Nie kocham męża,tesknie za miłościa - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-12-01 11:27:01

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Witam!!!
Od dwoch lat jestem męzatka,mam 1,5 r córeczke.Zaszlam w ciąze po paru miesiacach zwiazku.Napoczatku bylo idealnie,kochalam na zabój,pozniej wszy
stko runelo.Moje małżeństwo jest okropnie nieudane,mąz wie ze go nie kocham,spimy w oddzielnych pokojach,miedzy nami nic nie ma.Mieszkamy za granica,nie jest kolorowo,ale jakos sobie radzimy.Moj kazdy dzien jest pełen łez,ciągle pragne szczescia i miłości,jedynie miłosc do mojej córki trzyma mnie w kupie.Chcialabym odejsc,lecz mam sentyment,wiele razem przeszlismy.Nie mam gdzie odejsc,boje sie ze sama sobie nie poradze,a nie chce skrzywdzic mojego dziecka.Boje sie ze jak odejde,to bede zyla w skrajnej biedzie,bez wsparcia nikogo.
Moze sa na forum kobiety które sa w podobnej sytuacji???

Offline

 

#2 2011-12-01 11:46:23

gaba30
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 54

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

A co sie stalo, ze juz go nie kochasz? Musi byc jakis powod.
bo skoro bylo miedzy wami zabojcze uczucie na poczatku to moze warto to ratowac.

Offline

 

#3 2011-12-01 11:49:10

marena7
Przyjaciółka Forum
Wiek: 58
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 1389

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Najpierw było idealnie, kochałaś na zabój, a potem wszystko runęło? Co się stało?
Moze warto włozyc wysiłek w reaktywację Waszego małżeństwa, w koncu macie dziecko i krótki staż.

Offline

 

#4 2011-12-01 11:55:57

lilia80
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-08-20
Posty: 1476

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

jak slusznie Gaba zauważyła coś musiało sie  zdarzyć ,że ot tak po prostu przestaliście się kochać,wszelka więż zamarła.
może jednak to jest tak ,że jest w was ta dawna  miłość ,lecz została przygnieciona jakimś problemem,przeżyciem,przejściem,zdarzeniem?
pomyśl i odpowiedz sobie sama.skoro nie chcesz zaprzepaszczać  przeszłości ,to należałoby  bliżej i szczerze ocenić rzeczywistość.
jednak jeśli natomiast idzie o bycie samej,hm?jesli człowiek czegoś pragnie -zdobędzie to!;gdybyś chciała sie usamodzielnić i odejść od męża -to ufam ,że mogłabyś tego dokonać.jesli obawiasz sie  nagłej zmiany stanu rzeczy,poprowadż samą siebie drogą drobnych kroczków.podejmij pracę,zagwarantuj sobie i dziecku  dobre zaplecze finanasowe(conajmniej 3-krotnośc tyg pensji)-by mieć czym sie wesprzeć w chwili kryzysu,rozejrzyj sie za wsparciem socjalnym itp.
takie decyzje nie mogą być podejmowane pod wpływem chwili.w sytuacji gdy ma sie dziecko,należy dokładnie sie zastanowić i realnie przygotować do każdego kroku.

pozdrawiam


Szczęście nie jest kolorowym motylem, za którym musisz pobiec, jeśli chcesz go złapać. Szczęście jest jak cień: podąża za tobą nawet wtedy, gdy o nim nie myślisz

Offline

 

#5 2011-12-01 11:58:51

Owl
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 30

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Ciekawe, bardzo ciekawe.
Wyjechałaś za granice, zostawiłaś bardzo daleko znajomych i rodzine - brakuje Ci pewnie ich bardzo.
Wiele kobiet po odejściu bardzo się cieszy i czują, że żyją, nie ma co się załamywać, jeśli już nic z tego nie wyjdzie, skoro śpicie w odzielnych pokojach i żyjecie WŁASNYM ŻYCIEM! Wróć do mamy, potem znajdziesz prace w Polsce, mieszkanie i będzie super, zobaczysz różnice.
Nie ma co się męczyć, jednak rozumiem, sentyment został - przyzwyczajenie, każde odejście boli, jest to jedna z najintymniejszych ludzkich przeżyć. Dasz radę, jeśli właśnie podejmiesz taką decyzje..

