Mój mąż pije - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2012-03-27 15:05:20

Bogusia79
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-03-27
Posty: 1

Mój mąż pije

Szukam pomocy i nigdzie nie mogę jej znaleźć. Mam 33 lata i od 12 lat jestem mężatką mieszkam na wsi wszędzie mam daleko do najbliższego psychologa 50 kilometrów a na dojazdy brak czasu i pieniędzy. Rok po ślubie urodziła nam się córeczka z bardzo ciężką chorobą wrodzoną mimo to mogłam liczyć na męża i byłam  z nim szczęśliwa. Po około 3-4 latach po ślubie mąż zaczął pomagać przy pracach polowych koledze z sąsiedniej wsi który nie miał maszyn rolniczych które posiadał mąż. Dziękował mu stawiając alkohol. Rozmawiałam z mężem, prosiłam, błagałam ale on nie umiał lub nie chciał odmawiać.I tak się zaczęło.Po około roku zaczęłam zauważać że mąż nie potrzebuje już towarzystwa do picia pił sam. Znajomi odwracali się od nas łącznie z tym który go w to wciągnął, mąż stawał się innym człowiekiem był coraz bardziej arogancki i pewny siebie. Siadał za kierownicą po alkoholu rozbił samochód, przewrócił ciągnik w końcu stracił prawo jazdy i został zaaresztowany na 24 za próbę dania łapówki.W między czasie urodziła nam się druga córeczka a dwa miesiące po jej narodzinach zmarła Ania nasze pierwsze dziecko,było to pół roku po nagłej śmierci siostry mojego męża.Mój mąż nie uszanował żałoby pił nawet w dniu pogrzebu. Dla mnie każdy rok był coraz większym ciężarem, ale nie potrafiłam odejść.
Po ślubie przeprowadziłam się do domu mojego męża i jego rodziców sama nie mam nic, nie mam gdzie się podziać.Nasza córeczka ma pięć lat a ja jestem w siódmym miesiącu ciąży.Boję się narażać moich dzieci na mieszkanie pod mostem i głód, bo chociaż mam licencjat z ekonomi to przez kilka lat wysyłania podań o pracę nikt mi nie odpowiedział,mimo że wymagania mam już nie duże chciałam zatrudnić się przy produkcji okien, waty szklanej itp. w biurach też zostawiałam cv ale żadnego odzewu. Jeżeli ktoś z was wie gdzie mogę znaleźć pomoc to proszę o informację.

Offline

 

#2 2012-03-28 21:41:31

alonka
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2012-01-16
Posty: 95

Re: Mój mąż pije

Bogusiu zacznij szukać pomocy  tam gdzie zajmują się uzależnieniem od alkoholu
i współuzależnieniem. Są takie Fora w internecie, wystarczy wpisać W wyszukiwarkę  "alkoholizm-forum"
Leczeniem uzależnień i współuzależnienia zajmują sie specjalistyczne poradnie, nie trzeba mieć skierowania.
To tobie potrzebna jest pomoc i leczenie
istnieją też grupy samopomocowe dla rodzin alkoholików Al-anon
szukaj tu http://www.al-anon.org.pl/

Możesz zgłosić się do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych -powinna być taka w każdej gminie.
Także w Pomocy Społecznej,  czy Caritasie

Offline

 

#3 2012-03-30 21:45:50

amorfatii
Niewinne początki
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2012-03-30
Posty: 7

Re: Mój mąż pije

Ja uważam ze powinnas starać Sie o jakieś mieszkanie socjalne w najbliższym miejscem i zostawić męża wiem ze to trudno sama bylam dzieckiem alkoholika i wiem jak to jest nie warto męczyć się z kimś takim oczywiście jeśli jest możliwość leczenia Twojego Męża to rób cos w tym kierunku staraj Się namawiaj a przede wszystkim nie poddawaj ! Ta pierwsza rada to jak juz by sie nic nie udało innego z tym zrobic, ale moze na prawdę warto spróbować wysłać go na takie leczenie wiem ze jest Ci ciężko wiem to na przykładzie własnej matki . Ale przeciez moglabys założyć alimenty no nie wiem , ale trzymaj Sie i nie poddawaj smile

