Witam wszystkie natbabeczki ![]()
Jak to zawsze ludzie majacy szczęście w zyciu, 23 grudnia nabawilam się anginy. Lekarka nastraszyla mnie zabiegiem "nacinania" migsalkow zeby wypuscic ropę, bo byc może będzie taki potrzebny. Czy ktos cos takiego przechodzil albo o tym slyszal? Jak to wyglada? Czy jest bolesne? Moze troszke panikuje ale moje migdalki sa tak monstrualne że po prostu doslownie nic nie jem, bo nie mogę nic przełknąc;/ Po trzydniowej kuracji antybiotykiem stwierdzono że zastrzyki to jednyne wyjscie. Jakiejsc poprawy w wygladzie gardla nie widze, jedynie gardlo jakby troszke mniej boli.
Z gory dziekuje za odpowiedz,
Myszka