Problemy w pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez Delicja1991 (2012-03-15 20:29:02)

Temat: Problemy w pracy

Od jakiś 2 tygodni pracuję w osiedlowym sklepie. Na początku wszystko było okej i chodziłam do pracy z uśmiechem i dumna z siebie, że wreszcie coś znalazłam - to moja pierwsza prawdziwa praca od czasu praktyk. Wiedziałam, że nie będzie kolorowo i jakieś obowiązki będę mieć, ale od kilku dni czuję się beznadziejnie. Mam wrażenie, że oczekuje się ode mnie, że od razu wszystko będę wiedziała i potrafiła zrobić jakbym pracowała tam już kilka miesięcy. Zwłaszcza dwie dziewczyny. Ciągle dostaję ochrzan za coś co źle zrobiłam albo za coś co już mi mówiły, ale po prostu wyleciało mi z głowy. Ciągle słyszę, że mam się ogarnąć i zwiększyć tempo, bo nie wyrobię. Z innymi jest lepiej, bo ciągle mówią mi, że się wszystkiego nauczę, więc po co się stresować. W tym tygodniu było gorzej, bo rozliczałam kasę itp. a nie robiłam tego wiele razy (a trochę roboty i rozpiski przy tym jest) i ciągle coś było źle. Logiczne, że jestem nowa i potrzebuję pomocy, a ciągle mam wrażenie, że jeśli się pytam, bo czegoś nie wiem, to dostaję odpowiedź z łaski albo z wzdychaniem. Wtedy po prostu odechciewa mi się kolejnych pytań, a za jakiś czas znów dostaję ochrzan. Dziś nie wytrzymałam i się pobeczałam, na szczęście w szatni... Nie wiem co mam z tym zrobić. Chcę, żeby było dobrze, a wcale nie jest... sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy w pracy

Życie..... smile
Początki są trudne, ale będzie łatwiej z czasem - zapewniam !! wink
Gdy trochę się już wszystkiego poduczysz poczujesz się lepiej.
Jeżeli Cię to pocieszy to w 99% w nowej pracy tak właśnie jest, jak opisujesz.Spotykasz różne osoby , o różnych charakterach.Jedni Cię polubią inni nie i nie masz się co tym zadręczać smile

Zawsze możesz (ewentualnie wink  ) zmienić pracę, szczególnie jeżeli zbyt Cię będą popędzać - CZŁOWIEK TO NIE MASZYNA ! i nie musi "fruwać" w pracy...chociaż w Polsce to chyba standard sad niestety .....

Rada z mojej strony : daj sobie czas, dziewczynami się nie przejmuj - są jakie są, nie zmienisz ich, ale szanuj się i daj sobą pomiatać.
Pozdrawiam smile

3

Odp: Problemy w pracy

Dzięki za radę smile
Wiem, że początki są trudne, ale w sytuacjach, gdy patrzą na mnie jak na idiotkę i mówią, że już to powinnam wiedzieć czy już to ci mówiłam, to po prostu mam dość. Boję się, że po prostu nie dam sobie przez to rady, a praca ogólnie mi się podoba, tylko jest jeszcze parę rzeczy, których muszę się nauczyć.

4

Odp: Problemy w pracy

Musisz przez to przejść. Ja też nie tak dawno zaczęłam pracę i też miałam mnóstwo stresu, bo musiałam się nagle wiele nauczyć. Na szczęście u mnie ludzie byli dość wyrozumiali, ale nadal czułam się jak idiotka... Po prostu musisz to przejść, jak się wyrobisz to nagle zacznie być fajnie smile

5

Odp: Problemy w pracy

Delicja jeśli nie będziesz się pytać to się nie nauczysz i tak będziesz tkwić w błędnym kole. Zatem nie zrażaj się tym, że ludzie nie potrafią w spokoju tłumaczyć (pewnie same już nie pamiętają jak na początku i im było ciężko, a szkoda). Daj z siebie 100 a nawet więcej procent w pracy, skup się na tym co robisz. Jednak jeśli na dłuższą metę sytuacja nie ulegnie poprawie to po prostu odpuść. Bo szkoda sobie psychikę rujnować.