Jeżeli czujesz, że wasz związek może ulec zmianie, to bierz męża do pokoju, siądźcie i na spokojnie rozmowa musi być, bo jednak ona też bardzo ratuje w każdej sytuacji, zacznij wyciągać z rozmowy pewne wnioski, nie wypominaj nic, po prostu zapytaj jak się czuje w sytuacji jaka nastała teraz, czy jego uczucia wobec Ciebie dalej istnieją, czy Cię kocha (potem wyciągnij na szybko wnioski i podsumuj). Jeśli będziesz zadowolona z rozmowy, to brzydko powiem, ale zepnij pośladki i na spacer, czy gdzieś na cały dzień wyjdźcie, zacznijcie się uzupełniać, macie maleństwo w domu, które kochacie i myślę, że taki rozpad dla malucha może przynieść potem złe rezultaty, znam wiele związków, które się rozpadły, potem walczenie ze sobą o dziecko i staję się kartą przekupową.

NAjpierw pomyśl, potem rozmowa, wyciągnij wnioski i zacznij działać.
Oczekuj od niego tego samego!

Pozdrawiam cieplutko i dużo szczęścia smile

Offline

 

#6 2011-12-01 12:08:58

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Wydaje mi sie ze moze to bylo silne zauroczenie,nie wiem.Byłam w cieżkiej sytuacji kiedy poznalam mojego obecnego meza.Nie moglam liczyc na rodzine,musialam sie sama utrzymac,rzucilam szkole,zeby miec za co jesc i gdzie mieszkac,zerwalam z moja pierwsza miłoscia.myslalam ze juz moje zycie sie nie polepszy.Gdy spotkalam mojego meza,myslalam,ze i tak nic z tego nie wyjdzie,bo pewnie on nic do mnie nie poczuje.a jednak bylo inaczej.Wtedy myslalam,ze to wlasnie ten jedyny i ten przełom kiedy w moim zyciu zapanuje szczescie i miłosc. po paru miesiacach zaszlam w ciaze, okropnie sie czulam i nie mialam na nic ochoty,wtedy mialam pierwsze objawy odrzucenia mojego meza.Po wielkiej awanturze z naszymi rodzinami,postanowilismy wziac cywilny.Moj maz chcial zebym zamieszkala u niego,z jego mama.kiedy odmowilam,powiedzial,ze albo zamieszkam,albo mam radzic sobie sama.ZABOLALO! Nie powiedzielismy dla nikogo ze bierzemy cywilny.pare dni przed slubem,naszly mnie watpliwosci,o ktorych mu powiedzialam.Powiedzialam,ze nie jestem pewna i moze narazie odpuscmy sobie slub.Znowu uslyszalam cos w stylu-teraz nie masz wyjscia,albo slub albo nie jestesmy razem:/  Wzielismy cywilny i wyjechalismy zagranice.Okropnie sie czulam w ciazy, nie moglam chodzic i ciagle wymiotowalam.Nie mialam ochoty na nic,seks tez odpadl. Myslalam,ze przez ciaze mam takie odrzucenie do mojego męza.To byla zima,bylo ciezko z praca,w obcym kraju,sami.Moj maz strasznie sie denerwowal tym ze ja jestem w ciazy a nie mamy w ogole pieniedzy.Zaczelo go coraz bardziej nosic,wariowal.Zaczelismy sie kłocic,nasze kłotnie przeradzaly sie w bójki. Ale staralam sie Go wspierac.wiedzialam ze po ciazy wszystko wroci,po zimie sie odbijemy od dna i moj maz juz nie bedzie taki wybuchowy.Niestety mam 15,letnia córke,a nie daje rady sie zblizyc do mojego meza,obrzydza mnie fakt pocalowania go,nie moge z nim spac,bo to dla mnie najgorsza rzecz na swiecie.Dawno juz po okresie kiedy nie mielismy pieniedzy,a moj maz ciagle jest wybuchowy,bardzo wybuchowy.Ciagle sie drze,czepia,wymusza  na mnie okreslone zachowania.Dzien w dzien slysze tylko o seksie.chyba tez dlatego nie chce sie z nim kochac.Mam wrazenie ze tylko to jest mu najwazniejsze.Nasze małzenstwo jest okropne!! bojki.kłotnie,wyzwiska,zero szacunku.

