Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Hej
U mnie sytuacja nietypowa. Stałam się kochanką własnego byłego narzeczonego. Którego kocham nad życie.

Wszyscy linczuja kochanki. Ja i mój ex byliśmy ze sobą 3 lata, związek burzliwy i namiętny. Mam ciężki charakter ale kocham go nad życie. Non stop kręciła się wokół niego jedna franca. Zerwaliśmy (w emocjach przez kłótnie a nie przez brak uczucia, jak mówiłam wybuchowy charakter zresztą młodzi byliśmy) i wtedy do akcji wkroczyła ona. No i po miesiącu już w ciąży była. Mi złamało to serce bo nie tak miało być. Obraziłam się na śmierć i życie i prawie rok po nim płakałam bo nie chciałam mieć kontaktu.On się z nią ożenił bo jest w miarę pożądnym gościem. Ale cały czas próbował skontaktować się ze mną. 2 lata się trzymałam ale w końcu nie wytrzymałam. I tak o to stałam się kochanką własnego byłego narzeczonego.
Nienawidzę za to siebie i tylko ja dostaję w dupę, bo boję się co będzie gdy wszyscy się dowiedzą. On chce jej o nas powiedzieć.

A odpowiedź na pytanie z forum? Ja - ona? nienawidzę jej, bo nie szanuję jej jako żony, złapała męża na dziecko i udaje że nie widzi jak on znika, nie słyszy jak jej powiedział "jestem z tobą tylko dla dziecka" i nie myśli jak z nią nie sypia.

Napiszcie co myślicie bo ja się chyba w tym wszystkim pogubiłam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Myślę, że to w jakimś stopniu był Twój wybór... A swoją drogą on szybko znalazł pocieszenie.

3 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-04-15 13:33:23)

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Mój wybór i trochę moja wina.
Pocieszenie bardzo szybko znalazł i teraz przyznaje że wulgaryzm sobie przez to życie. Przy okazji i moje.
Bo wierzcie mi, ale próbowałam i nie mogę o nim zapomnieć. Wiem, że to chore - chodziłam do psychologa.
Dziś mu napisałam, że dłużej tak nie mogę, że tak się stało i takie są konsekwencje, że ja nie potrafię być kochanką bo zaczynam nie móc patrzec na siebie w lustrze.
I dlatego siedzę na tym forum, nie chcę się złamać tylko znaleźć wyjście z tego labiryntu.

4

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Ludzie w życiu popełniają błędy i zasługują na drugie szanse. Jednak tutaj jest małe dziecko. Zastanów się jakby wyglądały wasze relacje i czy akceptowałabyś jego wizyty z dzieckiem.. O ile on poczuwałby się do pełnienia roli ojca dla tego dziecka.

5

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

skoro nie możesz patrzeć na siebie w lustrze, to chyba dobrze w tej sytuacji smile ok, myślę, że dobre jest to, że zaczyna do Ciebie docierać, jakie są konsekwencje Waszych decyzji..fakt jest taki: on ma żonę (z własnej nieprzymuszonej woli), z którą ma dziecko, a Ty jesteś tą trzecią...źle Ci z tym, to to zakończ...daj mu zająć się własną rodziną, którą sam stworzył...jeśli im się nie uda, jeśli oni sami stwierdzą, że nie warto tkwić w związku, w którym nie są oboje szczęśliwi, wtedy zaczniesz się zastanawiać, co dalej...

6

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(
remedios napisał/a:

(...)A odpowiedź na pytanie z forum? Ja - ona? nienawidzę jej, bo nie szanuję jej jako żony, złapała męża na dziecko i udaje że nie widzi jak on znika, nie słyszy jak jej powiedział "jestem z tobą tylko dla dziecka" i nie myśli jak z nią nie sypia.

Napiszcie co myślicie bo ja się chyba w tym wszystkim pogubiłam.

Ona złapała męża na dziecko?
A Twój eks nie miał z tym nic wspólnego?
Dzieworództwo nastąpiło?
Zgwałciła go?

Daj sobie spokój z usprawiedliwianiem swego eks'a.
Z usprawiedliwianiem siebie również, bo czymże innym jest tytuł Twego wątku.

