Jak pogodzić się z rozstaniem? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2012-05-21 07:38:13

marinka88
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2010-03-17
Posty: 47

Jak pogodzić się z rozstaniem?

Hej Dziewczyny! Wiem, że takich wątków było już sporo, ale każda sytuacja jest indywidualna, a dzisiaj to ja potrzebuję wsparcia. Wczoraj zostawił mnie facet. Wiem, że nie można zatrzymać nikogo, kto czuje, że już nie kocha i że wszystko się wypaliło. Obiecałam sobie wczoraj, że nie będę płakać, że wysłucham tego, co ma mi do powiedzenia. Wiedziałam, że spotykamy się po to, żeby to zakończyć, bo powiedział mi już wcześniej, że nie widzi sensu już dalej, że nie umie mnie oszukiwać. Mieliśmy wspólnych znajimych, teraz czuję się jakbym została sama. W jaki sposób urodzić się na nowo, ale przede wszystkim - w jaki sposób zrozumieć, że to nie moja wina i nie stracić całej pewności siebie? ...

Ja mam 24 lata, on 26. Byliśmy ze sobą pół roku.

Ostatnio edytowany przez marinka88 (2012-05-21 07:39:17)

Offline

 

#2 2012-05-21 09:45:41

Natalia20
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2012-05-20
Posty: 42

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

Zdaje sobie sprawę,jak bardzo musisz teraz cierpieć.I za pewne ,żadne moje słowa..nie pomogą Ci ,unieść tego ciężaru ..który nosisz w Sobie. Byliście razem,był rok..to w miarę ,krótki okres..ludzie rozstają się 5,10 latach.A mimo to są wstanie,wstać z kolan,podnieść się i iść do przodu .Nigdy nie mamy  tej pewności, czy osobą z którą..tworzymy związek,jest nam przeznaczona.Jesteś młodą kobietą, i zanim poznasz tego,z którym będziesz dzielić swoje życie. Zapewne jeszcze nie raz się rozczarujesz,zawiedziesz..to jest wpisane w nasze życie i,nie mamy na to wpływu.
Kiedyś poznasz fantastycznego faceta,dla którego będziesz `miłością życia,i jestem w stanie Ci to obiecać,bo każdemu się kiedyś udaję:)
Nie prosi,nie błagaj o miłość,zainteresowanie,uwagę.Nie wyszło wam,zdarza się.
Szukaj dalej szczęścia i miłość!
Pozdrawiam:)

Offline

 

#3 2012-05-21 14:31:17

lilia80
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-08-20
Posty: 1476

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

nie ma cudownego lekarstwa na to by:''już przestało boleć'';hm...
jednak z obserwacji wynika ,że wielu ,ale to wielu osobom pomaga zwykła rozmowa.może nawet nie rozmowa co wprost mówienie o tym,o wszystkim co się łączy/łączyło z partnerem.takie uzewnętrznienie emocji prowadzi do tego ,że oczyszcza sie i ciało i umysł.kiedy wyleje się z siebie całe oceany żalu,nerwów,łeż ...,wtedy nagle przychodzi ukojenie.
nie ma zatem panaceum na ozdrowienie w jednej minucie.nie ma też środka ,który zbuduje nam nowy świat w ułamku chwili.
takie jestestwo buduje się samo i nawet tego nie czując i nie mając tego pełnej świadomości ono sie dzieje z momentu na moment naszego codziennego życia.

życzę wytrwałości i radości z tego ,że się po prostu jest!


