Mój facet nie ma ochoty na sex - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-12-25 01:27:37

reniusia
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-12-25
Posty: 21

Mój facet nie ma ochoty na sex

Witam
Po długich namysłach postanowiałam jednak napisać co mnie boli gdyż mój facet jakoś nie przejmuje  lub nie przyjumje do wiadomości tego co się dzieje na chwilę obecną . Otóż zacznę od tego że jestem kobietą w  wieku 40 lat lecz mimo tego wieku nie wyglądam na swoje lata,od x czasu trenuję na siłowni a i do tego warunki genetyczne jakoś zawsze korzystnie wpływały że zawsze dawano mi 30latek , ale to nie jest problemem w związku z którym piszę .
Zacznę teraz od począku , przed paroma miesiącami poznałam kogoś , ta osoba na chwilę obecną ma skończone 34 lata , na samym początku można by powiedzieć że  niby sex był regularnie choć w moich oczach  wpadał od tak jak na zwykłą parę przypadało , lecz od  długiego  czasu zauważyłąm że  coś jednak nie tak  jak  to na naiwną kobietkę  wypada ,oczywiście na samym początku obarczałam siebie winą , lecz powiem szcerze że od 3 tygodni uświadomiłam sobie że guzik  prawda , wina  nie jest po mojej stronie ale tylko i wyłącznie po jego stronie , prosiłam o  wizytę u lekarza , ale czego to można  się spodziewać po patrnerze , oczywiście z nim jest wszystko oki , tylko my kobiety mamy jakiś problem ...teraz np. dowiedziłam się  że przyczyną  jest ciągły stres... Kurcze ludzie , ja  byłam zupełnie czego innego nauczona jeśli chodzi o  sferę  sexu , a tu takie graniena nosie ....
Mój facet jest osobą mega rozrywkową , lubi sie zabawić (czyt. potanczyć,być w dyskotece) ale jeśli chodzi o łóżko to kurde ale mega , mega zostaje w tyle. Ja jestem Kobietą                    która lubi czuć faceta w każdym calu , czy to łóżku podczas sexu , czy to w łóżku podczas spania a tu w obu sprawach lipa na  maxa . Kurczena serio głupia sprawa , nigdy tak nie miałam , co nJGORSZE  ja przez jego zachowanie popadam w jakieś dziwne kompleksy , przeciez to jest chore!!!Nie wiem czy mi ktoś pomoże ale mimo wszystko a co mi tam...
Całuję


Ta Jedyna

Offline

 

#2 2011-12-25 08:43:17

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

reniusia - ludzie są różni. Nie wszyscy napotkani mężczyźni będą mieć tyle samo ochoty i na to samo. Jeśli jego brak ochoty to wynik zmęczenia, stresu, choroby, to można coś poradzić. Jeśli po prostu ma inne potrzeby, wtedy przecież na nim niczego nie będziesz wymuszać siłą? Porozmawiajcie szczerze i spokojnie, dowiedz się, czy on chce coś zmienić, czego mu potrzeba, jak woli. Na razie Twoje podejście ogranicza się do "jego wina" i "inaczej mnie uczono", tym facetowi nie pomożesz.


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

Offline

 

#3 2012-01-08 23:01:29

reniusia
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-12-25
Posty: 21

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

heathcliff napisał:

reniusia - ludzie są różni. Nie wszyscy napotkani mężczyźni będą mieć tyle samo ochoty i na to samo. Jeśli jego brak ochoty to wynik zmęczenia, stresu, choroby, to można coś poradzić. Jeśli po prostu ma inne potrzeby, wtedy przecież na nim niczego nie będziesz wymuszać siłą? Porozmawiajcie szczerze i spokojnie, dowiedz się, czy on chce coś zmienić, czego mu potrzeba, jak woli. Na razie Twoje podejście ogranicza się do "jego wina" i "inaczej mnie uczono", tym facetowi nie pomożesz.

Dziekuję  za odpowiedz. Powiem tak , próby rozmowy , szczere chęci jakoś zbytnio nie pomogły , zawsze była inna wymówka a to stres , a to że obecnie pracuje i czuje się  zmęczony i tak wiecznie . Z rozmowy jego wynika że wina nie tkwi po mojej stronie , ze mną wszystko jest w porządku ,jestem atrakcyjną i  zadbaną kobietą to jego słowa .Wiem ,że jego ego ciut na tym podupada ,gdyż tacy są faceci , lecz gdyby był bardziej otwarty to dawno by pomaszerował do specjalisty , raz nawet stwierdziłam ,że być może dlatego nie ma jeszcze żony , ale on twierdzi że wcześniej było wszystko ok , że wszystkie jego poprzednie partnerki były zadowolone , więc wynika niby że dziwnym trafem padło na mnie , że akurat pech tak jakoś  chciał .Nie wierzę w tą wersję i tyle . Czekałam na  zmianę dokładnie do czwartku tego tygodnia i nie mam już ochoty dalej czekać gdyż widzę że nic się nie zmienia ,baaa mało tego dochodzi do tego że jak rozmawiamy  to on tak to odwraca że to ja tłumaczę  się z jego błedów a  w czym do cholery zawiniłam ? Można by tu  dużo  i  długo debatować ,wniosek jest jeden : do tanga trzeba dwojga ,jedna osoba nic nie  zdziała wink


Ta Jedyna

Offline

 

#4 2012-01-08 23:05:30

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

reniusia - jeśli nie możesz liczyć na zmianę, na rozmowę, w zasadzie na nic, to jest problem. Ja w takich sytuacjach odradzam związki. Można dobrze o kimś myśleć a nawet kochać, ale nie móc z tym kimś żyć. On może chce dobrze, intencje ma dobre, ale zachowanie w stosunku do Ciebie nie jest w porządku. Jakie masz plany? Będziesz go zmuszać do jakiejś reakcji?


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

Offline

 

#5 2012-01-08 23:15:02

reniusia
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-12-25
Posty: 21

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Nie będę go do niczego zmuszać gdyż albo kochamy  się z racji uczuć albo lepiej dać sobie na luz , wiesz jak  kogoś się kocha , jak ktoś bardzo podnieca to mówi  się że ma  się motylki w brzuchu więc że tak to nazwę , to powinno wyjść właśnie z  brzucha z takich motylków,
co to  za  sex z facetem ,jaka przjemność  z tego gdy ma to robić tylko ze  względu na  to aby zamknąć mi papę ,abym w końcu nie gadała . Ja tak nie potrafię , gdybym tak umiała ,to mogłabym iść i robić za Panią lekkich obyczajów a i przy okazji bym kasę zarobiła hehe
Znam swoją wartość i nikogo na  siłę uszczęśliwiać nie mam zamiaru , a jak  mam robić  za kurę domową i nic  w zamian to wolę zostać sama i tyle.


