Dwa lata temu byłam w związku ja bardzo zangażowana mój partner jak szybko się okazało nie zostawił mnie nagle niespodziewanie, ja ponieważ byłam strasznie zakochana załatwiłam mu w firmie koleżanki sporę zamówienie które powtało się każdego miesiąca nieżle na tym zarabiał po dwóch latach koleżanka oczekiwala od jego firmy rabaru wiec ja postanowiłam spotkać się z nim na stopie służbowej, zapomniałam dodać że w między czasie przeszłam ogromną metamorfozę schudłam wydłużyłam włosy ich kolor inavzej się ubieram i proszę sobie wyobrazić że ten mężczyzna mnie nie poznał teraz spotykamy się znowu jest cudownie tylko on zaczyna wypytywać się o moje nazwisko, i chce żebym zaprosiła go do siebie.. moje pytanie brzmi czy przyznać mu się że ja jestem tą opuszczoną kobietą z przed dwóch lat?
Dwa lata temu byłam w związku ja bardzo zangażowana mój partner jak szybko się okazało nie zostawił mnie nagle niespodziewanie, ja ponieważ byłam strasznie zakochana załatwiłam mu w firmie koleżanki sporę zamówienie które powtało się każdego miesiąca nieżle na tym zarabiał po dwóch latach koleżanka oczekiwala od jego firmy rabaru wiec ja postanowiłam spotkać się z nim na stopie służbowej, zapomniałam dodać że w między czasie przeszłam ogromną metamorfozę schudłam wydłużyłam włosy ich kolor inavzej się ubieram i proszę sobie wyobrazić że ten mężczyzna mnie nie poznał teraz spotykamy się znowu jest cudownie tylko on zaczyna wypytywać się o moje nazwisko, i chce żebym zaprosiła go do siebie.. moje pytanie brzmi czy przyznać mu się że ja jestem tą opuszczoną kobietą z przed dwóch lat?
ale to w jaki sposób załatwiłas ten rabatu dla koleżanki? jak mozna az tak nie poznać osoby i żeby znowu sie z nia spotykac nie poznając jej? zgłupiałam he albo nie do końca rozumię co napisałas. Jak teraz sie spotykacie to on kompletnie Cie nie poznaje?? osoby z która wczesniej był związany? ja rozumie, że można zmienic fryzure, schudnąć ale twarz, głos jest taki sam..
no pewnie, że mu powiedz kim jesteś ![]()
3 2012-03-28 09:57:29 Ostatnio edytowany przez sierpniowa (2012-03-28 10:01:34)
Wybacz, ale co to za związek mieliście? Może to znajomość tylko była, że teraz nie jest w stanie Cię rozpoznać. Głos też zmieniłaś? Oczy? Nie wiem czy to świadczy o tym, że on nigdy jakoś szczególnie się Tobą nie przejmował, czy ta zmiana może być aż tak niewiarygodna ...
Dla mnie to trochę niepoważne, ale tak sobie pomyślałam, żebyś dla zabawy wypytała go o poprzednie związki, kobiety, może dowiesz się jak bardzo Cię kiedyś kochał
dziewczyno ... szkoda na niego Twojego czasu.
Naprawde chcesz faceta ktöry cie chce bo lepiej wyglädasz?
Przeciesz jestes tä samä osobä...dziwie ci sie ze sie jeszcze nad tym zastanawiasz.
Co bedzie jak spotka jakäs co lepiej od ciebie wygläda...zostawi cie.
tak chce bo nadal go kocham myslicie że jak by mnie nie interesował to bym załatwiła dla jego firmy tak duże miesięczne zamówienie, a wygląd mozna zmienić bardzo ja schudłam 15 kg poprawiłam usta i wyglądam naprawdę inaczej nie poznają mnie nawet znajomi...
Masz zamiar do konca zycia zmieniac wygläd, zeby tylko cie nie opuscil...smiechu warte.
Jesli on jest tak podatny na kobiece wdzieki to predzej czy pözniej kogos spotka, powinien cie chciec dla calej ciebie, nie tylko dla wyglädu, to zadna podstawa na zwiäzek...wpakujesz sie w nieszczescie.
