Chyba nie potrafię go pokochać - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chyba nie potrafię go pokochać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: Chyba nie potrafię go pokochać

Na wstępie zaznaczam, że próbowałam szukać w wyszukiwarce, ale wyskakuje mi błąd i nie mogę kontynuować.
A mianowicie chodzi o to, że jestem z facetem prawie rok, a nadal nie potrafię go pokochać. Znaczy sama nie wiem, co czuję do niego. Napadają mnie myśli, że to nie to. Zależy mi na nim, ale czy to miłość to nie mam pojęcia. Nie widzimy się drugi dzień, a ja za nim nie tęsknię. Nie czuję do niego tego, co czułam do byłego. Bez tamtego nie wyobrażałam sobie życia, a u boku obecnego nie mam takiego odczucia. Zamotana cholernie jestem, nie wiem co robić, nie chcę go stracić, bo kogoś takiego jak on to ze świecą szukać. Boję się, że go zostawię, a nie chcę ranić.. Pomóżcie mi dziewczyny.

Myślałam może, że to jest spowodowane tym, że wcześniej 2 razy zawiodłam się bardzo i nie potrafię do końca otworzyć swego serca. Albo jeszcze nie do końca pogrzebałam tamtej "miłości"
Jestem w rozsypce i chyba wpadam w jakieś załamanie z tego powodu. Myśli tak mnie dręczą i męczą, że nie jestem w stanie się skupić, ani normalnie funkcjonować sad
Pozdrawiam

Mój Skarbek 22.03.15 <3
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

To nie jest milosc, tylko przywiazanie,a moze tak poprostu boisz sie byc sama ?

3

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Nie zastanawiałam się nad tym.. Ale nie wydaje mi się, że mam lęk przed samotnością. Po ostatnim rozstaniu byłam sama ponad rok, a on zjawił się tak nagle, byliśmy tylko na stopie koleżeńskiej. Nic z nim nie planowałam, nie chciałam się wiązać.. Jest mi źle, bo mu mówię, że kocham, a tak naprawdę nie jestem pewna tego. Mogę powiedzieć, że jestem z nim szczęśliwa, ale to chyba nie wystarcza.

Mój Skarbek 22.03.15 <3
Reklama

4

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Masz wątpliwości co do swych uczuć. Skąd my, tutaj na forum, możemy po zdawkowych wręcz informacjach ocenić czy kochasz, czy nie kochasz. Porównywanie uczuć do dwojga osób jest, mówiąc delikatnie, niestosowne i niczemu nie służące. Uczucia nie da się zważyć, zmierzyć. Jak je porównać?

To, co przykuło moja uwagę to Twoje zdanie:

BlackAngel napisał/a:

(...)Bez tamtego nie wyobrażałam sobie życia, (...)

Moim zdaniem, to nie była miłość tylko uzależnienie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

5

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Wielokropek: zapewne masz rację, bo ta osoba mnie faktycznie od siebie uzależniła. Byłam zdominowana całkowicie od niego, odizolował mnie od wszystkich. Był to mój pierwszy związek, taki poważny. Wiem, że nie jesteście w stanie tego stwierdzić, ale jak mogę odróżnić miłość od przywiązania? Zapewne macie większe doświadczenie, dlatego piszę tu na forum.

Mój Skarbek 22.03.15 <3
Reklama

6

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

A coś się, kobieto, uczepiłaś tej terminologii?

Jest Ci z nim dobrze?
Jesteś z nim szczęśliwa (nie myślę o czasie, gdy zastanawiasz się, czy kochasz go, czy jesteś przywiązana)?
Chcesz z nim spędzić, mniejszą lub większą, część swego życia?
Zależy Ci, by on był szczęśliwy?
Łączą was podobne zainteresowania?
Rozumiem, że obecny Twój towarzysz życia jest przeciwieństwem poprzedniego. Nie uzależnia Cię od siebie, traktuje jak człowieka, nie zamyka w złotej klatce, nie ogranicza wolności. Rok czasu to chyba dość, by przyzwyczaić się, że jesteś partnerką?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

7

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

a on wie jaki dylemat przeżywasz? powiedz mu, że nie wiesz dlaczego tak jest. widać, że jest Ci w tym związku dobrze, więc może potrzebujesz jeszcze troche czasu?