Offline

 

#4 2012-05-19 21:36:40

agunia 32
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-05-19
Posty: 4

Re: Mój mąż pije

Uważam, że nie powinnaś się poddawać w poszukiwaniu pracy bo niezależność daje poczucie pewności siebie i pozwala podejmować dobre decyzje. Musisz pomyśleć czy chcesz ratować związek czy wolisz odejść. Jeśli jest szansa to spróbuj zawalczyć.
Moja sytuacja jest nieco inna ale też jest problem z alkoholem.
Proszę o radę.Po ślubie było wspaniale.Mąż był dobry czuły pracowity. Mieszkaliśmy u jego matki.Zrobiliśmy generalny remont.Niestety wyrzuciła nas z domu bo jej się nie podobałam - nie robiłam imprez, za dużo sprzatałam byłam zbyt sztywna, ale nie widziałam w tym problemu bo znaleźliśmy mieszkanko i było ok. Jestem w ciąży.Pierwsza ciąża poroniona. O drugą ciążę trochę musieliśmy się postarać.Najpierw była radość ale z czasem coś zaczęło się psuc. Mąż pije od kilku miesięcy. Najczęściej piwa ale wódka też jest. Wychodzi z domu i znika.Wraca totalnie pijany.Czsami głupia po niego jeździłam bo nie chciałam żeby go ktoś widział.Jest agresywny.Czasami niszczy różne rzeczy jak chcę go zatrzymać w domu. Rzuca doniczkami, talerzami.Dzić też był pijany i jak wracaliśmy do domu pokazał policji środkowy palec i nas zatrzymali.O mało dostałam mandat ale ubłagałam policjanta i mnie puścił .A w tym czasie mój mąż poszedł na piwko bo w pobliżu był sklep.Wcześniej o mało nie zrobił awantury policjantowi za to że nas zatrzymał. Nienawidzę męża i czuję do niego wstręt ale zastanawiam się czy dla dziecka które ma się urodzić nie powinnam jeszcze powalczyć.Po alkoholu staje się jakby nienormalny i to jest straszne.
Proszę o radę

Offline

 

#5 2012-05-19 21:56:54

alfaalfa
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-11-27
Posty: 1871

Re: Mój mąż pije

agunia 32 napisał:

Nienawidzę męża i czuję do niego wstręt ale zastanawiam się czy dla dziecka które ma się urodzić nie powinnam jeszcze powalczyć.Po alkoholu staje się jakby nienormalny i to jest straszne.

Dla dziecka będzie gorzej jak będzie widziało tatusia zalanego, w dodatku płacz dziecka może wyprowadzić go w takim stanie z równowagi... chcesz zaryzykować wasze życie i zdrowie?.
Takie maleństwo potrzebuje opieki 24h na dobę przez pierwsze miesiące.. jak wyobrażasz sobie dochodzenie do siebie po porodzie, karmienie i wstawanie co 3 godziny do maleństwa gdy w domu jest pijak??
Masz jakąś rodzinę, kogoś kto Ci może pomóc po porodzie?
Ja na Twoim miejscu wyprowadziłabym się natychmiast do rodziny. Pijakowi postawiłabym ultimatum - albo alkohol albo rozwód. Widzenia z dzieckiem tylko pod warunkiem uczęszczania na terapię.


bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

Offline

 

#6 2012-05-19 22:25:55

bonifacy
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-05-19
Posty: 1

Re: Mój mąż pije

Witam.
Pierwszy posta na forum.

Z doświadczenia wiem, że w obydwu przypadkach trzeba brać nogi za pas i uciekać. Gdy alkoholik stawia picie ponad rodzinę, co dzienne życie bardzo mało prawdopodobne jest aby się opamiętał przed sięgnięciem dna. Niestety na dno zabiera zazwyczaj całą rodzinę.
Zmiana charakteru? Skąd ja to znam... Pewna bliska kiedyś mi osoba również tak miała. Po alkoholu w tzw. ciągu pijacki, alkoholowym który potrafił trwać kilka tygodni pokazywała całkiem inną osobowość. Miałem wrażenie, że to są zupełnie różne dwie osoby.
Paradoksalnie wasze odejście prawdopodobnie doprowadzi do pokłębienia problemu.
Ale naprawdę prośby i groźby raczej nie pomogą.