Ta Jedyna

Offline

 

#6 2012-01-09 10:35:00

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

reniusia - zupełnie się z Tobą zgadzam smile Tylko bez drugiej osoby czasem ciężko - lepiej jakąś fajną drugą osobę znaleźć


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

Offline

 

#7 2012-01-11 12:27:34

Tango
Net-facet
Wiek: 42
Zarejestrowany: 2012-01-09
Posty: 380

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

A może  to kwestia  czestotliwości tego sexu ?? jezeli  facet ciężko  pracuje  to może po prostu nie ma sił sad  w sumie  to żywe stworzenie  a nie  automat na monety.   A swoją drogą  zauważyłas że  oziębłość  kobiet  jest   tu w pełni   akceptoawana i  spotyka się ze szczerym  zrozumieniem  Ale już facet  to  musi  być  zawsze  chętny  i gotowy

Offline

 

#8 2012-01-15 23:24:07

reniusia
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-12-25
Posty: 21

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Napisałam już  na  samym początku , że nie  chodzi mi  o sex tak jak  to  np. robią króliczki , dużo , często i  szybko , lecz o normalne  zbliżenie ,choćby 2 razy w tygodniu nawet wystarczy weekend a  wtedy mój były facet nie pracował tylko siedział w  domu .
Powiem tak, jak  są prawdziwe uczucia ,jak kogoś  się  kocha całym sercem ,jak jest właśnie to coś , że jedno jest  wpatrzone w drugie to nie trzeba wtedy namowy na sex ,to nie trzeba nawet czekać  na  weekend , wystarczy jeden dotyk , jedno spojrzenie i taka para już  wie o  co chodzi . Wiem o czym piszę i nie jestem ani pijana ani naćpana . Ja też  nie jestem automatem , że  zaprogramuje  się mnie klikając datę w programatorze i podając godzinę oraz dokładny czas trwania stosunku a wtedy będę czekać na mojego zbawiciela aby w końcu dać upust moim żądzom .Tak to niestety widzę  i oceniam ja ....


Ta Jedyna

Offline

 

#9 2012-01-22 18:55:13

k.d.
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-22
Posty: 7

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Witam Was serdecznie. Widze że dobrze trafiłam w sensie że mam podobny problem. Mój mąż nie ma ochoty na sex. Od pół roku nic się nie dzieje w naszym łóżku.Dodam że męża nie mam na co dzień w domu z racji wykonywanego zawodu-kierowca.Kiedys pamietam gdy zjeżdżał z trasy nie trzeba go było o nic prosić tylko sam się zabierał do "akcji" teraz twierdzi że nie ma ochoty na sex. Próbowałam rozmawiać z nim o ty,czy nawet proponowałam wspólną wizyte do specjalisty,ale rozmowa się kończy na tym że ja pogadam a on jak słup soli. Już mam dość takiej chorej sytuacji,jestem za młoda(30 l.) na to by czekać kiedy dla męża sie zechce po pół rocznej przerwie ze mną kochać a potem byc może znów to samo... Podpowiedcie co mogę zrobić?? Już myślałąm mu kupić jakiś Vitasteron czy coś podobnego i wsypywać np do browara.ale uznałam że to nie było by w porządku wobec niego. Jestem zakompleksiona,że to może moja wina bo mam tu i ówdzie okrągłości,ale nigdy mi nie powiedział że mam coś z tym zrobić wręcz przeciwnie twierdził,że mu to nie przeszkadza.Proszę pomóżcie.

Offline

 

#10 2012-01-22 19:04:07

motylek79
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-04-09
Posty: 1187

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Jak się ludzie lubią czy kochaja to tęsknią i jest pragnienie przebywania ze sobą i bliskosci, w w tym dotyku i sexu, pomimo stresów w pracy czy zmęczenia.


Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

Offline

 

#11 2012-01-22 19:24:15

k.d.
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-22
Posty: 7

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Owszem tak było kiedyś i nawet teraz gdy męża nie ma dłuższy czas i wiem że ma np jutro być to w myślach sobie myśle że może dziś coś się przydaży i się cieszę na tę chwilę,ale gdy tylko jesteśmy w łóżku to bańka z moją myślą pęka i zaczyna się monotonia czyli odwracanie się plecami do siebie i zasypianie...

Offline

 

#12 2012-01-22 19:33:03

motylek79
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-04-09
Posty: 1187

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

k.d. a ciekawi mnie - ile lat bylo dobrze? jesli moge zapytac?


Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

Offline

 

#13 2012-01-22 20:25:50

k.d.
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-22
Posty: 7

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Jesteśmy małżeństwem 11 lat i na początku to praktycznie co tydzień czyli za każdym razem kiedy mąż wracał,nawet w ciagu dnia i potem wieczorem cos było i tak było przez kilka lat nassego zwiążku w 2007 roku był kryzys też pół roczny i też po części z braku chęci mego męża.Potem się poprawiło i z tego wyszedł kolejny owoc naszej miłości smile i od lipca u.r. znów klapa sad Mam nadzieję że jeśli się poprawi w naszym zwiążku nie będzie już owocu w postaci baby smile Ja nie jestem wymagającą kobieta jeśli chodzi o częstotliwość,bo mi wystarczy raz czy dwa razy na m-c ale konkretnie wink ale taka przerwa to już nie jest zdrowe...

Offline

 

#14 2012-01-22 20:36:17

Puenta
O krok od uzależnienia
Wiek: doświadczona :)
Zarejestrowany: 2012-01-22
Posty: 61

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

k.d. a ja tak z grubej rury.... nie pomyślałaś, że mąż może Cię zdradza? Piszesz, że jest kierowcą i wyjeżdża na dłużej, niby można by też powiedzieć, że jest przemęczony i stąd brak ochoty ale skoro wcześniej też miał taką formę pracy a układało Wam się dobrze tak więc takie zachowanie budzi pewne podejrzenia.....


„Normalna kobieta boi się myszy, pająków i zmarszczek. Normalne kobiety boją się też duchów. Nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna.”

Offline

 

#15 2012-01-22 20:40:40

motylek79
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-04-09
Posty: 1187

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

....raz czy dwa na miesiac to raczej mało, jak dla zdrowego, normalnego 34 letniego faceta???