Trudno mi uwierzyć w tą historię.
Można schudnąć, zmienić kolor włosów...Ale chyba plastyki twarzy sobie nie robiłaś prawda?
słuchajcie chyba trochę mnie zle zrozumiałyście więc uściśle nasza znajomość trwała 2 miesiące rozwaliła się dlatego ponieważ nie przyznałam się że mam za sobą małżeństwo nie mówiłam mu tego poniewa uważałam że jego absolutnie to nie obciąza..
tak chce bo nadal go kocham myslicie że jak by mnie nie interesował to bym załatwiła dla jego firmy tak duże miesięczne zamówienie, a wygląd mozna zmienić bardzo ja schudłam 15 kg poprawiłam usta i wyglądam naprawdę inaczej nie poznają mnie nawet znajomi...
A stosowania znakow interpunkcyjnych nie moglas sie w tym czasie tez nauczyc? Bo czytanie takich postow idzie mi jak psu oranie..odechciewa sie w polowie:)
I sorry, ale 15 kilo to zadna zmiana. Z pupy i brzucha zjechalas i na tyle. 50 kilo mniej to moze bym uwierzyla, ze przeszlas metamorfoze.
O ile ten temat nie jest prowokacją:) to moja odpowiedz na Twoje pytanie :
... czy przyznać mu się że ja jestem tą opuszczoną kobietą z przed dwóch lat?
brzmi:
Oczywiscie ze tak!!
..bo niby jak dalej sobie wyobrazasz te spotkania??
właśnie sobie nie wyobrażam bo własnie się z nim widziałam i tak mi się przyglądał jak by mnie poznawał i znowu że może mnie odwiedzi?
Twoja historia brzmi jak scenariusz do jakiegoś filmu... no ale nie w tym rzecz.
Pomyśl logicznie, jeśli mu nie powiesz to przecież i tak to się wyda, jakieś fotki, znajomi, rodzina czy chociażby to nazwisko, praca itd w końcu i tak się zorientuje i co wtedy?? Przyjmijmy, że zakocha się w Tobie (a raczej w wyglądzie) ale chyba harakteru nie udało się zmienić, wyszczuplić, przedłużyć, wstrzyknąć magiczny zastrzyk więc jeśli wtedy wam się nie udało to jaką to ma szansę teraz?? Prędzej czy później znów dojdziecie do pukntu, który był powodem waszego rozstania. Zmieniłaś tylko swój wygląd a nie przeszłość i nie jego, jeśli wtedy Cie zostawił to po co chcesz się dać mu zranić raz jeszcze??
I pamiętaj, że uroda i tak przemija lub prędko się nudzi więc na tym miłości nie zbudujesz...
...kobieta powinna mieć swoją dume i honor...dla niego tak się zmieniłaś ??? wiesz nie warto...ja bym mu pokazała swoją fotke z przed lat i zapytala czy zna ta pania....i go olała, pokazując na co cie stać...mało facetów jest??? jesli jestes atrakcyjną kobieta jak sama twierdzisz to co Ci samotność nie grozi...a nie latasz za jakimś kretynem który kiedys cie olal...
...kobieta powinna mieć swoją dume i honor...dla niego tak się zmieniłaś ??? wiesz nie warto...ja bym mu pokazała swoją fotke z przed lat i zapytala czy zna ta pania....i go olała, pokazując na co cie stać...mało facetów jest??? jesli jestes atrakcyjną kobieta jak sama twierdzisz to co Ci samotność nie grozi...a nie latasz za jakimś kretynem który kiedys cie olal...
Wow, w stu procentach zgadzam sie z postem powyzej !!!! Tak zrobic powinnaś
Swietny post!
Powodzenia
Moje pytanie jest jasne przyznać się czy nie ja nie pytam się czy robię dobrze czy zle bo to pozwólcie ocenie sama
przyznac.
stwierdzi, ze zrobilas z niego kretyna i ucieknie.
stwierdzi, ze sie zblaznil, bo jest ciemny, ze sie nie zorientowal
nie no... aż niemożliwe że on nie wie kim jesteś... może udaje że cię nie poznał, a tobie się wydaje że on się nie domyśla....