...dążąc do szczęścia....

8

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Wielokropek- na każde Twe pytanie mogę odpowiedzieć twierdząco, bez wątpliwości.
Masz rację, ten człowiek jest wspaniały, nie zamyka, kocha i szanuje. Poza mną świata nie widzi.

RoBaCeK78- tak, jemu mówię o wszystkim. Pytał mnie, czy coś mi nie pasuje, że tak myślę, że może nie daje mi wszystkiego i tylko jedno moje słowo, a zmieni się wszystko.

Tylko sęk w tym, że wszystko mi w nim pasuje. Może potrzebuję czas, aby wszystko poukładać w głowie. Mam taki mentlik. Nie raz jest tak, że nie wyobrażam sobie życia bez niego, a raz tak, że nie chcę z nim wiązać przyszłości.

Moja znajoma psycholog (z zamiłowania, nie lekarz) powiedziała mi, że muszę zapomnieć o bolącej przeszłości, blokuję się, bo mam lęki odnośnie tego, czy nie wydarzy się ponownie to, co w przeszłości. Może mieć rację.

Nie chcę go zostawiać, ani zmieniać go, bo chcę go takim, jakim jest.

Mój Skarbek 22.03.15 <3

9

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać
BlackAngel napisał/a:

(...)Nie raz jest tak, że nie wyobrażam sobie życia bez niego, a raz tak, że nie chcę z nim wiązać przyszłości.(...)

Moim zdaniem, to całkowicie normalne i naturalne.
Nie można kochać non stop przez 24 godziny na dobę. Rozumiem, że nie kochasz go, gdy się kłócicie, gdy "nadepnie Ci na odcisk", gdy złościsz się na niego, gdy beknie, itp.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

10

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Może masz rację, a ja jak zwykle wyolbrzymiam problem ;/ tylko, że strasznie mnie to męczy. Nawet gdy leży obok mnie, kiedy jest dobrze między nami takie myśli mnie nachodzą. W sumie nigdy człowiek chyba nie jest pewny na 100%

Mój Skarbek 22.03.15 <3

11

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

A od poczatku mialas takie odczucia? Czy pojawily sie dopiero po jakims czasie ?

Relationships are like addiction. Cut it off clean and fast. If you ever find yourself tempted to go back, run away and don't look back!

12

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Na początku były tylko myśli typu takie, że nie chce się wiązać, że zrobiłam błąd, ale potem było pięknie. I od jakiś 4 miesięcy się to zaczęło

Mój Skarbek 22.03.15 <3

13 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-03-08 20:37:22)

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać
BlackAngel napisał/a:

(...)Nawet gdy leży obok mnie, kiedy jest dobrze między nami takie myśli mnie nachodzą. W sumie nigdy człowiek chyba nie jest pewny na 100%

Oszalałabym, gdybym non stop zastanawiała się nad tym, czy kocham swego męża, czy nie (jesteśmy razem niemal 30 lat). Wiem, że nie kocham go ciągle, czasem mnie wkurza (a ja jego).
Nie wiem, jak myśli "człowiek". Ja jestem pewna, że chcę być i żyć ze swoim mężem. Wiem też, że kocham go mimo jego wad, nie za nie. Nie oszukuję też wypowiadając słowa "kocham Cię", nie mówię tego, gdy nie jest to prawdą.

Taka miłość 24h/dobę przez wszystkie dni w roku, to mit pochodzący z uroczych bajek, np. z "Ani z Zielonego Wzgórza". Dobrze jednak odróżniać fikcję literacką od życia.

***
Teraz dopiero zauważyłam. Twoja sygnatura jest znamienną. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

14

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Ja już sama nie wiem. Nic nie wiem. Muszę chyba przystopować i poukładać myśli, bo oszaleję- masz rację. Mnie to nachodzi, ale nie cały czas.
30 lat.. Hm ciekawe czy ja dosięgnę takiego stażu ;-)
Dzięki za wszystkie rady, jakoś mi lepiej.

