Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Witam! Mam 23 lata. Chciałam podzielić się moją historią. Przez ostatnie 5,5 roku byłam w związku z mężczyzną, który miał 27 lat.
Na początku tego roku rozstaliśmy się. Wina? Miłość na odległość, na telefon przez pół roku, wszystko było w rozsypce. Postanowiłam to zakończyć. On jednak do dziś się stara i chciałby żebym wróciła...

Głównie problem jest inny. Po naszym rozstaniu pojawił się w moim życiu mężczyzna w wieku 50 lat. Zaczeło się niewinnie...
Przyjeżdżał do mnie do pracy i któregoś razu powiedział, że jego znajomy szuka recepcjonistki, a ja jestem zawsze uśmiechnięta, miła, itd.
Często zdarzały się takie sytuacje, jakieś numery tel zostawiali faceci, ale ja wyrzucałam badź grzecznie odmawiałam. W sumie ten 50-latek wydawał mi się całkiem poważny i pomyślałam sobie, że mogę zmienić coś w swoim zyciu i warto próbować, szukać lepszej pracy. Poszłam na rozmowe kwalifikacyjną. Po kilku dniach zaczął pisać do mnie sms`y 50-latek, złożył zyczenia noworoczne i tak się zaczęło.

Zaczęliśmy sie spotykać. Zazwyczaj jeździłam do niego wieczorami, a rano wychodziłam. Było miło. Seks? Był, to fakt. Zaszłam w ciążę.
Mój problem polega na tym, że sama nie wiem czego chce. Tak naprawdę nie zdążyłam go pokochać, bo niby kiedy. Przez noc? To nierealne, jak dla mnie. Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży nie wiedziałam co zrobić. On nie dawał mi pewności, że będziemy razem, że to żaden problem, choć do dziś twierdzi czasami, że mnie pokochał. Pytam go, kiedy zdążyłeś mnie pokochać, przez noc? On wtedy mówi "masz rację, nie wiem czy to love story, ale jesteś dla mnie wyjątkowa". Miałam myśli o usunięciu. Przez 2 tygodnie zastanawiałam się, nie spałam po nocach, płakałam, bo nie chciciałam tego zrobić. Wiedziałam, że sama sobie nie poradzę, bo zarabiam najniższą krajową i nikt mi finansowo nie pomoże. Poczułam, że zostałam z tym sama. Niby jaką decyzję bym nie podejmę on będzie ze mną. Najbardziej zraził mnie, kiedy powiedział, że jak usunę to co poźniej-spirala? Naprawdę, nie wiem jak mógł pomyśleć, że kiedykolwiek chciałabym go jeszcze widzieć! Rozumię, że w wieku 50 lat zostać tatą to szok dla faceta. Jednak potrafił powiedzieć nie jednokrotnie, że on sam nie wie, czy podoła wychować dziecko, itd. Powiedziałam, że skoro on się boi to sama je wychowam. Na szczęście powiedziałam o wszystkim Mamie, która dała mi wsparcie i nie pozwoliła zrobić głupstwa. Jak poczułam, że Mama jest ze mną odzyskałam wiarę i nadzieję, że sobie poradzę. Lepiej żyło mi się z myślą, że urodzę Perełkę!