6

Odp: Problemy w pracy

Dzięki Wam smile
Dziś było lepiej, ba nawet poczułam się nieco pewniej w pracy (pewnie dlatego, że byłam z dziewczyną, która chętnie pokazywała mi co i jak), więc mam nadzieję, że jak po prostu wszystko ogarnę, to będzie dobrze smile
Muszę się starać i się nie poddawać, bo naprawdę nie chciałabym rezygnować.

7

Odp: Problemy w pracy

No widzisz, zawsze w pracy znajdzie sie ktoś życzliwy, porozmawiaj z nią i spróbuj wlasnie przez nią jak najwiecej sie dowiedzieć.
Ludzie są tacy dziwni,ze zapominają jak sami byli w takiej sytuacji a wystarczy po prostu okazać komuś troszke wiecej cierpliwości.
Bądź upierdliwa i pytaj ile sie da, nie przejmuj sie gdy sobie coś tam ktoś myśli, a niech sobie myśli....Ty musisz myśleć teraz o sobie i nie przejmuj sie gadaniem innych, jeszcze przyjdą do Ciebie po pomoc.
Zobaczysz bedzie coraz lepiej.

8

Odp: Problemy w pracy
Lunafly napisał/a:

Bądź upierdliwa i pytaj ile sie da, nie przejmuj sie gdy sobie coś tam ktoś myśli, a niech sobie myśli....

Dokładnie smile

9

Odp: Problemy w pracy

Dzięki smile
Zaczynam się czuć pewniej w pracy, ale muszę się jeszcze podpytać o parę rzeczy.
Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej -musi big_smile

10

Odp: Problemy w pracy

Pisze kolejny raz, bo zaczynam wątpić i szczerze mówiąc mam już dość... Robiłam wszystko, naprawdę wszystko, myślałam, że dobrze, że wreszcie wszystko załapałam i będzie okej. Ale nie jest. Naprawdę się starałam, ale po prawie trzech miesiącach okazało się, że nadal jestem "za wolna", "wszystko robię źle", "mam się ogarnąć" itp. Zwłaszcza jedna z pracujących koleżanek.
Ten tydzień sprawił, że mam ochotę płakać i aż marzę o zmianie pracy. Cokolwiek bym nie zrobiła, i tak jest źle. Może i pewne rzeczy robię źle, taka już jestem, ale aż taka tępa chyba nie jestem, bez przesady... Wczoraj doszły jeszcze "groźby" doniesienia na mnie do kierownika i "nie krycia mnie" oraz tym, że "wyląduję na dywaniku u kierownika"... 
Umowę mam do końca czerwca, ale desperacko zaczynam się zastanawiać czy nie zrezygnować już pod koniec maja, albo i nawet jeszcze w tym tygodniu. Najgorsze jest to, że jeśli sama się zwolnię przed końcem umowy muszę "oddać" koszty badań...
Jutro znów mam z tą "super koleżanką" i już teraz szczerze mówiąc się boję...aż mam ochotę płakać.
Nie chcę rozczarować rodziców, bo mówiłam im o niej, ale ostatnio tak się to nasiliło, że nikomu nic nie mówiłam... Nie wiem co robić, ta sytuacja mnie przerasta... sad Poza tym boję się, że ciężko będzie mi coś znaleźć...

Odp: Problemy w pracy

A może te koleżanki, chcą się po prostu poczuć ważne przed nową pracownicą, czytaj chcą się popisać. Może same czują się zagrożone obecnością nowego pracownika - skoro jest nowy, to one mogą być niepotrzebne. Może dlatego tworzą tą całą atmosferę zagrożenia. Może postaraj się im pokazać, może na wyrost, jakie one są mądre, inteligentne i dobre, jak bez ich pomocy i porady sobie po prostu nie poradzisz, bo jesteś jeszcze nie doświadczona. Wiesz - takie trochę wazeliniarstwo. I nie ma sensu się poddawać - głowa do góry. Po co im dawać powód do samozadowolenia i poczucia wyższości, że udało im się Ciebie złamać. Zapewne wcale nie są od Ciebie mądrzejsze tylko bardziej doświadczona.