Ostatnio edytowany przez motylek79 (2012-01-22 20:42:53)


Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

Offline

 

#16 2012-01-22 21:19:19

k.d.
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-22
Posty: 7

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Raczej to jest ostatnia rzecz o jaką go w tym momencie podejżewam.Pocieszam się tym iż sam był kiedyś zdradzany w poważnym związku i raczej tego samego by nie zrobił.poza tym gdy był ostatnio ponad 3tyg w domu to nie ukrywał się z telefonami czy też nie urywał się z domu,wręcz przeciwnie był non stop ze mną i dziećmi.

Offline

 

#17 2012-01-22 21:22:04

k.d.
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-22
Posty: 7

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Mąż ma 44 lata i to dla mnie wystarcza ten raz czy dwa na m-c.Nie mam potrzeby kochać się kilka razy w tyg np,chociaż kiedyś tak było.Teraz tego nie potrzebuję być moiże przez to że jestem przemęczona zyciem,bo nie pracuje zawodowo i wciąż mam rutyne dzieci dom itp.

Offline

 

#18 2012-01-22 21:28:13

Puenta
O krok od uzależnienia
Wiek: doświadczona :)
Zarejestrowany: 2012-01-22
Posty: 61

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Skoro jesteś pewna to w takim razie koniecznie musisz naciskać na kolejne szczere rozmowy, bo przecież o coś musi chodzić...
Postaraj się mężowi wytłumaczyć, że jest Ci bardzo przykro i źle w takiej sytuacji. Porozmawiaj z nim tak jak byś rozmawiała otwarcie o tym z najlepszą swoją przyjaciółką, bez żadnych ogródek.


„Normalna kobieta boi się myszy, pająków i zmarszczek. Normalne kobiety boją się też duchów. Nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna.”

Offline

 

#19 2012-01-22 22:04:53

k.d.
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-22
Posty: 7

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Próbuje rozmawiac z nim tyle że on jest osobą taką zamknieta w sobie nie to co ja że jak coś nie gra to mówię od razu.Ostatnio nawet w smsach piszę do niego że jest mi z tym źle i że jest to męczoce bo nie wiem o co chodzi,ale zero odzewu z jego strony.Akurat teraz nie ma go w domu,w tym tyg może zjedzie to może uda nam się szczerze pogadać.

Offline

 

#20 2012-01-31 00:59:24

reniusia
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-12-25
Posty: 21

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Witam
Nie zaglądałam tutaj gdyż  myślałam że  po moich postach wątek  podupadnie i nikt już  tu nie napisze.
k.d - nie chcę w żadnym wypadku Cię  zniechęcać do męża , każdy  związek jest bardzo indywidulany ,to zależy od  uczuć , to zależy od tego jak bardzo sobie ufacie ,jak bardzo jesteście z sobą  związani . Powiem tak, ma swoje lata , nie jestem 20latką , przeszłam przez życie dość szeroko stawianym krokiem , byłam zdradzana , potem odeszłam od męża , mimo jak na  wdowę  młodego wieku przeżyłam nagłą śmierć ojca mojego dziecka , następnie szalona miłość w której to ja zdradziłam , przeszłam przez  związek o którym tu Wam wspomniałam i w sumie z powodu  tego związku tu trafiłam ,obecnie jestem i  zaliczam się  do osób spełnionych pod  każdym względem .
Jak widzicie ,mój bagaż jest solidny i mam co  dzwigać , doświadczeń w życiu całe mnóstwo , dlatego tak jak napisałam wcześniej ,nie  chcę i nawet wręcz proszę  nie bierz dosłownie tego  co tu nabazgrolę ,  gdyż  Twoja miłość  jest Twoją miłością , Twoje zaangażowanie jest Twoim zaangażowaniem i kieruj  się  rozsądkiem i sercem .
Mój post który tutaj trafił dotyczył właśnie osoby która była i jest kierowcą TIR-a , nie umiem do dnia dzisiejszego sobie wytłumaczyć co się  stało , dlaczego tak się  wszystko potoczyło , czy mój partner mnie  zdradzał , czy nie kręciłam go (choć to mało prawdopodobne , gdyż jestem na prawdę atrakcyjną kobietą ) , czy może jednak moja sexualność go przerosła gdyż  nie raz na początku wspominał ,, Boże na kogo ja trafiłem , Twoje siły i  zasoby sexualne  są nieograniczone ", być może to był powód numer 1 .
On - osoba skryta , nie lubił zbytnio  rozmawiać  gdy były problemy  w  łóżku , chował że tak powiem głowę  w  piasek ,aby nikt nie  wiadział jego grymasu ,aby ukryć to ,czym mógłby się  wydać .Chciał ze mną  założyć rodzinę , chciał mieć  dzieci (choć  nie ukrywam , że z tak kiepskim współżyciem to chyba po 5 latach szanse na  ciążę  by były zerowe ), powiadał  nie raz , że jestem kochana, że jestem bardzo dobrą kobietą , że mam w sobie tyle ciepła że nigdy tego od  żadnej nie czuł a jednak niestety , coś pękło , coś nie wypaliło i nasze współżycie poszło na manowce.
Ja- osoba o gorącym temperamencie , otwarta i ceniąca  sobie szczerość , ciężko mnie zrobić w przysłowiowego ,,Konia'' ,o czym przekonał się mój były facet , mam  swoje wady , kto ich nie ma , jestem niecierpliwa , lubię dostawać  to o czym sobie  pomyślę , egoistyczna pod względem uczuć gdyż  mój facet musi do mnie należeć ,musi mi okazywac dużooooo uczucia , musi mi udowadniać  że to ja jestem jego księżniczką i że to ja jestem najpiękniejsza. Więc jak sami widzicie , nie jestem łatwym kąskiem do współżycia .
Powiem tak , aby być  w życiu szczęśliwym , trzeba dużoo rozmawiać , trzeba nauczyć partnera właśnie takich relacji , że nawet w chwilach , gdy on podupada , gdy czuje się  mało sexulany to nie poienien obawiać  się  reakcji swojej partnerki lub żony ,u mnie tego  zabrakło z racji czasu , byliśmy z sobą  zbyt krótko aby mój były facet mógł  się  przede mną  otworzyć .Jeśli komuś cholernie zależy na  swojej drugiej połówce , to bez  względu na skutki lepiej podjąć próbę  poważnej rozmowy .
Wiem , że  do głowy przychodzą  różne pomysły , że przychodzi , taki czas jak u Ciebie k.d że czujesz  się mało atrakcyjna , że popadasz w kompleksy , tak samo  było ze mną , tak jak na  samym początku potrafiłam wstać  z łóżka nago i przemaszerować przez sypialnię do toalety tak pózniej , zanim podniosłam się ,byłam już ubrana w ciuszki , gdyż  krępowałam się  swojego partnera , wstydziłam się swojego ciała i wtedy dotarło do mnie  , że coś jest nie tak , że kurcze ,miałam styczność z kilkoma  facetami , baaa nawet podczas tatuażu lub masaży i każdy mi mówił że mam wspaniałe ciało , że nigdy nie odczuwali takiej przyjemności w dotyku jak u mnie , siedziłam  nie raz zatem i się  zastanawiałam o co do cholery chodzi . Mój ostatni telefon do niego wykonałam na  początku stycznia , przepraszał , wymyślał kolejne powody zwalając winę  na mnie i to dało mi dostatecznie  do myślenia , że zawsze będzie ktoś  winny ,że mój były partner ma problem sam z sobą  ale nie chce i nie potrafi się do tego przyznać , jakakolwiek forma pomocy z mojej strony była odrzucana , dlatego też to ja  podjęłam decyzję i odeszłam .
Nie żałuję mojej decyzji , jestem wolna od kompleksów , jestem wolna od kłótni , jestem wolna od zamęczania  się domniemaniami .
To jest moja historia i niech ona  moją pozostanie ,Ty natomiast k.d nie  podpisuj się pod nią w  sensie, że ja  coś tam Ci nakazałam i postanowiłaś np. odejść . Moja rada : usiadz z nim i porozmawiaj szczerze , powiedz mu co Tobie nie pasuje , z racji tej że jesteście tak długo razem , dajcie sobie szansę , spróbujcie to naprawić , może sexowna bielizna ,może kolacja przy świecach  , może romantyczna kąpiel przy woni unoszących się aromatów z odrobiną różanych płatków w wannie ...(podaję Ci przykłady z mojego życia ,mój mężczyzna, którego zdradziłam z tym o którym opisywałam , że są problemy  w łóżku , mimo zdrady wrócił do mnie , pamiętał te wszystkie romantyczne chwile , pamiętał to , że jak np. szłam biegać to po drodze zbierałam płatki róż aby wejść  do domu i móc nimi napełnić wannę i wejść  do niej razem z nim ). Jestem romantyczką , uwielbiam świece , kocham się kochać z uczuciem .
Jak będziesz mieć  do mnie jakieś pytania służę pomocą , jak się  będziesz krępować  podam Ci moje  gg lub email.
Pozdrawiam i życzę aby się  wszystko ułożyło smile