Masz do wyboru trzy drogi:
1. pozostajesz kochanką;
2. Twój kochanek opuszcza żonę i tworzycie razem stadło;
3. opuszczasz kochanka i układasz sobie życie z dala od niego i jego rodziny.

7

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

O to chodzi. Nie wiem czy zniosłabym życie z jego dzieckiem, byłą żoną w tle i jej rodziną, szykanę społeczną bo wszyscy wiemy że i tak byłabym tą złą. Trudno pogodzić mi się z tą myślą że nie będzie białej sukni, nie urodzę jego PIERWSZEGO dziecka, że nigdy nie będziemy tylko ja i on.
Samą siebie przekonuję że to bez sensu.
Nie chcę nikogo krzywdzić mimo że czasem jestem taka..pełna goryczy. Ale to trwa rok. Ja go znam już 6. I to dobrze. I wiem, że jest nieszczęśliwy i rozdarty tak samo jak i ja.

8

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Na początek odwołam się do tytułu, jak można być kochanką nie z wyboru? Nie rozumiem tego? Przecież to w ogóle nie ma sensu.
Racja Twój ex bardzo szybko znalazł pocieszenie w ramionach innej dziewczyny, ona zaszła w ciążę, wzięli ślub i w tym momencie powinnaś wiedzieć, że on już nie jest dla Ciebie. Wiem, że często nie można tak po po prostu zapomnieć i odkochać się na pstryknięcie palcem, ale trzeba mieć swój honor. Trzymałaś się bardzo długo - 2 lata to kawał czasu, szkoda, że nie wytrwałaś w tym.

9

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(
semiramida napisał/a:

skoro nie możesz patrzeć na siebie w lustrze, to chyba dobrze w tej sytuacji smile ok, myślę, że dobre jest to, że zaczyna do Ciebie docierać, jakie są konsekwencje Waszych decyzji..fakt jest taki: on ma żonę (z własnej nieprzymuszonej woli), z którą ma dziecko, a Ty jesteś tą trzecią...źle Ci z tym, to to zakończ...daj mu zająć się własną rodziną, którą sam stworzył...jeśli im się nie uda, jeśli oni sami stwierdzą, że nie warto tkwić w związku, w którym nie są oboje szczęśliwi, wtedy zaczniesz się zastanawiać, co dalej...

i chyba tak powinnam zrobić...  Zresztą tak mu dziś napisałam i teraz walczę ze sobą aby tego nie odwołać.

10

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

W innym wątku (trochę trudno z Tobą rozmawiać, gdy swoją historię jednocześnie opisujesz w 2 wątkach) napisałaś:

remedios napisał/a:

Dlatego ja go do niczego nie namawiam !! A już na pewno nie do tego żeby zostawił malutkie dziecko samo. Przeciwnie - dziś napisałam mu że to koniec. I szukam wsparcia i potwierdzenia, że to nie ja nie jestem "tą złą i najgrszą". Chcę się po prostu z tego JAKOŚ wyplątać.(...)

"Zła, najgorsza", "dobra, najlepsza".
Czy rzeczywiście w tej Twej historii największym problemem jest ocenianie?
Podjęłaś decyzję. Chwała Ci za to. Wiesz dobrze, że jest ona decyzją słuszną. Nie musisz się z niczego wyplątywać. Wystarczy, że urwiesz kontakty. Nie marz o nierealnych celach. Nie zapomnisz swego kochanka, jeśli jest/był on dla Ciebie ważną osobą. Nie zapomnisz, ale możesz nauczyć się żyć bez niego.

11

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Wielokropek: tak wiem, główny wątek jest tutaj.

Urwać kontakt - tak też było i przez 2 lata codziennie o nim myślałam ale trzymałam się w "braku kontaktu" ! Pisał do mnie - nie reagowała. Wystarczyła chwila słabości i o ...cały mój świat runął w gruzach. To nie trwa parę miesięcy, tylko teraz rok. Wcześniej - znamy się 6 lat. Moja pierwsza, wielka i do tej pory jedyna miłość.  I dla was wszystkich to jest takie proste sad((
Napisałam mu dzis że to koniec że tak nie potrafię że popełniłam duży błąd i nie chcę mieć z nim więcej nic wspólnego a teraz siedzę i cały dzień ryczę. I nie chce mi się żyć. Myślisz że to takie prste na pstryknięcie palcami i wrzucenie kogoś na czarną listę.