12

Odp: Problemy w pracy

Początki w pracy są ciężkie, tym bardziej jak dłuższe stażem koleżanki chcą pokazać jakie są ważne;/ w mojej pierwszej pracy tak bylo i teraz w drugiej pracy tak jest. Koleżanka siedzi sobie na necie, a ja zapieprzam ze swoją pracą... W takich chwilach też chciałabym zmienić pracę, ale wiem, że gdzie bym nie poszła, wszędzie są hieny... nie wiem jak to przetrwać i jak robić dobrą minę do złej gry, bo nie potrafię... może ktoś doradzi, jak sobie z takimi ludźmi poradzić?

13

Odp: Problemy w pracy

w mojej pracy też jest taka hiena...na dodatek nie przypadłam jej do gustu i kopie pode mną dołki ( pracuje już tam 8 mies.) Na początku było mi ciężko że ktoś tak po mnie jeździ, czułam się poszkodowana że przecież nie nauczę się wszystkiego od razu a że wymaga ode mnie cudów...potem zauważyłam że nawet jak to się nauczyłam to i tak byłam ta " zła" ...i doszłam do wniosku że ona po prostu sobie mnie upodobała do wyżywania się nade mną. Postawiłam się i źle na tym wyszłam...wielka pani obraziła się , powiedziała szefowi swoją podkolorowaną wersję i dostałam opieprz. Nauczyłam się od tamtej pory że chodźby nie wiem co lepiej nie odzywać się na jej komentarze, przemilczeć i mieć to wszystko gdzieś...po prostu nie przeciwstawiać się...i pomaga

14

Odp: Problemy w pracy

Proponuje się postawić w sytuacji tej drugiej. Ja mam dziewczynę, która pracuje  niewiele ode mnie krócej. Tłumacze jej 100 razy, pozostawiam karteczki, aby pamiętała co i jak, a ona totalna olewka sytuacji (karteczki wyrzuca do śmieci)- i tak robi po swojemu, a ja zostaje po godzinach, z które mi nie płacą, aby porobić pewne rzeczy, które ona powinna. I tak to trwa. Według niej to ja jestem ta zła, bo powinnam robić za siebie i za nią, a przede wszystkim nie odzywać się. Mój awans niczego nie zmienił, nadal ma mnie w nosie, a ja coraz bardziej mam jej dość. Może warto spojrzeć na siebie obiektywnie. Ja szybko przyswajam nową wiedzę i umiejętności i biorcę pod uwagę, że innym może to zająć więcej czasu, ale cierpliwość kiedyś się kończy.

15

Odp: Problemy w pracy

Dziewczyny, mnie nikt w taki sposob nie poniza. Nie mowi to zle tamto zle. Nie chce podawac konkretnych sytuacji, ale ta dziewczyna lubi sie wywyzszac i daje do zrozumienia swoimi tekstami, kto tu rzadzi, a jest na tym samym stanowisku, co ja. Jednego dnia chcialam byc mila i zrobilam nam herbate, bo ona akurat byla zajeta. I chwali sie tym wszem i wobec, jak jej teraz dobrze. A mnie tym poniza w obecnosci innych pracownikow. Bo nie placa mi za to, ze robie jej herbate. Zamiast grzecznie podziekowac, to takie teksty do innych... No i zdarzaja sie tez inne podobne sytuacje. Zapomniala jak sama zaczynala prace i jak to jest byc ta nowa. Musze to jakos przetrwac, a od tamtej pory nie robie jej herbaty, nawet nie pytam:D A powinna byc milsza, bo podwoze ja na przystanek, bo jestem zwyczajnie uprzejma... I zle na tym wychodze.