Mój Skarbek 22.03.15 <3

15

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać
BlackAngel napisał/a:

Ja już sama nie wiem. Nic nie wiem. Muszę chyba przystopować i poukładać myśli, bo oszaleję- masz rację. Mnie to nachodzi, ale nie cały czas. (...)

Ostatnia uwaga.

Poukładać można swoje myśli.
Można zrobić porządek ze swoimi uczuciami.
Jeśli jednak szukasz odpowiedzi na pytanie "czy kocham?" w rozumie, to jest to działanie skazane na niepowodzenie. Uczucia są w sercu. smile


Kwiaty w ogródku, gdy nie są podlewane, więdną. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

16

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Dziękuję Ci za te rady. Wiem dobrze, że w rozumie nie znajdę tej odpowiedzi, ale jednak szukam. Jestem zamotana, ale po prostu muszę zacząć od nowa to budować. Mam nadzieję, że mi się uda, bo nie chcę go stracić.

Mój Skarbek 22.03.15 <3

17

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Może to jest po prostu inna miłość? Jedno uczucie jest szaleńcze, pełne namiętności, inne bardziej stonowane i dojrzalsze. Trudno oceniać jakie lepsze. Czasem wydaje się, że te pierwsze, ale to pozory, nie da się tego zmierzyć. Na pewno jednak w środeczku masz gdzieś myśli :"Kocham go, nie chciałabym żyć bez niego". Jasne, że mogłabyś żyć bez niego, ale myślę, że go kochasz i nie chciałabyś.I nie porównuj tego do tego co było. Myślę, że zbyt kurczowo trzymasz się przeszłości.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

18

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać
BlackAngel napisał/a:

Wiem dobrze, że w rozumie nie znajdę tej odpowiedzi, ale jednak szukam. Jestem zamotana, ale po prostu muszę zacząć od nowa to budować. Mam nadzieję, że mi się uda, bo nie chcę go stracić.

mialam kiedys podobny problem, bylo mi dobrze z facetem ale chyba go nie szanowalam tak jak on mnie. nie traktowalam tego uczucia tak jak on. dopiero jak mi go zabraklo, wtedy poczulam jak mocno go kocham. teraz kiedy pozwolil mi do siebie wrocic kocham go tak szalenczo, ze nie potrafie spac bez niego, sniadania nie smakuja tak samo jak jem je sama,

szukaj odpowiedzi w samej sobie. mi kiedys zle poradzila rodzina, poddalam sie presji i odeszlam, a teraz wiem, ze to byla najgorsza decyzja w zyciu


_________________________________________

Wieczne Miasto BG

19

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Tak sobie myślę, ze pewnie ten Twój obecny chłopak przez to, że jest dla Ciebie dobry i kochany nie dostarcza Tobie tylu wrażeń co poprzedni faceci, którzy nie byli fair wink ja też tak kiedys miałam, facet doprowadzal mnie do szału bo bawił się moim kosztem, a później przychodził i byl taki słodki i uroczy, a później znowu znikał... Ta niepewność, dreszcz emocji... To wszystko sprawiało, że nieustannie tęsknilam. Natomiast w przypadku, gdy spotykamy chlopaka, ktory naprawdę się stara i nie zaskakuje nas swoim zachowaniem w stylu nie odzywa sie pare dni...Po prostu szukamy dziury w całym wink Zastanów się, czy gdyby Twój chłopak przestał sie odzywać i znalazl sobie inny obiekt westchnień... Jakbyś się z tym czula? Jeżeli Cie to nie rusza to lepiej daj sobie spokój, bo rzeczywiscie nie żywisz do niego żadnych uczuć (ale jak to możliwe, skoro jesteś w związku?). Ale podejrzewam, ze jednak by Cie to ruszyło, ale nigdy nie byłaś w takiej sytuacji. Wydaje mi się, że najlepiej byłoby sprobować ożywić związek, czyli zaproponować jakieś wspólne wyjazdy, wyjścia...   Przede wszystkim zastanów się, czy wolisz dobrego faceta, czy drania. Ja jestem zdecydowanie za pierwszą opcja, a poza tym, lepiej jak facet bardziej szalej za mną, niż ja za nim wink