12

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(
remedios napisał/a:

(...)Myślisz że to takie prste na pstryknięcie palcami i wrzucenie kogoś na czarną listę.

Czy w którymkolwiek poście napisałam, że jest to prosta sprawa?
Wszystko jednak zależy od Ciebie, od Twej determinacji. Jeżeli naprawdę podjęłaś decyzję o zerwaniu, to "czarna lista" jest tylko konsekwencją decyzji.
Płaczesz, przeżywasz, jest Ci trudno. Rozumiem. Chcesz wytrwać w swej decyzji, czy to tylko straszenie kochanka? Jeśli to pierwsze, to zaciskając zęby, zrobisz wszystko, by nie dać szansy na jakikolwiek kontakt.

13

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Nie, ja nie z tych co straszą smile
Jestem już tym okropnie zmęczona, zgorzkniała. I deklaracja wobec niego była ostra, żadne ultimatum.
Chcę być po prostu szczęśliwa.

14

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Nikt nie mówi, że będzie Ci łatwo. Ale jeżeli pozostaniesz jego kochanką także nie będziesz szczęśliwa. Pomyśl o przyszłości, jak by wyglądalo Twoje życie z nim? Ja widze dwie mozliwości. Albo on się rozwiedzie i to jak najszybciej i będziecie razem (wtedy będziesz musiała zaakceptować to, że ma dziecko z inną), albo odchodzisz od niego. Jako kochanka nie będziesz szczęśliwa, zwłaszcza, ze zaangażowałaś się uczuciowo, a poza tym, masz sumienie ktore Ci na to nie pozwoli.

15

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Chcesz być szczęśliwą?
Daj czasowi czas.
Będąc kochanką, szczęśliwą nie byłaś. Teraz pora na gojenie ran i uspokojenie siebie.

Daj czasowi czas. smile

16

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Dzięki ... :-)

17

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

I w końcu.. nie jestem już małą dziewczynką żeby się mazać przez nieodpowiedzialnego, egoistycznego i nieco niedojrzałęgo faceta... bo taka prawda. Działanie - konsekwencje - dorosłość.

18

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

I dojrzałość. smile

19

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Jak widac - byłamtu ostatnio równo miesiąc. I przez ten czas bardzo dużo się zmieniło. Jestem tu dzisiaj i chcę napisac że w życiu WSZYSTKO JEST MOŻLIWE :-)

Z żonatą zajętą miłoscią mojego zycia z wielkim bólem urwałam kontakt. I wiem wiem... takie historie tylko w filmach ...dosłownie dzień po tym fatalnym weekendzie kiedy wylewałam nad klawiaturą moje łzy poznałam kogoś. Z niechęcia i dla zabicia czasu zaczęłam z nim rozmwiac, spotkaliśmy się i strzała amora ugodziła mnie prosto w samo serce.
To nie tak że do mojego ex nic już nie czuję. Zawsze będę miała dla niego uczucia. Ale nie należy do mnie, byłam nieszczęśliwa, narażałam jego rodzinę na rozbicie i przekreślałam swoją szczęśliwą przyszłosc.
Teraz spotykam się z cudownym, wolnym facetem, który jest mój i tylko mój, który ma dla mnie tyle czasu ile potrzebuję, o którym mogę nieśmiało pomyślec, że może kiedyś będzie moim mężem :-)
Życzę każdemu kto tkwi w bagnie romansu z żonatym, aby ułożyło sie tak jak mnie.
Gdyby ktoś opowiedział mi, że tak to będzie - nie uwierzyłabym.
Ale - wszystko się może zdarzyc :-)

20

Odp: Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Super zakończenie Twojej historii smile upewniło mnie, że warto postępować słusznie. Życzę powodzenia w nowym związku smile

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kochanka nie z wyboru - pomóżcie :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024