Związek a samoakceptacja-co sądzicie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

Cześć!
Jestem studentką psychologii stosowanej i interesuję się tematyką postrzegania własnego ciała u singielek i kobiet pozostających w stałych związkach (trwających od pół roku wzwyż). Zamierzam przeprowadzić badanie na ten temat, jednak najpierw chciałabym poznać szerszą opinię na ten temat.

Jak sądzicie? Czy kobiety w wieku powiedzmy 25-35 lat pozostające w stałych związkach inaczej postrzegają swoje ciało (akceptują je/lubią/nie lubią) niż ich koleżanki singielki? A może nie ma to żadnego wpływu? Może macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?

Będę bardzo wdzięczna za podzielenie się swoim zdaniem smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

Zacznę od swojego przykładu. Jako nastolatka miałam wiele problemów z akceptacją swojego ciała, no ale to chyba taki wiek. Głównym problemem była moja waga, która była nieco większa niż u rówieśniczek, chociaż nie miałam nadwagi. Stosowałam wiele diet odchudzających z różnym skutkiem. Dużym przełomem w sposobie postrzegania mojego ciała było rozpoczęcie związku. Muszę przyznać, że świadomość tego, że dla kogoś jestem piękna była bardzo budująca. W chwili obecnej jestem świadoma moich niedoskonałości, ale w pełni akceptuję moje ciało. Na pewno duża w tym zasługa mojego faceta, który wciąż prawi mi komplementy i podkreśla jak bardzo mu się podobam.

Myślę, że pozostawanie w związku ma wpływ na to jak siebie postrzegamy. Szczęśliwy związek podnosi naszą samoocenę, poprawia nasze samopoczucie itd., natomiast związek nieszczęśliwy, toksyczny może łatwo odebrać nam tę pewność siebie.

Nie wiem natomiast jak jest w przypadku singielek - to pewnie też zależy, czy są singielkami z wyboru, czy po prostu nie mogą znaleźć nikogo z kim mogłyby stworzyć związek.

Generalizując można przyjąć tezę, że kobiety pozostające w szczęśliwych związkach bardziej akceptują swoją fizyczność niż kobiety samotne. Ale to, moim zdaniem, bardzo duże uogólnienie, bo samoakceptacja jest wypadkową bardzo wielu czynników, nie jest wynikiem tylko przebywania (bądź nie) w związku.

3 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2012-05-09 16:58:04)

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

U mnie było tak. Jak byłam nastolatką miałam wiele kompleksów. Co tu dużo pisać - uważałam, że jestem po prostu brzydka:P potem jak wkroczyłam w "dorosłe życie" różnie bywało. Raz byłam pewną siebie kobietą, raz zakompleksioną dziewuchą:)) teraz dobijam do ćwierćwiecza, jestem w stałym związku i rzeczywiście inaczej postrzegam swoje ciało. Wiem, że nie jest idealne ale uważam, że właśnie w tej niedoskonałości tkwi jego urok:) Na pewno jakiś wpływ na to mają komplementy jakimi od czasu do czasu raczy mnie mój luby, aczkolwiek to chyba nie tylko ich zasługa.

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

Partner może oddziaływać na naszą samoocenę, ale bycie w związku wcale nie gwarantuje jej poprawę. Mnie długoletni i bardzo szczęśliwy związek z moim aktualnym facetem pomógł zaakceptować się taką, jaka jestem (w końcu jeżeli mnie tak kocha, to nie mogę być aż tak paskudna, za jaką się uważałam), ale znam też dziewczynę, której partner "wyszukuje" kolejne kompleksy w tempie ekspresowym. "Nie jedz tego, bo jesteś za gruba!", "masz dziwne włosy!", "wyglądasz jak troll" - takie uwagi w ich dziwnym związku to norma. Konsekwencją takiego prania mózgu jest to, że dziewczyna mimo tego, że jest śliczna i chudziutka (rozmiar 32/34) uważa się za brzydką grubaskę. 