Szczęście nie jest kolorowym motylem, za którym musisz pobiec, jeśli chcesz go złapać. Szczęście jest jak cień: podąża za tobą nawet wtedy, gdy o nim nie myślisz

Offline

 

#4 2012-05-21 16:02:56

flores18261
Przyjaciółka Forum
Wiek: 1984/5/06 (Bliznięta)
Zarejestrowany: 2010-11-24
Posty: 2057

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

marinka88 napisał:

Hej Dziewczyny! Wiem, że takich wątków było już sporo, ale każda sytuacja jest indywidualna, a dzisiaj to ja potrzebuję wsparcia. Wczoraj zostawił mnie facet. Wiem, że nie można zatrzymać nikogo, kto czuje, że już nie kocha i że wszystko się wypaliło. Obiecałam sobie wczoraj, że nie będę płakać, że wysłucham tego, co ma mi do powiedzenia. Wiedziałam, że spotykamy się po to, żeby to zakończyć, bo powiedział mi już wcześniej, że nie widzi sensu już dalej, że nie umie mnie oszukiwać. Mieliśmy wspólnych znajimych, teraz czuję się jakbym została sama. W jaki sposób urodzić się na nowo, ale przede wszystkim - w jaki sposób zrozumieć, że to nie moja wina i nie stracić całej pewności siebie? ...

Ja mam 24 lata, on 26. Byliśmy ze sobą pół roku.

Dobrze , ze umiał z Tobą po rozmawiać bo mój były facet mi nic nie powiedział pozostały tylko domysły bolało mnie  , że nie umiał ze mną o tym po rozmawiać w końcu byliśmy razem a on każdego dnia jeszcze mi obiecywał i kłamał a ja wierzyłam jak głupia chociaż coś czułam , że go więcej nie zobaczę sad(


-Najgorzej być nikim dla kogoś kto dla Ciebie jest całym światem. ♥ -♥ -♥ "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi."

Offline

 

#5 2012-05-21 16:55:32

marinka88
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2010-03-17
Posty: 47

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

flores18261 tyle dobrze, że powiedział mi wprost, że po prostu się wypaliło. Ja to rozumiem, wiem, że nie można być z kimś, do kogo już sie przestało coś czuć. Ale ból niesamowity. A najgorszy ten brak wiary, że juz nigdy nie będzie szczęścia ...

Offline

 

#6 2012-05-21 17:55:18

flores18261
Przyjaciółka Forum
Wiek: 1984/5/06 (Bliznięta)
Zarejestrowany: 2010-11-24
Posty: 2057

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

marinka88 napisał:

flores18261 tyle dobrze, że powiedział mi wprost, że po prostu się wypaliło. Ja to rozumiem, wiem, że nie można być z kimś, do kogo już sie przestało coś czuć. Ale ból niesamowity. A najgorszy ten brak wiary, że juz nigdy nie będzie szczęścia ...

Też mi brak wiary , że mogę być jeszcze szczęśliwa mineło już 2 lata a ja sama jestem i nie wiem czy się coś zmieni...


-Najgorzej być nikim dla kogoś kto dla Ciebie jest całym światem. ♥ -♥ -♥ "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi."

Offline

 

#7 2012-05-21 17:57:45

Impermeablee
Powoli się zadomawiam
Wiek: 20 +
Zarejestrowany: 2011-07-21
Posty: 58

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

Nie ma recepty. Potrzeba czasu. Jedyne co - nie zamykaj się na ludzi. Szkoda stracić nie tylko faceta, ale i przyjaciół. Dawaj sobie dużo okazji do poczucia tego, ze w twoim życiu dalej są ludzie, którym na Tobie zależy. Ja zrobiłam ten błąd i po jednym z bolesnych rozstań odcięłam się od wszystkich i nie wyszło mi to na dobre - to był moment narodzin moich wszystkich kompleksów i słabości z którymi borykam się do dziś.

Offline

 

#8 2012-05-22 07:28:47

marios34
Net-facet
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2012-03-21
Posty: 322

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

marinka88 napisał:

Hej Dziewczyny! Wiem, że takich wątków było już sporo, ale każda sytuacja jest indywidualna, a dzisiaj to ja potrzebuję wsparcia. Wczoraj zostawił mnie facet. Wiem, że nie można zatrzymać nikogo, kto czuje, że już nie kocha i że wszystko się wypaliło. Obiecałam sobie wczoraj, że nie będę płakać, że wysłucham tego, co ma mi do powiedzenia. Wiedziałam, że spotykamy się po to, żeby to zakończyć, bo powiedział mi już wcześniej, że nie widzi sensu już dalej, że nie umie mnie oszukiwać. Mieliśmy wspólnych znajimych, teraz czuję się jakbym została sama. W jaki sposób urodzić się na nowo, ale przede wszystkim - w jaki sposób zrozumieć, że to nie moja wina i nie stracić całej pewności siebie? ...

