sru pierdu
1 2009-02-13 00:17:55 Ostatnio edytowany przez Niewierna (2009-11-22 20:25:40)
Współczuję. Szkoda, że tak się czasem kończą te pierwsze, licealne jeszcze miłości - ale ludzie którzy poznają się w LO nie są w stanie stwierdzić czy będą do siebie pasować po skończeniu studiów. Trochę chyba bałaś się tej samotności i przez nią chyba te decyzje - bo sygnałki, ze to niekoniecznie TO jak sama piszesz były . A taka prawda, że to przed czym najbardziej w życiu uciekamy- w końcu nas dogania i łapie za ręce i nogi. Chyba potrzebujesz samotności na trochę. Wez oddech , kilka dni urlopu i zastanów się na spokojnie bo i z tej strony i z tej grunt niezbyt pewny. Z jednej strony nie kochany mąż, z drugiej kochany mąż ale innej . Nie zazdroszczę takiej sytuacji. Ale masz na pewno w sobie siłę, żeby się z tym zmierzyć ! Życzę dobrych wyborów !!!
3 2009-02-13 00:39:53 Ostatnio edytowany przez Niewierna (2009-11-22 20:25:59)
sratatata
4 2009-02-13 00:46:45 Ostatnio edytowany przez Alusia (2009-02-13 00:47:55)
Niestety - musisz sama się z tym zmierzyć. Ale czasem opowiedzenie nawet obcym swojej historii ma taką terapeutyczną moc i jest swego rodzaju katharsis. Sama też tak miałam. Na pewno wybór trudny - ale najważniejsze ,że do niego dojrzałaś i nie chcesz dalej ciągnąc tej sytuacji i trójkąta. To się bardzo chwali ! Nie napiszę, Ci ,że będzie łatwo - bo pewnie nie będzie. Ale będę trzymać kciuki, żeby się sytuacja tak ułożyła żebyś zaznała jeszcze w życiu szczęścia oraz pozwoliła na szczęście i nie przyniosła łez innym. Powodzenia !:) Najważniejsze, ze chcesz zmian - to początek sukcesu !
Tak znajomym trudno by było - bo patrzą na Ciebie przez inny pryzmat i inaczej oceniają - wiem coś o tym niestety ![]()
skąd ja znam takie historie. Moje małżeństwo było podobne, do czasu. Znalazłam kogoś, i moje sumienie też zaczęło mnie gryźć. Tyle że ten drugi okazał się kompletną pomyłką. A mój mąż... mnie zaskoczył. Raptem wyjżał z niego mężczyzna. Nie powiem że to bajka, bo jednak chyba kocham za mało, ale może to wystarczy. Sama wybrałam. Czy dobrze nie wiem. Ale jedno wiem na pewno: bez granitowej pewności że to TEN nie warto wychodzić za mąż. Życzę Ci udanych wyborów i miłego widoku w lutrze co poranek.
Wiem co czujesz...jeżeli zechcesz przyjac moja sugestię to...ochlon....co przeżyłas to Twoje, i oby nigdy nikt sie o tym nie dowiedział.Szanuj swoje małżeństwo i postaraj sie o lepsze relacje z meżem.Te łóżkowe tez.Mysle ,że juz zdajesz sobie sprawe ile do łoża moze wnieść kobieta....
7 2009-02-15 10:14:22 Ostatnio edytowany przez Niewierna (2009-11-22 20:26:27)
...
8 2009-02-21 18:18:08 Ostatnio edytowany przez Niewierna (2009-11-22 20:25:02)
...