Ostatnio edytowany przez reniusia (2012-01-31 01:11:39)


Ta Jedyna

Offline

 

#21 2012-02-01 21:18:54

persfazja
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-10-08
Posty: 3

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Witajcie, odważyłam sie też napisać, co sie dzieje u mnie. Mój facet też nie ma ochoty na seks tak czesto, jak by się tego spodziewała dziewczyna, która zawsze raczej trafiała na mężczyzn lubiących sie kochać, którzy chcieli to robić dwa razy w tyg. co najmniej...tym razem jest inaczej, jestem z facetem ponad dwa lata, bardzo go kocham, raczej sie dogadujemy, a jeśli chodzi o seks to właśnie jest z dwa trzy razy na miesiac...on nie jest takim napaleńcem, ze sam mnie co wieczór w łozku zaczepia...przeważnie to ja domonowalam, jestem jak reniusia, jesli moge tak powiedziec, z temperamentem, potrzebuje duzo uczucia itd, i to ja przewaznie, podkreslam, przewaznie, choć nie zawsze, inicjowalam seks a on przez pierwszy rok jakby mi sie poddawal, potem jak ja zaczelam rozkminiac czemu to on nie chce nie zaczyna nigdy, to przestałam i czekalam...a on nic...bylo duuuzo rozmow mowil, ze nie chce zeby bylo tak ze zawsze kiedy tylko mamy ochote to robimy, ze musimy potrafic powstrzymac sie czasem, a wtedy po jakims czasie bedzie jeszcze fajniej, moze nie chce rutyny...?on zawsze twierdzi ze nie jest tak ze nie ma ochoty na seks, on ma zawsze sie podnieca, ale ze on uwielbia kiedy to ja jestem tak napalona ze wlasnie dominuje i inicjuję...jest niesmialym facetem ogolnie, jest lwem, oni lubia byc doceniani i moze tak jest ze on lubi kiedy czuje sie taki "fajny...ale ja tez bym chciala sie tak czuc.nie powiem bo zaczepia mnie tak jakby chciał mnie podniecic za cycuszka za dupke zlapie no takie tam, ale potem nic dalej jakby znowu czekal ze ja bede kontynuowac.uwielbia jak go pieszcze.uwielbia ponczochy, bielizne ladna kiedy cos takiego zakladam to zawsze sie kusi.moze nie jest w nim nic zlego i nie bedzie tak zle ze bede musiala go zostawic bo to sie pogorszy?moze mowi prawde, jest po prostu inny...?czy zmysla te wszystkie rzeczy...?co myślicie o takim czyms?

Offline

 

#22 2012-02-01 22:33:06

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

persfazja - ludzie są różni i najlepiej gdy im pasuje, jacy są. Jak Ci źle z powodu tego seksu?


