Rzeczywiście jest tak, że jeśli od drugiego człowieka niczego nie oczekiwać, to on bardzo szybko przyzwyczai się do takiego stanu rzeczy i raczej trudno potem wymagać jakiejkolwiek zmiany, co nie znaczy, że jest to niemożliwe.
Jako, że pewne rzeczy najlepiej obrazują przykłady, to posłużę się własnym. Doskonale pamiętam jedną sytuację z początku mojego małżeństwa, kiedy to baaaardzo szeroko ze zdumienia otworzyły mi się oczy. Jakoś tak samoistnie nasze obowiązki podzieliły się na damskie i męskie (myślę, że zwyczajnie powieliliśmy schematy wyniesione z naszych domów), niemniej nigdy nie zostało to oficjalnie ustalone, zatem było dla mnie dosyć oczywiste, że nie jest ściśle i sztywno obowiązujące. Jak się jednak okazało mój mąż myślał inaczej - jemu było z tym na tyle wygodnie, że kiedy pewnego dnia, kiedy to miałam naprawdę ogrom pracy na głowie, poprosiłam, żeby wytarł kurze z mebli (strasznie ciężka robota, prawda?) on był tą prośbą nie tylko zaskoczony, ale też zwyczajnie zbulwersowany - bo jak to tak? on? mężczyzna? ma się chwycić babskiej roboty? Ja stanęłam jak wryta i myślę sobie: ,,ok, wytrę te kurze, ale my się tak bawić nie będziemy, nie myśl sobie, że tak to będzie w naszym domu wyglądać, ja też pracuję (wtedy nie mieliśmy jeszcze dziecka) i nie mam zamiaru pracować na dwóch sztywnych etatach". I tak to powoli, cierpliwie i dyplomatycznie zaczęłam wprowadzać nowe zwyczaje. Dziś mój mąż nie tylko zrobi zakupy, umyje okno, pozmywa naczynia, ale też regularnie odkurza i robi mnóstwo innych rzeczy. W dodatku nie tylko wtedy kiedy go o to poproszę, ale często sam z siebie, nie uważając przy tym, że przynosi mu to jakąkolwiek ujmę na męskim honorze. Jak widać można? Można! Trzeba tylko zrobić to delikatnie i umiejętnie
.
W każdym razie bardzo ważne jest, aby wszyscy domownicy - na miarę swoich możliwości - mieli pewne stałe, określone obowiązki. Jednocześnie same pamiętajmy i jeśli pozostali nie chcą tego zauważać przypominajmy im, że dom nie jest wyłącznie kobiety, ale nasz, wspólny, więc wspólnie powinniśmy o niego dbać, wówczas każdemu będzie w nim naprawdę miło i przyjemnie.