Witam, muszę się komuś wygadać. Trzy tygodnie temu zerwał ze mną chłopak, po miesiącu wspólnego mieszkania (ciągłe kłótnie) i pięcioletniej znajomości. Nasz związek nie był idealny, rozstawaliśmy się trzy razy ale zawsze do siebie wracaliśmy, przeszliśmy naprawdę dużo ale nie o to chodzi. Odkąd się rozstaliśmy a właściwie on wyszedł ze swojego mieszkania do matki i dał mi właściwie czas na wyprowadzkę, mówiąc żebym robiła co chce, to nie widzieliśmy się. Jakiś tydzień temu wpadłam na bardzo głupi pomysł by założyć konto na jednym z portali społecznościowych na których on też jest i podszyłam się pod inną dziewczynę i zagadałam do niego, piszemy ze sobą tak od tygodnia, ja piszę wszystko szczerze, on mi na wszystko odpowiada, zadziwia mnie, że jest tak szczery w stosunku do osoby której w ogóle nie zna. Rozmawiamy na różne tematy, o tym co się jednemu czy drugiemu wydarzyło, co robi, jakie ma poglądy, on się na pewno nie domyśla, a ja się cieszę że mogę wiedzieć co tak naprawdę u niego się dzieje, nie udaję nikogo innego ( no oprócz tego że mam inne imię i wiek i te cholerne nie moje zdjęcie :-( ... ) Tak czy siak będę musiała się z nim spotkać bo jeszcze wszystkiego nie rozliczyliśmy rozstając się, czy powinnam mu powiedzieć, że ta z którą pisze to jestem ja? Obawiam się, że wkurzy się na mnie jeszcze bardziej... i wtedy w ogóle nie będę mogła z nim porozmawiać. Kocham Go i chciałabym z nim być ale oboje wiemy, że to nie wyjdzie bo mamy podobne uparte charaktery i ani jedno ani drugie nie chciało ustąpić, a tak jak mówiłam rozstawaliśmy się 3 raz. (Raz z jego powodu chodziło o kłamstwa i oszukiwanie i 2 razy przez mnie zazdrość i ciągłe narzekanie). Dodam tylko jeszcze, że po tym jak wyprowadziłam się od niego, moja najlepsza przyjaciółka napisała mu bardzo niemiłego smsa dotyczącego tego jak się zachował, że uciekł do matki i żeby znalazł sobie jakąś dziewczynę, która nie będzie mała żadnych uczuć i będzie z nią tylko dla seksu. Jednak rozmawiając ze mną przez internet nie uważam żeby chodziło mu o to by szukał sobie łatwą dziewczynę do łóżka. Nie wiem co mam robić, bo z jednej strony jego oszukuję i nie jest mi z tym dobrze, a z drugiej cieszę się, że mam z nim chociaż taki kontakt. ;-(
Skoro wasz związek należał do toksycznych, to po co to ciągnąć i marnować czas? Nie lepiej pogodzić się i pozostać w dobrych układach koleżeńskich?
Anusiak30 ja bym Ci radziła dać sobie spokój.
Będzie Cię korcić, żeby zacząć z nim rozmawiać na bardziej intymne tematy, on będzie gadał...w końcu to tylko facet. I koniec końców zagonisz się w kozi róg. Będziesz zazdrosna o tą fikcyjną postać, którą stworzyłaś! Przyjdzie taka rozmowa w której nie wytrzymasz i wyjawisz mu prawdę w bardzo niemiły, awanturny sposób. I wyjdziesz na...głuptasa delikatnie mówiąc. Zazdrosnego, niedojrzałego głuptasa. Skoro chcesz z nim rozmawiać - to rozmawiaj Ty, a nie Twój avatar. Skoro umie rozmawiać z Twoim drugim "wcieleniem" to czemu ma nie rozmawiać z Tobą?
Poza tym to dziecinne, wiesz o tym? ![]()
I do niczego nie prowadzi - o tym też wiesz.
Powodzenia. I pamiętaj, że taka Anusiak30 jest tylko jedna! ![]()
Odpusc sobie i zajmij sie swoja przyszloscia.
Zniknij bo te rozmowy nie pozwola Ci zapomniec.