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

Offline

 

#23 2012-02-01 22:56:15

Remi
Net-Facet
Zarejestrowany: 2012-01-25
Posty: 4833

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

persfazja napisał:

Witajcie, odważyłam sie też napisać, co sie dzieje u mnie. Mój facet też nie ma ochoty na seks tak czesto, jak by się tego spodziewała dziewczyna, która zawsze raczej trafiała na mężczyzn lubiących sie kochać, którzy chcieli to robić dwa razy w tyg. co najmniej...tym razem jest inaczej, jestem z facetem ponad dwa lata, bardzo go kocham, raczej sie dogadujemy, a jeśli chodzi o seks to właśnie jest z dwa trzy razy na miesiac...on nie jest takim napaleńcem, ze sam mnie co wieczór w łozku zaczepia...przeważnie to ja domonowalam, jestem jak reniusia, jesli moge tak powiedziec, z temperamentem, potrzebuje duzo uczucia itd, i to ja przewaznie, podkreslam, przewaznie, choć nie zawsze, inicjowalam seks a on przez pierwszy rok jakby mi sie poddawal, potem jak ja zaczelam rozkminiac czemu to on nie chce nie zaczyna nigdy, to przestałam i czekalam...a on nic...bylo duuuzo rozmow mowil, ze nie chce zeby bylo tak ze zawsze kiedy tylko mamy ochote to robimy, ze musimy potrafic powstrzymac sie czasem, a wtedy po jakims czasie bedzie jeszcze fajniej, moze nie chce rutyny...?on zawsze twierdzi ze nie jest tak ze nie ma ochoty na seks, on ma zawsze sie podnieca, ale ze on uwielbia kiedy to ja jestem tak napalona ze wlasnie dominuje i inicjuję...jest niesmialym facetem ogolnie, jest lwem, oni lubia byc doceniani i moze tak jest ze on lubi kiedy czuje sie taki "fajny...ale ja tez bym chciala sie tak czuc.nie powiem bo zaczepia mnie tak jakby chciał mnie podniecic za cycuszka za dupke zlapie no takie tam, ale potem nic dalej jakby znowu czekal ze ja bede kontynuowac.uwielbia jak go pieszcze.uwielbia ponczochy, bielizne ladna kiedy cos takiego zakladam to zawsze sie kusi.moze nie jest w nim nic zlego i nie bedzie tak zle ze bede musiala go zostawic bo to sie pogorszy?moze mowi prawde, jest po prostu inny...?czy zmysla te wszystkie rzeczy...?co myślicie o takim czyms?

Może po prostu nie działasz na niego, może nie włączasz jego zmysłów. Jest z Tobą, bo jest uczucie, ale czy uczucie zawsze idzie w parze z fizycznością? Piszesz - zakładasz ładną bieliznę i się zawsze kusi. Tacy faceci. Ale czy kusi na Ciebie czy na Ciebie w bieliźnie? Zostawić za co? Może porozmawiać i sobie szczerze wytłumaczyć, co leży na sercu? To chyba droga.


Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

Offline

 

#24 2012-02-02 00:21:00

reniusia
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-12-25
Posty: 21

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

persfazja ---
pytasz co myślimy o tym co napisałaś - otóż ,faceci  są  faktcznie  różni to tak samo jak my kobietki , jedni kochają  się dzień w  dzień a innym wystarczy to zrobić raz na dwa tygodnie ,, sprawy dotyczące sexu  są na prawdę bardzo indywidulane i jak się planuje z kimś wspólną przyszłość to lepiej  się dogadać ,czasami dobrze by było aby partnerzy potrafili iść  na kompromis ,aby nie  zawsze musiało być tak jak oni sobie to wyobrażają .Jesteś  z swoim mężczyzną już ponad  dwa lata ,czasami faktycznie w związek wkradnie  się rutynowa codzienność i wtedy igraszki łóżkowe niestety są rzadziej niż wcześniej . U mnie , w moim przypadku ta sexualna rzadkość na  serio nastąpiła mega szybko ,jemu wystarczyło tak jak Ty to opisałaś ,przytulić się  ,potrzymać  za  cycunia ,wycałować plecki a mnie takie dotykanie przyprawiało o  zawrót głowy gdyż  chciałam więcej .Jestem cóż osóbką ciut nieposkromnioną w tej kwestii ,taka moja natura , ale nie  zamierzam żyć  w celibacie gdyż  mój facet ma inne potrzeby .Powiem tak , na  wszystko są  sposoby , gdyby mój były partner był  ciut bardziej wyrozumiały , ciut bardziej sprytny , wiedziałby że wcale nie konieczny jest sex aby sprawić drugiej osobie przyjemność , on był wygodny ,lubił jak  się koło niego lata ,jak się  jemu pomaga w jego problemach ,jak wraca do domu i już od drzwi czuć  zapach ugotowanego obiadku ,to były jego priorytety ,ja natomiast nie  potrafię funkcjonować jak robot i nic  w  zamian nie dostawać .
Jak już powiedziałam nie raz ,mój czas trwał 3 miesiące i mi było łatwiej to zakończyć , Ty jesteś  w  związku ponad  dwa lata ,wez swojego faceta ciut pod pantofel że tak to  nazwę i  powiedz mu wprost :,,Stary ,rozumiem że zwalasz  winę  na to aby nie być za mało podnieconym itp. ale czuję  do Ciebie szalenie wielką miłość  a  co za tym oczywiście idzie , również podnietę , dlatego nie zabraniaj mi wiecznie sexu z Tobą ,postaraj się też  mnie  zrozumieć i  wyjdz  czasami sam z inicjatywą aby się  zabawić ".
Zobaczysz jakie  będą  reakcje ,czy  może jednak coś  się  zmieni ,jeśli nadal będzie tak jak do tej pory to nie pomoże Ci tu chyba nikt gdyż  nikt z nas nie ma prawa napisać ,zostaw drania i żyj ,,pełną gębą '' (sorki za zwrot ) ,to musi wyjść od Ciebie ,to musi być tylko i wyłącznie Twoja decyzja wink


Ta Jedyna

Offline

 

#25 2012-02-02 00:46:33

reniusia
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-12-25
Posty: 21

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Remi napisał:

persfazja napisał:

Witajcie, odważyłam sie też napisać, co sie dzieje u mnie. Mój facet też nie ma ochoty na seks tak czesto, jak by się tego spodziewała dziewczyna, która zawsze raczej trafiała na mężczyzn lubiących sie kochać, którzy chcieli to robić dwa razy w tyg. co najmniej...tym razem jest inaczej, jestem z facetem ponad dwa lata, bardzo go kocham, raczej sie dogadujemy, a jeśli chodzi o seks to właśnie jest z dwa trzy razy na miesiac...on nie jest takim napaleńcem, ze sam mnie co wieczór w łozku zaczepia...przeważnie to ja domonowalam, jestem jak reniusia, jesli moge tak powiedziec, z temperamentem, potrzebuje duzo uczucia itd, i to ja przewaznie, podkreslam, przewaznie, choć nie zawsze, inicjowalam seks a on przez pierwszy rok jakby mi sie poddawal, potem jak ja zaczelam rozkminiac czemu to on nie chce nie zaczyna nigdy, to przestałam i czekalam...a on nic...bylo duuuzo rozmow mowil, ze nie chce zeby bylo tak ze zawsze kiedy tylko mamy ochote to robimy, ze musimy potrafic powstrzymac sie czasem, a wtedy po jakims czasie bedzie jeszcze fajniej, moze nie chce rutyny...?on zawsze twierdzi ze nie jest tak ze nie ma ochoty na seks, on ma zawsze sie podnieca, ale ze on uwielbia kiedy to ja jestem tak napalona ze wlasnie dominuje i inicjuję...jest niesmialym facetem ogolnie, jest lwem, oni lubia byc doceniani i moze tak jest ze on lubi kiedy czuje sie taki "fajny...ale ja tez bym chciala sie tak czuc.nie powiem bo zaczepia mnie tak jakby chciał mnie podniecic za cycuszka za dupke zlapie no takie tam, ale potem nic dalej jakby znowu czekal ze ja bede kontynuowac.uwielbia jak go pieszcze.uwielbia ponczochy, bielizne ladna kiedy cos takiego zakladam to zawsze sie kusi.moze nie jest w nim nic zlego i nie bedzie tak zle ze bede musiala go zostawic bo to sie pogorszy?moze mowi prawde, jest po prostu inny...?czy zmysla te wszystkie rzeczy...?co myślicie o takim czyms?

