Moje problemy zaczęły się wraz z ciążą, mam zaniżoną samoocenę, brzuch rośnie, ja tyje i przez to mam kompleksy jak to zmienić, czy jakoś da się to przetrwać? Za niedługo popadnę w depresję jak tak dalej będę tyła. Przed ciążą ważyłam zaledwie 50kg. Byłam zgrabna brzuszek płaski, a teraz brzuch odstaje ja ważę ponad 60kg. I nie mogę sobie z tym poradzić.
Przepraszam, a czego się spodziewałaś? Że przez całą ciążę będziesz miała płaski brzuch?
Przecież brzuch odstaje, bo rośnie w nim żywa istota, a nie dlatego że przytyłaś! Jesteś dopiero w trzecim miesiącu, więc może po prostu postaraj się jeść zdrowiej i nie obżerać się.
Myślę, ze to hormony mogą powodowac Twoją zaniżoną samoocenę. Ja jestem na początku 3 tygodnia ciąży i nic nie przytyłam. Ale może też dlatego, że mam lekką nadwagę.
A jak sie odżywiasz? Wg lekarzy w ciąży zapotrzebowanie na kalorie w I trymestrze wzrasta o około 300 kcal czyli 1 kromeczka chleba z serem czy coś w tym stylu. Poczytaj o ZDROWEGO zasadach odżywiania w ciąży a napewno nie będziesz tak tyła. A brzuch będzie rósł. Przeciez w Tobie jest nowe życie, fasolka rośnie i potrzebuje miejsca. Spróbuj przyjrzeć się swojemu odżywianiu i przede wszystkim zrelaksuj się. Pamiętaj, ze zdrowa i szczęśliwa mama to zdrowe i szczęśliwe dziecko. Powodzenia.
No nie wierzę co czytam...
Jest w ciąży i teraz ogromny problem jak zwalczyć powiekszający się brzuch, depresja, brak figury. To pisze na forum, żeby sie podbudować i że jej napiszą, że bedzie dobrze. Widać, że niektórzy sobotni nie dorośli jeszcze do posiadania dzieci...
No nie wierzę co czytam...
Jest w ciąży i teraz ogromny problem jak zwalczyć powiekszający się brzuch, depresja, brak figury. To pisze na forum, żeby sie podbudować i że jej napiszą, że bedzie dobrze. Widać, że niektórzy sobotni nie dorośli jeszcze do posiadania dzieci...
Zjawisko,które opisała autorka wcale nie jest takie rzadkie. W skarjnych przypadkach dochodzi do rozwoju pełnoobjawoej depresji endogennej. I wcale nie wynika to "z płytkości" danej kobiety.
Hormony szaleją, do tego dochodzi cała masa obaw dotyczących wszystkiego.
takie sa uroki bycia w ciaży,ja w pierwszej przytyłam 16 kg i żadnego kompleksu z powodu tego nie miałam,cieszyłam sie z tego dziecka które we mnie rosło i wręcz nie mogłam się doczekać kiedy bedzie widać brzuch
7 2012-03-25 22:33:07 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-25 22:35:19)
Tycie w ciąży to przecież naturalna sprawa, w Tobie jest życie. A jeśli uważasz, że tyjesz zbyt wiele i źle Ci z tym, to zapytaj o radę lekarza i postaraj się dobrze odżywiać. Choć wiadomo, że i to nie zawsze pomoże, bo jedna kobieta w ciąży przytyje 10 kg, inna 30 kg i nie zawsze to wynika z nadmiernego jedzenia. Ale rozumiem, że jest to dla Ciebie duża zmiana, skoro przed ciążą trzymałaś stałą wagę i było to dla Ciebie istotne. Na pewno musisz przestawić myślenie. Ciąża nie umniejsza atrakcyjności, często kobieta wtedy wygląda nawet lepiej. Hormony działają, cera często jest ładniejsza, włosy bardziej błyszczące. To masa plusów. Mam nadzieję, że je dostrzeżesz. A brzuszek też wygląda uroczo, bo jest w nim życie, to nie efekt jedzenia zbyt wiele. A po ciąży zawsze można kilogramy zgubić.
Czesc jestem tu nowa- Witam was serdecznie:).Macie racje co do tycia w ciazy owszem jest to naturalne i piekne, bo nosimy kogos najwazniejszego w swoim zyciu....tylko wiecie co?czesto w kobietach ciezarnych rodzi sie zalazek niepewnosci,leku,niska samoocena,ktora ciezko podniesc....skad sie to bierze 0 moze i hormony duzo robia,ale swiat zewnetrzny rowniez....czasem kobietka w ciazy czuje sie malo doceniana, odizolowana od spoleczenstwa(bo nie chca jej ludzie np. meczyc i nie zapraszaja na imprezy towarzyskie-jednym slowem decyduja za nia).Moze to glupi i malostkowy przyklad,ale prawdziwy. Dlatego w pewnym sensie okres ciazy nie jest tak cudownym przezyciem jak wszystkie Panie mysla.Czesto maz bardzo duzo wnosi negatywnych emocji w ten okres. Mezczyzni czesto nie wiedza badz nie sa na tyle dojrzali by zrozumiec ze kobieta ..odwala.. bardzo skrupulatna i ciezka robote. Jednym slowem fACECI nie potrafia odpowiednio docenic kobiety.