Offline

 

#7 2011-12-01 12:12:46

kusza
Na razie czysta sympatia
Wiek: 30......
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 24

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Powiedz coś więcej o waszym związku.
Piszesz, ze bardzo kochałaś, ale miłośc wygasła - dlaczego? co sie takiego stało?
Warto podjąć próbę ratowania związku. macie dziecko.
Może wdarła się po prostu rutyna?
Powieram post Owl - musicie szczerze pogadać. Jeśli jest to dla ciebie trudne, to spróbuj opisać wszystko co cie boli w emailu do męza. Niech przeczyta i powie co o tym sadzi.

Offline

 

#8 2011-12-01 12:14:02

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

SheHunter napisał:

Wydaje mi sie ze moze to bylo silne zauroczenie,nie wiem.Byłam w cieżkiej sytuacji kiedy poznalam mojego obecnego meza.Nie moglam liczyc na rodzine,musialam sie sama utrzymac,rzucilam szkole,zeby miec za co jesc i gdzie mieszkac,zerwalam z moja pierwsza miłoscia.myslalam ze juz moje zycie sie nie polepszy.Gdy spotkalam mojego meza,myslalam,ze i tak nic z tego nie wyjdzie,bo pewnie on nic do mnie nie poczuje.a jednak bylo inaczej.Wtedy myslalam,ze to wlasnie ten jedyny i ten przełom kiedy w moim zyciu zapanuje szczescie i miłosc. po paru miesiacach zaszlam w ciaze, okropnie sie czulam i nie mialam na nic ochoty,wtedy mialam pierwsze objawy odrzucenia mojego meza.Po wielkiej awanturze z naszymi rodzinami,postanowilismy wziac cywilny.Moj maz chcial zebym zamieszkala u niego,z jego mama.kiedy odmowilam,powiedzial,ze albo zamieszkam,albo mam radzic sobie sama.ZABOLALO! Nie powiedzielismy dla nikogo ze bierzemy cywilny.pare dni przed slubem,naszly mnie watpliwosci,o ktorych mu powiedzialam.Powiedzialam,ze nie jestem pewna i moze narazie odpuscmy sobie slub.Znowu uslyszalam cos w stylu-teraz nie masz wyjscia,albo slub albo nie jestesmy razem:/  Wzielismy cywilny i wyjechalismy zagranice.Okropnie sie czulam w ciazy, nie moglam chodzic i ciagle wymiotowalam.Nie mialam ochoty na nic,seks tez odpadl. Myslalam,ze przez ciaze mam takie odrzucenie do mojego męza.To byla zima,bylo ciezko z praca,w obcym kraju,sami.Moj maz strasznie sie denerwowal tym ze ja jestem w ciazy a nie mamy w ogole pieniedzy.Zaczelo go coraz bardziej nosic,wariowal.Zaczelismy sie kłocic,nasze kłotnie przeradzaly sie w bójki. Ale staralam sie Go wspierac.wiedzialam ze po ciazy wszystko wroci,po zimie sie odbijemy od dna i moj maz juz nie bedzie taki wybuchowy.Niestety mam 15,letnia córke,a nie daje rady sie zblizyc do mojego meza,obrzydza mnie fakt pocalowania go,nie moge z nim spac,bo to dla mnie najgorsza rzecz na swiecie.Dawno juz po okresie kiedy nie mielismy pieniedzy,a moj maz ciagle jest wybuchowy,bardzo wybuchowy.Ciagle sie drze,czepia,wymusza  na mnie okreslone zachowania.Dzien w dzien slysze tylko o seksie.chyba tez dlatego nie chce sie z nim kochac.Mam wrazenie ze tylko to jest mu najwazniejsze.Nasze małzenstwo jest okropne!! bojki.kłotnie,wyzwiska,zero szacunku.

przepraszam- 1,5 r córke smile

Offline

 

#9 2011-12-01 12:15:02

Owl
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 30

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Bójki?!
O nie! Bierz nogi za pas i uciekaj, moge wnioskować, że jesteś dla niego popychadłem, chce seksu, krytykuje Cię, brak szacunku itp ...
Niestety kobiety są na tyle słabe emocjonalnie, że każda myśl o wyprowadzeniu jest 'nie poradze sobie', bzdura! BZDURA!!
nie daj się tak, życie jest jedno, masz się cieszyć, a nie dostawać na głowie.
SheHunter przemyśl to bardzo mocno! sad

Pozdrawiam

Offline

 

#10 2011-12-01 12:18:12

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Myśle ze rozmowy wyjasniajace juz nie maja sensu.tyle razy probowalam! jezeli cos powiem co mi nie pasuje w jego zachowaniu,slysze tylko- ty też! na kazde moje zdanie on odpowiada tym samym.Jezeli mowie ze zrobiles cos nie fajnego, to on na to-to przez Ciebie!
Kazda głebsza rozmowa kończy sie awantura,albo bójka.Kiedy staram sie mu cos wyjasnic,on dostaje szału,wali głowa w sciane,rekami we wszystko na co trafi.kopie i rzuca wszystkim.Mnie zreszta tez tak traktuje.