Może po prostu nie działasz na niego, może nie włączasz jego zmysłów. Jest z Tobą, bo jest uczucie, ale czy uczucie zawsze idzie w parze z fizycznością? Piszesz - zakładasz ładną bieliznę i się zawsze kusi. Tacy faceci. Ale czy kusi na Ciebie czy na Ciebie w bieliźnie? Zostawić za co? Może porozmawiać i sobie szczerze wytłumaczyć, co leży na sercu? To chyba droga.

Mądre słowa :,,czy uczucie idzie zawsze z fizycznością'' , tak samo  ja się  nad tym zastanawiałam ,mój były partner bardzo chciał być  ze mną , powiem tak , do dnia dzisiejszego dzwoni do mnie przynajmniej raz w tygodniu ,gdzieś  tam zawsze między wierszami wtrąci taki wątek ,czy oby może jednak się  stęskniłam i może jednak chcę wrócić . Wiem , że uczuciem mnie darzył ale fizycznie po prostu była totalna  lipa ,tak jak  długo żyję na tym świecie tak nigdy nie miałam takiej sytuacji ,nie potrafiłam się  w tym odnaleźć  ani zrozumieć.
Zadręczanie się stało się  dla mnie na  serio kłopotliwe , byle jaki kochanek miałby częściej ochotę na mnie a niżeli facet z którym dzieliłam łóżko i co z tego ,że miałam mężczyznę na  wyciągnięcie ręki skoro i tak pożytku z niego nie było ....
Co do bielizny , hmm kolejny temat nad  którym można by debatować , można  to chyba  w ten sposób skwitować :
jedni zwracają uwagę na smaczne tyłeczki a drudzy na cycuszki ,,każdy z nas ma swój  rodzaj fetyszu ....


Ta Jedyna

Offline

 

#26 2012-02-03 13:46:00

balbinka1
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-31
Posty: 1

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

witajcie jetem tu od niedawna i temat bardzo mnie zainteresowal.Sama mam podobna sytuacje od pol roku jestem z nowym partnerem i odnosze wrazenie jakbym byla z dwoma facetami ten w dzien jest czuly kochajacy a zas ten w nocy zimny i jakby wystraszony.Czesto probowalam rozmawiac z nim dlaczego tak sie dzieje podawal coraz to inne powody,,bole choroba zmeczenie i.t.d.'' wkoncu postawilam ultimatum albo jestesmy para albo przyjacolmi no to niby podjol leczenie niewiem co z tego wyjdzie i jak sie to zakonczy wiem napewno jedno niezamiezam sie duzej obwiniac ale i nie  ustapie choc bardzo go kocham

Offline

 

#27 2012-02-03 13:51:17

heathcliff
Net-facet
Zarejestrowany: 2011-08-06
Posty: 1315

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

balbinka1 napisał:

witajcie jetem tu od niedawna i temat bardzo mnie zainteresowal.Sama mam podobna sytuacje od pol roku jestem z nowym partnerem i odnosze wrazenie jakbym byla z dwoma facetami ten w dzien jest czuly kochajacy a zas ten w nocy zimny i jakby wystraszony.Czesto probowalam rozmawiac z nim dlaczego tak sie dzieje podawal coraz to inne powody,,bole choroba zmeczenie i.t.d.'' wkoncu postawilam ultimatum albo jestesmy para albo przyjacolmi no to niby podjol leczenie niewiem co z tego wyjdzie i jak sie to zakonczy wiem napewno jedno niezamiezam sie duzej obwiniac ale i nie  ustapie choc bardzo go kocham

Bardzo słusznie! Powinno się naprawiać to, co jest złe, a nie przenosić to w sferę emocji i poczucia winy.


In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

Offline

 

#28 2012-05-30 15:04:37

przykrasprawa
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 4

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Witam,
mam podobny problem, tylko że hmm w innym przedziale wiekowym. Zaczynam się denerwować. Mam 24 lata, mój chłopak tak samo. Jesteśmy razem 1,5 roku, kochamy się, planujemy wspólną przyszłość. Nigdy nie było szału jeśli chodzi o sprawy łóżkowe, zawsze kochaliśmy się krótko, tzn... mój ukochany bardzo szybko dochodzi i zabawa dobiega końcowi- z tym byliśmy u seksuologa, ale ponoć czas jest w normie, chociaż nie wiem czy poniżej 2 minut seks może być w normie?! kochamy się bardzo rzadko- raz na 1,5 tygodnia, jest to dla mnie frustrujące i nie wiem co mam robić, bo nie wyobrażam sobie, że z czasem będziemy się kochać częściej, skoro tera tak to wygląda, a jeśli miało by być rzadziej, to... za parę lat będziemy chyba białym związkiem. Rozmawialiśmy oczywiście. On nie ma ochoty na uprawianie seksu częściej niż  teraz, jesteśmy niedopasowani pod względem potrzeb- koniec dialogu. Weszła w ruch zdzirowata bielizna, ale właściwie to nie wiem czy działała przez chwilę czy to było udawane, w każdym razie skutek krótkotrwały, jednorazowy, a przecież nie będę co noc występować w nowym bodystockingu, tracę siły na wymyślanie nowych urozmaiceń.  Nie mogę powiedzieć, że to jest kwestia determinująca moją chęć bycia z nim, ale nie jestem pewna czy moja frustracja nie urośnie do takich rozmiarów, z jakimi sobie nie poradzę i nasz związek się posypie. Nie wiem co robić, nie wiem do kogo się zwrócić... boję się, że nic się nie zmieni.

