Hej Dziewczyny. Pracuję w popularnej sieciówce dla kobiet i mam do Was pewne pytanie... Jaki dla Was jest idealny doradca mody, co powinien robić a czego nie? Co Was denerwuje, gdy wchodzicie do sklepu? Czym się kierujecie w wyborze ulubionego sklepu, ekspedientki? Ogólnie... Jak według Waś powinna wyglądać idealna obsługa klienta;) I przy okazji jaki sklep najbardziej lubicie:) Pozdrawiam
1 2012-05-20 18:11:05 Ostatnio edytowany przez cherrylady1799 (2012-05-20 20:34:45)
Idealny wg mnie : nie czeka aż ja pierwsza powiem "dzień dobry", jest uśmiechnięty i serdeczny, ale bez przesady.
Nie lustruje mnie ani nie przygląda nachalnie, bo wtedy czuję się nieswojo. Taktowny- pyta czy mi pomóc, ale nie jest natarczywy. Dyskretnie stoi w pobliżu chętny do pomocy. Nic mnie bardziej nie irytuje gdy wchodzę do sklepu, a Pani nawet nie raczy na mnie spojrzeć i mam wrażenie jakbym była intruzem.
Jakoś nie ufam sprzedawcom jesli chodzi o opinię na temat "jak w tym wyglądam", mam wrażenie, że odpowiedź zawsze będzie jedna, czyli "świetnie"
W tym zakresie liczę na siebie.
Co jeszcze...? Nie chcę słuchać ploteczek i osobistych dyskusji pomiędzy pracownikami.
Moje ulubione- małe, klimatyczne lumpeksy
Za sieciówkami nie przepadam.
Pozdrawiam !
3 2012-05-27 16:42:19 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-05-27 16:44:17)
Idealny wg mnie : nie czeka aż ja pierwsza powiem "dzień dobry", jest uśmiechnięty i serdeczny, ale bez przesady.
Nie lustruje mnie ani nie przygląda nachalnie, bo wtedy czuję się nieswojo. Taktowny- pyta czy mi pomóc, ale nie jest natarczywy. Dyskretnie stoi w pobliżu chętny do pomocy. Nic mnie bardziej nie irytuje gdy wchodzę do sklepu, a Pani nawet nie raczy na mnie spojrzeć i mam wrażenie jakbym była intruzem.
Jakoś nie ufam sprzedawcom jesli chodzi o opinię na temat "jak w tym wyglądam", mam wrażenie, że odpowiedź zawsze będzie jedna, czyli "świetnie"W tym zakresie liczę na siebie.
Co jeszcze...? Nie chcę słuchać ploteczek i osobistych dyskusji pomiędzy pracownikami.
Moje ulubione- małe, klimatyczne lumpeksyZa sieciówkami nie przepadam.
Pozdrawiam !
Mam identyczne odczucia. Nie znoszę, gdy ktoś za mną ciągle chodzi, tak jakbym miała na czole napisane złodziei. Oczywiście to rozumiem, bo ludzie są różni, ale nie przepadam za tym. Nie lubię, gdy ktoś mi coś uparcie wciska, ale też nie wrócę do sklepu w którym sprzedawca od momentu mojego wejścia ma skrzywioną minę. Trzeba znaleźć złoty środek (wszystko z umiarem).
Ja ostatnio otrzymałam bardzo szczerą opinię. Wydaje mi się, że aż za bardzo. Pani sprzedawczyni na pytanie, a może to, co Pani myśli, odpowiedziała, że się w to nie zmieszczę. Na całe szczęście się zmieściłam, ale nie kupiłam. Gdyby to było w innym momencie mojego życia to pewnie by mnie to nie obeszło, ale ostatnio przytyło mi się i akurat myślałam o jakiejś diecie itd., a tu taki kwiatek, który mnie zezłościł.
Pozdrawiam!
Równie dobrze mogłaby powiedzieć "jest Pani za gruba"
Zabrakło sprzedawczyni taktu.
Równie dobrze mogłaby powiedzieć "jest Pani za gruba"
Zabrakło sprzedawczyni taktu.
Osz... to bym już dostała białej gorączki;) Aż tak się nie utuczyłam na szczęście, ale dobiłam już do 60 kg;(