Jak wygląda moja sytuacja? Jestem w 4 miesiącu ciąży, mieszkam u Rodziców, kończę studia.
On? Dobre pytanie. Widuje się z nim, kiedy idziemy do lekarza, mamy do omówienia jakąś sprawę. Nie mieszkamy ze sobą, bo szkoda sprzedać jemu działki, gdyż twierdzi że rosną na wartości i co mi zaproponował - zamieszkanie z nim u jego mamy. To jest jego jedyna alternatywa, którą odrzucam.
Jego mama nie wie, że zostanie babcią. Odkąd wiadomo, że jestem w ciąży - nie chodzę już do jego domu. Na początku z własnego wyboru. Zanim dowiedziałam sie o ciąży, byłam już znudzona tym jeżdżeniem i stwierdziłam, że to głupie, bo wszystko dla spędzenia miłej chwili. Nie czułam się swobodnie, jak u niego, tylko jak u kogoś obecego w domu. Nie miało to dla mnie sensu. W ogóle, jak sie okazało po pewnym czasie - jego mama powiedziała kiedyś, że nie życzy sobie żebym przychodziła. Powiedziała tak, bo uważała, że 50-latek nie interesuje sie reszta rodziny (bratem, który mieszka piętro wyżej) i to był niby odwet. Jego mamę też rozumię, że mogłam się jej nie spodobać, zwłaszcza mój wiek. Też wiem, że jestem obca, a osobom starszym ciężko jest znieść fakt, że ktoś obcy kręci się po domu. Trochę to dziwne, że nawet jak mama wyjechała na wakacje to stwierdził, że nie będzie dolewać oliwy do ognia i mnie zapraszać do siebie. Hm... a gdzie trochę spontaniczności , szaleństwa? Nawet oknem czy garażem mogłabym wejść, żeby nikt nie wiedział, ale jak widac jemu nie zalezy.

Dziś chodzimy razem do lekarza, ewentualnie czasami na zakupy, jak coś potrzebuję z ciuchów. Codziennie do mnie pisze, pyta jak sie czuje, co robie, itd. Wylądowałam z deszczu po rynną, bo miałam juz związek na odległość i powiedziałam sobie - nigdy więcej!!! Nie czuje, że żebym go kochała. Nidy odkąd się z nim znam też nie czułam, żeby to był związek. Jak sie z nim spotykałam to swież po rozstaniu z byłym i wtedy miała ogólnie złe nastawienie do miłości, twierdziłam, że ona nie istnieje.

Najlepsze jeszcze jest to, że on proponował mi spotkania, ale u niego w pracy wieczorami i wiadomo, że dla seksu, przynajmniej tak było w moim odczuciu. Jak teraz mnie widzi to za każdym razem chciałby czegoś więcej. On chyba nie może zrozumieć, że przez to, że nie jesteśmy razem tym bardziej oddalamy sie od siebie, mnie zupełnie do niego nie ciągnie. Na początku było mi smutno, że jego nie ma obok, ale z biegiem czasu nauczyłam się z tym żyć, ucze sie żyć bez niego. Nie potrafie, nawet nie chce się do niego przytulić, a co dopiero pocałować. Nie potrafię udawać, że jak widzimy się średnio raz na 3 tygodnie to jest super fajnie, nie umię cieszyć sie chwilą.
On się dziwi, że jeste, taka oziębła i nazywa mnie zołzą.

Jest też były, który od początku wiedział, że jestem w ciąży, jakoś był najbliższą mi osobą, której mogłam się wyżalić, takim przyjacelem. Chciałabym z nim być, ale nie wiem co to jest? Czuje się w jego towarzystwie dobrze, często ma jakieś swoje zachowania, które mnie denerwują, jednak wiem, że mnie kocha. Tu nawet nie chodzi o mnie, a o moją Perełkę. Dziś Jej na świecie jeszcze nie ma i nie wiem jaka będzie reakcja byłego, kiedy będzie Ją brać na ręce i w ogóle jak to będzie wyglądać. Jak zareagują jego rodzice? Jak będą na mnie patrzeć? Jak mam spojrzeć im w oczy? Jak do tego podejść?

Inni mówią, że powinnam dać szanse ojcu dziecka, a o byłym zapomnieć, traktować jako kolegę. Ojciec dziecka ciągle tą szanse ma, ale jak widać nie wykorzystuje jej. Z byłym bym coś wynajęła, mieliśmy dużo wspólnych planów, marzeń. Jestem do niego przywiązana emocjonalnie. Nie chce wiecznie czekać, że ojciec dziecka w końcu coś zdziała. Nawet jak zrobi dla nas kąt do zamieszkania to i tak przecież jesteśmy oddaleni od siebie i czuje wstręt. Nie mogę wyobrazić sobie życia z nim. Poza tym z biegiem czasu zdążyłam go poznać i jego charakter mi nie pasuje. Próbuje zwrócić na siebie uwagę, ma inne poczucie humoru niż ja. Jest mądry to prawda, ale "ą, ę" zupełnie mi nie odpowiada. Pochodzę z normalnej rodziny, która pewnie nie odnalazłaby się w jego towarzystwie.