Offline

 

#7 2012-05-20 12:37:03

agunia 32
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-05-19
Posty: 4

Re: Mój mąż pije

chciałam zapytać osoby doświadczone w życiu z osobą pijącą ile warto czekać na poprawę, ile czasu warto dawać szansę.Po czym poznać że dalej nie ma sensu ciągnąć związku.Chciałabym choć przez chwilę wychowywać dziecko z mężem oczywiście nie z mężem pijakiem. Co może być sygnałem że uda się pokonać picie.Czy moje zachowanie to tylko naiwna wiara w niemożliwe?

Ostatnio edytowany przez agunia 32 (2012-05-20 12:38:08)

Offline

 

#8 2012-05-20 21:38:11

alfaalfa
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-11-27
Posty: 1871

Re: Mój mąż pije

agunia, przede wszystkim myśl o sobie i o dziecku.

Walka z alkoholem nie ulega zawieszeniu - alkoholik będzie nim do końca życia, choć nie oznacza to że musi pić.
Sama nic nie zdziałasz - to on powinien sam zgłosić się na leczenie z własnej woli /potrzeby wewnętrznej i chcieć je kontynuować (przede wszystkim odstawić wszystkie wyskokowe trunki na zawsze).
Będzie Ci ciężko, bo mężczyźni nie lubią jak im się cokolwiek wspomina o jakimkolwiek leczeniu. Będzie udawał, że jego to nie dotyczy itd.
Zajrzyj na stronę AA - więcej się dowiesz.


bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

Offline

 

#9 2012-05-20 22:44:53

red
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2012-04-25
Posty: 772

Re: Mój mąż pije

A ja się tylko zastanawiam dlaczego pomimo tego, że on już od tak dawna pije dawałaś sobie zrobić kolejne dzieci... Bo z tego co napisałaś wynika, że zaczął pić jeszcze przed narodzinami drugiego dziecka- ok, to jeszcze mogę zrozumieć, dopiero zaczynał, jeszcze była nadzieja na poprawę, ale teraz znowu jesteś w ciąży... i tego już nie rozumiem. możecie mi za to podejście pocisnąć jak tylko chcecie, ale uważam to za głupotę i brak odpowiedzialności.

Offline

 

#10 2012-05-21 14:44:42

marzena49
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-05-09
Posty: 9

Re: Mój mąż pije

Dziewczyno, wiej, gdzie pieprz rośnie. Dla dobra swojego i dzieci! Nie odchodziłam, bo było mi wstyd, bo nie miałam za co żyć, bo nie pracowałam a on całe życie mi wmawiał,że do niczego się nie nadaję. Jest coraz gorzej i gorzej. Uwierz w siebie BO ZASŁUGUJESZ NA SPOKOJNE ŻYCIE, NA SZCZĘŚCIE, NA NORMALNE TRAKTOWANIE. Mój pije codziennie sam, prawie nikt tego nie wie i nie widzi, chodzi po nocy taki pijany, tłucze się czymś po domu, często szuka zaczepki, rzuca wyzwiskami i obelgami. Męczę się z tym sama, nasze dorosłe dzieci mieszkają osobno i na szczęście nie muszą już na to patrzeć. ZRÓB COŚ WRESZCIE DLA SIEBIE I ZOSTAW GO, UWIERZ MI, ŻE BĘDZIE CORAZ GORZEJ, a wiem, co mówię, bo jestem 26 lat po ślubie. On pije, bo ma problem i to jest jego problem a NIE TWOJA WINA. Trzymaj się i nie daj się !!!!

