Witam kobietki!
Tym razem wracam z pozornie cholernie głupim problemem, ale naprawdę nie mam zielonego pojęcia jak to rozegrać tak, aby "w razie wu" niczego się "nie wstydzić". Otóż zgodnie z działem chodzi o pewnego chłopaka (w zasadzie to o dwóch), którzy ostatnimi czasy bardzo mi się podobają i chciałabym nieco bliżej ich poznać.
Niestety, życie nie jest aż tak kolorowe - nie znam żadnego z nich, nawet na przysłowiowe "cześć"... Mamy co prawda wspólnych znajomych, ale nie utrzymuję z nimi bardzo dobrych kontaktów, raczej spontanicznie. Widzę ich na codzień gdy jestem w szkole.
Niekiedy wyłapię jakieś spojrzenia kierowane w moją stronę - zabawnie wyglądała jedna sytuacja, podczas gdy jeden z nich stanął na środku korytarza jakby go wmurowało i zaczął intensywnie się na mnie patrzyć (trochę się speszyłam...). Niby takie głupie coś, ale zarówno może być to spowodowane tym, że też ich nieraz "oblatuje" wzrokiem.
Aha - nie mam odwagi "zagadać". Ani napisać.
PS Szukam poważnego związku. Zazwyczaj jeżeli szło o jakieś "krótkie" znajomości to nie miałam wielkiego problemu z rozpoczęciem rozmowy, a tutaj nagle stałam się bezbronną owieczką.
Proszę, pomóżcie ![]()