Mam pewien problem z cera, otóż ostatnio strasznie porozszerzały mi się pory. Mam cerę mieszaną, ale łatwo mi się przesusza, przez to sebum nie wydziela mi się na zewnątrz (nie swiece się) ale gromadzi mi się w porach, tworzac wielgaśne czarne zaskórniki. Moje pory są po prostu zaczopowane. Dbam o moją skórę, regularnie ją nawilżam, peelinguję i stosuję kwasy AHA. Jednak nie widzę poprawy, moje pory robią się coraz szersze i to nie tylko w strefie T. Wyczytałam że sebum można rozrzedzić, aby łoj wychodził na zwenatrz, czy są do tego jakieś kremy, czy ktoś coś o tym słyszał? Bardzo proszę o pomoc!
Może spróbuj sobie zrobić "parówkę", a potem zaskórniaki usunąć? Albo udaj się do kosmetyczki, ona powinna Ci to fachowo usunąć.
Wszedzie gdzie czytam to własnie od parowek i wyciskania robia sie jeszcze gorsze zaskórniki. Sebum wydziela sie jeszce bardziej, takze nie bede ryzykowac, wysuszac tez nie ma sensu bo umyje twarz zwyklym zelem i mam mega sciagnieta skore. Umowilam sie do dermatologa w przyszla srode, zobaczymy czy mi cos doradzi czy postuka sie w glowe i powie ze szukam sobie problemow;D
Wyciskaniem to sobie tylko pogorszysz. A byłaś u kosmetyczki na oczyszczaniu? Może lepiej wybrać się do derma, sprawdzi co jest przyczyną twojej sytuacji.
5 2011-12-27 20:24:35 Ostatnio edytowany przez louve14 (2011-12-27 20:26:27)
Byłam u kosmetyczki, oprocz wydanych pieniedzy nie zauwazylam rezultatow. Oczywiscie to nie jest jakas tragedia, bo ludzie cale zycie borykaja sie z np tradzikiem, ale ktora z nas nie chciala by miec gładkiej idealnej cery? Ja mam rozszerzone pory z zaskornikami moze taka juz moja uroda. Dodam ze pewnie jest to zwiazane z tym ze mam problemy na tle hormonalnym. Co do dermatologa to kiedys bylam z tym, ale pani doktor powiedziala ze nic mi na to nie poradzi. To bylo dawno, chcialam udac sie ponowne, ale boje sie ze efekt odczuje jedynie w mojej kieszeni. Moja skora wydaje sie eprzez to starsza, niezdorwa i mam juz tak jakby blizny od tego, dziurki po zaskornikach. MIalam nadzieje ze moze znajde tutaj kogos z podobnym problemem.