Offline

 

#11 2012-05-21 17:29:29

agunia 32
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-05-19
Posty: 4

Re: Mój mąż pije

Dziękuję alfaalfa za wszystkie mądre słowa.Są dla mnie pomocne teraz bo mój mąż był w domu w niedzielę i obiecywał a dziś miał iść do pracy na noc a siedzi pijany przed blokiem i wiem że do pracy nie pójdzie i pewnie go zwolnią. Wstydzę się nawet wyjść z domu jak on siedzi i chla na oczach wszystkich.Zamierzam go nie wpuścić do domu bo boj się że znowu wszystko zje albo będzie się rzucał.Raz kozie śmierć.Niech nawet wywala drzwi.Wreszcie musi stać się coś co przerwie ten koszmar.
Pozdrawiam

Offline

 

#12 2012-05-23 23:25:39

alfaalfa
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-11-27
Posty: 1871

Re: Mój mąż pije

Przepraszam, teraz dopiero przeczytałam.
Podejrzewam jaka była jego reakcja, jednak mam nadzieję, że nic Ci nie zrobił. Alkohol zamienia człowieka w zwierzę, dlatego lepiej unikać konfrontacji gdy jest pijany - a spróbować dotrzeć rozmową gdy nie pije.
Żałuję, że nie masz kogoś, kto mógłby Ci pomóc (kogoś z rodziny czy znajomych).


bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

Offline

 

#13 2012-05-24 08:08:30

dagmara84
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2012-05-08
Posty: 93

Re: Mój mąż pije

witam. ja tez jestem w podobnej sytuacji, ale zaczelam uczeszczac na spotkania dla osob wspoluzaleznionych. Oni tam ucza jak sobie radzic z mezem alkoholikiem, jezeli zacznie urzadzac ci awanture smialo zadzwon na policje, musisz bo moze dzieki temu zmadrzeje. ja na razie z moim porozmawialam i jest spokoj ale znam meza i wiem ze to dlugo nie potrwa, ale dzieki tym spotkaniom jestem silniejsa docenilam wartosc swojego zycia nie mam nikogo na kim moglabym polegac, ale zaczelam walke o swoje zycie i szczescie maz tak mna manipuluje ze kazdy krok kazda decyzja byla podjeta tylko z dobrem dla niego o sobie nigdy nie myslalam. A druga sprawa to taka ze wcale nie jest latwo wyjsc spod presji meza u mnie trwalo to 6 spotkan zanim przejrzalam calkowicie na oczy. masz dzieci a to sie odbije na ich zyciu, wiem co mowie obserwuja starsza corke nie radzi sobie. powodzenia. trzymam kciuki

Offline

 

#14 2012-06-10 12:30:24

mkam111
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-06-10
Posty: 1

Re: Mój mąż pije

Witam
Mój mąż jest alkoholikiem- pił od zawsze- byłam pełna nadziei, że uda mi się go z tego wyrwać- JEDNAK ŻYCIE OKAZAŁO SIĘ ZUPEŁNIE INNE OD TEGO JAK JE SOBIE WYOBRAŻAŁAM. Jestem 16 lat po ślubie i mam tego dosyć- nie mogę odejść- bo jak ostatnio o tym wspomniałam- wyciągnął nóż i chciał pozabijać nas (2 dzieci i mnie)- tylko mnie lekko dotknął (było ok 2 w nocy). Zna policjantów, niczego się nie boi, i zastraszył tak mnie, że boję się o dzieci, gdyby ich nie było to mam to wszystko gdzieś.... Te okropne życie by się dla mnie skończyło. Nie mam możliwość gdzieś uciec jestem sama... z długami...i u kresu wytrzymałości.
Tacy ludzie się nie zmieniają... nie można na nich liczyć, mieć wsparcia... można tylko liczyć na siebie... I UCIEKAJCIE ZA OD RAZU PÓKI JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO...
Półtorej roku nie pił, ale teraz zaczął z podwojoną siłą, łącznie z awanturami, zadymami- jest teraz niedziela godz. 12.30- jego nie ma (wyszedł jeszcze pijany od wczoraj o ok. 9.00) Wstydzę się wychodzić na zewnątrz- znając mojego pecha to bym go spotkała- i wstyd na całe osiedle...
Kobiety strzeżcie się ludzi, którzy piją- lubią sięgać po alkohol lub mają taki przykład w rodzinie.
Oni też będą pić....(chyba że ja wyjątkowo mam takiego pecha)
Nie wiem co mam robić... nie mam gdzie uciec.... nie wiem gdzie szukać pomocy