Offline

 

#11 2011-12-01 12:21:45

lilia80
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-08-20
Posty: 1476

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

teraz ta wypowiedz ma sens i znamy dno tej całej sytuacji.otóż krzatając sie w soich emocjach,bijąc z  sobą i MĘŻEM prowadzisz wewnetrzne monologi.tutaj juz nie ma na nie ani czasu ani miejsca.jak małą dziewczynke poprowadz sie ku lepszemu.zostaw łapserdaka daleko za sobą ,no chyba  ze nadal chcesz byc jego workiem treningowym,darmową dooooooopą do dmuchania itd.
pamietaj tylko,że jesli ty cierpisz ,cierpi tez twoje dzieciątko.nie myśl ,że ono nic nie rozumie-oj rozumie i to nad wyraz dobrze.zatem weż los w swoje ręce-raz już sobie poradziłaś ,poradzisz więc i kolejny.
bedziemy cie mocno wspierać...smile

pozdrawiam


Szczęście nie jest kolorowym motylem, za którym musisz pobiec, jeśli chcesz go złapać. Szczęście jest jak cień: podąża za tobą nawet wtedy, gdy o nim nie myślisz

Offline

 

#12 2011-12-01 12:23:46

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

On byl cudowny,taki opanowany i muchy by nie skrzywdzil.Teraz to jeden wielki kłebek nerwow.Wczesniej zdarzamy sie popchniecia,rzucil czyms we mnie,drzwiami mnie walna,albo przydusil.Ale ostatnio doszly do tego uderzenia,kopniaki itp. Chyba przekroczyl granice i to chyba sie juz nie zmieni.Wstydzi sie tego i wie ze zle zrobil.

Najbardziej sie boje tego,ze nie mam wyksztalcenia i nie zapewnie tego co bym chciala mojej córce.Jakbym byla w Pl to moze dawno bym sprobowala.Ale tu jestem sama! Do Pl tez nie mam do kogo wrocic.

Do tej pory przyrzeklam sobie,ze wytrzymam to i poswiece sie dla mojego dziecka,zeby mialo jakis byt i pełna rodzine,ale powoli wariuje.Potrzebuje wsparcia,miłosci,a  nie mam nic.

Offline

 

#13 2011-12-01 12:25:49

Owl
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 30

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Nie uciekaj stąd, ale uciekaj od tego złego ŚWIRA.
Na nic nie czekaj, żadnych rozmów, on wyjdzie, zbieraj się, pakuj i dłuuuga, nie ma na co czekać, na prawdę.
Młoda kobieta i tyle przejść mogła, to nie ma sensu, to damski bokser, brak mi słów - nie wiem co pisać.
Tyle mam w głowie!!!!
Bierz dzidzie i ulotnij się, naprawdę, poradzisz sobie!!

Ściskam smile

Offline

 

#14 2011-12-01 12:28:36

Owl
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 30

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Mam znajomą, która odeszła od męża z małym dzieckiem.
Nie miała wyjścia już, była w bardzo podobnej sytuacji.
Poznała faceta, czuje się w końcu szczęśliwa, ma faceta ale nie chce znów męża.
Jesteś mądra kobietą, wróć i mama Cie napewno przyjmie jaka by nie była, to jest matka.
Na chwile tylko, Ty bardzo szybciutko znajdziesz mieszkanko, i prace.
Chcieć to móc! smile

Offline

 

#15 2011-12-01 12:29:28

kusza
Na razie czysta sympatia
Wiek: 30......
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 24

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

A próbowaliście terapii?
Tutaj ewidentnie mąż potrzebuje też pomocy psychologa. Jest bardzo nerwowy, musi coś z tym zrobić.

Offline

 

#16 2011-12-01 12:30:11

pomaranczowa 1
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-07-01
Posty: 3754

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

SheHunter napisał:

On byl cudowny,taki opanowany i muchy by nie skrzywdzil.Teraz to jeden wielki kłebek nerwow.Wczesniej zdarzamy sie popchniecia,rzucil czyms we mnie,drzwiami mnie walna,albo przydusil.Ale ostatnio doszly do tego uderzenia,kopniaki itp. Chyba przekroczyl granice i to chyba sie juz nie zmieni.Wstydzi sie tego i wie ze zle zrobil.