20

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać
fairytale napisał/a:

Tak sobie myślę, ze pewnie ten Twój obecny chłopak przez to, że jest dla Ciebie dobry i kochany nie dostarcza Tobie tylu wrażeń co poprzedni faceci, którzy nie byli fair wink ja też tak kiedys miałam, facet doprowadzal mnie do szału bo bawił się moim kosztem, a później przychodził i byl taki słodki i uroczy, a później znowu znikał... Ta niepewność, dreszcz emocji... To wszystko sprawiało, że nieustannie tęsknilam. Natomiast w przypadku, gdy spotykamy chlopaka, ktory naprawdę się stara i nie zaskakuje nas swoim zachowaniem w stylu nie odzywa sie pare dni...Po prostu szukamy dziury w całym wink Zastanów się, czy gdyby Twój chłopak przestał sie odzywać i znalazl sobie inny obiekt westchnień... Jakbyś się z tym czula? Jeżeli Cie to nie rusza to lepiej daj sobie spokój, bo rzeczywiscie nie żywisz do niego żadnych uczuć (ale jak to możliwe, skoro jesteś w związku?). Ale podejrzewam, ze jednak by Cie to ruszyło, ale nigdy nie byłaś w takiej sytuacji. Wydaje mi się, że najlepiej byłoby sprobować ożywić związek, czyli zaproponować jakieś wspólne wyjazdy, wyjścia...   Przede wszystkim zastanów się, czy wolisz dobrego faceta, czy drania. Ja jestem zdecydowanie za pierwszą opcja, a poza tym, lepiej jak facet bardziej szalej za mną, niż ja za nim wink

Zdecydowanie popieram.
Jest po prostu ZA DOBRZE:)

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

21

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Witaj,
Z tego co przeczytałam na Twoim poście moge stwierdzić, że cie doskonale rozumiem. Bo chyba ja miałam tak samo, pewnie przeżyłaś jakieś rozczarowanie z facetami, rozczarowali cię.... być może zdradzili.... okłamali.... Dlatego teraz się wachasz. Doskonale Cię rozumiem mam tak samo, tak naprawde chyba raz w życiu naprawde kocham i zostałam oszukana... nawet zdradzona....gdzie mój partner doprawił mi rogi. Toc o było piękne nagle sie skończyło, chciałam o nim szybko zapomnieć, szybciutko znalazłam sobie drugiego faceta, ale z perspektywy czasu wiem, że była ona tylko ucieczka i dowartościowaniem samej siebie. Nie trwało to długo bo stwoerdziłam, że on nie ejst taki jak ten PIERWSZY i ni kochałam go wcale.... Teraz po prawie 2 latach zapomniałam o swojje wielkiej miłości mimo że mnie zdradził, wpamieci mi pozostanie na wieki, bo naprawde go kochałam. Teraz mam chłopaka od 3 miesięcy jest dla mnie dobry mówi, jak to mu zależy i zę jestem taka wyjątkowa.Ale ja nie potrafie zaufać już facetowi, boje się że ten również mnie zdradzi, nie wierze facetą i nie moge się do niego przyzwyczaić.Podobnie jak ty nie tęsknie za nim, gdy nie ejst obok mnie, ale gdy widujemy sie jest bardzo miło... Ale czy to miłość.... nie wiem sama nie potrafie za nim tęsknić, zastanawiam sie może to dlatego,że to dopiero początek, ale z drugiej strony nie che się rozczarować, ani dawać mu nadzieje, i go oszukiwać bo widze że chłopakowi zależy na mnie. Być może potrzebuje więcej czasu aby sie otworzyć. Jest dobrym chłopakiem, porządnym nie sądze, aby chciał mnie wykorzystać, lecz boje sie zakochać i chyba go nie kocham... Wiem co czujesz mam ten sam problem.... Chyba obydwie dużooo przeszłyśmy i nie potrafimy ponownie zaufać.....

