Czy mozna kochac dwoch mezczyzn...?? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-11-07 17:19:31

onyx
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-11-07
Posty: 6

Czy mozna kochac dwoch mezczyzn...??

Wow!!dluga jest moja historia ale postaram sie streszczac.Poznalam Marka(7 lat mlodszy,ja 55 ale prawie bez zmarszczek,szczupla, mowia ze ladna i dziewczeca) na randkach internetowych,powiedzial ze nie uklada mu sie z zona od 6 lat i jest w seperacji-uwierzylam!! zaczelismy sie spotykac,w ciagu tygodnia,czasami w weekendy,pozniej czasami zostawal na noc, rano wychodzil tlumaczac ze musi zajmowac sie 10 letnim synem.Pierwsze swieta,rano zyczenia i prezent,pozniej tylko telefony,pierwszy Sylwester telefon z zyczeniami.Kiedy zapytalam po dwoch miesiacach jaka naprawde jest jego sytuacja rodzinna,powiedzial ze zona go prosila aby jeszcze byli razem do komunii syna.Musze przyznac ze pierwszy raz bylam ta druga(no bo jak mozna nazwac taka sytuacje) i stwierdzialam ze do konca nie powiedzial mi prawdy,zadzwonilam do niego i powiedzialam mu to ze nie odpowiada mi mi rol" tej drugiej "i chce zakonczyc nasza znajomosc,na co on odpwiedzial ze mozemy zostac przyjaciolmi....!!!!bylam z mim ponad rok,poznalam jego syna,znajomych(bardzo dodrze o nim mowili) razem wyjezdzalismy na narty,chodzilismy na plywalnie,... etd.Ach,jaki to byl okropny czas,chodzilam i plakalam!!! Nie wiem czy jestem "poukladana osoba",ale stwierdzilam ze nie moge sie zalamac, ze musze byc silna,placz mi nic nie pomoze,wiec pomyslalam ze na nieszczesliwa milosc jest najlepsza nowa milosc.I tak poznalam Wladka mojego rowiesnika,wysportowany,mozna powiedziec takiego mezczyne z klasa,jak sie pozniej zorientowalam z bagazem doswiadczen osobistych(jego ex znalazla sobie kochanka i wsadzila go do wiezienia za rzekoma napasc na nia ,widzialam dokumenty sadowe i wiem ze jest scigana za przestepstwa karno-skarbowe,zaznaczam ze nie mieszkamy w Polsce).Ta znajomosc byla dla mnie ukojeniem(Marek zadzwonil po miesiacu,),3 spotkanie to kolacja gdzie poznalam jego 2 synow.Wlodek potrafil oczarowac: zawsze pieknie nakryty stol,potrafil" z niczego "upichcic cos pysznego,sniadania do lozka,kapiel przy swiecach, wyjazdy na motorze,no i wspanialy sex zawsze kiedy chcialam,zawsze wtuleni w siebie(jestem straszna romantyczka)poznalam rowniez jego znajomych, ale z czasem zorientowalam sie ze ma tez i wady(wiem ze kazdy je ma ja tez mam!!! )pracocholik,roztrzepany(sorry, chyba tak sie to pisze)a przy tym zauwazylam ze czasami placze sie w mowieniu prawdy i te wieczne telefony od kobiet(jest jubilerem) ale czy klientka zostawiajaca message mowi" pa Wladku "takim glosem jakby go chciala posiasc!!!Wigile spedzamy  ,pierwszy dzien z jego synami ,bylam w kuchni i na jego komorce wyswietlil sie sms od kobiety o tym samym imieniu blabla.. tesknie!!!poprosilam o wytlumaczenie,poniewaz mamy takie same komorki a ona byla w moim urzadzeniu zasilajacym(ach jestem takim jak to mowie tlukiem elektronicznym i nie pamietam jak to sie nazywa,bo jestam tam wszystko radio..itd) wiec powiedzial mi ze ta wiadomosc to byla do mnie,i tu nie uwierzylam,potem Nowy Rok a on ze wyjezdza na narty z synami.ja wsiadlam w samolot i pojechalam do znajomych, 2 godziny przed NR sms od niego z goracymi zyczeniami, po powrocie zadzwonilam aby przywiozl mi wszystkie moje rzeczy.Nie mieszkalismy razem,ale mialam klucze od jego domu bywalam tam czesto,nigdy nie spalam jak byli jego synowie,to byla nasza umowa.Po pol roku spotkalismy sie i powiedzial mi ze mnie kocha(zawsze mi powtarzal ze nigdy sie nie otworzy przed mna do konca).Brakuje miejsca aby opisac co dalej,aktualnie jestem od 2 lat z Markiem,domator spokojny,ale brak mu zdecydowania,czasami uparty,oschly jesli chodzi o okazywanie uczuc przeciwienstwo Wladka(mam z nim czasami kontakt i ciagle o nim mysle) Zdaje sobie sprawe ze z Markiem mam spokoj ,prawie finansuje wszystko(ja tez nie zarabiam zle) ale czy to jest wszystko czego kobieta chcialaby oczekiwac od zycia..????pieniadze to nie wszystko,pragne chciazby(widzicie jak sie naginam)troche ciepla, uczucia na codzien,milego slowa ..CZY PRAGNE TAK DUZO !!!MIMO WSZYSTKIEGO CO MI SIE PRZYTRAFILO KOCHAM ICH OBU,ACH MOZE JESTEM STUKNIETA!! Mysle ze, ile jest wolnych kobiet na swiecie tak  wiele jest roznych ich historii!! Pozdrawiam Was mile Panie i zycze wam wiecej szczescie anizeli mi sie przytrafilo !!!