Najbardziej sie boje tego,ze nie mam wyksztalcenia i nie zapewnie tego co bym chciala mojej córce.Jakbym byla w Pl to moze dawno bym sprobowala.Ale tu jestem sama! Do Pl tez nie mam do kogo wrocic.

Do tej pory przyrzeklam sobie,ze wytrzymam to i poswiece sie dla mojego dziecka,zeby mialo jakis byt i pełna rodzine,ale powoli wariuje.Potrzebuje wsparcia,miłosci,a  nie mam nic.

P O S W I E C E   S I E  ??   BOZE!  Kobiety NIE SA OD POSIECANIA SIE!


jestem w ciaglym stawaniu sie

Offline

 

#17 2011-12-01 12:32:01

gaba30
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 54

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Ja bym wrocila do Polski, masz gdzies zamieszkac? Nie ma co zyc z takim czlowiekiem, masz corke, masz dla kogo zyc i komu pokazywac radosc zycia, a nie skrajna patologie.
Poszukaj pracy przez internet, odswiez znajomosci, moze masz tutaj w Polsce przyjaciolke, u ktorej moglabys zamieszkac z corka, na poczatek. Potrzebne Tobie zaufane wsparcie.
Z czasem wszystko sie pouklada, tylko trzeba walczyc i dzialac.

Offline

 

#18 2011-12-01 12:32:08

Owl
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 30

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Kuszo, jak już mąż bije żone?
Byłabyś z takim chłopem, który Cię przydusza?! kopie?!!!
Gdzie macie dziecko małe?
Wątpię, naprawdę wątpię..
Terapia? Jeszcze dostanie za tą propozycje, będzie uważał, że nic mu nie ma..
Jak już na tyle go stać, to trzeba mieć ogromny tupet.
Najgorszą rzeczą jest, jak już dochodzi przemoc

Offline

 

#19 2011-12-01 12:32:09

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Niestety zycie dalo mi w kośc.Dlatego myslalam,ze juz koniec mojego pecha,ale to sie nadal ciągnie.

Dziekuje,ze mnie wspieracie! niestety nie mam komu sie wyzalic.Moja mama jak odejde od mojego meza to pewnie juz sie nigdy do mnie ni eodezwie.Ona uwaza,ze kazda awantura to moja wina, a skoro dostalam od meza po łbie to pewnie na to zasłuzylam.Zupelnie jej nie rozumiem,szczegolnie ze sama miala podobne zycie z moim ojcem.

Staram sie jakis plan ułozyc.Moze znajde kogos kto mi pomoze w jakim zasilku tu.Niestety nie mam komu zostawic małej.w złobkach nie ma miejsca,dopiero co mam miejsce  w przedszkolu jak skonczy 3 latka. Musze troche pieniedzy odłozyc.Zupelnie nie wiem za co sie zabrac najpierw.Jak o tym mysle,to czuje ze to mnie przerasta.

Offline

 

#20 2011-12-01 12:34:15

Owl
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 30

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Wiesz co, jeszcze teraz do głowy mi przyszło, że kiedy ojciec mojej koleżanki pił, to zaczął molestować ją bo była najstarsza, bicie juz było i kobieta z 4ką dzieci trafiłą do domu samotnej matki z dzieckiem.
Miała 3 miesiące, a w 3mc znalazła prace i mieszkanie smile

Przemyśl to również smile

Offline

 

#21 2011-12-01 12:35:53

BabaOsiadła
Moderator
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2011-09-14
Posty: 5232

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

SheHunter napisał:

Najbardziej sie boje tego,ze nie mam wyksztalcenia i nie zapewnie tego co bym chciala mojej córce.

Zapewnić to musisz córce przede wszystkim spokój i brak traumy na całe życie. Obrazy, jak tatuś katuje mamusię, nie zblakną nigdy. A ponieważ to jest dziewczynka, pozostając w tym małżeństwie dodatkowo fundujesz jej wzór mężczyzny - jak dorośnie, poszuka sobie takiego samego nienormalnego furiata i kata. Doprawdy, świetna pełna rodzina...

