Jestem o roku (właściwie walentynek) związany ze starszą od siebie o 6 lat partnerką. Znałem ją długo, ale tak naprawdę zaczęliśmy się spotykać w zeszłym roku. Na początku układało się nam dobrze-tak mi się przynajmniej wydawało. Może, dlatego że nie mam doświadczenia w związkach. Różnimy się wszystkim- kłócimy się i godzimy. Męczy mnie ta sytuacja a co najgorsze uświadomiłem sobie, że nie ma między nami uczucia - pustka. I zdarzyło się to, co się często zdarza zakochałem się w innej kobiecie koleżance z pracy....Zaczęło się od pracy po godzinach. Długie rozmowy o życiu-wspaniale nam się rozmawia. Jest ona piękną młodą dziewczyną (młodsza o 8 lat). Ale tak jak ja jest w związku od 4 lat. Czuje, że odwzajemnia moje uczucia - rozmawiamy czasami do późnej nocy wiele godzin. Jest cudownie. Mało brakował, że między nami by do czegoś doszło ostatnio po pracy, ale zaczymałem wszystko... Nie chcę jej skrzywdzić. Kocha swojego chłopaka i targają nią sprzeczne uczucia. Jesteśmy w podobnej sytuacji. Nigdy tak się nie czułem- spać nie mogę w pracy wszystko stoi na głowie. Po prostu czuje, że jest to miłość mojego życia.
Boimy się, że się współpracownicy zreflektują a pikanterii dodaje to, że siostra mojej dziewczyny razem z nami pracuje- małe środowisko. Czasami mam ochotę ją porwać i uciec od tego wszystkiego.
Co robić walczyć o szczęście mimo wszystko ?
Jestem o roku (właściwie walentynek) związany ze starszą od siebie o 6 lat partnerką. Znałem ją długo, ale tak naprawdę zaczęliśmy się spotykać w zeszłym roku. Na początku układało się nam dobrze-tak mi się przynajmniej wydawało. Może, dlatego że nie mam doświadczenia w związkach. Różnimy się wszystkim- kłócimy się i godzimy. Męczy mnie ta sytuacja a co najgorsze uświadomiłem sobie, że nie ma między nami uczucia - pustka. I zdarzyło się to, co się często zdarza zakochałem się w innej kobiecie koleżance z pracy....Zaczęło się od pracy po godzinach. Długie rozmowy o życiu-wspaniale nam się rozmawia. Jest ona piękną młodą dziewczyną (młodsza o 8 lat). Ale tak jak ja jest w związku od 4 lat. Czuje, że odwzajemnia moje uczucia - rozmawiamy czasami do późnej nocy wiele godzin. Jest cudownie. Mało brakował, że między nami by do czegoś doszło ostatnio po pracy, ale zaczymałem wszystko... Nie chcę jej skrzywdzić. Kocha swojego chłopaka i targają nią sprzeczne uczucia. Jesteśmy w podobnej sytuacji. Nigdy tak się nie czułem- spać nie mogę w pracy wszystko stoi na głowie. Po prostu czuje, że jest to miłość mojego życia.
Boimy się, że się współpracownicy zreflektują a pikanterii dodaje to, że siostra mojej dziewczyny razem z nami pracuje- małe środowisko. Czasami mam ochotę ją porwać i uciec od tego wszystkiego.
Co robić walczyć o szczęście mimo wszystko ?
A co czuje ta dziwczyna? Czy dla niej to też jest miłość życia? Bo napisałeś,że czujesz,że ona odwzajmnia Twoje uczucia...Czyli,że nie wiesz tego napewno...
To jest niezwykle trudna sytuacja dla nas obu. Musimy zerwać nasze związki, co będzie bolesne i oczywiście nie wiem, co będzie w pracy. Ja myślę, że warto powalczyć o nasze szczęście mimo wszystko z tym, że ja jestem dość twardy i zniose dużo gorzej z Moniką. Presja otoczenia może być zbyt wielka ?
Patrzcie jak to jest......... trzask prask......... i zamiast radości ....... jest smutek,niepewność,miliony dylematów.Ja nie umiem Ci doradzić.Decyzję co do przyszłości - wspólnej - czy osobnej musicie podjąć Wy sami- zdając sobie równocześnie sprawę,że będą zranione w tej sytuacji bliskie Wam teraz osoby.Może okolicznością łagodzącą jest fakt,że to tylko chłopak i partnerka a nie mąż i żona.
5 2009-02-07 23:33:57 Ostatnio edytowany przez Danusia (2009-02-07 23:36:09)
Artur- musicie się liczyć z tym,że nie będziecie tam mogli zostać- w tej pracy.Mielibyście za bardzo przegwizdane. Jeśli to prawdziwa miłość...... pewnie warto i taką cenę za nią ponieść.