tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Witam , chciałam opisać swoją historię ponieważ dłużej nie dam rady dusić tego w sobie .Byłam cztery lata w związku z facetem , który był dla mnie wszystkim . Może nie był to związek idealny , ale sprawiał , że byłam pełna energii i miałam szeroki uśmiech na ustach . Czułe słówka z jego strony , gesty i zapewnienia , ,że jestem kobietą jego życia były dla mnie czymś w rodzaju narkotyku . Do teraz nie wiem dlaczego , w czerwcu nagle mnie zostawił , napisał mi po prostu eska , ze już nigdy się nie spotkamy i tyle . poczułam taką rozpacz , której nie potrafię nawet opisać . I wtedy pojawił się mój kochany kuzyn  z propozycją abym przyjechała do niego do Anglii. To miało mi pomóc pozbierać się w jedna całość. Więc w ciągu dosłownie 2 dni wyjechałam . I wtedy mój były zaczął się odzywać , czułam że on naprawdę tęskni za mną . Zaczął prosić o spotkanie , wytrzymałam miesiąc i wróciłam pełna nadziei i szczęścia . Nasze spotkanie było bardzo chłodne , zresztą on był  obojętny w stosunku do mnie , ale pomyślałam sobie , że na pewno dla niego to też jest dziwna sytuacja . Więc czekałam i czekałam aż coś się zmieni , drugie spotkanie też nie należało do miłych . Już nie mówiąc o tym , że napisał mi w esku , że możemy zostać przyjaciółmi . Zabolało i jednocześnie dało mi do zrozumienia , że już nie mam na co liczyć z jego strony . Tym bardziej , że czekałam na jakąś zmianę do pazdziernika . Wtedy zadzwonił do mnie kolega , którego poznałam w Anglii żebym przyjechała do niego . Więc postanowiłam tak zrobić , tym razem bardziej drastycznie , zdałam mieszkanie , wyrzuciłam wszystko co miało związek z moim byłym . 2 dni przed odlotem zadzwonił do mnie , z jednej strony mówił żebym nie jechała a na koniec powiedział powodzenia . W dzień mojego wylotu , również pisał żebym to jeszcze przemyślała a na koniec powodzenia . i tak w kółko . Jeszcze na początku mojego przyjazdu interesował się moja osobą , znowu wszystko wróciło , narobił mi głupich nadziei tylko po żebym się dowiedziała parę dni temu , że ma już inną i jest szczęśliwie zakochany . Oczywiście sam mi tego nie powiedział , ale od czego ma się '' życzliwych znajomych '' . jestem w Anglii miesiąc ale od środy jak doszedł do mnie ten news jestem na skraju ciężkiego załamania sad Było mi bardzo ciężko , nie potrafiłam się pozbierać ale to mnie zabiło. Jestem jak żywe zwłoki , nie potrafię jeść , spać . Miałam przyjechać do Polski w grudniu do rodziny ale boję się , że go z nią spotkam . W ogóle nie wyobrażam sobie tego widoku , szczęśliwa zakochana para a ja w totalnym dołku psychicznym z różnymi głupimi myślami sad Nie wiem jak długo dam jeszcze radę.....

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Kochana do grudnia troszkę czasu zostało...więc bierz się do roboty...jesteś w nowym kraju,masz nowe możliwości,nowa pracę,nowych znajomych..możesz zwiedzać,rozwijać nowe pasje,zawierać nowe znajomości..żyj,baw się korzystaj..zmień nastawienie do siebie i do związku,ja wiem,jest trudno...sama się wypłakuję na jednym z wątków na tym forum..ale niech on żałuje,ze Cię stracił..to on ma płakać a nie Ty...

3

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

a moge spytac w jakim miescie jestes?

Reklama

4

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

A widzisz wyjazd miał być moja odskocznia a niestety to nie wyszło.  Na początku też myślałam , że chodzenie po imprezach , poznawanie nowych ludzi itd pomoże. ale tak naprawdę dopiero będąc tu odczuwam co znaczy być samotną zranioną kobietą . dla której wszystko straciło sens . ......

5

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Kurcze tutaj wszystkie wiemy co to znaczy,jak nie przeżywamy tego teraz,to niedawno się po tym pozbierałyśmy..na miłość nie ma rady-no chyba,ze nie kochać wcale...

6

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Franczeska,
może i dobrze, że jesteś tam daleko stąd, może to jest plus tej sytuacji, że zmieniłas otoczenie, że jego tam nie ma.

Niebieski Anioł

7

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Ciekawa jestem jak Ci sie zycie ulozylo...pewnie juz tu nie zagladasz...jestem w tym miejscu co Ty kiedy...cierpie tak bardzo ze nie moge sobie z tym poradzic..