Uciekaj choćby do przytułku. Zawód możesz zdobyć w rok, dwa. Mała nie będzie miała modnych ciuszków, ale zdrowa, stabilna psychika to najlepszy kapitał na przyszłość.

I nie pisz, że on był cudowny, bo przecież nawet nie zdążyłaś go poznać przez te parę miesięcy przed zajściem w ciążę i ślubem. A psychopaci świetnie się kamuflują. I nie tłumacz go też nerwami, brakiem pieniędzy. Wielu ludzi ma kłopoty finansowe, ale nikt nie wali łbem o ścianę jak nienormalny i nie tłucze swojej żony (podczas ciąży, jak mniemam, również).


"Cięcie! Po reżysersku to znaczy: morda!"

Offline

 

#22 2011-12-01 12:39:58

gaba30
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 54

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

W jakim kraju jestes?

Offline

 

#23 2011-12-01 12:41:03

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

My nie jestesmy bogaci.Moja córeczka nie ma jakis wygórowanych luksusow,tylko to co potrzebne.Moze i ma ciuchy oryginalne,ale wiele z nich jest uzywana:P

Ciezko nam jest teraz i chyba mam takie obawy,ze jak bede sama to bedzie o wiele gorzej.najgorsze ze jestem tu,na obczyznie

Offline

 

#24 2011-12-01 12:43:11

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Jestem w Niemczech!


dodam jeszcze,ze on tak jak nie ma jakiegos napadu,to jest dobrym mezem.Kocha nasza córke nad zycie.bawi sie z nia.wychodzimy na wspolne spacery. I nie ukrywalam nigdyu przed nim ze go nie kocham.

Offline

 

#25 2011-12-01 12:45:54

BabaOsiadła
Moderator
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2011-09-14
Posty: 5232

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

SheHunter napisał:

Ciezko nam jest teraz i chyba mam takie obawy,ze jak bede sama to bedzie o wiele gorzej.

No jasne, gorzej będzie. Nie będzie codziennego łomotu i poniżania...

Dziewczyno, tu nie chodzi o Twoje "bohaterskie" poświęcenie się, że przyjmiesz na klatę bicie, a w zamian Twoja córka będzie szczęśliwa. Nie! KAŻDY KOLEJNY DZIEŃ Z TYM CZŁOWIEKIEM TO RUJNOWANIE PSYCHIKI TWOJEJ MAŁEJ DZIEWCZYNCE. NIEODWRACALNE!


Edit: No i zaczyna się usprawiedliwianie psychopaty... Samą siebie chcesz przekonać?

Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2011-12-01 12:47:06)


"Cięcie! Po reżysersku to znaczy: morda!"

Offline

 

#26 2011-12-01 12:48:30

gaba30
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 54

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

No to masz dwa wyjscia:

1.
Zostajesz w tym, za preproszeniem "emocjonalnym gównie" i pozwalasz by "raz na jakis czas" maz spuscil Ci lanie a Wasza corka bedzie dorastala w patologii i strachu.

2.
Mobilizujesz sie, szukasz rozwiazan aby odejsc od tego pseudo-kochajacego-inaczej meza, czy tu czy za granica.

No innego wyboru nie ma, Twoje zycie, Twoja decyzja, tylko pamietaj, ze jestes odpowiedzialna za swoja corke i to czego ona doswiadczy jak jest jeszcze mlodziutka zbuduje ja w przyszlosci. Dokonaj wiec dojrzalej decyzji.

Ostatnio edytowany przez gaba30 (2011-12-01 12:48:45)

Offline

 

#27 2011-12-01 12:49:13

Owl
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 30

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

BabaOsiadła napisał:

Dziewczyno, tu nie chodzi o Twoje "bohaterskie" poświęcenie się, że przyjmiesz na klatę bicie, a w zamian Twoja córka będzie szczęśliwa. Nie! KAŻDY KOLEJNY DZIEŃ Z TYM CZŁOWIEKIEM TO RUJNOWANIE PSYCHIKI TWOJEJ MAŁEJ DZIEWCZYNCE. NIEODWRACALNE!

Popieram.
Prawda jest bolesna.

Offline

 

#28 2011-12-01 12:51:35

motylek79
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-04-09
Posty: 1187

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Wedlug mnie terapia nic nie pomoze. Sytuacja - brak kasy, pracy, wyjazd za granice was zniszczyla, a wiec zwykle problemy zyciowe, z którymi trudno sobie poradzić.......do tego nerwy, zbyt szybka decyzja czy wpadka? o dziecku. wszytsko zrobiliscie hop siup za szybko nie baczac na konsekwencje....
Jak sa duze problemy (mam na mysli - brak stabilizacji, bezpieczenstwa, pracy pieniedzy, mieszkania itp.)  to i najwieksza love sie wypala....