Oczywiście że mu powiedź... tylko szkoda że on ocenia po wyglądzie... z pięknej miski się nie najesz... ja bym nie chciała takiego za żadne skarby.
Dwa lata temu byłam w związku ja bardzo zangażowana mój partner jak szybko się okazało nie zostawił mnie nagle niespodziewanie, ja ponieważ byłam strasznie zakochana załatwiłam mu w firmie koleżanki sporę zamówienie które powtało się każdego miesiąca nieżle na tym zarabiał po dwóch latach koleżanka oczekiwala od jego firmy rabaru wiec ja postanowiłam spotkać się z nim na stopie służbowej, zapomniałam dodać że w między czasie przeszłam ogromną metamorfozę schudłam wydłużyłam włosy ich kolor inavzej się ubieram i proszę sobie wyobrazić że ten mężczyzna mnie nie poznał teraz spotykamy się znowu jest cudownie tylko on zaczyna wypytywać się o moje nazwisko, i chce żebym zaprosiła go do siebie.. moje pytanie brzmi czy przyznać mu się że ja jestem tą opuszczoną kobietą z przed dwóch lat?
Wybacz, ale to brzmi tak niewiarygodnie, że facet albo jest ślepy, albo ma zaniki pamięci skoro Cię rzeczywiście nie poznał.
powiedz mu, powiedz. napewno odbudujesz swój, pseudo dwumiesięczny związek, jak facet zorientuje się że robiłaś z niego idiotę. ale tak czy siak musisz mu powiedzieć. chyba że zerwiesz z nim kontakt
20 2012-03-29 14:27:41 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-03-29 14:28:25)
Sorry ale nie wierzę w tą historię, jakieś jaja po prostu! ![]()
Ewentualne jest jeszcze taka możliwość że facet miał mnóstwo kobiet i mu się mylą...
Oczywiście że trzeba powiedzieć
To nie są jaja zainspirowana przemianą mojej ulubionej aktorki Sylw Gliwy odszukałam kto przyczynił się do jej tak spektakularnej przemiany i zwróciłam się do tego samego stylisty nie ukrywam że kosztowało mnie to bardzo wiele pieniędzy i determinacji
23 2012-03-29 17:04:12 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-03-29 17:07:27)
Nie będę Ci zarzucała kłamstwa, bo to, nie o to chodzi. Wiesz co widziałam wiele przemian u ludzi, ale nigdy mi się nie zdarzyło, żeby nie poznać danej osoby i wcale nie musiał być to ktoś bliski. Pierwsze spojrzenie ok, rozumiem - można się pomylić, jeżeli jest to jakaś radykalna zmiana, ale przecież nadal jesteś tą samą kobietą, sposobu bycia, charakteru nie zmieniłaś, prawda? Wy byliście w związku, dlatego to jest tym bardziej dziwne. Ta historia jest po prostu dla mnie niewiarygodna.
Ale załóżmy, że jest to prawda, w takim razie powinnaś mu powiedzieć o wszystkim i to jak najszybciej, ale nie licz na cuda, że facet rzuci Ci się w ramiona. Nie wiem jak można dopuścić do takiej sytuacji. Chyba, że jest opcja nr 2 - facet domyślił się, udaje "głupka" i ma dobrą zabawę - wcale bym nie była zaskoczona ![]()
Rozumiem to że facet Ciebie nie poznał bo byłaś jedną z wielu na której nawet oka nie zawiesił, a Ty się zakochałaś , ale tez nie wiesz w kim, nie znasz go a Twoje wyobrażenia o nim są marzeniem i niech lepiej zostaną w sferze marzen. Dziewczyny zakochują sie albo wydaje im sie że kochają a faceci często po prostu zaliczają a jeszcze jak materialnie zalezny jest od Ciebie to przetrzyj oczy dziewczyno, docen siebie i szanuj bo to w Tobie powinni kochac się chłopcy i o Twoje wzgledy walczyć. Facet nie jest wart nawet Twojej uwagi, skończ z naiwnościa bo przejedziesz sie na tym i zmien swoj system wartości. Powodzenia.