Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2012-02-23 15:53:42

Zagubiona90
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-23
Posty: 12

Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ?

Cześć Kobietki, jestem tu nowa. Postanowiłam poprosić Was o radę, bo może któraś z Was miała taki problem? Z góry dziękuję za odpowiedzi. Możecie też mnie krytykować, bo wiem, że ta sytuacja w dużej mierze ( lub w ogóle) jest przeze mnie.

Moja historia będzie dosyć długa.


Mam 22 lata i studiuję w innym mieście niż moje rodzinne. Tydzień temu rozstałam się z narzeczonym. Byliśmy razem 5 lat, planowaliśmy ślub. Mieszkaliśmy razem od 2,5 roku. Było nam dobrze ze sobą. Wspieraliśmy się, byliśmy szczęśliwi. Mój były został uznany jako członek mojej rodziny i po pewnym czasie moi rodzice zaczęli traktować go jak syna. Problemy zaczęły się po przeprowadzce. On studiował zaocznie i znalazł sobie pracę. Cieszyłam się, ale zaczęłam się denerwować,że ciągle w niej musi być. Poza tym byłam strasznie zazdrosna o jego koleżanki z pracy i ze studiów. Teraz wiem,że było to bezpodstawne. Mimo jego wielu zapewnień i starań wściekałam się o wszystko. Później doszło to,że w trakcie sesji byłam bardzo poddenerwowana. Jestem osobą bardzo ambitną i przejmowałam się zawsze, czy zdam wszystkie egzaminy. Nie chciałam słuchać jego rad, bo mnie to denerwowało. Dlatego teraz zarzucił mi,że w trakcie sesji mogłoby go wcale nie być i że nie chciałam nigdy jego wsparcia.
W końcu zdecydował się mi oświadczyć. Byłam w szoku, ponieważ nie ustalaliśmy tego razem, a on poprosił mnie o rękę podczas rodzinnej kolacji. Zgodziłam się, jednak później pojawiły się wątpliwości. Uważałam,że jestem za młoda na ślub. Że najpierw trzeba się czegoś dorobić. Niestety machina ślubna poszła w ruch i nasze mamy zaczęły nam wszystko ustalać. Ubiór, salę. Powoli nas to wykańczało, jednak nie ośmieliłam się o tym powiedzieć Narzeczonemu.
Nasz kryzys zaczął się jesienią. On coraz więcej pracował, ja siedziałam sama w mieszkaniu. Nie potrafiłam nigdy wyrazić o co mi chodzi, bo wiedziałam,że czepianie się o pracę jest głupie. Przecież musi zarabiać, bo niestety nie ma pomocy od matki. Zaczęliśmy się oddalać. No i w końcu po wielu kłótniach ustaliliśmy,że może potrzebny jest odpoczynek. Przyjaciel zaproponował mu przeprowadzkę do siebie. On nie chciał wyprowadzać się wtedy, kiedy będę w mieszkaniu, więc zrobił to w trakcie moich ferii. Miała ta sytuacja trwać do końca lutego. Jednak myślę,że zrobiłam błąd. Zamiast dać mu trochę luzu, to pisałam smsy z wyrzutami, że się nie odzywa. Spotkaliśmy się tydzień temu. Jechaliśmy razem w nasze rodzinne strony autem. Myślałam,że przemyślał już wszystko i będzie chciał wrócić, jednak nie odzywał się prawie wcale. Powiedział tylko, co mu przeszkadza i że nie wie, czy się da ratować nasz związek. Miałam jeszcze nadzieję, ale u mnie w domu zupełnie się zmienił. Powiedział,że przemyślał wszystko i nie ma jak na razie sił na to, żeby coś odbudowywać. Zapewniałam go, że ja mam siły i że chcę mu pokazać, że może mi ufać. Odpowiedział, że jedną szansę już mieliśmy i nie wyszło. Widziałam,że waha się z tą decyzją, jednak odjechał. W pt oddawał klucze naszej współlokatorce i zabierał resztę rzeczy. Podobno bardzo źle wyglądał i też był jakby niezdecydowany.
Chciałabym dodać, że On jest DDA. Tzn, sam tak o sobie mówi. Z ojcem nie ma kontaktu, matka pije teraz mniej, ale za się nim wcale nie interesuje. Natomiast przyznał się, że powiedziała, żeby nie ciągnął tego związku. To przykre słowa dla całej mojej rodziny. Mój były miał też do mnie pretensje o to,że nie chciałam jej odwiedzać i jego brata z bratową. Jestem dosyć skryta i nawet w trakcie rodzinnych uroczystości nie umiem się zanadto otworzyć na ludzi. Nie odwiedzałam ich, ponieważ sami też nigdy nie wyciągnęli do mnie pierwsi ręki. Wiem,że to duży błąd z mojej strony.
Jakoś wytrzymałam te dni bez niego, licząc że w końcu się odezwie. Aż do dzisiaj. Zrobiłam błąd i odezwałam się. Zapewniałam go znów,że może trzeba porozmawiać, że nie chcę skreślać tych 5 lat. Powiedział, że nie wróci, że nie potrafi mi zaufać i że są rzeczy, których się nie cofnie. Pytałam, czy jest ktoś inny. Odpowiedział,że nie. Zapytałam też, czy już mnie nie kocha. Nie chciał w ogóle odpowiedzieć. Wolał zakończyć rozmowę. Nie wiem, dlaczego tak zrobił. Przecież jeśli mnie nie kocha, to może to już teraz szczerze powiedzieć, jeśli tak mu zależy, żeby nic nie odbudowywać. Powiedział też, że spotkamy się jak emocje opadną, ale nie wie kiedy i to raczej będzie spotkanie na 5 minut, żeby zabrał resztę drobiazgów.
Nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć i co robić dalej. Dał mi jasno do zrozumienia, że nie chce wrócić, ale wysyła też dziwne sygnały. Nie daruję sobie, jeśli robi to tylko dlatego, że jest uparty i ma swoje zasady.
Ja przemyślałam wszystko, co robiłam źle. Żałuję mojego postępowania i naprawdę chciałabym być bardziej dojrzała, ale nie wiem na razie, jak mu to udowodnić. Boję się kolejnego odrzucenia. Przez tą całą sytuację zrozumiałam, że naprawdę go kocham, ale widać sprawdza się powiedzenie, że docenia się dopiero coś, jak się to straci. Czy jest możliwy kiedykolwiek powrót ? Czy można tak po prostu przestać kochać i zapomnieć o tylu latach ? I jak odbudować zaufanie, a raczej jak mu udowodnić że się zmieniłam ?