Chciałam się poradzić, bo nie wiem czy może lepiej, żebym nie podejmowała decyzji o byciu z byłym do czasu rozwiązania ciąży. Choć z drugiej strony chciałabym wiedzieć, że tu w tym miejscu będzie pokój mojego dziecka, tu będzie łóżeczko itd.

Chciałabym poznać Wasze opinie na temat tej historii, co Wy byście zrobiły?

Pozdrawiam!
xyz.zagubiona

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

hej, smutno mi sie zrobilo jak przeczytalam twoja opowiesc. ja tez jestem w ciazy ale jestem w zwiazku z ojcem dziecka i szczerze powiem nie wyobrazam sobie bycia samej. trudno mi bylo na poczatku bo nie bardzo chcialam tak szybko zajsc w ciaze i szczerze bylam mocno zaskoczona ze tak szybko to sie stalo. teraz czuje inaczej, nie moge sie doczekac kiedy urodze i to wszystko tak lagodnie dzieje sie bo mam Jego przy boku. wiem ze dziewczyny radza sobie same bez facetow nawet w ciazy i po ale ja nie umialabym. Potrzebuje jego wsparcia i jego obecnosci i lepiej dzieki temu przechodze ciaze.
mysle ze twoj facet nie umie ci okazac, ze chce sie zaangazowac ale sam fakt ze dzwoni pyta chodzi do lekarza.......daj mu szanse....jesli wam sie nie uda to przeciez rozejdziecie sie.....moze dac szanse na dom, na pokoj dla dziecka, na pomoc?

____________________________________________

Wieczne Miasto BG

3

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Facet, ktory jest ojcem Twojego dziecka moglby byc Twoim ojcem, bo jest od Ciebie 27 lat starszy. Natomiast zachwuje sie jakby mial lat 15. Jestem zszokowana, ze jego mama wciaz dyktuje mu, co ma robic. Poza tym propozycja, abys przychodzila do niego do pracy jest dla mnie dowodem, ze facet mysli wciaz jakby byl dzieciakiem i chce sobie za przeproszeniem pobzykac.
Sama jestem w zwiazku z mezczyzna 45 letnim i powiem Ci, ze traktuje mnie powaznie. Jestesmy rodzina i wspolnie wychowujemy moja corke z pierwszego malzenstwa.
Ojciec dziecka nie traktuje Cie powaznie i zwyczajnie wykorzystuje. Bylas bardzo naiwna, jestes w ciazy, a on zachowuje sie po prostu beznadziejnie.
Moim zdaniem powinnas najpierw skupic sie na ciazy, urodzic, wystapic o alimenty itp. Zostan u rodzicow jesli mozesz, nie podejmuj decyzji teraz. W tym masz 100% racji. Skoro czujesz obrzydzenie do ojca dziecka, nie pakuj sie z nim w zadne blizsze relacje.
Jesli chodzi o Twojego bylego - dla mnie to wyglada jakbys na sile chciala byc z kims w zwiazku. Sama bylam samotna matka i zapewniam Cie, to nic strasznego. Nie rozumiem po co masz wynajmowac mieszkanie z bylym. Proponowal Ci to? Powiedzial, ze Cie kocha itp, czy to tylko Twoje "sekretne" plany? Na zwiazek jest za wczesnie, zajmij sie soba, ciaza, dzidziusiem. Ciaza to naprawde fajny okres, pierwsze ruchy dziecka, czekanie, myslenie o tym, jak dzidzius bedzie wygladal. N