Offline

 

#15 2012-06-14 23:28:22

carmen1051
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-06-14
Posty: 1

Re: Mój mąż pije

Witam jestem tu nowa i nie wiem od czego zacząć. Może zaczne od tego że juz nie daje rady więc tu pisze. Bardzo chiałbym sie uwolnic, odejść ale nie wiem jak, nie mam na to siły. Być może nie doszłam jszcze do momentu, kiedy juz tak bardzo znienawidze swojego męża że nie będe si namyslac nad odejściem, tylko poprostu to zrobie. Jesteśmy 5 lat razem, on pije coraz częścij, czasami jest agresywny. Teraz jest źle nawet bardzo. Nie robi sobie kompletnie nic z tego co mówię. Obcnie jestem w 40 tygodniu ciąży, dzis mam termin porodu, a on nawet dziś nie potrafił wrócić trzeźwy. Chyba to mnie najbardziej teraz boli. Ż nie obchodzi go nawet dziecko które noszę. To nasze drugie dziecko. Ciąża była zaplanowana, bo bardzo chciał miec dziecko ze mną, zgodziłam się ale nie miałam pojęcia że będzie zamiast lepiej to gorzej. Jest tragicznie, myslałam że bedzie o mnie dbał, a on mnie wcale nie szanuje, nie obchodzimy go. Woli pić. Nic do niego nie dociera. Ale nie mam siły go zostawić. Nie wiem jak to zrobić, jak nie dać się złamać. Skąd wziąść siłe???

Offline

 

#16 2012-06-15 08:33:38

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 16448

Re: Mój mąż pije

carmen1051 napisał:

(...)Skąd wziąść siłe???

Uświadom sobie swoje uczucia.
Przestań przez chwile myśleć i poczuj, co dzieje się w Tobie.
Jakie uczucie masz "na wierzchu"?
Przestań je wreszcie spychać w najbardziej odległe zakamarki, przestań udawać, że ich nie posiadasz. Ukrywanie uczuć, zwłaszcza złości, zabiera dużo energii. Stąd brak siły na cokolwiek, również na podjęcie decyzji.


Trzymam kciuki.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#17 2012-06-15 09:14:19

daria1968
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-02
Posty: 1273

Re: Mój mąż pije

Małymi kroczkami coś robić...Najgorszą rzecz to usiąść i uźalać síę nad sobą.

Carmen1051 naleźy pokonać wstyd i poszukać grupy wsparcia np:Al-anon.Zobaczysz źe nie jesteś sama i co najgroźniejsze przekonana síę źe moźna sobie radzić z problemami które dziś zwalają Cię z. nóg.Będajesz síę zmieniać bo z wezwanieaby zmienić. siebie,swoje źycie,nastawienie do pijącego męźa.
Polecam książkę "Małźeństwo na łodzie".

Ostatnio edytowany przez daria1968 (2012-06-15 09:58:53)

Offline

 

#18 2012-06-17 23:10:21

bbeeti28
Na razie czysta sympatia
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-06-17
Posty: 23

Re: Mój mąż pije

Mój mąż też pije intensywnie od 3 lat mamy dziecko walczyłam z nim żeby nie pił. Zgłaszałam chyba już go wszędzie gdzie można zgłosić alkoholika Policję też wzywałam.Założyłam niebieską kartę. Zawiozłam go na leczenie dla uzależnionych  do szpitala ale mi uciekł na piechotę do domu (26 km) bo się wystraszył mitingu. Po roku od tej ucieczki zawiozłam go na leczenie do prywatnego ośrodka po przejściu terapii nie pił miesiąc miał oparcie w całej rodzinie wszyscy go wspierali i znowu zaczął chlać a ja mówię koniec kocham go ale dłużej nie będę dawała szans takiemu człowiekowi i wy dziewczyny uciekajcie od mężów alkoholików jak najdalej, jak zostaniecie z nimi to będziecie się mordować do końca życia i dzieci też będą na to wszystko patrzeć. Ja odeszłam od swojego męża i to była najlepsza decyzja i moje dziecko teraz więcej się śmieje i jest spokojniejsze nie chce wracać do domu. Może dam sobie radę sama z dzieckiem czas pokaże.