Offline

 

#2 2012-02-23 17:41:19

busiu
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2010-09-06
Posty: 2012

Re: Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ?

Uważam, że są dwa rodzaje rozstania: albo pod wpływem silnych emocji, albo przemyślane. Tutaj mamy ten drugi przypadek- w Waszym związku od dłuższego czasu działo się źle, humory, kłótnie, pretensje, aż do jego wyprowadzki. Myślę, że przed tym ostatnim punktem jeszcze można było usiąść, porozmawiać, chociaż spróbować coś uratować. Ale skoro on po tej "przerwie" dalej nie chce próbować ratować tego związku, to sprawa jest skończona. On najwyraźnij uznał że lepiej mu bez Ciebie niż z Tobą.

Również jestem DDA, i powiem Ci, jak wyglądały moje zerwania- jeśli już się na to decydowałam, a pozbycie się takiej pewnej ostoi było dla mnie zawsze wielkim krokiem, to już nigdy nie wracałam. Kompletnie po mnie spływało to, co ta druga osoba mówiła, robiła, i jak kombinowała. Może i się zmieniłaś- to dobrze dla Ciebie i Twoich ewentualnych, przyszłych związków; ale dla niego to już nie ma żadnego znaczenia.

Tym bardziej, że jego rodzina Cię nie akceptowała- to już w ogóle gwóźdź do trumny. Opinie rodziców zawsze wywierały ogromny wpływ na moje decyzje i moje związki, i w jego przypadku prawdopodobnie jest tak samo.


W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

Offline

 

#3 2012-02-23 17:49:44

Zagubiona90
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-02-23
Posty: 12

Re: Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ?

Dziękuję Ci za odpowiedź. Przynajmniej mogę sobie wyobrazić, co on czuje i myśli. Jednak nie mogę w to do końca uwierzyć, gdyż jeszcze miesiąc temu planował nasz ślub i bardzo się nim cieszył.