Franczeska83 napisał/a:

Witam , chciałam opisać swoją historię ponieważ dłużej nie dam rady dusić tego w sobie .Byłam cztery lata w związku z facetem , który był dla mnie wszystkim . Może nie był to związek idealny , ale sprawiał , że byłam pełna energii i miałam szeroki uśmiech na ustach . Czułe słówka z jego strony , gesty i zapewnienia , ,że jestem kobietą jego życia były dla mnie czymś w rodzaju narkotyku . Do teraz nie wiem dlaczego , w czerwcu nagle mnie zostawił , napisał mi po prostu eska , ze już nigdy się nie spotkamy i tyle . poczułam taką rozpacz , której nie potrafię nawet opisać . I wtedy pojawił się mój kochany kuzyn  z propozycją abym przyjechała do niego do Anglii. To miało mi pomóc pozbierać się w jedna całość. Więc w ciągu dosłownie 2 dni wyjechałam . I wtedy mój były zaczął się odzywać , czułam że on naprawdę tęskni za mną . Zaczął prosić o spotkanie , wytrzymałam miesiąc i wróciłam pełna nadziei i szczęścia . Nasze spotkanie było bardzo chłodne , zresztą on był  obojętny w stosunku do mnie , ale pomyślałam sobie , że na pewno dla niego to też jest dziwna sytuacja . Więc czekałam i czekałam aż coś się zmieni , drugie spotkanie też nie należało do miłych . Już nie mówiąc o tym , że napisał mi w esku , że możemy zostać przyjaciółmi . Zabolało i jednocześnie dało mi do zrozumienia , że już nie mam na co liczyć z jego strony . Tym bardziej , że czekałam na jakąś zmianę do pazdziernika . Wtedy zadzwonił do mnie kolega , którego poznałam w Anglii żebym przyjechała do niego . Więc postanowiłam tak zrobić , tym razem bardziej drastycznie , zdałam mieszkanie , wyrzuciłam wszystko co miało związek z moim byłym . 2 dni przed odlotem zadzwonił do mnie , z jednej strony mówił żebym nie jechała a na koniec powiedział powodzenia . W dzień mojego wylotu , również pisał żebym to jeszcze przemyślała a na koniec powodzenia . i tak w kółko . Jeszcze na początku mojego przyjazdu interesował się moja osobą , znowu wszystko wróciło , narobił mi głupich nadziei tylko po żebym się dowiedziała parę dni temu , że ma już inną i jest szczęśliwie zakochany . Oczywiście sam mi tego nie powiedział , ale od czego ma się '' życzliwych znajomych '' . jestem w Anglii miesiąc ale od środy jak doszedł do mnie ten news jestem na skraju ciężkiego załamania sad Było mi bardzo ciężko , nie potrafiłam się pozbierać ale to mnie zabiło. Jestem jak żywe zwłoki , nie potrafię jeść , spać . Miałam przyjechać do Polski w grudniu do rodziny ale boję się , że go z nią spotkam . W ogóle nie wyobrażam sobie tego widoku , szczęśliwa zakochana para a ja w totalnym dołku psychicznym z różnymi głupimi myślami sad Nie wiem jak długo dam jeszcze radę.....

8

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Poradzisz sobie, byłam w miejscu jeszcze gorszym, drugi rok mija. Podarował mi piekło i cierpienie, gdy ja wyłam nocami i brałam leki, leczyłam się u psychiatry, on już był szczęśliwy z inną i młodszą...zaczęłam biegać, pracować jak wół, chodzić na siłownię, schudłam 8 kilo. były dni,że chciałam,żeby mnie zakopali...dzisiaj jest lepiej, już nie płaczę, nie planuję, nie wspominam, nie gdybam...ale do konca życia nie zapomnę.

9

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Echh...co to się dzieje...gdzie się podziala ta pradziwa miłość.
Zdrada, odrzucenie przez kogoś kto obiecywał to wielka krzywda i ból i blizny, które zostaną z nami do końca...tu tylko czas pomoże.
Sama przechodziłam przez to 11 lat temu i teraz i już więcej nie chce, nie mam zamiaru znów przechodzić przez takie piekło. Mam dwie córki , które są dla mnie najważniejsze.
Dziewczyny...będzie dobrze...musi być, raz się żyje i nie wypłakujmy oczu na takich dupków

10

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Ech, jestem w tym samym miejscu....Az ciezko mi sobie poradzic, naprawdę. Jestem załamana

11

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Zuzka, jeśli on się odkochał i odszedł, to już nie wróci, nie da się tego wskrzesić, przykro mi...może za kilkanascie lat się spotkacie i będziecie dobrymi znajomymi, ale czy ty wtedy będziesz tego chciała? Dasz radę, wierz mi, nie takie rzeczy człowiek wytrzyma...zajmij czas, ćwicz, sprzątaj, biegaj, idż do kina, cokolwiek. Wyrzuć wszystko co się z nim kojarzy, nie podgladaj go i nie kontaktuj się. Najlepszy sposób, to uciąć. Nie chciał cię, więc to nie TEN. Jesteś w Anglii, to piękny kraj, wiele możliwości, korzystaj smile

12

Odp: tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Ona to pisała ponad 5 lat temu. smile Nie przeczyta już tego, co jej piszecie.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » tesknota , rozpacz , cierpienie po rozstaniu :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016