W sumie podobnie może być w sytuacji, gdy jesteśmy singielkami - jedna będzie się czuła nieakceptowaną i nieatrakcyjną, tylko dlatego, że nie ma faceta, druga zaś nie łączy swojej samooceny z posiadaniem partnera. Wszystko jest względne smile A wniosek z tego jest taki, że same musimy się akceptować, a nie czekać, aż ktoś to łaskawie za nas zrobi.

5

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

Jak sądzicie? Czy kobiety w wieku powiedzmy 25-35 lat pozostające w stałych związkach inaczej postrzegają swoje ciało (akceptują je/lubią/nie lubią) niż ich koleżanki singielki? A może nie ma to żadnego wpływu? Może macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?

Mam 23 lata, jestem singielką z wyboru. Unikam stałych związków. Nie interesują mnie one. Kompleksy? Hmm od zawsze, nawet jak byłam nastolatką miałam pewne "ale" do swoich ust i włosów, a tak po za tym zawsze byłam zadowolona ze swojego ciała. Czuję się bardzo atrakcyjna. Akceptowałam i akceptuje swoje ciało, nawet jak przytyłam, nigdy nie miałam oporów przed włożeniem stroju kąpielowego i wyjazdu nad wodę, czy chodzenia na basen. Znam dziewczyny, które są w związkach, są ładne i wcale nie są grube, a nie potrafią założyć kostiumu kąpielowego i wyjść na plażę czy basen, bo się wstydzą.
I zgadzam się z tym, że każda z nas  musi sama zaakceptować swój wygląd. Co z tego, że z związek z jednym facetem podniesie jej samoocenę, jeśli po jego rozpadzie, kobieta znów wróci do swoich kompleksów.

6 Ostatnio edytowany przez walcząca z wilkami (2012-05-26 09:59:27)

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?
Inori napisał/a:

Jak sądzicie? Czy kobiety w wieku powiedzmy 25-35 lat pozostające w stałych związkach inaczej postrzegają swoje ciało (akceptują je/lubią/nie lubią) niż ich koleżanki singielki? A może nie ma to żadnego wpływu? Może macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?

Co z tego, że z związek z jednym facetem podniesie jej samoocenę, jeśli po jego rozpadzie, kobieta znów wróci do swoich kompleksów.

Zależy od charakteru faceta i uczucia w zwiazku.Jesli jest miłość szczera to facet akceptuje kobietę taka jaka jest,z wszystkimi wadami ciała i kobieta wyzwala się ze swoich kompleksów,pieknieje,jest soba i promieniuje tym uczuciem od środka.Ale rzeczywiscie po rozpadzie zwiazku,kompleksy kobiety pojawiaja się na nowo,moze z mniejszą siła jedynie.Bywa tez tak,że facet ma swoje kompleksy i w związku z kobietą,aby podnieść swoja samoocenę-krytykuje swoja kobietę,wytyka jej braki,takie działanie jest toksyczne i niszczy zwiazek niestety.Najbardziej atrakcyjna czuje się kobieta wtedy kiedy zaakceptuje siebie sama,z wszystkimi wadami pokocha siebie,wtedy jest szczęśliwa nawet będac singielka.

7

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

Myślę, że to kwestia wieku przede wszystkim: gdy byłam młodsza (15-25) nie akceptowałam swojego ciała, nie potrafiłam być dla siebie dobra, stale uważałam się za niedoskonałą, mimo że miałam faceta- fakt, bardzo poprawił moja samoocenę, wkrótce zaczęłam się postrzegać za bardzo atrakcyjną- pod wpływem zachwytów innych facetów- ale uważam, że i tak nie kochałam swojego ciała; piłam zdecydowanie więcej alkoholu, jadłam byle co, nie szanowałam zdrowia, stale przeglądając się w lustrze widziałam tylko 1: NIEDOSKONAŁOŚĆ mimo wszystko.