16

Odp: Problemy w pracy
one girl napisał/a:

Dziewczyny, mnie nikt w taki sposob nie poniza. Nie mowi to zle tamto zle. Nie chce podawac konkretnych sytuacji, ale ta dziewczyna lubi sie wywyzszac i daje do zrozumienia swoimi tekstami, kto tu rzadzi, a jest na tym samym stanowisku, co ja. Jednego dnia chcialam byc mila i zrobilam nam herbate, bo ona akurat byla zajeta. I chwali sie tym wszem i wobec, jak jej teraz dobrze. A mnie tym poniza w obecnosci innych pracownikow. Bo nie placa mi za to, ze robie jej herbate. Zamiast grzecznie podziekowac, to takie teksty do innych... No i zdarzaja sie tez inne podobne sytuacje. Zapomniala jak sama zaczynala prace i jak to jest byc ta nowa. Musze to jakos przetrwac, a od tamtej pory nie robie jej herbaty, nawet nie pytam:D A powinna byc milsza, bo podwoze ja na przystanek, bo jestem zwyczajnie uprzejma... I zle na tym wychodze.

No i właśnie, człowiek chce być dobry i dostaje po plecach. Ja bym jej nie podwoziła- nogi ma, a więc da sobie radę;)

17

Odp: Problemy w pracy

Dzieki dziewczyny za odpowiedzi;) Musze obmyslic strategie, jak sobie z nia poradzic, jednoczesnie nie tracac pracy;/ mam caly weekend zeby to przemyslec;)

18

Odp: Problemy w pracy

Czytam kobiety wasze posty i rozmyślam nad swoim problemem, bo u mnie jest to samo. Pisałam już w innym poście że chyba zmienię pracę ale powiem wam szczerze że nawet boję się o tym powiedzieć. niestety moja koleżanka z pracy = moja szefowa!!! nie toleruje mnie, wszystko źle i mało, często mnie o coś pyta i zawsze zadaje pytanie na które nie znam odpowiedzi. a no i dodam że "pcha" mnie w konflikty z innymi tak jak ona jest. No cóż ja z taką osobą pracować nie potrafię szkoda mi nerwów i zdrowia.

19 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-07-28 05:50:20)

Odp: Problemy w pracy

Temat trochę stary smile. Ale odkopałam go.

Ja zazwyczaj jestem po tej drugiej stronie barykady. To ja na ogol musiałam szkolić ludzi ( choć mnie nikt wlasciwie nigdy z niczego nie szkolił). I wierzcie mi, są osoby które najprostszych rzeczy nie ogarniają, a po 500 razie, mnie się po prostu kończą pomysły na sposób jak wyjaśnić jednej z drugim o co chodzi. Miałam takiego delikwenta, który non stop we wszystkim co robił popełniał masakryczne błędy. Codziennie, o każdej porze dnia i nocy. Wszyscy dookoła musieliśmy po nim poprawiać i go wiecznie kontrolować, a niekiedy siedzieć w nadgodzinach, żeby dojść co schrzanił, i jak to możemy naprawić. I tłumaczenie ( jak wyżej ), że "Staram się jak mogę ale nie oczekujcie cudów", jest nie na miejscu. Bo:
a) inni tez maja swoje obowiązki do wykonania
b) nie płacą im dodatków za szkolenie innych i wyrabianie 2 etatów

W swojej karierze zawodowej, prowadziłam m.in szkolenia na kasy fiskalne w 2 systemach POS. Jeden stary IBMa. Drugi nowoczesny, z kolorowymi, obrazkowymi okienkami i nawet analfabeta w teorii mógłby na nim pracować. A jednak i tu i tu, zdarzali się ludzie którzy miesiącami (SIC !!!!!!!!), nie potrafili opanować kwestii logowania się do systemu. Każdorazowo korzystali ze swoich notatek, co robić krok po kroku, a jak już ktoś kartkę przesiał, to wołali mnie abym ich wsparła w tym jakże zatrważająco trudnym procesie podania loginu i hasła.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024