4

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Smutna ta Twoja historia, dobrze, że chociaż mama Cię wspiera, więc jest Ci lżej. Nie mogę tylko zrozumieć jednego, facet ma 50 lat, Ty też już dorosła kobitka, jak można się nie zabezpieczyć a później bęc i ciąża. On jak widać nie chce się wiązać z Tobą na stałe (zresztą Ty też) mało tego, piszesz, że czujesz do niego wstręt, trochę to dla mnie dziwne, jakoś się bardzo zmienił czy co, przecież kiedyś chyba Ci się podobał skoro z nim byłaś w sensie fizycznym. Daj sobie trochę czasu, skup się na sobie i dziecku, a jeśli Twój były będzie chciał być z Tobą i wychowywać dziecko ze związku z innym facetem i Tobie też to będzie odpowiadało, to warto zaryzykować, aczkolwiek moim zdaniem jakoś chyba boisz się być bez faceta, zerwałaś z chłopakiem, weszłaś w związek z facetem w wieku 50 lat a teraz jak z nim nie wyszło znów myślisz o byłym...Twój wybór, Twoja decyzja

5

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Bardzo dziękuję, że znalazły się osoby, które poświęciły chwilę czasu, aby przeczytać moją historię.

Co do byłego to oczywiście proponował to wszystko, wspólne mieszkanie, itd.
Ojciec dziecka niby jest za mną, pragnie być przy mnie, tylko na dzień dzisiejszy twierdzi, że nie ma innej alternatywy, ewentualnie zamieszkanie u mamy, jeśli ona pozytywnie zareaguje na ciąże. Dlaczego moje szczęście i bycie z kimś ma zależeć od reakcji jednej osoby? Przecież nie jesteśmy małymi dziećmi.
To że dziś czuje do niego wstręt to raczej przez to że nasze losy tak się potoczyły. Poczułam się potrzebna tylko dla seksu i w ogóle smutno mi że na codzień nie ma przy mnie tej drugiej połówki, że już 4 miesiąc, a nadal wszystko stoi w miejscu i wciąż słyszę to samo z jego strony.

W tak krótkim czasie nauczyłam się bardzo wiele.

Może boje się być sama, to prawda. Tylko, że nie mam takiego przywiązania do kogoś, wszystko jest u mnie w rozsypce. Nie mam też nawet kontaktu z innymi rówieśnikami. Nie wiem czy powinnam korzystać z życia w sensie, że wyjść ze znajomymi ze studiów, iść na lody, do kina, pojechać gdzieś. Zawsze miałam poczucie, że jest ze mną ta druga osoba, jak coś robiłam to wiadomo, że także z nią.
Oj, ciężko mi!

O! jeszcze mam jeden dylemat. Nawet jak zaproponowałam ojcu dziecka, że będę u rodziców to powiedział, że pomoże mi zmienić, wyremontować i dostosować pokój dla mnie i Dziecka. Choć twierdził, żebym poczekała, bo on coś wymyśli. Jednak mineły 2 miesiące od tej rozmowy, a jego pomysły nadal krążą wokół mieszkania u jego mamy.
Chciałabym za jakiś czas zacząć działać i remontować, bo nie mogę wiecznie czekać. Nie powinnam chyba łudzić się nadzieją, prawda? Powinnam być stanowcza i zdecydowana, wziąć pełną garścią moje i Dziecka życie w swoje ręce.

6

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Powinnas wziac odpowiedzialnosc za zycie dziecka, dokladnie tak, jak piszesz. Co do ojca dziecka - zastanow sie, czy zycie z jego mama jest w ogole mozliwe, skoro on sie boi majac lat 50, jak ona zareaguje na ciaze...? Nie zastanawia Cie to? Takie problemy ma licealna mlodziez, ktora nie wie jak wytlumaczyc rodzicom, ze zostana dziadkami. Wiec mysle, ze ta opcja w ogole nie powinna wchodzic w gre.  Co do obietnic - coz on Ci moze obiecac, skoro wciaz slucha sie mamusi. Niepowazny jest i tyle.

