Moj problem opisałam w dziale powyżej pt."Wyjazd za granicę-mojaTRAGICZNA historia".Sprawą zajmuje sie adwokat ale widzę,ze bez sądu pracy nie obejdzie się.Czy myslicie,ze w walce o wynagrodzenie mozna przegrac w sądzie pracy?Jakie koszty sie ponosi?Bardzo się tego boję.Ciągle myslę,ze zabraknie mi argumentow na moja obronę i odzyskanie wynagrodzenia.
Temat: Sąd pracy- czy można przegrać walkę o wynagrodzenie?