Ostatnio edytowany przez przykrasprawa (2012-05-30 15:26:50)

Offline

 

#29 2012-05-30 19:29:09

pig-headed
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2012-05-17
Posty: 343

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Ojj, współczuję, bo zgadzam się, że jest to poważny problem, ale chyba nie do rozwiązania... jeśli faktycznie jest między Wami różnica temperamentów (między mną i moim chłopakiem też, ale jednak dużo mniejsza), to nie da się tego po prostu zmienić - ani Ty nagle nie zmniejszysz swoich potrzeb, ani jemu raczej nie będzie się częściej chciało... A powiedz, czy od początku wykazywał tak małe zainteresowanie seksem?
Wydaje mi się, że jakąś pomocą może być dla Was jednostronne zaspokajanie - on, jeśli w końcu uzmysłowi sobie (musisz mu w tym chyba pomóc), że nie może zaniedbywać Twoich potrzeb, może doprowadzać Ciebie do orgazmu... Jest to o tyle lepsze niż gdybyś zaspokajała się sama, że buduje między Wami bliskość, a nie odwrotnie - mur.
Życzę powodzenia i dużo cierpliwości

Offline

 

#30 2012-05-31 10:59:50

Przemo77
Net-facet
Wiek: Podwójnie dojrzały ;)
Zarejestrowany: 2012-05-01
Posty: 1489

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

przykrasprawa- wiem jak się czujesz bo też mam podobny problem(niedopasowania potrzeb w związku ale nie będę już się powtarzał poza tym to nie o mnie temat). Choć w Waszym przypadku to troche mnie jednak dziwi że tak młody chłopak (24lata) ma tak małe potrzeby. To że szybko kończy może być jednym z powodów(barzdo ważnym) że unika sexu. Kiedy sex trwa te powiedzmy 2-3 minuty to faktycznie raczej Cie nie zaspokoi i chyba ma tego świadomość. A ta świadomość tego każe mu unikać sexu by nie być znów w takiej trudnej sytuacji. Ogromna większość facetów jednak chce dawać przyjemność swoim partnerkom i kiedy to się nie udaje po kilku próbach czasem zaczynają się bać że są do niczego i uciekają. Zasłaniają się zmęczeniem, złym stanem zdrowia, stresem. Unikają sytuacji w których może dojść do zbliżenia. Zwyczajnie zamiast stawić czoło problemowi i pracować nad sobą aby było lepiej to uciekają przed problemem albo go bagatelizują.Niestety wielu facetów chyba to robi. Ale ten problem można rozwiązać-tyle że trzeba chęci z obu stron i cierpliwości. Twój partner musi zrozumieć jak ważny jest sex dla waszych relacji i że nadal chcesz z nim być ale jednocześnie oczekujesz od niego zmiany i pracy nad sobą. Musi jednak czuć Twoje wsparcie i chęć pomocy. Ten problem trzeba rozwiązywać wspólnie. Jeśli będziesz stawiała tylko wymagania to wątpie czy on się zmieni. Raczej jeszcze bardziej się zamknie. Świdomość że nie można zaspokoić swojej partnerki jest często bardzo frustrująca dla męskiego ego. Robi się dysproporcja między potrzebami kobiety (u której nawarstwia się znów uczucie odrzucenia i niespełnienia) a mozliwościami faceta(które są coraz niższe w miarę jak następne próby zbliżeń kończą się niepowodzeniem)
Życze wiele cierpliwości i powodzenia we wspólnej pracy przy naprawie tego co nie działa jak powinno.To naprawde można wspólnie poprawić.


Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

Offline

 

#31 2012-05-31 14:23:08

przykrasprawa
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 4

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Przemo- dziękuję za odpowiedź. Właściwie to problem długości stosunku już wałkowaliśmy wiele razy i naprawdę przekonywałam go za każdym razem przez co najmniej pół roku od początku związku, że nie zostawię go przez to i że go kocham i długość nie jest najważniejsza- najważniejsza jest bliskość itd. w końcu doszliśmy do etapu, w którym przestał się ogromnie frustrować z tego powodu. Nie mogę sobie zarzucić braku ciepła czy wsparcia, mój facet ma 100% pewności, że go kocham i że może na mnie liczyć, że jeżeli będzie próbował coś zmienić, ćwiczyć, to będę pomagać. I tak faktycznie jest. Ale już mniejsza z tym, mogę zrezygnować z długiego seksu, nie ma sprawy, byle łaska pańska spływała na mnie 3 razy w tygodniu a nie 3 razy w miesiącu, bo to wpływa na moje samopoczucie, samoocenę, nastrój. Po prostu jestem szczęśliwsza jeśli się kochamy i strasznie bym chciała żeby on też tak czuł, ale przecież nie zmuszę go do niczego. Swoją drogą tak jak wspomniałeś, mówi że to stres, zmęczenie, czy nadal może być sfrustrowany tą nieszczęsną długością?

Offline

 

#32 2012-05-31 14:57:20

yoghurt007
net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4556

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

czy nadal może być sfrustrowany tą nieszczęsną długością?

Jak najbardziej może być.

Czy po pierwszym stosunku próbujecie dalej kolejne razy?


Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

Offline

 

#33 2012-05-31 15:39:04

przykrasprawa
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 4

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Nigdy, tzn. może 3 razy się zdarzyło, dawno temu, ale to raczej wyjątki potwierdzające regułę.

Offline

 

#34 2012-05-31 15:55:30

yoghurt007
net-facet
Zarejestrowany: 2011-05-19
Posty: 4556

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Oj to naprawdę kiepsko....myślałem, że jak pierwszy raz kończy szybko, to kolejne będą dłuższe.....


Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

Offline

 

#35 2012-05-31 16:06:03

przykrasprawa
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 4

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Jasne, to było pierwsze rozwiązanie na jakie wpadliśmy, ale nie ma zauważalnego efektu.

