co mam zrobic z moja biedna sunia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » co mam zrobic z moja biedna sunia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: co mam zrobic z moja biedna sunia?

Prosze Was o pomoc Moje Drogie.
Moja sunia (typowy kundel) od zawsze bala sie glosnych halasow, ale nigdy jej reakcja nie byla tak gwaltowna. Po ostatnim sylwestrze pies poprostu dostal jakiejs nerwicy. Nie chce wychodzic z mieszkania na zewnatrz. Nawet jesli wyjdzie od razu ucieka, trzesie sie cala jak galareta, a swoje potrzeby zalatwia w domu i to pozno w nocy zeby na nia nie nakrzyczec. Trzyma wszystko w sobie caly dzien. Martwie sie o nia i nie wiem co robic, bo jej reakcja nigdy nie byla, az tak gwaltowna. Nie bylam z nia u weterynarza przed sylwestrem, bo i nigdy nie bylo takiej potrzeby. Zawsze schowala sie pod biurko, albo zakopala w moim lozku i po problemie. Na drugi dzien wszystko bylo OK. Nie wiem czy faszerowanie jej teraz jakimis srodkami da jakis skutek. Prosze pomozcie, bo serce mi sie kraje kiedy widze jak sie meczy. (od razu przepraszam, ze nie pisze z polskimi znakami, ale cos mi sie w kompie przestawilo i nie wiem jak mam to zmienic, a rady potrzebuje na wczoraj) sad((

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: co mam zrobic z moja biedna sunia?

Zanim zajmniemy sie sunia zajmnijmy sie toba.
Po pierwsze: ty jestes przewodnikiem stada, twoje emocje sa dla psa bardzo wazne. A zwierzeta wyczuwaja nas niesamowicie dokladnie. Boisz sie ty, boi sie twoj pies.
Po drugie: jestes silniejsza i odporniejsza niz ci sie wydaje. Uwierz w to. Jesli chcesz mozesz wszystko big_smile
Po trzecie: cokolwiek robisz nie krzywdzisz swojego psa. Pomagasz mu przelamac jego leki zeby mogl wiesc spokojne i ustabilizowane zycie.

A teraz do rzeczy. Musisz wyciagnac psa na dwor. Sila jesli trzeba. Nie mowie ze masz byc butalna ale zdecydowana. Nie pozwalaj suce na ucieczke. Zapnij smycz, unies glowe do gory i wyjdz z domu. Od razu na gleboka wode. Odejdz od klatki/drzwi wejsciowych co tam masz i idz. Jak suka panikuje zatrzymaj sie, nie glaszcz, nie mow do niej, nie zwracaj uwagi. Krzywda jej sie nie dzieje. To wszystko jest w jej glowie. ZAtrzymaj sie, wycisz umysl, zachowaj spokoj, czekaj az sie psica uspokoi. Zajmnie to minute, dwie, dziesiec. Niewazne. Dla jej dobra zrob jak ci mowie. Jak juz przestanie panikowac (uciekac, rzucac sie, skomlic) idz dalej. Spokojnie ale stanowczo. Jesli musisz ja lekko pociagnac na smyczy zrob to. Krzywda jej sie nie stanie. Powleczesz ja krok, dwa, trzy ale czwarty juz ona sama zrobi. A reszta bedzie juz tylko latwiejsza. Idz na spacer. Na dluzszy. Nie odpinaj psa ze smyczy. Niech spaceruje z toba, niech uczy sie byc spokojnie. Z toba. Spacer relaksuje, ma okreslony rytm, wspomaga regularne i glebokie oddychanie. To uspokaja i odsuwa mysli od wyimaginowanych zagrozen.
Wroc do domu, daj psu ciasteczko, poglaskaj. Teraz to jest pora na czulosci i pieszczoty. Pofolgujcie sobie obie.
Na drugi dzien to samo. Spacerujcie razem. Przez jakis czas bedzie suka strzelala fochy na prawo i lewo, bedzie walczyc z toba. Trudno.
A kiedys nadejdzie dzien ze zauwazysz ze bedzie krocej sie rzucac, szybciej dojdzie do siebie. Z kazdym dniem bedzie latwiej. A to ze bedzie latwiej moge ci gwarantowac pod kilkoma warunkami:

1. Cwiczenie trzeba przeprowadzac codziennie. A najlepiej dwa razy dziennie. Konsekwencja jest kluczem do sukcesu.
2. Ty bedziesz spokojna i nie bedziesz panikowac widzac skomlaca suke.
3. Wykarzesz sie stanowczoscia. Jesli trzeba ja powlec po ziemi to trzeba. Ja tak z moim psem musialam kilka razy zrobic. Krzywda mu sie nie stala, nie "obrazil sie" na mnie, nie ugryzl. Nadal nie lubi fajerwerkow ale nie rzuca sie, nie ucieka. Nie martwie sie ze urwie mi smycz i w slepej panice wpadnie pod samochod.

Psy to bardzo odporne zwierzeta, ale potrzebuja naszych wskazowek zeby spokojnie i bezstresowo zyc wsrod ludzi. Powodzenia i nie poddawaj sie.
A lweta narazie sobie daruj. nie ma sensu sprzychowac psa uspokajaczami kiedy mozna wszystkiemu jeszcze zaradzic smile

3

Odp: co mam zrobic z moja biedna sunia?

Moja sunia nigdy nie bala sie fajerwerków a w tym roku zaczęła panikowac , trząsć się. Ja zrobilam inaczej, wziełam ją w ramiona i tak zaczęłyśmy wychodzić na dwór, wie że ma we mnie oparcie i może na mnie liczyć więc na drugi dzien nie przeszkadzało jej strzelanie. Spoglądala na mnie a ja uspokajająco ja głaskalam i podawałam smakolyk. moja sunia jest ze schroniska i zaczym tam się dostała to musiała przejśc piekło w życiu swoim 5-cio miesięcznym, bo bała się wszystkiego i wszystkich tak przez półtora roku. Przekonywaliśmy ją z mężem miłością, nigdy nie uderzyliśmy ani nie krzyczelismy na nią bo była to kupka nieszczęścia. Niestety mojej koleżanki sunia w sylwestra przez te huki dostała zawału i nie żyje. polecam Ci też koniecznie rozmowę z weterynarzem poniewaz Twój piesek przeszedł dużą traumę i szok. Nie robiłabym nic na siłę i nie wychodż bez smyczy bo w panice będzie uciekać na oślep przed siebie. Bądż mądra, cierpliwa i kochająca a przed nastepnym sylwestrem zabezpieczpieska u weterynarza bo gdyby dostał tabletkę na uspokojenie to by mu to mniej zaszkodziło niż to co sie stalo. powodzenia.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » co mam zrobic z moja biedna sunia?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024