Co do Twojego samopoczucia - wez pod uwage, ze w ciazy hormony rzadza Twoim samopoczuciem i przez to czujesz sie bardziej w rozsypce. Wszystko powolutku sobie musisz ulozyc. Jesli Twoj byly facet chce byc z Toba, korzystaj z tego, ale moze nie wyprowadzaj sie od razu do niego. Troche nie wiem, co Ci w tej kwestii doradzic, ale musisz byc teraz rozwazna. Czy czujesz, ze eks to milosc? Jesli nie jestes pewna, poczekaj.

Pamietaj, ze do korzystania z zycia niepotrzebna nam druga osoba tzn chlopak, skoro mozesz to wyjdz na lody, do kina ze znajomymi. Zyj, ciaza to nie choroba. Jesli nie ma zagrozen, nie siedz w domu, nie mysl o starszych panach sluchajacych mamusi, tylko o sobie. Pomysl, co zrobisz dalej, co z alimentami itp. Powolutku ulozysz sobie wszystko, jestes jeszcze na tyle mloda, ze nie powinnas sie tak o to martwic, ulozysz sobie zycie.

7

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Dziękuje Kawencjo za porady smile

8

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego
xyz.zagubiona napisał/a:

Dziękuje Kawencjo za porady smile

Nie ma za co!:)
Jak sobie radzisz? Jak sie czujesz?

9

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Krótko, ale nie bez życzliwości i trzymania kciuków:

Myśl o sobie i dziecku, nie ulegaj naciskom, postępuj tylko zgodnie z wewnętrznym przekonaniem. Facetów traktuj jako dodatek, fajnie jeśli któryś stanie się częscią Twojego świata, ale nie naciskaj na to, musi sobie zasłużyć!
Mocno trzymam kciuki:)

10

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Dziękuję, trzymam się. Teraz mam zajęcie, bo piszę pracę licencjacką i chcę iść dalej na studia zaoczne . Powiem szczerze, że pewnego czasu poddałam się i chciałam na razie zrezygnować z podejścia do obrony, ale odzyskałam siłę.

Przyznam też, że chciałam wybrać się do psychologa. Mam bliskich, z którymi mogę porozmawiać, lecz jedni będą trzymać stronę za mną, inni nie i nie wiadomo kogo słuchać. Osoba postronna będzie miała inny pogląd i może podpowie mi co powinnam robić, poprze mnie. Chcę się poczuć pewniej w swoich decyzjach.

Z moim byłym mam kontakt, lubię jego towarzystwo. Raz na jakiś czas spotykamy się - idziemy na obiad, na lody, na spacer. Wszystko jest na poziomie koleżeńskim. Nie naciska na mnie, nie próbuje się narzucać. Teraz zaproponował mi wyjazd nad Morze na weekend, żebym choć przez chwilę powdychała jodu, zjadła upragnioną rybkę. Zgodziłam się choć nie wiem czy powinnam...

Ojciec dziecka robi co chce. Zaproponował mi wcześniej weekend majowy w słowach: "jak znajdziesz jakąś fajną koleżankę dla mojego przyjaciela to pojedziemy nad Morze". Strasznie mnie to zabolało. Poczułam się zabawką i w ogóle dziwne dla mnie było, że bez jego przyjaciela nie mogliśmy jechać i co więcej, że był warunek - jak znajdę to pojadę, jak nie to nie.

11

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Ojciec dziecka jest na poziomie drobiu, ale sie nie przejmuj, naukowcy udowodnili, ze inteligencje dziecko dziedziczy po matce smile Sa darmowe porady prawne dla kobiet, poszukaj w internecie. Powinien placic Ci alimenty, na wiecej nie licz, szczegolnie tu mam na mysli poziom intelektualny pana oraz jego dojrzalosc - nie masz na co liczyc. Ale to juz chyba wiesz. Zastanow sie, czy nie byloby Ci latwiej, gdybys postawila sprawe jasno i kontaktowala sie tylko w sprawie dziecka. Zeby Ci nie robil bezsensownej przykrosci.

Dobrze robisz z bylym, tak trzymac, powoli i do przodu.