Teraz jako 30 latka zaakceptowałam siebie całkowicie; i to, jak mój organizm funkcjonuje i to jak moje ciało wygląda, bo akceptacja to pierwszy krok ku zmianom smile I.....nie śpieszy mi się, zeby schudnąć 10 kg w ciągu miesiąca, nie ma zresztą takiej potrzeby.
Włosy nie chcą mi się wiecznie układać i kiedyś był to dla mnie powód do zostania w domu. dziś machnę na to ręką i wychodzę- bo uważam, że mam COŚ ludziom do powiedzenia, mam COŚ do zrobienia, zobaczenia, że ja to nie mój wygląd. Sięgnęłam głębiej, zadbałam o swoją osobowość i tym bardziej łatwiej mi dbac również o wygląd:) Myślę, że to nazywa się coś jakby........harmonia;)

8

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

Dla mnie to nigdy nie mialo zwiazku. Oczywiscie to fajnie sluchac komplementow ale ja nigdy nie opieralam swojej samooceny na komentarzach moich partnerow. Zawsze lubilam swoje cialo- czy bylam bardzo szczupla czy pelniejsza. Jestem rozmiar 38-40 teraz i przy wzroscie 158 to zupelnie normalne. Zdaje sobie sprawe, ze rodzaju figury nigdy nie zmienie. Moge stracic 5 kilo ale talii mniej wcietej nie bede miec. Za to nogi mam super i bardzo eleganckie ramiona i "gore". Wydaje mi sie, ze z wiekiem uczymy sie siebie tolerowac i lubic i parner czy brak partnera nie ma z tym nic do czynienia.

9

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

z wiekiem....partner czy brak partnera nie musi mieć znaczenia w naszej samoocenie, ale gdy się jest w "burzy hormonów" ma i to ogromne.

10

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?
Catwoman napisał/a:

z wiekiem....partner czy brak partnera nie musi mieć znaczenia w naszej samoocenie, ale gdy się jest w "burzy hormonów" ma i to ogromne.

Faktycznie w okresie dorastania bardzo często definiujemy siebie poprzez pryzmat opinii innych. Wtedy łatwo zachwiać samooceną zarówno przez partnera czy innych osób.

Dojrzała jednak kobieta, absolutnie nie powinna weryfikować swojej oceny poprze słowa/opinie innych. Tak więc to, czy jest singielką czy też jest w związku, nie powinno wpływać na jej samoocenę.

Zdrowa jednostka, jaką jest świadoma siebie kobieta, która ma poukładane w głowie:
w przypadku kiedy ma faceta, który gada jej negatywne rzeczy odnośnie jej wyglądu, po prostu kopnie w dupę - nie będzie się z takim zadawać i absolutnie nie będzie mieć problemu z samooceną.

w przypadku, gdy jest singielką będzie wierzyć w siebie i swoją wartość, a nie oceniać swoje jestestwo przez pryzmat tego, że ma/nie ma na horyzoncie interesującego ją mężczyzny.

Oczywiście, że wspierający i sypiący komplementami partner bardzo pomaga w pielęgnowaniu wysokiej samooceny, ale jego brak moim zdaniem nie jest powodem, do tego by mądra kobieta straciła pewność siebie.

11

Odp: Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

Dziewczęta w wieku 25 lat,sądzę,że raczej są w stanie zakceptować siebie i swoje ciało,a jeszcze jeśli są w szczęśliwym związku.Nad niedoskonałościami zastanawiają się panie w nieco starszym wieku,dlatego są gotowe wszystko zrobić,aby wyglądać szczuplej,młodziej,dlatego też decydują się na różnego typu plastyczne operacje.Ale z drugiej strony, niezależnie od wieku każda kobieta musi najpierw sama siebie pokochać,przy tym nie zwracając uwagi na uszczypliwości innych,którzy jak wiemy potrafią nieraz tak wbić szpilę człowiekowi,że odechciewa się wszystkiego.Czasem singielki są bardzo zadowolone z siebie i swojego wyglądu,bez względu na to,czy ktoś ich podziwia,czy odwrotnie.Najważniejsza jest akceptacja samego siebie,bo lepiej jest być zdrowym z mankamentami,niż szczuplutkim i chorym.A facet jeśli będzie miał jakieś ale co do naszego wyglądu,to zawsze może sobie poszukać odpowiedniejszej.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Związek a samoakceptacja-co sądzicie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024