Offline

 

#19 2012-06-20 10:42:01

madziorek77
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-03-01
Posty: 1

Re: Mój mąż pije

witam. również mam tzw. męża alkoholika. psychopatę w dodatku.10 lat temu chciałam mieć rodzinę, ciepło domowe. nie widziałam w nim problemu, każdy czasem musi wypić, alkohol jest dla ludzi. sama czasem tez przecież coś wypiłam. w ciąży po ślubie pierwszy raz usłyszałam,że nie po to wziął babę do chałupy,żeby.... zależało od wersji, która mu pasowała.jpan miał wracać do domu (kiedy chciał , jak mu pasowało, stan trzeźwości tylko od niego zależny i wszystko miało mu służyć- obiad przed nosem, zakupy zrobione, poprane, posprzątane itd). stereotyp wyniesiony z domu, chociaż zaprzeczał, że on jest inny. i był , przed ślubem. najpierw tłumaczyłam, rozmawiałam. nawet kłóciłam się - walczyłam o dom. potem dałam spokój. odstawiłam go od siebie, skończyły się obiadki przed nos, pranie, sprzątanie( szczególnie,że mieszkanie jest na niego - razem kupowane!!!), bo jak coś nie tak, to cię , kurwo wypierdolę, pójdziesz pod most- najpierw bez dziecka, teraz już z dzieckiem.nie mam gdzie odejść... postępowania na policji nic nie dały, nawet mu niebieskiej karty nie założyli- niby ma takie znajomości. teraz toczy się rozwód. nie chciałam mediatora, z jego orzeczeniem o winie. zaczął walczyć. zasądził na mnie kuratora, bo mam karać dziecko, jestem skrajnie rygorystyczna i biję nałogowo dziecko. jestem tu sama, bez rodziny, nie mam gdzie iść, nie stać mnie, chociaż pracuję... wczoraj wieczorem po pracy zaczął nachodzić pokój mój z małą- bo mam się zdeklarować, czy go kocham, bo jak nie to on będzie walczył. on kocha-  i z tej miłości mnie wykończy. od nowego roku zaczął przeszukiwać moje rzeczy osobiste. co ukradł, to w sądzie przedstawia przeciwko mnie. to jest  psychopata. dręczyciel. nie bije, choć mu się raz zdarzyło parę lat temu, jak go odstawiłam- że jak nie z nim sypiam, to muszę z kimś, więc go zdradzam...ale najczęściej, to jak jest wypity, to dręczy, chodzi za "tyłkiem" i gada, szuka z której strony dopiec, nazywa kurwą , dziwką, szmatą- a potem bo mnie kocha, tylko ja jestem. nie wierzę ani w niego, ani jemu. a dziecko, ostatnio z nim zaczęła się kumplować, jak się dowiedziałam od niej, żeby go pilnować, żeby nie pił.... 8 letnie dziecko!!!!!!!!!!!!! jestem w pułapce, chcę uciec i nie mam gdzie. chodzę do psychologa, złożyłam podanie o mieszkanie... ale... to nic....tracę siły....to błędne koło mnie dobija....pracuję i nie stać mnie zagwarantować sobie i dziecku bezpiecznego domu!!!!!! takie polskie państwo.... a alkoholik chodzi jak chce, pojawia się w domu wyspać, pośmierdzieć, dokuczyć. jak słyszę klucze w zamku jestem chora, jak ma wrócić do domu, chodzę już nerwowa..... kiedyś mówił,że szybciej nas zabije, jak da odejść.... alkoholik, psychopata...