Co do obrony - KONIECZNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja sie bronilam na miesiac przed rozwiazaniem. Dokladnie na miesiac. Dasz rade. Jak sie urodzi dzidzius bedzie Ci trudniej, wiec uszy do gory bardzo prosze i koniecznie pisz prace ile wlezie.

12

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Witam Was dziewczyny, szczególnie Ciebie xyz.zagubiona!
Zaczęłam szukać forum samotnych mam w ciąży i jakby los chciał od razu trafiłam tutaj.. Jak z bata strzelił..
Otóż jestem w bardzo zbliżonej sytuacji jak xyz.zagubiona. Jestem też z o wiele starszym mężczyzną i jestem w 7 tc. Jesteśmy ze sobą (byliśmy) 2 lata- aż do wczoraj.. Straciłam pierwszą ciążę w grudniu i oboje bardzo to przeżyliśmy.. Starałam się żeby szybko nadrobić straty i zajść w kolejną ciążę.. Udało się, ale tylko mi. Mój partner od początku nie okazywał entuzjazmu i widziałam, że chodzi nie w sosie.. Wczoraj doszło do kolejnej kłótni, wręcz awantury po której kazał mi się spakować i wyjść z jego domu. Stawiłam opór, tak że to on wyszedł i nie wrócił na noc.. A historia zaczyna się ok pół roku temu kiedy posadzili jego kolegę do więzienia a mój facet postanowił zaopiekować się jego 26letnią kochanką... Na początku nic nie podejrzewałam, bo widziałam że dziewczyna jest zrozpaczona, ale po jakimś czasie nabrałam podejrzeń i zaczęłam go podsłuchiwać, obserwować.. Kilka razy usłyszałam rzeczy mówiące o jego niewierności ale nie dopuszczałam wtedy tego do siebie.. Ale po jakimś czasie zaczęłam z nim wojować i wszczynać awantury,a on zwykle tłumaczył się: że on po prostu tak musi jej słodzić i trzymać ją blisko bo od niej dużo zależy, ale żebym się nie martwiła bo on wie co robi. Co o tym myśleć? Gdzie się udać i jak z tym człowiekiem rozmawiać? Czy warto zaczynać znowu od nowa?! Mam 23 lata, moja mama mieszka we Włoszech.. Nie wiem co robić- pomóżcie bo zostałam sama...

13

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Witaj Monika0107! smile

Przepraszam, że tak długo musiałaś czekać na jakikolwiek odzew. Już dawno tutaj nie zaglądałam.
Bardzo mi przykro, że w grudniu los nie był dla Was łaskawy.
Moim zdaniem, jeśli facet na początku cieszy się i chce dziecko, a później stroi fochy - coś jest nie tak. Gdyby za pierwszym razem z jego strony była negatywna reakcja na wieść o dziecku to można znaleźć na to wytłumaczenia, ale w tej sytuacji??!! Nie mogę pojąć, jak może chcieć Ciebie wyrzucić. O nie, nie! Nie ustępuj! Nosisz Wasze wspólne dziecko i skoro jemu coś się nie podoba, może ma kochankę to niby dlaczego Ty i dziecko macie na tym cierpieć?!

Czasami zdarzają się sytuacje, że trzeba pocieszyć drugiego człowieka, lecz należy uważać, żeby się nie zagalopować. Pamiętając, że to relacja damsko-męska. Kobiety mają przewagę, potrafią owinąć sobie faceta wokół paluszka, a oni myślą tylko portkami. Pytanie, czy Tobie słodzi tak, jak kochance kolegi? Teraz chwila namysłu... jeśli nie to wiadomo! jeśli tak to czy robił to zawsze? czy nasiliło się to od jakiegoś czasu? Skoro nie wrócił na noc - ciekawe gdzie był??
Gdzie się udać? Zależy cóż chciałabyś zrobić?
Czy warto zaczynać znowu od nowa? To już jest pytanie dla każdego z osobna. Jedni powiedzą, że tak, inni, że nie...