W zyciu najpierw trzeba swoje sprawy poukladac (stabilizacja) a potem robic dzieci.A jesli nie to nie miec wcale.

Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-12-01 12:53:49)


Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

Offline

 

#29 2011-12-01 12:52:16

kusza
Na razie czysta sympatia
Wiek: 30......
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 24

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Owl napisał:

Kuszo, jak już mąż bije żone?
Byłabyś z takim chłopem, który Cię przydusza?! kopie?!!!
Gdzie macie dziecko małe?
Wątpię, naprawdę wątpię..
Terapia? Jeszcze dostanie za tą propozycje, będzie uważał, że nic mu nie ma..
Jak już na tyle go stać, to trzeba mieć ogromny tupet.
Najgorszą rzeczą jest, jak już dochodzi przemoc

Wiem, że przemoc to najgorsze co może być.
Ale autorka wątku sama pisze, że był on kochany, dobry , ciepły - zakochała sie w nim , własnie takim. Coś sie musiało stać, ze stał się agresywny, nerwowy.
Może pije albo ćpa. Może potrzebne mu leczenie.
Zgadzam sie, że dziewczyna powinna odejść, ale też powinna zgłosić do do jakiejś poradni. Albo przynajmniej zaproponować mu - bo na siłę nic nie zdziała.

Offline

 

#30 2011-12-01 12:54:07

kusza
Na razie czysta sympatia
Wiek: 30......
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 24

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

SheHunter napisał:

Jestem w Niemczech!


dodam jeszcze,ze on tak jak nie ma jakiegos napadu,to jest dobrym mezem.Kocha nasza córke nad zycie.bawi sie z nia.wychodzimy na wspolne spacery. I nie ukrywalam nigdyu przed nim ze go nie kocham.

leczenie, leczenie i jeszcze raz leczenie.
odejśc możesz i powiedzieć, ze wrócisz jak dojdzie do ładu sam ze sobą.

Offline

 

#31 2011-12-01 12:55:28

motylek79
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-04-09
Posty: 1187

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Nie widoma w jakim kraju sa i jakie sa tam mozliwosci by skorzystac z pomocy - poradni czy np. domu samotnej matki, skoro sa emigrantami? Moze powrocisz z dzieckiem do Polski?

Spokoj i rozmowa oraz szukanie stabilizacj moze Wam pomoc. . Nie dziwie sie ze Twoj maz jest taki, ze bywa agresywny i nerwowy - kazdy bylby jakby na glowe spadlo tyle spraw/problemow - utrzymanie rodziny w obcym kraju i dziecko, zmiana miejsca zamieszkania - to wszystko stres, nerwy. sytuacja trudna, jego zwyczajnie przerasta ta odpowiedzialnosc....

Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-12-01 13:02:06)


Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

Offline

 

#32 2011-12-01 13:08:50

BabaOsiadła
Moderator
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2011-09-14
Posty: 5232

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

motylek79 napisał:


Nie dziwie sie ze Twoj maz jest taki, ze bywa agresywny i nerwowy - kazdy bylby jakby na glowe spadlo tyle spraw/problemow - utrzymanie rodziny w obcym kraju i dziecko, zmiana miejsca zamieszkania - to wszystko stres, nerwy. sytuacja trudna, jego zwyczajnie przerasta ta odpowiedzialnosc....

Ty się zastanowiłaś, co piszesz? yikes


Idę przywalić mojemu mężowi, a potem wyrzucę córkę przez okno. Pieniędzy zawsze mało, przeprowadziłam się do miasta, w którym nikogo nie znam, mamy małe dziecko. To takie stresujące, no. Zaraz dostanę szału i zacznę walić łbem w ścianę, wolno mi, a co. Ach, te nerwy.


"Cięcie! Po reżysersku to znaczy: morda!"

