Czy kiedykolwiek miałyście z tym problem? z długiem wdzięczności wobec rodziców, teściów, szwagrów, rodzeństwa etc., za COŚ ? Np., za podarowany dom, samochód, opiekę nad dzieckiem....
Jak wasze spłacanie długu wygląda? Lub podejście do tej kwestii? ![]()
Staram się nie robić sobie takich "długów" bo potem nie wiadomo jak je spłacić.Jedni chętnie Ci powiedzą jak to zrobić i czasem mają kosmiczne wymagania a inni uważają,że to norma w rodzinie i jeszcze się obrażą jak spróbujesz z dobrego serca "długi" spłacić.
Kiedyś,gdy moja córka była mała a ja i mąż dużo pracowaliśmy moja mama zajmowała się codzienne córką.Pomyślałam,że warto by jej jakoś za to podziękować- kupiliśmy jej parę rzeczy ułatwiających życie np mikrofalę,zmywarkę.
A dlaczego nie można założyć, że ktoś coś dla nas chce zrobić bezinteresownie? Że ma na przykład ochotę pomóc nam w jakiś sposób? I to od razu powinno zobowiązywać do spłacania "długu"? Jeśli sytuacja jest jasno nakreślona to nie ma sensu komplikować sobie życia rewanżami. Co innego jeśli jest umowa - przysługa za przysługę.
sierpniowa dobre pytanie postawiłaś. Właściwie, tak może przecież być.
Ja myślę, że sytuacja komplikuje się, gdy ci, którzy nam wyświadczyli jakąś przysługę chcą od nas czegoś, na co my nie mamy ochoty...iiiii?....... trudno nam odmówić, bo przecież coś tam dla nas oni zrobili....spotykacie się z czymś takim?
Jeśli chodzi o relacje w rodzinie to przypuszczam, że każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę z tego kto z naszych bliskich/dalszych krewnych robi bezinteresowne przysługi, a kto robi coś z nadzieją na rewanż z naszej strony. Taki słodki fałsz mam na myśli. Wtedy zwyczajnie odmawiam, bo nie mam ochoty z nimi w żadne układy wchodzić.
Myślę, że to zależy od tego co zawdzięczamy innym i w jakich okolicznościach bylo nam dane. Jeżeli chodzi o drobiazgi to nie ma co sobie głowy zawracać, ale domy, samochody, dzialki, pieniądze lepiej mieć na papierze i jasność w sytuacji.
No niby lepiej miec na papierze, ale róznie to bywa, zwłaszcza w rodzinie gdzie wiesz, że rodzice chcą twojego dobra. A samochody.... no tu jest krótka piłka, stajesz się właścicielem. Są jednak dobra niepisane, jak opieka nad dzieckiem, albo twoja jako dziecka opieka nad rodzicem. Ja bardzo chciałabym się odwdzięczyć moim teściom, za różne rzeczy i np. kupic im wycieczkę chociazby albo jakies fajne meble, niestety nie mamy na to pieniędzy, nawet na swoje
Cóż.... myślę, ze ten czas nadejdzie i to wcale niedługo, gdy rodzicami trzeba się bedzie zaopiekować.