Offline

 

#36 2012-06-01 13:03:25

Przemo77
Net-facet
Wiek: Podwójnie dojrzały ;)
Zarejestrowany: 2012-05-01
Posty: 1489

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

przykrasprawa- skupiliśmy się na przedwczesnym wytrysku twojego partnera ale nie ma pewności czy napewno to jest powodem unikania przez niego zblizeń. Ale załóżmy ze jest jednym z najważniejszych. W takim razie trzeba coś poradzić na tą przykrą dolegliwość. Sposobób jest sporo. Stopień skuteczności to juz chyba indywidualna sprawa.
-metoda uciskowa( uciska się członek u nasady chwile przed tym zanim partner może wytrysnąć- trochę kłopotliwe i nie zawsze skuteczne)
-metoda tzw "start,stop"-w trakcie stosunku ,kiedy partner jest w tobie i czuje nadchodzący orgazm musi na chwilę zaprzestać ruchów lub je mocno spowolnić po czym znów można się kochać we wcześniejszym tempie- jest to trochę wybijające z rytmu dla partnerki i często powoduje że mimo że sam sex trwa dłużej to kobieta i tak ma trudności z osiągnięciem orgazmu.
-ćwiczenie mięśni kegla przez zaciskanie i zwalnianie mięśnia odpowiedzialnego za trzymanie moczu (w odstepach np 2sekundowych zaczynając od 10 potem można zwiększyć liczbę i długość ćwiczeń- to pomaga panować nad nadchodzącym wytryskiem w znacznym stopniu(niestety pierwsze efekty odczówalne są zwykle dopiero po kilku tygodniach ale i tak metoda godna polecenia.
-odwrócenie uwagi i myślenie o czymś zupełnie niepodniecającym w momencie kiedy czuje się nadchodzący ogazm- niektórzy uważają tę metode za skuteczną ale trzeba przyznać że to troche "na siłe" a jednak sex powinien dawać przyjemność więc dziwne że kiedy mamy szczytować mamy myśleć np o grubej sąsiadce zna przeciwka itp.
- cała gama środków farmacełtycznych dostępnych w internecie i aptekach. Skuteczność trzeba sprawdzić samemu. ja od siebie dodam że urzywałem kiedyś takiego sprayu "Black Stene" i o ile pamiętam był dość skuteczny. Natomiast z rozmów z kolegami na ten temat mogłbym polecić środek Last Longer- sam nie stosowałem ale podobno rewelacyjny( to są tabletki i spray)
To tyle na ten temat z tego co mi się przypomniało. Radziłbym tez może jednak wybrac się razem z partnerem do specjalisty po fachowa pomoc bo to co tu piszemy na forum to jednak nie są diagnozy lekarskie tylko nasze rady i spostrzeżenia.
Powodzenia


Chcę wiedzieć , nie tylko wierzyć... Nauka zawsze wygra z wiarą.
Bóg- mityczna fantasmagoria stworzona przez człowieka. Tak samo prawdziwa jak smoki , elfy i krasnoludki...
GOTT IST TOT - Fryderyk Nitzche

Offline

 

#37 2012-06-13 02:28:10

LADY252
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-06-13
Posty: 13

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

widze ze nie jestem sama z tym hm..problemem tyle ze ja jestem w zwiazku z moim partnerem od niecalych 2 miesiecy,na poczatku bylo super,kochalismy sie,to on za zwyczaj chcial sie kochac,dodam ze mam 2 dzieci 3 i 4 lata i od jakiegos czasu nie dochodzi do zblizen miedzy nami,mowi ze jest zmeczony bo dzieci pochlaniaja jego czas i energie i pozniej mu sie nic nie chce,a dzisiaj mi powiedzial ze on nie ma ochoty na seks,bo nie potrzebuje tego,mowil tez ze nasze zycie musi sie ustabilizowac,to wszystko sie zmieni,a i cos o posilkach mowil ze musimy sie zdrowiej odzywiac i mam mu gotowac zdrowsze i energetyczne posilki,ostatni tydzien spedzilismy razem i moze z 2 razy sie kochalismy,nie mieszkamy razem,spedzamy z soba tylko weekendy,a przez ten tydzien ktory spedzilismy razem nie pracowal nie musial w domu nic robic bo ja gotowalam ,sprzatalam a on sie bawil z dziecmi,i spedzal z nimi czas.podoba mi sie to ze traktuje je jak wlasne dzieci,mowi ciagle ze to NASZE dzieci i kocha je i mnie ale ja odkad nie daje mi czulosci nie czuje sie kobieca,atrakcyjna,jest mi przykro,nie wiem co mam robic,jak kladziemy sie spac to nawet mnie nie przytula,ja musze mowic zeby to zrobil a on jeszcze mi odpowie ty mnie przytul,nie wiem czy taki zwiazek ma sens,chce zebysmy zamieszkali razem,chcialam ,ale teraz odkad mi powiedzial ze nie ma ochoty na seks to ja nie wiem czy to ma jakis sens,owszem seks nie jest najwazniejszy ale jaka kobieta nie chciala by byc dotykana z czuloscia i dawac czulosc swojemu ukochanemu,watpie czy taka by sie znalazla,i to w dodatku tak jak u mnie,po 2 miesiacach bycia razem?czuje sie jak bym tkwila w jakims dlugim malzenstwie z rutyna bo facet nie ma ochoty sie ze mna kochac,dodam ze ja mam 25 lat jestem szczupla wysoka i atrakcyjna kobieta,a on ma 32 lata.doradzcie mi cos.dziekuje.

Offline

 

#38 2012-06-13 10:14:16

Glock
Zbanowany
Wiek: 14 n.e.
Zarejestrowany: 2012-06-01
Posty: 988

Re: Mój facet nie ma ochoty na sex

Jeśli ci wasi faceci nie zdradzają was i nie są homo to rzeczywiście jest to dziwne bo jakoś trudno byłoby uwierzyć, że wszyscy mają problem z hydrauliką podnośnika?!?
Człowiekowi nie zawsze się chce tak samo jak nie chce się rano wstawać do pracy ale wstaje się bo trzeba i tyle.
Ja mam inny "problem" - jestem tzw. długodystansowcem w 110% rozumieniu tego słowa i "zrobienie nocki" to żaden wyczyn, mój organizm świetnie współgra. Jednak moja żona woli x razy pod rząd. Cholernie trudno jest wyrobić 3, 4 razy na jednym "wdechu" nie dekoncentrując się i zachowując krótki czas przeładowania.
Więc nie bardzo umiem sobie wyobrazić jak facet mówi własnej dziewczynie/partnerce/żonie że mu się nie chce i nie ma potrzeby???, gdzie duch walki, instynkt, samcza żądza...no chyba, że to ja powinienem się leczyć bo mam nie równo pod kopułą.


Ave, Caesar, morituri te salutant

Gott mit Uns!!!

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013