Ja mam 24 lata, on 26. Byliśmy ze sobą pół roku.

Pół roku to krótki związek ale to nie znaczy że nie był intensywny bo pewnie oboje początkowo szaleńczo się kochaliście i było cacy ale jak to zwykle bywa po prostu wszystko się wypala i szczerze dobrze że ten chłopak postanowił po prostu tak to zakończyć oszczędził ci bólu na dalsze miesiące gdyby dalej to trwało a trwało by na siłę i żadnemu z was na pewno nie przyniósł by ten związek radości więc w moim mniemaniu dobrze że chociaż tak postąpił powiedział wprost spotkał się z Tobą a nie np skończył to smsem lub na fb tutaj pokazał swoją dojrzałość i szacunek do twojej osoby zrobił coś czego po prostu inni faceci nie potrafią za to powinnaś być mu wdzięczna. Ból po rozstaniu jest duży na pewno ale pamiętaj że " choć odszedł od Ciebie chłopak to jeszcze nie mogiła z czasem się zapomina" nie zamykaj się na ludzi na facetów korzystaj z życia nie rozmyślaj o tym żyj swoim życiem i realizuj swoje plany bo tak jak wszyscy pewnie takie masz. Z czasem docenisz to co on zrobił i po prostu zrozumiesz że chciał po prostu być z Tobą fair:) Na pewno znajdziesz swoją miłość jak każdy z nas:) życzę powodzenia:) głowa do góry:) uśmiech i jazda z tym życiem:)

Offline

 

#9 2012-05-22 07:45:04

klarek
Net-facet
Wiek: 52
Zarejestrowany: 2012-03-28
Posty: 895

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

Ze łzami ale do przodu dziewczyno smile I do ludzi, do ludzi. A jak masz kogoś z kim możesz szczerze, od serca o tym porozmawiać, to się nie wstydź. To pomaga. A czas biegnie tak szybko, że ani się obejrzysz a on będzie obojętnym, może nawet czasami fajnym wspomnieniem. A ponieważ macie wspólnych znajomych, czyli jest szansa że się będziecie na siebie natykać, to nie dopuszczaj do jakiś bliższych relacji z nim. Może mieć jakieś poczucie winy i chcieć ci to "wynagradzać". A ty będziesz cierpieć. Więc miło, taktownie, ale krótko mówiąc "spadaj" póki co.

Offline

 

#10 2012-05-22 11:08:59

Opiekunka13
Przyjaciółka Forum
Wiek: 41
Zarejestrowany: 2011-10-20
Posty: 781

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

Marinko - czas leczy rany. Pamiętaj o tym. Każda z nas chyba to przechodziła, a niektóre nawet po kilka razy. Żal i smutek trzeba wypłakać, a potem jest lepiej. Na pewno pojawi się ktoś, kto będzie Ciebie wart i wówczas będziesz szczęśliwa, że obecny związek nie był "tym".

Offline

 

#11 2012-05-23 16:12:36

bayadere
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2012-01-19
Posty: 17

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

Czas płynie i zabija rany

Posłuchaj, porzucony przez nią,
Nieznany mój przyjacielu:
W rozpaczy swojej
Nie wychodź na balkon, nie wychodź,
Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź,
Na smugę cienia nie wbiegaj,
Zaczekaj, trochę zaczekaj!

Poczekaj, porzucona przezeń,
Nieznana mi przyjaciółko:
W rozpaczy swojej
Nie wychodź na balkon, nie wychodź,
Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź,
Na smugę cienia nie wbiegaj,
Zaczekaj, trochę zaczekaj!

Przysięgam wam, że płynie czas!
Że płynie czas i zabija rany!
Przysięgam wam, przysięgam wam,
Przysiegam wam, że płynie czas!
Że zabija rany - przysięgam wam!

Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas.
(Zwólcie czarnym potoczyć się chmurom
Po was, przez was i między ustami,
I oto dzień przychodzi, nowy dzień,
One już daleko, daleko za górami!)

Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas,

Bo bardzo, bardzo,
Bardzo szkoda
Byłoby nas!

Takie proste... a takie trudne... tylko wiersz, a cała prawda w nim.

Offline

 

#12 2012-05-24 10:28:42

thea
Niewinne początki
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-05-23
Posty: 7

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

Ja też niedawno byłam w bardzo podobnej sytuacji i do tej pory jeszcze się z tym do końca nie uporałam. Związek krótki, ale intensywny i nagle koniec. Tak po prostu. To jak zderzenie ze ścianą i dlatego tak trudno się potem pozbierać i pogodzić z tym, że coś co powoli powinno się dopiero rozwijać, już się skończyło, bo komuś się odwidziało. Ale tak się dzieje, jeśli trafi się na kogoś niedojrzałego i nieodpowiedzialnego. Dlatego mimo całego bólu trzeba obezwładnić ten żal (łatwo powiedzieć, wiem.. sama jeszcze się tego dobrze nie nauczyłam, ale trzeba próbować, bo na pewno się uda) i trzymać się racjonalnej myśli, że właściwie dobrze się stało, bo nie zmarnujemy więcej czasu z kimś, kto nigdy nie był tego wart.
Świat jest pełen fajnych, wartościowych ludzi. Trzeba tylko zaczekać, nie zamykając się w przeszłości.

Offline

 

#13 2012-08-08 15:58:46

pelasia
Niewinne początki
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-05-26
Posty: 3

Re: Jak pogodzić się z rozstaniem?

witam,
nie wiem czy powinnam pisac ale moze to przyniesie mi ukojenie..
jestem kobieta po przejsciach lat 30...
moje krotkie malzenstwo bylo pomylka..maz znecal sie nade mna psychicznie
mam kochanego dwuletniego synka
przestalam wierzyc w milosc...i wtedy pojawil sie on dawny znajomy zaopiekowal sie mna i moim dzieckiem obiecywal slub dlugie szczesliwe zycie ze jest odpowiedzialny ze chce wychowywac Bartusia..wiem ze nie jest latwo pokochac cudze dziecko do tego niedawno okazalo sie ze Bartus ma objawy autyzmu...ja mieszkam z rodzicami nie pracuje...ufalam bezgranicznie pytalam czy wie na co sie pisze...wciaz zapewnial o milosci....zawsze byl pracoholikiem..mielismy razem zamieszkac...czasem wywijal jakies numery niegrozne ja sie zloscilam bo zalezalo mi na nas....w niedziele jeszcze slyszalam kocham was chce z wami byc..a w poniedzialek przez telfon-mysle o rozstaniu tak bedzie lepiej....bo ja mam prace jestem zajety.....moze kiedys bedziemy razem, mam swoje sprawy wiem ze mam tajemnice ale kiedys ci powiem.....
co to za wyjasnienia?nie jestesmy dziecmi...zaczelam myslec wszystko co najgorsze...a on ze mna zerwal i nadal wypisywal ze kocha i teskni..chore
zerwalam kontakt...dalam dwie mozliwosci odezwania sie do mnie:
1. gdy zechce powedziec mi prawde
2. gdy wroci mu rozum i stwierdzi ze jestem miloscia jego zycia
MILCZY
boli mnie oj boli wciaz czekam oddycham tylko dla dziecka chcialam zeby bylo dobrze ufalam wierzylam a zostalam potraktowana jak smiec
tak sie bronilam a jednak pokochalam i co?
czuje sie oszukana zawiedziona jest mi zle choroba dziecka tez mnie doluje
we dwoje latwiej

wiem ze kobieta z dzieckiem do tego chorym nie ma szans na szczescie

zastanawiam sie tylko dlaczego los tak mnie doswiadcza? jakie wnioski mam z tego wyciagnac
skad mam brac sily skad
wciaz jak podlotek licze na cud.....

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013