Offline

 

#2 2011-11-07 18:41:21

soniqueee222
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2010-05-11
Posty: 567

Re: Czy mozna kochac dwoch mezczyzn...??

Witam, powiem tak, wydaje mi się, że nie można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie. Czyżby była Pani kolejną kobietą uzależnioną od faceta? Czy wyobraża sobie P. życie bez jednego i drugiego?


W moim życiu nie ma miejsca na miłość. big_smile

Offline

 

#3 2011-11-07 19:10:24

K_r_o
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-07-23
Posty: 874

Re: Czy mozna kochac dwoch mezczyzn...??

A ja uważam,że można kochać dwóch mężczyzn naraz....kocha się za nic,ale miłość może być różna i różnie może być okazywana.Myślę,że autorka byłaby najbardziej usatysfakcjonwana,gdyby można było połączyć dwóch panów w jeden "egzemplarz"....ale niestety tak się nie da.Niemniej jednak życzę dużo szczęscia i trafnych wyborów.
Pozdrawiam serdecznie !


"Nie bój się powolności, ale bezruchu."
rozum smile + serce smile

Offline

 

#4 2011-11-07 22:03:09

ania19900
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-11-07
Posty: 47

Re: Czy mozna kochac dwoch mezczyzn...??

Witam.

Moim zdaniem jest mozliwe, aby kochac dwuch mezczyzn naraz, bo sama mialam taka sytuacje.
Niestety ciezko z niej wybrnac. Kazda milosc jest inna.. Tzreba wybrac ta blizsza sercu wink

Powodzenia zycze:)

Offline

 

#5 2011-11-07 22:47:19

onyx
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-11-07
Posty: 6

Re: Czy mozna kochac dwoch mezczyzn...??

Nie ,nie jestem uzalezniona ani od pierwszego ani od drugiego(przeciez potrafilam zerwac znajomosc i nie dzwonic),nie szukam idealnej milosci ,zwiazku, bo uwazam ze takich nie ma !!!wiem ze nie mozna polaczyc zalet jednego i drugiego ale jest to niewytlumaczalna i  niezrozumiana(mimo wieku)sytuacja w moim zyciu, lataja mi motyle w brzuchu do obydwoch.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013