Nie martw się! Jesteś w ciąży. Stres nie wpływa dobrze ani na dziecko, ani na Ciebie. Wiesz, ile jest samotnych mam! a wiesz, ile trafia na miłość swojego życia i wychowują wspólnie "nieswoje" dzieci?!
Trzymaj się cieplutko! smile Dbaj o siebie i swój Skarb, który nosisz pod serduszkiem smile

Pozdrawiam!
xyz.zagubiona

14

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

mam 21 lat i poznałam, a właściwie to jest mąż mojej koleżanki- byłej już teraz koleżanki, ma 51 lata przyjaźniliśmy się, spotykaliśmy się wszyscy wkońcu wydarzył się ten pamiętny wieczór, były jego imieniny, i stało się wtedy pierwszy raz sie przespaliśmy, później takie incydenty powtarzały się coraz częściej, wcale się z tym nie ukrywał, ma dzieci, piątkę dzieci w tym dwoje starszych ode mnie. Dzieci o tym wiedziałyt bardzo mnie lubiły i były za tym aby ich ojciec zostawił matkę i był ze mną, wahałam się tyle lat różnicy jednak wtopiłam się po uszy... Wkońcu żona nakryła nas w łóżku, właściwie nie nakryła tylko on doprowadził do tego by nakryła, skończyła się wtedy przyjaźń z nią spotkania itd. Jednak my nie zerwaliśmy kontaktu spotykaliśmy się nadal na oczach wszystkich ludzi w mieście. Spotykaliśmy się 7 miesięcy, wkońcu postanowiłam coś zmienić dośc juz miałam takich ukradkowych spotkan, chciałam czegoś więcej rodziny, szczęścia itd. Postanowiułam z nim szczerze porozmawiać i zapytać co dalej... tak też zrobiłam on mi wówczas powiedział że nie jest w stanie zostawić teraz wszystkiego i w tym wieku zaczynać wszystko od nowa, choć zapewnił mnie tak jak na początku że mnie bardzo kocha. wtedy był to dla mnie cios nie do odbicia... ale posiedziałam pomyślałam, przemyślałam to wszystko i doszłam do wniosku że to naprawdę nie miało by sensu, bo ja też nie była bym w stanie mu obiecać że będę z nim aż do śmierci, bo ja nie wiem co mogło by być za rok czy dwa. Przyznałm mu rację. On miał za wiele do stracenia a ja też nie chciała bym go dkrzywdzić bo zbyt wiele mu zawdzięczam, dużo w życiu mi pomógł i nie zależnie od tego co się wydarzy ja zawsze moge na jego pomoc liczyć. Postanowiliśmy wspólnie że będziemy się dalej spotykać, ale nie zostawi on rodziny, ja zgodziłam się na to choć wiem co sobie teraz o mnie wszyscy pomyslicie, i tak minęło kilka nastepnych miesięcy... Wkoncu zorientowałam się że coś jest ze mną nie tak, tak jak się domyślacie zaszłam w ciążę, nie wiedziałam co ze sobą wtedy miałm zrobić jak mu o tym powiedzieć, ja zawsze chciałam mieć dziecko ale nie w takim układzie, ale stało się i już nie było odwrotu. Powiedziałam mu o tym, szczerze powiedziawszy nie był bardzo zaskoczony, powiedział mi tylko że wiedzieliśmy co robimy i teraz trzeba ponieść konsekwencje tego co zrobiliśmy. Postanowiliśmy wspólnie że urodzę to dziecko a on będzie mi pomagał tak jak będzie mogł. I stał się urodziłam zdrowego ślicznego synka, Jego tatuś w szpitalu płakał żewnymi łzami ze szczęścia że w jego wieku można jeszcze być tak szczęśliwym. co będzie dalej- nie wiem czas pokaze

15

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

xyz.zagubiona jak u ciebie sytulacja wyglada?? napewno cos sie zmienilo.
prosilabym o kontakt przez e-maila jak sytulacja wyglada

w takiej sytulacji bylam pare lat temu...

16

Odp: Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Syla 135, byłaś w takiej sytuacji jak ja?

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Samotna w ciąży ze starszym mężczyzną, a chyba kocha byłego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024