Offline

 

#33 2011-12-01 13:09:30

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Nie wiem czy tu w De sa w ogole domy samotnej matki.Tu raczej daja Ci mieszkanie i zasilek.Juz myslalam o tym.
Wiem ze myslicie ze głupia jestem, ale to nie jest takie proste.Mam pecha w zyciu i nie chce znowu powrocic do okresy kiedy bylam doslownie bezdomna.
Co do mojego meza,nawet jego rodzina zauwazyla,ze sie zmienil.Naprawde go chyba to wszystko przeroslo, jest dosc slaby psychicznie.Sam widzi ze potrzebuje pomocy, ja w koncu tez,bo popadam w coraz wiekszy dół emocjonalny.
Wiem  tez,ze jakbym odeszla do pomagal by mi,chyba ze jego rodzina by go przekonala,zeby odebral mi dziecko.Sa do tego zdolni i dazyli by do tego.

Jeszcze jednego sie obawial,o czym Wam nie pisalam.Moj mąz mnie przez caly okres małzenstwa szantazowal,ze sie zabije.Nawet byly momenty ze bral nóz i lekko przytrzymywal wbijajac, i chcial go wepchnac,popychajac go mna.Sam nie mial odwagi,dlatego robil wszystko zebym to ja go wbila,chocby przez przypadek.Byly takie momenty kiedy wychodzilam na klatke bo uslyszalam huk,patrzymal w dól czy to nie on skoczyl.Naprawde jest ciezko podjac taka decyzje,zyc w strachu...

Offline

 

#34 2011-12-01 13:13:25

motylek79
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-04-09
Posty: 1187

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Idz po pomoc. Nie orientuje sie niestety jak jest w De i czy daja zasilek i mieszkanie obcokrajowcom? Nie masz obywatelstwa, nie pracowalas tez tam, wiec nie jestem pewna na jako pomoc mozesz liczyc. Mieszkanie oraz zaislek dostaje przeciez tylko rodowici Niemcy, jak sa np bezrobotni, ale obcokrajowcy???


Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

Offline

 

#35 2011-12-01 13:21:11

SheHunter
Na razie czysta sympatia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-12-01
Posty: 29

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Wiem,ze juz jestem ten okres,ktory by mi sie nalezal zasilek,pozatym pracowalam i bylam zadrudniona tu,jak bylam w ciazy.

Mam tu znajome ktore sa na zasilku. Wiem ze oplacaja mieszkanie.
Najchetniej by wrocila do Pl,bo lepiej sie tam czuje,bardziej swojo.Ale w pl nie mozna liczyc na jakas pomoc.tu przynajmniej za te skladki co ode mnie zdzierali,jakas pomoc mi sie nalezy,na jakis czas.moze udaloby mi sie wtedy ogarnac i juz bez ryzyka wrocic do pl.

Offline

 

#36 2011-12-01 13:25:47

motylek79
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-04-09
Posty: 1187

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Zorientuj się, jak to jest. skoro pracowalas tam to chyba dostaniesz ten zasilek, jakies kindergeld, mieszkanie. Troche znam Niemcy i na pewno dostaniesz lepsza pomoc niz w PL...Powodzenia


Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie....

Offline

 

#37 2011-12-01 13:26:01

gaba30
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 54

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Kochana, nie czekaj na to az targnie sie albo na siebie albo na Ciebie. WEZ SIE W GARSC!


Napisz tutaj, mysle, ze Ci pomoga: http://www.niebieskalinia.pl/pages.php?assign=online

I koniecznie napisz do nich, mowia po Polsku, pomagaja ZA DARMO!!!!!
Polnischer Sozialrat e.V.
Oranienstraße 34
10999 Berlin

Tel.: 0049 30 / 6151717
Fax: 0049 30 / 61659288
Email: polskarada@arcor.de

Tutaj tez wiele informacji przydatnych znajdziesz:
http://www.poloniaberlin.de/forum/topic … ychowawcza

Offline

 

#38 2011-12-01 13:27:06

Owl
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2011-11-29
Posty: 30

Re: Nie kocham męża,tesknie za miłościa

Toksyczne małżeństwo.
On tak będzie robił, a tak naprawdę nic sobie nie zrobi.
Jesteś z katem! Myśl jak odejść.
Masz być wesołą mamuśką i masz mieć zdrową córeczkę smile
On Ciebie nie traktuje jak kobiete, jak żonę, jak wywłokę jakąś.
Nie tłumacz się, że nerwy, że obowiązki.
Moi rodzice też mieli pełno obowiązków, mama straciła pracę, mojemu tacie silnik w dużym samochodzie się zapalił, co chwile coś w tym roku i żyjemy, nikt nikogo nie bije!
Bierz córunię i wyjdźcie z tego domu, zaufaj nam.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013