło do różnych trudnych sytuacji, nie rozumieliśmy się już prawie w ogóle, aż w końcu nadszedł moment, w którym przestaliśmy ze sobą nawet rozmawiać. Zachowywaliśmy się jak lokatorzy jednego domu i tyle. No i w rezultacie oboje zgodnie doszliśmy do wniosku, ze nasza dalsza, wspólna przyszłość nie jest możliwa. Rozstaliśmy się. Mówiłam sobie wtedy "koniec, odpocznę sobie od tego wszystkiego, mam dość, chcę być sama". I tak nie upłynęło 4 miesiące i poznałam swoją Wielką Miłość. Stało się to zupełnie spontanicznie, nieoczekiwanie, to była dla mnie zupełna niespodzianka i z dnia na dzień byłam coraz mocniej zaskakiwana, ale równocześnie nigdy wcześniej nie byłam czegoś tak pewna jak tej miłości. Jednym słowem jest PIĘKNIE. Mogę bez wahania powiedzieć, że kocham go z dnia na dzień coraz mocniej i w nic nie wierze tak, jak w niego i naszą miłość. Składa się na to wiele aspektów. Rozumiemy się chyba we wszystkim, uwielbiamy rozmawiać ze sobą godzinami, on w każdej wolnej chwili podchodzi do mnie i przytula mnie, mówi, ze jest dumny z siebie, że mnie odnalazł. Czasami wystarczy jedno spojrzenie na siebie, i wszystko jest jasne. Jestem tak szczęśliwa, ze mogłabym o tym pisać i pisać.
Wam również życzę takiej miłości. Nigdy nie traćcie nadziei, bo wspaniali, wartościowi ludzie istnieją. Naprawdę. smile

14

Odp: czy milosc istnieje ;-)?

Ah, ja też tak myślałam kiedyś.... A kiedy się uspokoiłam i przestalam szukać faceta z myślą, że znalezienie go jest niemożliwe tongue wtedy poznalam mojego obecnego chłopaka smile od razu mi sie sposobał, ale tym razem nie snulam żadnych planów względem niego, byłam wyluzowana i czekalam jak to się potoczy, nie robiłam żadnych kroków w tym kierunku, aby z nim być. Samo się tak wszystko ułożyło, że zostaliśmy parą smile i teraz już wiem, że nic na siłę. Jeżeli masz z kimś być to będziesz, a jeżeli ktoś Ci nie jest "pisany" to możesz się wysilać, stawać na głowie, a i tak nic z tego nie będzie.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy milosc istnieje ;-)?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024