Offline

 

#20 2012-06-20 23:05:15

bbeeti28
Na razie czysta sympatia
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2012-06-17
Posty: 23

Re: Mój mąż pije

Każdy alkoholik to psychopata ma zalany mózg przez wódę.Alkoholicy potrafią dręczyć tylko innych. Ja od swojego męża alkoholika odeszłam 3 tyg temu mieszkam u rodziców i jest mi dobrze. Mój dręczyciel mi nie dokucza od tego czasu co odeszłam chla  tylko trochę jego rodzina ale olewam to. Teraz więcej czasu poświęcam mojej pięcioletniej córce. O założeniu sprawy rozwodowej też muszę pomyśleć.Jeszcze trochę muszę odpocząć psychicznie.

Offline

 

#21 2012-06-22 23:11:23

edyta153
Niewinne początki
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2012-06-22
Posty: 2

Re: Mój mąż pije

Ja też żyje z alkoholikiem.To straszne .Jesteśmy 15 lat po ślubie mamy troje dzieci 14,12,i 4lata.wczoraj wieczorem postanowiłam że dziś odejdę wyprowadzę się .Poukładałam sobie wszystko gdzie pójdę co zrobię .Wydawało się to takie proste.Jednego nie przewidziałam opór starszych dzieci ,nie chcą naszego rozstania-mojego z mężem.Myślałam że nasza wyprowadzka-nie wyobrażam żeby nie zabrać dzieci ze sobą-podziała na niego jak kubeł zimnej wody .Chciałabym mu pokazać że mam dosyć takiego życia i że to nie tylko puste słowa .Nie chcę skrzywdzić dzieci .Ojciec jest dla nich dobry zresztą dla mnie też ma dobry charakter .Ale ja mam dosyć jego picia ,tego że po przyjściu z pracy pierwsze kroki kieruje do szafki z wódką ,pije setke na odstresowanie i raz na ok. 2 mies. wpada w trans alkocholowy-pije do upadłego półtora tygodnia.Nie robi awantur pije i śpi może dlatego dzieci znoszą to tak spokojnie.Proszę poradżcie coś w mojej sprawie

Offline

 

#22 2012-06-22 23:18:12

edyta153
Niewinne początki
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2012-06-22
Posty: 2

Re: Mój mąż pije

Ja też żyje z alkoholikiem.To straszne .Jesteśmy 15 lat po ślubie mamy troje dzieci 14,12,i 4lata.wczoraj wieczorem postanowiłam że dziś odejdę wyprowadzę się .Poukładałam sobie wszystko gdzie pójdę co zrobię .Wydawało się to takie proste.Jednego nie przewidziałam opór starszych dzieci ,nie chcą naszego rozstania-mojego z mężem.Myślałam że nasza wyprowadzka-nie wyobrażam żeby nie zabrać dzieci ze sobą-podziała na niego jak kubeł zimnej wody .Chciałabym mu pokazać że mam dosyć takiego życia i że to nie tylko puste słowa .Nie chcę skrzywdzić dzieci .Ojciec jest dla nich dobry zresztą dla mnie też ma dobry charakter .Ale ja mam dosyć jego picia ,tego że po przyjściu z pracy pierwsze kroki kieruje do szafki z wódką ,pije setke na odstresowanie i raz na ok. 2 mies. wpada w trans alkocholowy-pije do upadłego półtora tygodnia.Nie robi awantur pije i śpi może dlatego dzieci znoszą to tak spokojnie.Proszę poradżcie coś w mojej sprawie

Offline

 

#23 2013-02-05 16:27:17

SMUTNA67
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2013-02-05
Posty: 1

Re: Mój mąż pije

Witam i pozdrawiam wszystkie uczestniczki Forum.
Mój mąż też pije!! Ostatnio wypił ok. 1l 38% wódki w ciągu godziny i stracił kontakt z otoczeniem. Przeraziłam się!! Prosze o poradę - co robić?? Czy wzywać Pogotowie Ratunkowe, czy może Izbę wytrzeźwień??
Z obliczeń wynikało, że ma ponad 5 promili alkoholu we krwi. Dziękuję serdecznie za poradę.

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013