22

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Aggy- też mam wrażenie, że nie darzę go takim szacunkiem jak on mnie. Też mi mama doradziła, kiedy płakałam, bo mam w sercu taką rozterkę. Po prostu stwierdziła, że jesteśmy zupełnie inni i to jest tym powodem. Bo ja jestem spontaniczna, nieogarnięta, roztrzepana, wybuchowa i takie tam tego typu, a on stonowany, spokojny, nie wybucha tak jak ja.
Teraz, kiedy się zastanawiam co czuję do niego- serce podpowiada: "kochasz go, z nim jest Ci najlepiej i jesteś szczęśliwa"
Czyli po prostu takie wachania mają miejsce, bo przeżyłam coś zupełnie innego, boję się, bo mi się układa, a wcześniej nic nie kończyło się dobrze.

Fairytale- chyba trafiłaś w sedno. Bo nikt nigdy nie darzył mnie takim uczuciem jak on. Nikt nie dbał tak jak on. Nikt tak nie doceniał i wiele, wiele innych pozytywnych zjawisk i uczuć.
Za dużo tego, to jest chyba dla mnie nowe, a każdy się boi chyba nowego ;-)

Dziękuję za Wasze wypowiedzi, podbudowały mnie, a zarazem nakierowały na poprawny tor, bo macie racje. Póki co ograniczyłam kontakty z nim, nie widujemy się codziennie, bo może miałam go za dużo przy sobie. On to rozumie. Na szczęście wink

Mój Skarbek 22.03.15 <3

23 Ostatnio edytowany przez skomplikowana (2012-03-26 10:27:41)

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

No to ja mam podobnie.. to są jakieś natrętne myśli, które nie dają spokoju. Gdy czuje, że kocham pojawia się ten stres.. sama nie wiem czemu, jakbym sama się blokowała przed uczuciem. On też jest inny niż ja. Ja jestem tym typem, który opisałaś.. a on taki jak Twój chłopak, spokojny, rozsądny, opiekuńczy i poukładany. Jesteśmy ze sobą ponad rok. Jakis czas temu rozstalismy się i mimo wątpliwości bardzo mi go brakowało, w końcu odezwał sie do mnie, spotkaliśmy się i wróciliśmy do siebie.. ale wróciły też natrętne myśli.. które niszczą ten związek.
Podoba mi się, jest między nami chemia, rozumiemy sie, darzy mnie niesamowitym szacunkiem i miłością..
A ja ze stresu usycham.. nie potrafie się tym cieszyć..

"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

24

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Miłość to nie jest uczucie tozdecydowanie coś więcej i należy umieć odróżnić motyle w brzuchu itd od prawdziwej miłości. Sądze ze miłosc znakomiecie opisuje cytat:" Zakochanie się jest jak szaleństwo. Wybucha jak wulkan, a potem się uspokaja. Wtedy jest czas, by pomyśleć. Czy wasze korzenie tak się już splotły, że nie da się was rozdzielić. Bo... na tym polega miłość. Miłość to nie brak tchu, ciągłe podniecenie, chęć kochania się w każdej sekundzie. Nie bezsenna noc pełna marzeń, że on całuje całe Twoje ciało. To tylko oznacza 'zakochać się'. A to każdy z nas może sobie wmówić. Miłość to jest to, co zostaje, gdy 'zakochanie się' kończy."

25

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać
cafelate napisał/a:

Miłość to nie jest uczucie tozdecydowanie coś więcej i należy umieć odróżnić motyle w brzuchu itd od prawdziwej miłości. Sądze ze miłosc znakomiecie opisuje cytat:" Zakochanie się jest jak szaleństwo. Wybucha jak wulkan, a potem się uspokaja. Wtedy jest czas, by pomyśleć. Czy wasze korzenie tak się już splotły, że nie da się was rozdzielić. Bo... na tym polega miłość. Miłość to nie brak tchu, ciągłe podniecenie, chęć kochania się w każdej sekundzie. Nie bezsenna noc pełna marzeń, że on całuje całe Twoje ciało. To tylko oznacza 'zakochać się'. A to każdy z nas może sobie wmówić. Miłość to jest to, co zostaje, gdy 'zakochanie się' kończy."