Jednak co do rodziny, to nie jestem pewna, ponieważ sam mi powiedział, że matka nie ma niego żadnego wpływu, ponieważ nigdy nie bierze pod uwagę jej słów. Od początku tak było i znam jego zdanie na jej temat. Zbyt dużo zrobiła mu krzywd. Mogę nawet być pewna, że o wiele bardziej emocjonalnie był (jest) związany z moimi rodzicami. Nawet dzisiaj pytał, czy są źli na niego i co mówili.

Offline

 

#4 2012-02-23 18:12:52

Wilczyca89
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-12-27
Posty: 1071

Re: Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ?

Musze zgodzic sie z busiu - w Waszym zwiazku juz od dluzszego czasu nie bylo dobrze i zerwanie bylo jedynie kwestia czasu. Nie oszukujmy sie, ale rozstania zazwyczaj sa wina dwoch osob, a nie jednej, choc obydwie lubia stawiac sie w roli ofiary. Dobrze, ze zdajesz sobie z tego sprawe i widzisz, ile - miedzy innymi przez swoje niedojrzale zachowanie - stracilas. Mozliwe, ze Twoj narzeczony w pewnym momencie uswiadomil sobie, ze planuje slub z kobieta, ktora potrafi zloscic sie o byle co, nieslusznie obwinia o zdrady i odrzuca jego wsparcie, i po prostu z tego zwiazku uciekl. Osoby, ktore byly krzywdzone, potrzebuja pewnego rodzaju ostoi w drugim czlowieku - nie chodzi o to, aby zawsze bylo idealnie, ale o mozliwosc bezwarunkowego zaufania mu. W sytuacji, w ktorej zaufanie to zostaje powaznie nadwyrezona, po prostu wycofuja sie i uciekaja, poniewaz nie chca kolejnych zranien. Oczywiscie przykre jest to, ze byliscie ze soba przez piec lat, ale o wiele bardziej przykra moglaby byc Wasza przyszlosc, gdybyscie nadal byli razem. Patrzac na to, jak wygladaly Wasze przygotowania do slubu i relacje w trudnych chwilach, mozna przypuszczac, ze raczej nie bylibyscie ze soba szczesliwi, bo pierwsza krzyzysowa sytuacja by Was po prostu poroznila. Dlatego sadze, ze mozna zgodzic sie z Twoim bylym narzeczonym - z tego zwiazku nie ma juz czego ratowac. Jednak kazda sytuacja ma swoje dobre strony i uwazam, ze to zerwanie to dobry pretekst do zastanowienia sie nad soba i swoim zyciem, a takze nad tym, czego tak naprawde oczekujesz od zwiazku. Bo odnosze wrazenie, ze tego nie wiesz i to wlasnie powodowalo Twoja frustracje.

Offline

 

#5 2012-02-24 18:15:36

radośćzżycia
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2012-02-14
Posty: 54

Re: Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ?

Jakiś czas temu mój chłopak zerwał ze mna dlatego,że byłam zasraną egoistką i byłam wobec niego okropna. Sama bym wtedy nie wytrzymała na jego miejscu. Z tego co zrozumiałam Twój facet dusił się w tym związku bo zauwazył,że miedzy Wami sie rozpada i nie jesteś jednak dla niego odpowiednią osobą.Tak na prawde wspólne zamieszkanie może dużo powiedzieć o tym czy powinniście byc ze sobą.Jeżeli on uważa,że źle go traktowalaś,czy nie ma siły walczyć o ten związek to albo przejmij inicjatywę i zrób coś więcej niż tylko pisanie smsow,albo daj sobie spokój.

Offline

 

#6 2012-02-24 19:26:31

Andy1612
Net-Facet
Zarejestrowany: 2012-01-08
Posty: 133

Re: Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ?

Napiszę Ci jedno, miałem bardzo podobnie, chociaż nie identycznie. Będzie bardzo bardzo ciężko jeśli w ogóle może się udać.

Ale napiszę Ci jedno, nigdy nie zaszkodzi powalczyć jeśli Ci na nim zależy. Można to robić różnie, czasem nawet nie pisząc i dając mu odpocząć jeśli tego chce. Busia zawsze komentuje takie sytuacje w ten sam sposób, jak to szło ? "stwierdził że koniec, i nigdy nie wróci, pogódź się". Nie przejmuj się nią, bo myliła się w wielu sytuacjach. To że busia zostawia i ma "w du*ie" co druga osoba robi, pokazuje tylko że dawno zapomniała jak to jest zakochać się do szaleństwa.

