Z doświadczenia powiem Ci, że nauka szwedzkiego i niemieckiego jednocześnie to bardzo kiepski pomysł. Te języki są po prostu za podobne. Sama znam właśnie angielski, niemiecki i norweski i właśnie mój poziom niemieckiego zaczął drastycznie spadać po rozpoczęciu studiów. Na początku niemiecki wkradał się do norweskiego, a potem załapałam norweski, poleciałam z nim szybko w górę, a niemiecki z równą prędkością spadał w dół. Nie pamięta się podstawowych słów, bo są za podobne, typu fertig-ferdig, begeistret-begeistert, vitenskap-Wissenschaft, takich przykładów jest masa. Nie chcę Cię zniechęcać, jedynie uświadomić, że nie jest tak kolorowo. Uważam, że pod tym względem grupa angielska miała o wiele łatwiej, a nasi wykładowcy z niemieckiego nie byli ani trochę wyrozumiali i nie rozumieli dlaczego nie robimy już postępów i mylimy nawet odmianę podstawowych czasowników, np. w niemieckim beginnen-begann-begonnen, a w norweskim begynne-begynte-begynt i z automatu powie się "Ich beginte". Jednak jeśli jarają Cię języki obce to idź na te studia. Tylko pamiętaj, że zajęcia dotyczące jezyka to jedynie połowa, reszta to kultura, literatura, filozofia, bla bla bla. Jak chcesz się języka nauczyć, to idź na kurs językowy. I jeszcze ostatnia rzecz: nie łudź się, że w Polsce potrzeba aż tylu tłumaczy na języki skandynawskie. 90% zagranicznych firm i tak komunikuje się po angielsku... Też miałam być tłumaczem, nawet się załapałam, ale płaca jest naprawdę nędzna, co to jest kilkanaście złotych za stronę... Oczywiście, że przysięgłemu zapłacą więcej, ale kursy kosztują trochę plus egzamin jest mega trudny: wymaga się znajomości terminologii fachowej, gdzie często nie masz w ogóle pojęcia o co w tym chodzi. A bez zrozumienia o co chodzi ciężko tłumaczyć, więc jest się zmuszonym poszerzyć swoją wiedzę o pewne dziedziny i zrozumienie tego. Mi przyszło tłumaczyć raporty lekarskie. Nie powiem, ciekawe, ale te wszystkie skróty i fachowe nazwy chorób... Nad niektórymi sporo siedziałam, żeby je rozszyfrować. Jeśli jednak chcesz pracować w jakiejś firmie: znajdź sobie jakąś pracę już za czasów studiów, inaczej ciężko Ci będzie się do biura dostać. A jak zobaczą, że masz doświadczenie i kompetencje językowe to staniesz się dla nich atrakcyjna.