Dobrze powiedziane.

26 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2012-03-26 11:52:10)

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

każdy jest inny ,ja pamiętam w poprzednim związku miałam takie wątpliwości i okazało się że nie była to miłość.Teraz ja bardzo kocham a moj partner ...nie wiem wydaje mi się że tak ale w inny sposób .Mogę powiedzieć tyle,jeśli jest między wami namiętność,podobacie się sobie ,dogadujecie ,dzielicie ze sobą swój cenny czas ,jesteście ze sobą już kawałek czasu to co to innego może być jak nie miłość ?? Wyobrażasz sobie życie bez niego? jakby pojawiła się "konkurencja" jakbyś zareagowała? Lepiej by Ci było bez niego? Nie jest się  z "byle kim" wyłącznie z obawy przed samotnością ,musi być uczucie ,na tym bazuje związek,zamknij przeszłość i zajmij się przyszłością z tym mężczyzną,możliwe że potrzebujesz więcej czasu na zrozumienie tego że kochasz jego bardzo,jest to w Tobie ale musisz to odkryć.

27

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

BlackAngel jak potoczyły się Twoje sprawy w związku z tym chłopakiem? Jesteście ze sobą? A może się rozstaliście?

Daj znać wink

"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

28

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Skomplikowana.. Rozstaliśmy się wczoraj.. Ciężko mi strasznie, ale nie wiem czego w życiu oczekuję. Wiadomo, że nie jest mi obojętny, ale miłości chyba nie ma sad
Potem napisałam mu, żeby dał mi czasu trochę, abym uporządkowała swe życie, bo nie wiem czego chcę, czego oczekuję. Mam nadzieję, że zrozumie.
A co u Ciebie?

Mój Skarbek 22.03.15 <3

29 Ostatnio edytowany przez skomplikowana (2012-08-23 12:46:56)

Odp: Chyba nie potrafię go pokochać

Przykro mi BlackAngel, że tak wyszło.. ja takich rozstań miałam wiele.. ostatnio nie widywaliśmy się miesiąc.. byłam przekonana, że to koniec.. też było mi ciężko.. po miesiącu spotkaliśmy się.. i nie wiem czy to tęsknota, przywiązanie, samotność.. ale znowu daliśmy sobie szanse.. tyle, że wiele się nie zmieniło.

Mnie się wydaję, że to jest tak.. generalnie wydają się idealni (ale zadajmy sobie pytanie - dla kogo są idealni?)

Przestałam myśleć, że ze mną jest coś nie tak.. przestałam się obwiniać o brak płomiennego uczucia.. zaczęłam go obserwować. Chciałam poznać powód dla którego moje serce nie może go pokochać tak mocno jak (prawdopodobnie) on kocha mnie.

Widzę bardzo dużo różnic między mną a nim.. zauważam jak bardzo gasi mój entuzjazm, jak często sprowadza mnie na ziemie.. a ja lubie sobie "polatać" we własnym świecie. Do tego pesymistyczne nastawienie. I pozory, które stwarza. To wszystko nie pozwala mi całkowicie zaangażować się w ten związek. Widzę to wszystko i gdy tylko sobie to uświadamiam jest mi lepiej. Widzę też jego dobre cechy.. opiekuńczość, niesamowita wrażliwość i dobre serce, wierność i lojalność. I chociaż czuję, że to nie jest moja druga połówka, nie ma braterstwa dusz.. to daje szanse.. ostatnią. Jeśli dojdzie do kolejnego rozstania.. to będę wiedziała, że nic więcej nie mogłam zrobić.

Wykorzystaj ten czas bez niego.. zastanów się czy czujesz się lepiej gdy jest obok, czy może to jedynie przyzwyczajenie i poczucie winy?

Pozdrawiam i trzymaj się dzielnie.. zawsze po burzy wychodzi słońce wink

PS. Ile masz lat ?

"Wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą!"

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chyba nie potrafię go pokochać

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016