Jedna rada do autorki, popatrz na różne rady, ale tylko Ty decyduj czy to co Ci ludzie radzą pasuje do tego co Ty czujesz. I to prawda, ludzie nie przestają się kochać tak nagle, a wyrachowane rozstania wbrew temu co niektórzy piszą są najboleśniejsze dla osoby która zostawia. Wiesz dlaczego? Bo mózg każe zostawić Ci kogos kogo kochasz. I to nigdy nie jest nic fajnego.

Moja rada jest taka, jeśli naprawdę poczujesz że jesteś mu obojętna, i że już Cię nie kocha, to raczej nie odzyskasz go. Jeśli natomiast czujesz tak jak ja czułem, że niby nie kocha, ale dużo rzeczy do tego nie pasuje, to nawet jeśli go nie odzyskasz, to czasem chociaż coś da się naprawić, polepszyć. Szanuj się, ale rób co Ci mówi serce, jeśli naprawdę Ci na nim zależy. Ale to wcale nie będzie miłe wyjście, i na końcu często dostaniesz kopa w tyłek. Ale czasem mimo wszystko się nie chce wierzyć że to koniec, i że miłość znikła nagle. I często wcale nie znikła, tylko została przygnieciona masą praktycznych codziennych problemów.

Offline

 

#7 2012-02-25 20:18:55

hanna2007
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-01-06
Posty: 120

Re: Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ?

to ty mu pokazalas brak zaufania wyrzuty o kolezanki z pracy poprosil cie o reke co oznacza ze ztoba chcial spedzic reszte zycia teraz ty zalujesz swojego zachowania zaufanie to jest cos bardzo waznego watpie aby wrocil do ciebie nie powinnas robic sobie nadziei zaufanie to fundament w zwiazku ty tez masz kolegow kolezanki on tez zycze powodzenia nie mieszaj do tego swojej rodziny bo to nie on z twoja rozina bedzie zyl tylko z toba ty decyduj a nie twoja rodzina rob cos dla was a nie na pokaz dla swojej rodziny

Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-02-25 20:24:17)

Offline

 

#8 2012-02-25 21:59:35

Fionus
Dobry Duszek Forum
Wiek: Mało :) lecz z dużym bagażem doświadczeń
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 106

Re: Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ?

Ciężka sytuacja. Daj mu odpocząć, przemyśleć to wszystko. Nie naciskaj, nie rób wyrzutów i nie bądź nachalna bo to pogorszy Twoją sytuację. Daj mu czas...  Uważam że powinnas walczyć ale rozsądnie. Dobrze, że zrozumiałas swoje błędy. Szkoda tylko że nie potrafiłas słuchać jego potrzeb i rozmawiać w związku o tym co czujesz. Ludzie zaręczeni są latami. zareczyny nie oznaczają tego, że po miesiącu musisz brać ślub. Proponuje odczekać trochę czasu. A potem napisać mu długi list z tym co czujesz... Z tym co zrozumiałas i co byś zmieniła gdybyś dostała choć jeszcze jedną szansę. A na końcu dodaj, że nie chcesz go przytłaczac i naciskać i że czekasz, będziesz czekać... I po tym już się nie odzywaj. Jak przeczyta, odpocznie, przemysli to może sam da Ci jeszcze jedną szansę i sam się odezwie... Jeśli mocno kochał to wybaczy i wróci. Chyba że wiele razy już obiecywałas zmianę i go zawodziłas... Jeśli pierwszy raz jest taka ogromna sprzeczka to jest duża szansa że to odratujecie. Ludzie wybaczają sobie gorsze rzeczy jeśli naprawdę kochają. Pozwól mu za sobą zatesknic. Jeśli po tym nie wróci to znaczy że nigdy tak mocno nie kochał i wtedy to lepiej dla Ciebie.

Offline

 

#9 2012-02-25 23:19:28

Andy1612
Net-Facet
Zarejestrowany: 2012-01-08
Posty: 133

Re: Rozstanie i jego dziwne zachowanie. Czy w ogóle się da to odbudować ?

Ładnie napisane powyżej

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013